Zdrajcy narodowi.
Wy,którzy posła cieszycie mandatem,
Kneblem wyborcom zamykacie usta.
Suwerenności dziś jesteście katem,
A arogancji was zjada rozpusta.
Idiotów zmowa w politycznym tyglu,
Totalitarnym zarażacie trądem.
Zamiast żałoby,zachciewa się figlów,
I targowicką pokazali mordę.
W radosnym pędzie,w niewoli ramiona,
Naród oddacie pod Niemca buciory.
Wasze sumienie niech nigdy nie skona,
Bóg Miłosierny nie ulży wam w doli.
W masońskiej służbie,w bagnie ateizmu,
Wy na kolanach i w zdrajcy koronie.
Obłudy ,kłamstwa,w objęciach cynizmu,
Docześnie siedzisz na haniebnym tronie.
Ja z serca życzę,co wam się należy,
Niech wam Bóg wiary nigdy nie odświeży.
Przez was nasz Naród poniesie ofiary,
Byście doznali całowiecznej kary.
Józef Bieniecki