Na płaszczu nocy.
Na płaszczu nocy sadzy cień,
Gdyby nie gwiazdek krocie.
Nieba poświatą spływa zeń,
Upiętych kwiatów w złocie.
A cisza nuci pieśni snu,
Głęboko w sercu marzeń.
Wonieje boski zapach bzu,
Odurza bukiet wrażeń.
Pośród wszechświata ,mały cud,
Bo zechciał to i widzi.
I duszy czystej ,piękna głód,
A z piękna jej nie szydzi.
Zakwitł maleńki nocy kwiat,
W księżyca świetle błyska.
I każe wierzyć w piękny świat,
Iż dobroć jemu bliska.
Gdy pocałunkiem rosy wstał,
Pomnożył cud stworzenia.
Szeptem na liściach drzewa grał,
Swą pieśń-do zobaczenia.
I w cudzie nieba odszedł gdzieś,
Gdy pierwsze gwiazdy bledły.
A wiatr znów śpiewał ranną pieśń,
Aż liście nie owiędły.
Józef Bieniecki