ja jestem nienawistny bo wspomnialem o tym ze Mickiewiczowi moglo byc smutno, ze tesknil na emigracji...
gdyby nie to to nie napisal by tylu pieknych rzeczy...
ale co tuman zamkniety w czterech scianach, siedzacy na wozku inwalidzkim od dziesiecioleci, widzacy swiat, czyli podworko z kiblem i szare komorki za zewnatrz, moze wiedziec o swiecie i zyciu na emigracji?
***** reflexa! (pozyczylem sobie gwiazdki od polskiej tzw. opozycji... oni ich uzywaja w hasle "je-bac pis")
Jak zawsze łżesz bydlaku. Mickiewicz nie ma nic wspolnego z sytuacją, chociaż wpieprzyles sie jak jak idiota.
Ja nie pisalem życiorysu, żartowalem ze sprawiedliwym na temat poety i kochanka, ojca sześciu dzieci.
Ty wiesz co dzisiaj zrobileś, wiesz co robisz na forach od lat, to cale Twoje smierdzącee i wulgarne życie.
Trzeba straszliwej glupoty, zeby latami "oskarżać" kogoś, że udaje że zyje i pisze z USA, pie.rdoly o wózku inwalidzkim.
Trzeba zazdrosnego dziecka, żeby po zamieszczeniu przez kogoś serii zdjeć o psach, natychmiast je zaslonić zlośliwymi glupimi smieciami.
Cale dwdziescia lat jesteś na forum chamem, nabardziej obrzydliwą postacią. Brudna szmata nie czlowiek.
I ja Cie godzila ostrzegam. Co za duzo to niezdrowo...gnoju! Nie przesadz...