gwiezdny pył

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
froke
Posty: 20
Rejestracja: pt kwie 29, 2016 12:12 pm

gwiezdny pył

Post autor: froke » czw maja 12, 2016 5:07 am

pomiędzy niebem a ziemią
jest przestrzeń która
odróżnia nas od istot
innego pokroju.
Nasze dążenia znaczone pragnieniem
wyzwala w nas moce
niezbędne do dzieła które
tworzyć nam przydzielono.

froke
Posty: 20
Rejestracja: pt kwie 29, 2016 12:12 pm

Nieme Wołanie

Post autor: froke » śr cze 08, 2016 1:25 pm

Pośród ciemności okalającej ściany,
migotał srebrny promyk księżyca,
spomiędzy chmur przeganianych wiatrem,
szukał smagając cieniami,
postać siedzącą na łóżku.
Twarz zasłonięta włosami,
na mocno wyciągniętej szyi,
z lekko pochyloną głową w stronę
z której dochodziły odgłosy,
szumu liści i kroków słabnących.
W głowie jakieś dziwne myśli,
nieokreślone uczucia pierś napełniały,
nie potrafiła zdać sobie sprawy,
co mogła lub utraciła.
Czegoś jej było żal i wstyd.

www.smashwords.com/books/view/508730

froke
Posty: 20
Rejestracja: pt kwie 29, 2016 12:12 pm

Po Robocie

Post autor: froke » czw cze 09, 2016 3:17 pm

W salonach ciszy,
na podścielonych snach odpoczywamy,
pochyleni w połowie,
a czyn nasz ogromny,
że obie ręce przepełniał,
przez nasze źrenice się toczy.
Minuty mijają
i czas pełznie wokół naszych oczu.


Spocząwszy na posłaniu z dłoni,
czekamy,
aż oddech zmęczenia nas ukoi
i poniesie w marzeniach,
aby nas położyć na rzęsach,
w kołysce dwóch powiek.

Przekład poezji Przybosia.

froke
Posty: 20
Rejestracja: pt kwie 29, 2016 12:12 pm

myśli ulotne

Post autor: froke » śr cze 22, 2016 10:23 am

wprawione w ruch
wieże się kołyszą
niebo takie błękitne
jest tylko ciszą

pamięć mała jak gwiazda
jak gwiazda nikła
jak bezskrzydłe anioły
uwiezione bez lotu.

https://www.smashwords.com/books/view/508730

froke
Posty: 20
Rejestracja: pt kwie 29, 2016 12:12 pm

Re: gwiezdny pył

Post autor: froke » śr mar 28, 2018 11:55 am

Na ugorze

Zaorał chłop pole, ziemniaków nasadził.
Usiadł na kamieniu i bełta obalił.
Duma tak nad losem, swym i swojej roli,
Panie Kaczyński, com ja ci uczynił,
że mój pierworodny na biedę skazany.
Pięćset i na niego, wezmę w dobrej wierze.

Może na jesieni, dobre będą plony.
Do kościoła chodzę, na tacę wykładam,
gdy głosować trzeba, poparcia nie szczędzę.
Babę poślę księdzu, gdy ten jest w potrzebie,
jestem dobry człowiek w każdej prawie mierze.

ODPOWIEDZ