Alchemia Almaga.

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
almagus
Posty: 3354
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Alchemia Almaga.

Post autor: almagus » śr wrz 25, 2019 9:27 am

Tym co jeszcze Ziemi potrzeba nieba i paragrafy odnaleźć trzeba.
Tak specjalnie dla takich, wiadomość, że było inaczej, BEZBOŻNIE!

Kosmiczne przemiany i czasem trwamy.

Mydło wapniowe na skale.
Pracują centra aktywne.
Chemia przebiega ospale.
Rozcieńczenie przeciwne.

Ale ogrzana woda.
Z minerałów przepływu.
Zawsze powłoce doda.
Wiatry dorzucą pyłu.

Narasta sobie podobne.
I tworzy stromatolity.
Staje się bardziej odporne.
Proces przetrwaj odkryty.

Energii wymaga trwanie.
Osady mąci fala.
Być dłużej niż wymieszanie.
Polimer organizm scala.

Miliardy lat i Słońce.
Wszechświata kombinacji.
Zanim powstanie w błonce.
Świat życia kompilacji.

Od dobrego i złego.
Inteligencja z przekazu.
Człowiek powstał dlatego.
Z widzeniem raju obrazu.

2019-09-25 almagus

almagus
Posty: 3354
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Alchemia Almaga.

Post autor: almagus » sob paź 12, 2019 4:41 am

Bo Ziemia się zmienia.

Ze wzrostem temperatury.
Reakcje biegną szybciej.
To przebudowa natury.
Ciepła przybywa obficiej.

Dwutlenek węgla wydechów.
Węgla zasobów spasanie.
Gleby wypala do piachów.
I metan w oceanie.

Lecz „zakwitają” glony.
Spadają martwe deszcze.
Człowiek jest zatopiony.
Wymiera co większe jeszcze.

Ponad temperaturę ciała.
Średnia globalna ogrzania.
Przemiana się dokonała.
Na skutek utleniania.

Bo szybciej się starzeje.
Groźniejsze są choroby.
Tu sucho, a tam leje.
I gorzej chłoną wody.

Ratuje świat opadanie.
Osady są izolacją.
Co na dnie pozostanie.
Z węglowodorów formacją.

Powraca zlodowacenie.
Ale działają wulkany.
Dwutlenek dogrzewa ziemie.
Pełne ryb oceany.

Przetrwał homo erectus.
By zostać homo sapie.
Przetrwa również kaktus.
Może się człowiek załapie?

2019-10-12 almagus

almagus
Posty: 3354
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Alchemia Almaga.

Post autor: almagus » sob paź 19, 2019 6:07 am

Proszę forum o pilnowanie hasła.

Pochyla się świata widzenie i nie pomaga wodą święcenie.

Kulminacja i upadek, dominacja i kop w zadek.

Wody organizm łakomy.
Kosmosu oka globu.
Bozony łapią atomy.
Przystosowania, sposobu.

Nauczy się jedna komórka.
Konkretnie podwójna spirala.
Dla ewolucji laurka.
Resztę udoskonala.

Wodoru, węgla atomy.
Istotne również azotu.
Organizm wiedzy łakomy.
Jak uniknąć kłopotu.

Ale jest pewne ale.
Ze wzrostem temperatury.
Nielicznym doskonale.
Wymieranie struktury.

Ciepło jakby lustro.
Informację odsyła.
Robi się raczej pusto.
I nie pomaga Maryja.

2019-10-19 almagus

almagus
Posty: 3354
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Alchemia Almaga.

Post autor: almagus » pn paź 21, 2019 6:08 am

Przystanąłem z tym narodem, ale zawsze idę przodem.

Diamentu szukam pod nogą. Z wygasłego słoneczka.
Przecież tu leżeć mogą. Kiedyś płynęła tu rzeczka.
Strumyki pozbierały. Jak samorodki złota.
Mój zbiór jest taki mały. Dlatego duża ochota.
Z wynalazków nic nie ma. Kraj buduje kościoły.
Postęp zamknięty temat. A oszust kryształowy.
Zbiór zaczynam od zera. Mogę liczyć na siebie.
Obietnice pozera. Ukradł, bo był w potrzebie.
Los może wynagrodzi. Te nadziei porażki.
Po rozwoju się chodzi. Te przeszłości obrazki.
Stromatolity życia. Fotosynteza tlenu.
W miliardy lat odkrycia. I droga do Edenu.
Powierzchnia kalcytu z rdzą. Ziemia czyni marmury.
Bo pierwsze sinice są. Tworzą takie struktury.
Żelazo wypada w wodzie. Poznasz rudy darniowe.
Widać strumyka grodzie. Głazy polodowcowe.
Za wierzchołkiem wulkanu. Osady aż z Gondwany.
Stromatolity oceanu. Hominid przyplątany.
Miliardy rozwoju życia. Ludzi różnorodności.
Homo erectus przybycia. I sapiens pobożności.
Diament nie znaleziony. Może wiedza diamentem.
Inaczej wynagrodzony. Bo znalezisko świętem.
Pięściaki, noże kamienne. Po okopy powstańców.
Figurka, groty plemienne. Krzyże bitew skazańców.
Pod Górą Świętej Anny. Pod ciemnym amfiteatrem.
Świat zmiennie nieustanny. Wykopalisk teatrem.
Nie każdemu pasuje. Szczególnie kreacjonistom.
O Polskę się wojuje. Bo ulegnie faszystom!
A diament czeka w ziemi, lub w dobrych wynalazkach.
Może się kiedyś zmieni. Bezmyślność na obrazkach.
Dinopark w Krasiejowie. Kotlarnia przedlodowcowa.
Zalane nie odpowie. Opolszczyzna dziejowa.

2019-10-21 almagus


Nie kupicie kapiszony, Ślązak w kałuży zdradzony!
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ty-to.html

almagus
Posty: 3354
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Alchemia Almaga.

Post autor: almagus » czw paź 24, 2019 6:42 am

Co do jednego zgoda, wieczność zawsze jest młoda.

Nasze atomy się nie starzeją
Raczej tak ma wiązanie.
Struktury nie młodnieją.
Choć wszystko ulega wymianie.

Wymiana gorsza, lepsza.
Po kres życia naszego.
Kogo nauka większa.
Żyje lub do niczego.

Strukturę i wiązanie.
Dopływ energii rozprasza.
Twarde promieniowanie.
Marna cielesność nasza.

Twierdzą, że telomery.
Nam dają siedem żyć.
Brak wiedzy jest nieszczery.
INACZEJ TO MUSI BYĆ.

Za strukturę bozony.
Za syntezę enzymy.
DNA naznaczony.
Kiedy my potrafimy?

Zbyt duża grawitacja.
Nieważkość niszczy kość.
Do grobu cała nacja.
I tymczasowa ludzkość.

2019-10-24 almagus

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... godne.html
Żeby takie wiedzy duuuupy, parafialni i przygłupy.
Taki naród oświecony, płaska Ziemia jest z ambony!

almagus
Posty: 3354
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Alchemia Almaga.

Post autor: almagus » pt lis 22, 2019 5:02 am

WARANY!

Jadu ślina i padlina.

Boski ugryziony baran.
Upustu krwi owieczka.
Religia łapie jak waran.
Ta jadowita cieczka.

Nieodwracalny upływ czasu.
Obiecywana wieczność.
Z bogami wyszli z lasu.
Od urodzaju zależność.

Przeczy co rzeczywiste.
Ewolucja zaradna.
Tracone przez nieczyste.
Ta intuicja stadna.

Zapaść religii zwija.
Cywilizacji przestrzenie.
Zguba jałowa niczyja.
Bez wody i nawożenie.

Czy tak całkiem bez życia?
Przykryta zielonym słońca.
Czekana na deszcz pożycia.
Piasek pustyni bez końca?

Lecz grawitacja czarna.
Społecznego rozwoju.
Ma przekaz złego ziarna.
Zakłócenia spokoju.

Stagnacja co tłumaczy.
Bóg chciał i z jego woli.
Widzenia świata partaczy.
Ocalić się, nie pozwoli.

Nieuważny, pobożny.
Któremu wszechświat niebem.
Religia kierunek zdrożny.
Opłatek jemu chlebem.

Zjadacze i oglądacze.
Braku własnej refleksji.
Waranów podgryzacze.
Padliną takiej lekcji.

2019-11-21 almagus

almagus
Posty: 3354
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Alchemia Almaga.

Post autor: almagus » czw gru 05, 2019 11:08 am

Przez mniemanologię taką przyszłość sobie robię.

Dobrem naszym ciekła woda.
Lecz kiedy ciepła się doda.
Obieg wody będzie inny.
Z atmosfery intensywny.
Będzie wzrastał poziom tlenu.
Ditlenek węgla z czarnoziemu.
Podgrzane wody wszechoceanu.
Zasoby uwolnią metanu.
Gorąc chmurnego cienia.
Znacznie nagrzała się Ziemia.
Glony mają się świetnie.
I ekosystem krzepnie.
Ląd przez ulewy spłukany.
Intensywniejsze wulkany.
I stwory jednokomórkowe.
Życie poczęły nowe.
Altruizmu nie mamy.
Na Ziemi zaszły zmiany.
Odwet za dominację.
Na nowo konglomerację.
Odnowa z extremofili.
Do raju grzeszni przybyli.

2019-12-05 almagus

http://next.gazeta.pl/next/7,172392,254 ... lacje.html

almagus
Posty: 3354
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Alchemia Almaga.

Post autor: almagus » pt gru 06, 2019 10:27 am

Woda święcona tego nie dokona!

Wersja bardziej optymistyczna.
Z wykorzystaniem neutronowej bomby.
Do redukcji śmieciarzy drastyczna.
I bożoekologicznej hekatomby.

Czynić należy z fizykochemią.
A nie na wiarę jakoś to będzie.
Inaczej piekło nam z Ziemią.
Głupie „zabrania się” w urzędzie.

Praca ze stratą energii cieplnej.
Panele do podczerwieni.
Oprócz z energii świetlnej.
I z kosmicznego do Ziemi.

Nocna strefa Dysona.
Przemieni szkodliwe na pracę.
Ziemia od ciepła nie kona.
Na prąd szkodliwe i stratę.

Czy użyć potrzeba tej bomby?
Czy bomba demograficzna?
Po seminarium głąby?
I klasa polityczna?

A z Polakiem jak z pętakiem!

2019-12-06 almagus

ODPOWIEDZ