OBOZ PRACY ..... Co Wy na to ?

Śmiech to zdrowie.
tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: OBOZ PRACY ..... Co Wy na to ?

Post autor: tusku » śr gru 09, 2009 5:55 pm

ok, dla odmiany tym razem uwierze bo zasady sa takie ze winny sie nigdy nie tlumaczyl do tej pory ani nie zaprzeczal... a przynajmniej ten jeden winny...

Fachurra
Posty: 100
Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:07 am

Re: OBOZ PRACY ..... Co Wy na to ?

Post autor: Fachurra » czw gru 10, 2009 10:17 am

OBOZ PRACY 26 ( 10.12.2009)
Juz wiem co to sa kraje skandynawskie . To te na polnocy Europy . Tam pojade , bo krajow zachodnioeuropejskich mam juz serdecznie dosc . Nie mam kasy na podroz . Pozyczyc tez mi nikt juz nie chce . Prawdziwych przyjaciol poznajmy w biedzie . Ale mam juz dobry pomysl . Musze wyjechac na pierwsza stacje benzynowa na autostradzie w kierunku polnocnym i zabrac sie okazja . Spakowalem walize i autobusem za miasto . Na stacji benzynowej pelno ciezarowek z przeroznymi rejestracjami . Szukam tych z PL . Jest kilka , wiec pytam kierowcow czy ktos jedzie do krajow skandynawskich . Jeden jedzie i jest sam , bez zmiennika , zabierze mnie . No to w droge , oby tym razem poszczescilo mi sie bardziej . Ten kierowca nazywa sie Maniek ,. Pochodzi wprawdzie z Krakowa , ale nie szkodzi jakos z nim wytrzymam . Jezdzi co tydzien przez Niemcy do Danii i wozi czesci do maszyn . Zarabia wprawdzie niewiele , ale ma w ciezarowce pare skrytek w ktorych przemyca ruskie papierochy i na tym robi druga pensje . To bylaby tez dobra robota dla mnie . Bez zadnych kierownikow i majstrow za plecami , spokojniutko za kierownica , co tydzien w domu u Kasi i zarobek tez niezly ( na tych fajkach ) .Obiecal ze zapyta swojego szefa czy nie potrzebuja kierowcy . Prawo jazdy na ciezarowki zrobilem jeszcze w wojsku . Wprawdzie jezdzilem przez wszystkie minione lata tylko od czasu do czasu traktorem sasiada , a czasem snopowiazalka , ale takiej wielkiej roznicy to chyba nie ma . Nie minelo 6 godzin i juz bylismy w tej Danii . Na pierwszy rzut oka to niewiele sie to tu rozni od Niemiec . Tez wszystko poukladane , posprzatane i ludzie gadaja jakims jezykiem , ktorego nie rozumiem . Kolega Manka pracuje tu w fabryce konserw rybnych . Manius zadzwonil do niego i powiedzial zeby mi pomogl znalezc robote . Dzis wieczorem spotkamy sie i pogadamy . Glupio troche bo nie mam ani grosza zeby kupic jakas buteleczke na przywitanie . Pozycze od Maniusia . Jakies dziwne te pieniadze , ani to euro ani dolary , - korony . O Jezu , jak to przeliczac ? Maniek mowi ze jedna korona to pol zlotowki . Ale wpadlem !!! To moze bede tu pracowal za jeszcze mniejsza kase jak w Polsce ? Za polowe ?!!! Maniek mnie uspokoil . Tych koron to oni tutaj zarabiaja dosyc duzo . Wiec ponoc sie jednak oplaci . Poczekaj krakusie , jak to jest nieprawda to ja cie znajde !! Wieczorem poszlismy do tego kumpla z fabryki ryb . Mieszka w szopie . Drewniana chalupa , troche ladniejsza od naszej stodoly , pomalowana na czerwono . Ale w srodku calkiem , calkiem .Cztery pokoje z kuchnia , a mieszka ich tutaj tylko czworka . Kumpel Manka z zona i jeszcze jedno malzenstwo . Wszyscy pracuja przy tych rybach . Powiedzieli ze rano moge pojechac z nimi do fabryki i zapytamy o robote . Opowiedzialem im o moich nieszczesliwych przejsciach w innych krajach . Bardzo mi wspolczuja . Podobno mozna tutaj sciagnac rodzine i korzystac z przeroznych swiadczen . To byloby fajne . Przyjedzie Kaska , dzieciaki , Mietek , Ziuta i jeszcze paru krewnych a te glupie Dunczyki beda nam placic . Coraz bardziej mi sie tu podoba . Chyba nareszcie znalazlem kraj moich marzen , gdzie zycie plynie lekko , latwo i przyjemnie .C.D.N. :)

Fachurra
Posty: 100
Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:07 am

Re: OBOZ PRACY ..... Co Wy na to ?

Post autor: Fachurra » wt gru 15, 2009 2:23 am

OBOZ PRACY 27 ( 16.12.2009)


Przenocowalem u znajomych Maniusia. Juz w myslach podzielilem moja rodzinke na te cztery pokoje . Okazuje sie ze ten dom jest jednak za maly . Chyba ze pozbedziemy sie Maniusiowych przyjaciol . Ale na razie musza pomoc mi znalezc robote i pozalatwiac sprawy . Pojechalem z nimi do tej fabryki konserw rybnych . Robota jest , ale najpierw musze miec zezwolenie na pobyt i prace . To sie zalatwia w komunie . Swojskie slowo . Przypominaja sie stare dobre czasy kiedy jako czlonek Z.M.S i O.H.P. staralem sie zaraz po wojsku o przyjecie do ZOMO zeby uczciwie pracowac. Potem Walesa zrobil przewrot , skonczylo sie dobre zycie i komuna i zaczal kapitalistyczny wyzysk czlowieka przez oszusta . A wiec ci Dunczycy maja tutaj jeszcze komune . To swietnie . Olek ( to jeden z tych u ktorych mieszkam ) pojdzie ze mna jutro do tej komuny i wszystko pozalatwia . Obiecalem im ze za to ze u nich mieszkam naprawie cieknacy prysznic i zepsuty piekarnik . Wprawdzie nie wiem jeszcze jak , ale na razie tylko obiecalem . Dowiedzialem sie jeszcze ze jesli troche tutaj popracuje to moge dostac calkiem niezly zasilek dla bezrobotnych . No nareszcie jakas mila perspektywa . Gdyby moja Kasia tez tu troche popracowala to mielibysmy dwa zasilki . I podobno mozna dostac doplate do czynszu za mieszkanie . Fajny kraj . Jedyny mankament ze trzeba troche popracowac . Bylismy w komunie , Olek wszystko pozalatwial , mam papiery i moge zaczac robote . W fabryce konserw dostalem bialy fartuch i biala czapeczke , wiec od razu kazalem jednemu kolesiowi zrobic mi zdjecie . Wysle do Polski i napisze ze jestem teraz lekarzem . Niech widza . Postawili mnie przy tasmie i kazali napychac kawalki ryb do blaszanych puszek . Wszystko ladnie tylko ta tasma tak zesuwa ze nie mam czasu napchac tych puszek do pelna . Korzystajac z okazji ze stojacy przy mnie z prawej strony , jakis ciemnoskory Arab czy Hindus odwrocil sie po nowa skrzynke ryb ,wcisnalem jedna puszke miedzy rolki pod tasma i tasma stanela . No prosze , juz jest przerwa . Mozna odpoczac po tych 10 minutach morderczej pracy . Musze sie dowiedziec ile dni trzeba przepracowac zeby dostac zasilek dla bezrobotnych . Ci co tu pracuja to jakies tepe dziwaki . Zamiast cieszyc sie ze tasma jest zepsuta i mozna odpoczywac to zaczeli wszyscy szukac przyczyny no i juz po chwili tasma ruszyla . Barany jedne . Sami sobie winni , ze daja sie wykorzystywac . Musze troche pozytywnie wplynac na tych nowych kolegow . C.D.N.

Fachurra
Posty: 100
Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:07 am

Re: OBOZ PRACY ..... Co Wy na to ?

Post autor: Fachurra » czw gru 17, 2009 6:34 am

OBOZ PRACY 28 (17.12.2009)


Kiepskie wiesci . Zeby dostac zasilek dla bezrobotnych , musialbym przepracowac w tym OBOZIE PRACY caly rok i jeszcze placic jakies skladki . Nic dziwnego ze maja tu bezrobocie . Gdyby dali kazdemu zasilek np. po przepracowaniu 3 dni to zwalnialyby sie miejsca pracy i zamiast bezrobocia bylby niedobor pracownikow. Tak proste rozwiazanie , a jeszcze nikt na to nie wpadl . Moze ja powinienem isc do polityki i pozmieniac te wszystkie niezyciowe prawa ? W fabryce konserw z pewnoscia nie pobede dlugo . Wiekszosc tych , ktorzy tam pracuja to postrzelency . Probowalem im tlumaczyc ze jesli tasma stanie 10 razy na godzine , to beda musieli zwolnic jej predkosc . Niektorzy wogole mnie nie rozumieja bo to albo jacys muzulmanie , albo Dunczycy , a tych paru Polakow co tu pracuja to juz chyba od tej zwariowanej roboty zajoba dostalo , bo nawet ze mna rozmawiac nie chca . Znowu wkapalem . Trzeba sie bedzie rozejrzec za lepsza robota . Moze na budowie , bo na tym sie przeciez najlepiej znam . W wiekszym miescie , niedaleko od nas jest podobno polski sklep w ktorym ludzie wywieszaja ogloszenia . Moze tam cos znajde . Swieta tuz tuz , a ja nie mam kasy zeby pojechac do domu . Ci u ktorych mieszkam , jada wszyscy . Zaproponowalem im ze zaopiekuje sie domem na czas ich nieobecnosci . Mam juz nawet pewien pomysl . Powiesze w tym polskim sklepie ogloszenie , ze mam pokoje do wynajecia na okres swiateczno-noworoczny . Przeciez do niektorych na pewno przyjada rodziny i znajomi , wiec moga u mnie zamieszkac . Za drobna oplata . Tak zrobilem . Juz po godzinie dzwoni telefon . Zglasza sie jakis koles ktorego dunscy oszusci wywalili z mieszkania wraz z trzema kolegami . Zz g-glosu bbbbardzo ssympatyczny ( z pewnoscia lubi wypic ) . Umowilismy sie ze od soboty moga sie wprowadzic ( wtedy moi wspolmieszkancy jada do Polski ) . A wiec jeden pokoj juz jest wynajety . Wezme po 100 koron od kazdego za nocleg : 20 dni po 400 to 8000 tysiecy . Zaplacic musza z gory , bo przeciez jeszcze tak dobrze ich nie znam . To tez bylby dobry interes - wynajac jakis dom , kasowac od komuny dodatek do czynszu i podnajmowac pokoje Polakom , najlepiej tym ktorzy wlasnie przyjechali do Danii . Moze za pare lat bedzie z tego siec hoteli w calej Europie ? Nazwe tez juz mam : " Fachilton Hotels " . Na razie musze wynajac jeszcze 3 pokoje . Zadzwonilem do tego kolesia , ktory wprowadza sie w sobote i obiecalem mu 10% rabatu jesli znajdzie mi jeszcze 10 - 15 gosci na pozostale pokoje . Zalatwi . Jest tu juz prawie 3 miesiace i zna kupe ludzi . Wielu szuka kwater . Przewaznie zostali oszukani przez pracodawcow albo wlascicieli mieszkan . Mam zrozumienie , bo tez juz wiele przeszedlem . C.D.N.

Fachurra
Posty: 100
Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:07 am

Re: OBOZ PRACY ..... Co Wy na to ?

Post autor: Fachurra » wt gru 22, 2009 4:37 am

OBOZ PRACY 29 ( 22.12.2009 )

Nie sadzilem ze praca jako menager hotelu moze byc tak wyczerpujaca . Przez ostatnie dni tyram jak szalony . Z pracy w fabryce konserw naturalnie zrezygnowalem . Przeciez nie bede pracowal za jamluzne skoro otwieraja sie przede mna takie perspektywy sukcesu . Jako pierwsze musialem zaraz po odjezdzie tych dotychczasowych wspolmieszkancow , przygotowac pokoje dla moich gosci . Wszystko co bylo w szafach powrzucalem do plastikowych workow i wynioslem do komorki na drewno . I tu mnie o malo krew nie zalala . W kacie mala kupka drewna . Te chamy zbuntowane wyjechaly do Polski i nie kupily nawet wystarczajacej ilosci opalu zeby ogrzac ten ich dom . Zostawili mi kartke z telefonem jakiegos handlarza , ale ten nie chce dac na kredyt . Na szczescie w ogrodzie rosnie kilka drzew ,a w komorce lezy pila , wiec jakos przejdziemy ta ciezka zime . Potem kupilem zeszyt w ktorym bede zapisywal nazwiska gosci i ile musza zaplacic . W koncu musi panowac porzadek w ksiegowosci . Pierwsi juz sa . Wybrali najwiekszy pokoj . Dostawilismy dwa lozka z innego pokoju . W komorce widzialem jeszcze kilka poskladanych lezakow . Te dostana ci ktorzy przyjda jako ostatni . Pierwsi goscie to Bolo i jego trzej kumple . Sa w Dani juz prawie trzy miesiace i pracowali juz w piekarni, lakierni , slusarni , na kilku budowach , w myjni samochodowej , w sklepie meblowym no i w kilku jeszcze innych "firmach" , rowniez w fabryce koserw ktora i ja poznalem . Wszedzie to samo - glodowe zarobki , praca ponad ludzkie sily , niemalze niewolnictwo. Jednym slowem - OBOZ PRACY . Jedyny problem to ten ze nie maja kasy zeby zaplacic z gory za pokoj . Dali 200 koron zadatku . Reszte przyniosa w przyszlym tagodniu jak dostana zalegle pensje od bylych pracodawcow . Ale przyniesli pare butelek swiatecznej wodki wiec nie moge byc na nich zly . Bolo powiedzial ze zalatwil jeszcze kilku innych gosci . Nastepni dwaj przyjechali autem . Na polskich blachach . Powiedzieli ze musza to auto schowac za domem , wiec zdemontowalismy kawalek plotu ( bedzie czym palic ) . Sa tu dopiero od kilku dni . Mowia ze handluja trawa , sniegiem i amifitamna czy amatafimina , no w kazdym razie czyms tam jeszcze . I ze interes dobrze idzie . Zaplacili z gory za 2 tygodnie , a wiec mowia prawde . Jak to mozna zrobic forse na handlu trawa w zimie i sniegiem , ktorego wszedzie leza cale zaspy ? Zapytam pozniej , na razie wazne ze zaplacili . Sa tez dwie kobitki Lola i Angelina. Te zglosily sie na ogloszenie agencji towarzyskiej , a jak przyjechaly to ich nie przyjeli do pracy bo nie maja zebow . A po co w tej branzy zeby ? Chyba nawet lepiej jak ich nie maja . Obydwie lubieja towarzystwo , wiec szykuja sie fajne swieta . Forsy tez na razie nie maja , ale obiecaly ze jakos to zalatwimy wiec wzialem je na moj pokoj . Tam mozemy spokojnie omawiac program zblizajacych sie swiat i Sylwestra. Mam jeszcze kilka wolnych miejsc . Moze znacie kogos kto chcialby spedzic swieta w cieplej , rodzinnej atmosferze ? Teraz potrzebna jest choinka . Widzialem przed jednym domem taka fajna juz z lampkami . Ta przyniesiemy z Bolem dzis w nocy ( jako niespodzianke dla pozostalych lokatorow ). Pare domow dalej widzialem tez staw z karpiami . Jakies dziwne te karpie - roznokolorowe , ale karpie . Wiec przyniesiemy tez rybke zeby niczego nie zabraklo na wigilijnym stole . C.d.n. :)

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7187
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: OBOZ PRACY ..... Co Wy na to ?

Post autor: pomorzak » wt gru 22, 2009 5:05 am

Fachura
jestes niesamowity i pozwolilem sobie twoj "Oboz Pracy" rozeslac znajomym.

pozdrowienia :D

Fachurra
Posty: 100
Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:07 am

Re: OBOZ PRACY ..... Co Wy na to ?

Post autor: Fachurra » śr gru 23, 2009 9:27 am

OBOZ PRACY 30 ( 23.12.2009 )

Poszlismy z Bolem uzbrojeni w pile i siekierke , wczoraj , poznym wieczorem po ta upatrzona choinke i po karpie . Z choinka nie bylo problemow , pominawszy te ze Bola prad potrzepal jak przecinal kabel do lampek . Ale z rybami bylo troche bardziej dramatycznie . Jak przelezlismy przez plot to zapalil sie jakis reflektor . To my w nogi . Odczekalismy pare minut , swiatlo zgaslo , wiec my znowu przez plot , a ta cholerna lampa znowu sie zapala . Wiec skakalismy przez ten plot chyba z 30 razy tam i nazad , az Bolo wpadl na mysl ze to chyba jakis automat zapala ta lampe . Inteligentny facet z tego Bola , a wcale na to nie wyglada . Na szczescie reflektor nie wisial za wysoko wiec przylozylem mu siekierka i zgasl . Stawek zamarzl . Wiec trzeba bylo zrobic przereble . A potem juz tylko wyciagac rybki z wody i do worka . Wylowilismy chyba wszystkie . Bedzie staropolska biesiada !!! Co za radosc byla w domu jak postawilismy choinke w salonie . Inni napalili juz w kominku . Ciekawe skad oni wzieli tyle pomalowanych na czerwono desek? Niewazne skad , wazne ze jest cieplo i przytulnie . Na stole kilka flaszeczek . Jakos na razie wcale mi nie jest teskno za domem i Kaska . To pewnie zasluga mieszkajacych z nami dziewczat . Sa bardzo opiekuncze . Przekazalem im karpie , bo o sprawy kulinarne to baby sie musza troszczyc . Tez sie zdziwily ze te karpie takie kolorowe : zolte , czerwone a niektore laciate . Lola sie martwi czy te ryby nie maja jakiejs siwnskiej grypy albo aidsa . Bzdura . To po prostu taka dunska odmiana , zreszta jak sie je ugotuje i usmazy to wszystkie bakterie zgina , a wiec nie ma problemu . Lola i Angelina mieszkaja w moim pokoju . Ci inni tez by chcieli troche z nimi pobaraszkowac . Prosze bardzo - pol godziny za 200 koron z Lola , a za 250 z Angelina ( ta druga ma mniej zebow ) . To sie nazywa marketing . Tej kasy oczywiscie nie biora dziewczyny za swoje uslugi , tylko ja za udostepnienie pokoju . Gdzies wyczytalem ze w Danii nie wolno panienkom placic za takie uslugi . Przeciez nie mozemy lamac prawa kraju , ktory tak goscinnie nas przyjmuje . Dzis wczesnie rano , gdzies okolo 12.oo , dzwonek do drzwi . Moze to Swiety Mikolaj !!!! Ale dlaczego tak wczesnie ? Otwieram , a tu stoi jakichs dwoch listonoszy albo kolejarzy w mundurkach . Wiec pytam kulturalnie i uprzejmie : "czego ?" .I dopiero w tym momencie zauwazylem za nimi auto z napisem - Politi . O , to chyba policja . Zawolalem jednego z tych handlarzy trawa , ktory rozumie po dunsku . Policjanci chca wiedziec czy nie zaobserwowalismy w nocy czegos podejrzanego w dzielnicy , bo jakiemus sasiadowi skradziono bardzo wartosciowe koje . Co to sa koje ? Moze lozka ? Co to za czasy , ze zlodzieje nawet lozka potrafia ukrasc . Powiedzialem ze nic nie zaobserwowalismy , ale gdybysmy cos zaobserwowali to oczywiscie zglosimy . Podziekowalem jeszcze policjantom za ostrzezenie . Trzeba bedzie na noc zamykac okna i drzwi na cztery spusty . Zeby nam czegos ci zlodzieje nie ukradli . Co to za czasy . Wszedzie jacys nieuczciwi ludzie przed ktorymi trzeba miec sie na bacznosci .C.d.n. :roll:

Fachurra
Posty: 100
Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:07 am

Re: OBOZ PRACY ..... Co Wy na to ?

Post autor: Fachurra » czw gru 24, 2009 3:43 am

Drodzy oszukani , wykolowani , wyrolowani , oklamani , wymanewrowani , przekreceni , naciagnieci , wystrychnieci , okradzeni , ograbieni , poszkodowani , pokrzywdzeni i wszyscy inni nieszczesliwi fachowcy !!
Zycze Wam milego spedzenia Swiat w gronie rodzin i przyjaciol . Zapomnijcie przez tych kilka dni o wszystkich nieszczesciach jakie Was spotkaly i cieszcie sie ze macie zastawiony stol i dach nad glowa ( jesli macie ) . Pamietajcie ze nigdy nie jest tak zle zeby gorzej byc nie moglo i ze nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo . Miejcie oczy i uszy otwarte i strzezcie sie oszustow , ktorzy sa wszedzie . Sprawdzcie czy Swiety Mikolaj ma prawdziwa brode !!! Jesli jest przyczepiona na gumce od majtek - to jest to OSZUST !!!! Zabierzcie mu worek z prezentami i przegoncie na cztery wiatry !!!

Rowniez wszystkim innym czytajacym te slowa zycze pogodnych i spokojnych swiat !! Mam nadzieje ze nie zanudzilem Was do tej pory moimi wspomnieniami (( gdyby tak bylo to nie czytalibyscie teraz moich zyczen ---(logika)--- )).

Wesolych Swiat !!
Mary Christmas !!
Glaedelig Jul !!
Fröhliche Weihnachten !!
Buon Natale !!
Natale hilare !! ( to dla duchownych , widzow tv-Trwam i sluchaczy Radia Maryja... jezyk lacinski )
God Jul !!
Feliz Navidad !!
Joyeux Noel !!
Sinifesela Ukhisimusi Omuhle !! ( jezyk zulu dla wszystkich ktorzy sie nim posluguja )


Wasz oddany przyjaciel - Fachurra

Fachurra
Posty: 100
Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:07 am

Re: OBOZ PRACY ..... Co Wy na to ?

Post autor: Fachurra » wt gru 29, 2009 9:14 am

OBOZ PRACY 31 ( 29.12.2009 )

Tak wspanialych swiat jak tegoroczne to jeszcze nie przezylem . Dziewczyny przejely strone kulinarna . Przygotowaly karpia po zydowsku , smazonego , zupke rybna i jeszcze kilka potraw na bazie zlowionych przez nas w przeddzien wigilii rybek . Upiekly tez ciasto . Nie wyszlo za dobrze bo mielismy problem z proszkiem do pieczenia . W kuchni nie mozna bylo znalezc , wiec poszedlem szukac po pokojach . U naszych ogrodnikow ( to ci co handluja trawa ) , znalazlem male paczuszki z czyms co moglo byc proszkiem do pieczenia . Wiec przynioslem kilka do kuchni i dziewuchy dodaly to do ciasta . Ten proszek musial byc przeterminowany bo ciasto nie wyszlo . Ja przygotowalem program kulturalny swiat . Przerozne gry . Na przyklad kto wypije najszybciej butelke wodki na ex , albo kto z zawiazanymi oczami rozpozna czy wlalismy mu do gardla piecdziesiatkeke czy setke wodki , albo kto najpredzej wypije szklanke wodki przes slomke . Wymyslilem tez pare zabaw w ktorych nasze dziewczyny musialy zgadywac z zawiazanymi oczami to czy owo . Bolo z kumplami zalatwili napoje . Przeszli sie po marketach i przyniesli niesamowite ilosci przeroznych win i wodek . Ani bym nie pomyslal ze tyle mozna za pazucha wyniesc . Sprytni i pracowici ci chlopcy . Te najladniejsze butelki zapakowalismy w kolorowy papier i przyczepilismy do nich wstazeczki ktore zrobilismy z firanek w kuchni . Teraz mozna przynajmniej patrzec przez okno . To byly prezenty gwiazdkowe . Z barszczem tez byl klopot . Nie bylo nigdzie czerwonych buraczkow , wiec wzielismy pare flaszek czerwonego wina , zagrzalismy i do tego kilka kostek bulionu wolowego ( Bolo mial jeszcze z Polski ) . Z wygladu jak barszczyk , ze smaku ( ????? ) , wiec zaserwowalismy ten barszczyk dopiero po srednim spozyciu 1butelki wodki na glowe i wszystkim smakowal . Jak Szczena ( tak nazywa sie jeden z naszych ogrodnikow ) zobaczyl karpia w galarecie ( wybralismy tego w bialo czerwone plamki - taki patriotyczny akcent ) to powiedzial ze jego hurtownik w Polsce ma takie i ze to jest koj i moze kosztowac nawet kilka tysiecy euro . Zlapalem szybko polmisek zeby tego koja uchronic przed pozarciem , ale Szczena powiedzial ze sprzedac mozna tylko zywego . Szkoda . Potem bylo rozpakowywanie prezentow . Rzadko sie zdarza zeby Mikolaj tak dobrze trafil smak i upodobania obdarowanych . Okolo 11 wieczorem Bolo wymyslil ze pojdziemy po koledzie . Przyczepilismy blaszana tace do kija od miotly ruszylismy do sasiadow . Niestety , ci Dunczycy nie znaja sie na folklorystycznych tradycjach , bo nikt nam nie otworzyl drzwi . Za to przyjechali znowu ci "Politi" . Cos zaczeli marudzic i pokazywac na zegarek . Zrozumielismy ze czas isc do kosciola na pasterke . Tylko gdzie tu jest kosciol ? Odprawilismy wiec pasterke w zaciszu domowym spiewajac koledy i inne piesni ludowe . Krotko po pierwszej w nocy , dzwoni ktos do drzwi . Moze dunscy sasiedzi chca pospiewac z nami ? Nie . Znowu ci "Politi" . Pomalu odnosze wrazenie ze ta Dania to Panstwo policyjne . Pewnie nie slyszeli jeszcze o swobodach obywatelskich i o wolnosci slowa ( rowniez spiewanego ) . Z najladniejszym usmiechem na jaki mnie bylo stac powiedzialem "spi.......... sku.........jak nie chcecie po ryju ". Z mojego uprzejmego wyrazu twarzy wywnioskowali pewnie ze mowie przepraszam i poszli . Niestety atmosfera wigilijna byla juz zepsuta wiec poszlismy spac . W podobnie milej atmosferze minely pozostale dwa dni swiat . Teraz cieszymy sie juz na Sylwestra . C.d.n.

Fachurra
Posty: 100
Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:07 am

Re: OBOZ PRACY ..... Co Wy na to ?

Post autor: Fachurra » czw gru 31, 2009 8:30 am

Kochani rodacy rozproszeni po swiecie i rowniez ci w starym kraju !

Zycze Wam wspanialego Nowego Roku , pelnego swiat i innych wolnych od pracy dni .

Tym , ktorzy sa pracodawcami zycze powodzenia w interesach , a tym , ktorzy sa pracobiorcami nieograniczonego dostepu do kont bankowych pracodawcow .

Wszystkim zycze zeby wodociagi przerobiono na wodkociagi , a woda w morzach i oceanach nie zawierala soli , tylko 40 % alkoholu !

Dobrej zabawy Sylwestrowej i Noworocznych poprawin , oraz pomyslnego trzezwienia w pierwszym tygodniu 2010 roku .

Wasz Fachurra
:roll: :roll: :roll: ;)

ODPOWIEDZ