Unia

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Unia

Post autor: JOZEF1949 »

Unia!!

Unia tu ,Unia tam,
Jeden wielki wspólny kram.
A za ladą Niemiec z Frankiem,
Nucą z cicha kołysankę:
Skończyły się czasy sielskie,
Nadciągają już diabelskie.
Belzebuba mamy zgodę,
Na piekielną od dziś modę.

Nucą z cicha,coraz głośniej,
A w około coraz sprośniej..
Kunegundy na poświacie,
Na ulicy ,w Sejmie ,chacie,
Wyśpiewują piekła trele,
Wiedząc o nim nic -nie wiele.
Na zboczonym wrażym haśle,
Czy na jawie-może na śnie?

Po francuskiej rewolucji,
Pro piekielne pieśnie nuci.
Na paradach z pedałami,
Zboczeńcami,dewiantami.
Chcą porazić i zarazić,
Łeb w moralność świata wrazić,
A lewica wciąż w ich blasku,
W własnych sidłach lub potrzasku.

Józef Bieniecki
JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Dwór -Polskie dożynki.

Post autor: JOZEF1949 »

Dwór - Polskie dożynki

Powstajesz chlebie z serca gorąca,
A w tobie życia , kropelka słońca,
I ciężkiej pracy rąk,
Matczyne ciepło, pól i łąk,
I deszczu ,gdy Bóg nie poskąpi,
Bo matką twoją pola, łąki.
Z ziemi matczynej ssiesz,
A mleko jej, to deszcz.

Nim z wielu ziaren się urodzisz,
Choć wielu nie wie skąd pochodzisz.
Pod strzechą stodół śniesz,
Ty o nas wszystko wiesz.
A kiedy przyjdzie twoje święto,
Uczczą czas w którym ciebie zżęto.
Od wieków zna go lud,
I swój rolniczy trud.
Kiedyś cię zwano wprost obrzynki,
Poprzez okrężne, wieniec, zrzynki.
Był czas też zwany i wyżynek,
Współcześnie świat dożynek.
Witają wieńce dożynkowe,
To było Święto Narodowe.
Z bogactwa polskich pól,
Od mórz, po szczyty gór.

Z kiści czerwonej jarzębiny,
I kwiatów pięknych, jak dziewczyny,
I złotych kłosów zbóż,
Z owoców , dzikich róż.
Dano ci piękne imię - Plonu,
I grywa ci muzyka dzwonu.
We śpiewie "Plon niesiemy plon",
Ze wszystkich niesie stron.
Na rękach głowie, tak wysoko,
Wzniosła z żeńcami, ku obłokom.
Panna wybrana z stu,
Dziękując Stwórcy - tu.
Odświętnie orszak szedł ubrany,
Polnymi, kwiatem przybierany.
Kosy i sierpy niósł,
Przy którym pięknie wzrósł.

Wieniec wniesiono do kościoła,
A lud z prośbami w pieśniach wołał.
By chojność Pana sławić,
By zechciał błogosławić.
Tu poświęcony w dziękczynieniu,
Jak panna młoda, w poślubieniu.
W orszaku był na przedzie,
Weselne żniwo wiedzie.
Niesiony bywał zaś do dworu,
A towarzyszył mu śpiew horu.
Dożynek gospodarza,
I echem się powtarzał.
Pieśni o trudzie, i o plonie,
Z prośbami by Bóg miał w obronie.
O przyszłe urodzaje,
Uświęcał w nas zwyczaje.

Życzenia przyszłych dobrych zbiorów,
Za trud i znój żniw, by pan dworu,
Na sposób delikatny,
W gościnie był dostatni.
I zabawiano się do rana,
A uczta była rozśpiewana.
Gdy świt kolejny witał,
Dzień znowu nowe czytał.

W przeszłości również umieszczano,
Aby je w zdrowiu wychowano.
Na wieńcu wprost, zwierzęta,
Gdyż będzie z nich poczęta.
Wieniec w stodole rok spoczywał,
Do siego roku w niej dożywa,
Życząc by zbiory szczodre były,
Bogactwa ludzi pomnożyły.
Korona z wieńca, szczerozłota,
Sypała szczodrze w stodół wrota,
Zmieszana razem z siewnym miarkę,
Świeciła złotym ziarnkiem.

Józef Bieniecki
JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Czsomierz

Post autor: JOZEF1949 »

Czsomierz.

Choć skłóceni czasem miarą,
Bo wskazania nie jednakie.
Trzeba przyznać wszem zegarom,
Iż kierują czasu znakiem.

Biją równo i przemiennie,
Różne w ich hierarchi szczeble.
Odliczają go niezmiennie,
Dzwon,kuranty-dudnią werble.

Choć zmęczony nieraz życiem,
Zatrzymany w wiecznym pędzie.
Przypomina nam niezbicie,
Że wciąż gotów ,na urzędzie.

Tu staruszek,tam młodzieniec,
Znają wartość swojej miary.
Tu słoneczny, tam odmieniec,
Czasomierze to -zegary.

W ich rodzinie zawsze wielu,
Jednakowo serca biją.
Podążaja wciąż do celu,
Bo choć wielu-są rodziną.

Gdy niezgoda na początku,
Biją równo,bez wyjątku.
Chociaż serc ich wiele bije,
W zgodzie każdy wiecznie żyje.

Józef Bieniecki
ODPOWIEDZ