Proszony "obiat", bład po Jarosławie Kaczyńskim

Śmiech to zdrowie.
almagus
Posty: 5618
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Proszony "obiat", bład po Jarosławie Kaczyńskim

Post autor: almagus »

Gdzieś się wpisał do książki pamiątkowej: "obiat...

Małysz na śniadaniu u prezydenta
tm
2010-02-26, ostatnia aktualizacja 33 minuty temu
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... denta.html


Miał być "obiaT", potem okazało się, że budyń, następnie, że talerz kisielu, potem dwa talerze kisielu. Pałac hojny dadzą więcej kisielu, dolali wody, niech mają po dwa, niech mają aż po trzy talerze kisielu, jeszcze dolano wody, bo zapomniano o święconej, niech sobie pojedzą w imię zaspokajania również potrzeb kościoła.
Przypomniano sobie zapoznawanie się z internetem przy piwie.
W efekcie nie podano kisielu, przez półnagie dziewczyny co robią zapasy w kisielu.
W ten sposób pieniądze wpłacone na obiad, następnie dopłaty do talerza, dwóch talerzy i trzech talerzy kisielu przeznaczono na bardziej słuszne potrzeby czwartej wolskiej bogatej w etaty mlaskaczy.
Wybuchła afera. Winnym był kucharz, chyba z PO, bo nie potrafił zrobić kisielu z samej wody i to święconej, został oskarżony o naruszenie uczuć religijnych. Przecież wiadomo, że się da zrobić cud, ojciec np. potrafi chodzić po wodzie jak zechce, jeszcze widać nie chciał, ale się nie oducza.
Po wykonaniu tak wspaniałego przyjęcia, z którego głównie transmitowano orędzie do narodu, w celu przywrócenia czujności na dziadka z wehrmachtu i gier w Gtech, odzyskano poczucie wykonywania ważnego dla narodu widzenia świata, mało- planety, układu słonecznego, wszechświata, a co najważniejsze uzyskano „akceptującą wiadomość, że Belzebub przyjął to do akceptującej informacji, co było oczywistą oczywistością”!
ODPOWIEDZ