Matka...

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Matka...

Post autor: zoskicyc »

slusznie wtracaony tu watek przez
sparwiedliwa - "list do ojca" w oryginale
"brief an den vater" kafki zostal wbrew
tresci testamentu kafki opublikowany w
zbiorze "schriften aus dem nachlaß" -
co "kafklolodzy" uwazaja ze gruby nietrakt
wobec niezyjacego autora
wbrew decyzji kafki - jego przyjaciel
o nazwisku jost schillemeint opublikowal to
czego kafka sobie nie zyczyl - ale czyrtamy
i kto wie czy taka decyzja josta nie byla sluszna


przy okazji zauwazam ze pierwotniak przybral
nowe oblicze w postaci jakoby - kobiety
przy czym - nie mozna z cala pewnoscia powiedziec
czy pierwotniak /biologicznie samorodek/ nie jest
jednym i drugim


Obrazek
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Matka...

Post autor: zoskicyc »

pomorzak"][quote="zoskicyc"]
jestem pewny ze to forum mogloby ozyc



moze i tak
ale
czy pana na to stac

kto chce stanac w szeregu pierwotniakow

kazdy jest kims kto ma swoja wartosc jako czlowiek a nie jako tlo dla kogos innego

szanowac i traktowac powaznie kazdego jest wyzwaniem
dla wielu ponad sily[
---------------------------------------------
zaiste
przypisujesz te slowa pierwotniakowi ktory szczeka
od kilkunastu lat - wypluje pluca - jak widze traci
juz glos

stanac w szeregu pierwotniakow jest decyzja
i umiejetnosccia szczekania - nie wiem czy stac
na to kazdego - acz - powiadam - jest to sprawa
decyzji - przelozenia ludzkiego jezyka na "psi"

tragiczne w tym jest to ze uzywa srodkow
"przeobrazeniowych" - jako pierwotniak moze
byc rodzaju meskiego - rownoczesnie zenskiego
to jest piorunska zaleta!

CXC

piszesz z pytajnikiem - czy mnie stac - wiecej
czynie to by bylo to na co nas wszystkich stac
godzilla
Posty: 14373
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Matka...

Post autor: godzilla »

oho... mamy fenixa...

nie, ten watek jest o lajdactwie pewnego pierwotniaka, ktory nie moze zaakceptowac tego ze ktos inny moze miec inne zdanie i opowiadac prawde o wlasnym zyciu... pierwotniakow to nie pasuje bo "kazda matka jest swieta" nawet gdyby byla ostatnia qrwa...

ja sie z tym pogladem nie zgadzam... zylem w Polsce przez 25 lat i wiem swoje... zyje w Szwajcarii 36 lat i wiem swoje...

mamy tutaj fenomen na tym zapomnianym przez Boga i ludzi zdechlym forum... kazdy nowy uczestnik zaczyna swoja bytnosc tutaj od peanow pochwalnych w strone jednej z niewielu wrednych osob...
baw sie tu swietnie...

...........................................................

a nurowskiej jordan nie nalezy juz czytac...
Polscy Internauci ustalili, że powieściopisarka i nowelistka Maria Nurowska rozsyła do osób zainteresowanych listy z donosem na Polskę. List ma formę petycji do Antonio Tajaniego - Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. A w nim...

http://telewizjarepublika.pl/polska-pis ... 48099.html

posel Czarnecki wspomnial cos o szmalcownikach... nie wiem czy w tej sytuacji mialoby to zastosowanie...
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Matka...

Post autor: zoskicyc »

GODZILA
pisze to majuskulami bo powiedziales
to pod czym sie podpisuje
NIE LUBIE SZMALCOWNIKOW
a nas nieszmalcownikow jest
tu niewielu

mydlo mam do mycia by zmyc

blabla szmalcownikow
oni nie pojma nigdy ze mozna o kims
napisac prawde . o zbrodniarzu ktory
dlatego ze umarl zostal swietym -
o matce - o ojcu mozna rowiez napisac prawde

nie ma swietosci - nie bylo i nie bedzie
jest jedno tylko - umiejetnosc wyrazenia
prawdy jesli na to kogos stac - jesli nie
ten jests mydlownikiem i klamca samego
siebie

dlategoz - tez o "swoim- wlasnym" - wydumanym
bogu mozna napisac prawde ktora dyktuje serce
i rozum

CXC
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Matka...

Post autor: zoskicyc »

dodaje - godzila
jesli ktos "pierwotniakuje"
ten jest jego pokroju jego
slabej tozsamosci - komplexu
nieumiejetnoisci znalezienia dziury
w sobie i potwornerj zlosciwosci
z zazdrosci

chcialby byc kims
a nie jest
i nie bedzie

CXC
sprawiedliwy
Posty: 3310
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Matka...

Post autor: sprawiedliwy »

Nie śledzę szczegółowo, właściwie nie bardzo wiem o co awantura z "tą matką".
Aleee. wydaje mi się, że jeśli ktoś nie wyraża się o matce dobrze, to znaczy że ma do niej żal. Jeśli matka w sercu nie kojarzy się z ciepłem, dobrocią, troską i że użyję słowa "z miłosierdziem". to biedna jest to osoba. Taka osoba, zachowująca w sercu traumatyczne wspomnienie o matce,
budzi moje głębokie współczucie. Mało tego, wydaje mi się, że osoba taka potrzebuje pomocy i wyrozumiałości.

A zatem tego czego od matki nie doświadczyła.
To forum nie jest psychoanalitykiem, ja też nim nie jestem, ale istnieje coś takiego jak sztuka słuchania.
Uczę się się tego całe życie. Mnie uczyła Mama ale i Tata ma swój ogromny wkład.
Wiem, że nie wszyscy mieli takie szczęście. Żal mi tych, którzy go tzn takiego szczęścia nie doświadczyli.
Mam dla nich wyrozumiałość i współczucie, choć wiem, że nie naprawię ich wypaczonych charakterów.
To nie było do kogoś tu konkretnego. To było ogólnie do całego świata, nie mając nikogo na wskazującym palcu.
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Matka...

Post autor: Reflex »

nie, ten watek jest o lajdactwie pewnego pierwotniaka, ktory nie moze zaakceptowac tego ze ktos inny moze miec inne zdanie i opowiadac prawde o wlasnym zyciu... pierwotniakow to nie pasuje bo "kazda matka jest swieta" nawet gdyby byla ostatnia qrwa...
Może w rodzinie godzilli i Cyca normalnością jest pisać o Matce że jest kurwą, tępą i glupią.
Może dla godzilli i Cyca publiczne wyrażanie pogardy o wlasnej Matce to "odwaga".
Moze pisanie do czlowieka walczącego o życie z chorobą "zdychaj w pizdu" jest moralną normą godzilli.
Nie dla mnie!
I wiem, że to jest nie do przyjęcia w normalnej i cywilizowanej spolecznosci.
Mówię z czystym sumieniem i spokojem i każdy uczciwy czlowiek to potwierdzi, że jesli w tym wątku czy w jakimkolwiek innym pojawialo się kiedykolwiek "qurestwo" (retoryka godzilli), jego autorami byl albo godzilla, albo Cyc. Nikt inny.

I nie pomoże potok slów, wscieklość, plucie na odleglość. Nie wystarczy napisać tysiąc razy o kimś pierwotniak. Każdy czytajacy to forum ocenia piszących nie po tym co o nich piszą inni a po tym jakie wartosci wnoszą na forum swoimi poglądami, jaką moralnośc reprezentują.

Ja nie chę zeby ktoś ocenial morale godzilli i Cyca na podstawie moich postów. To sa moje osobiste odczucia, moje prawo do niezgody na agresywną podlość i deptanie tego co szanuję i kocham. Kazdy piszący i czytający to forum ma wlasne opinie i osądy i jeśli są one głoszone w cywilizowany sposób, ja je akceptuję i szanuję.
sprawiedliwy
Posty: 3310
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Matka...

Post autor: sprawiedliwy »

Teraz rozumiem, Reflexie.
W takim razie, bez wskazywania palcem wiadomo do kogo odnosi się mój tekst.
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Matka...

Post autor: zoskicyc »

sercu nie kojarzy się z ciepłem, dobrocią, troską i że użyję słowa "z miłosierdziem". to biedna jest to osoba. Taka osoba, zachowująca w sercu traumatyczne wspomnienie o matce,
budzi moje głębokie współczucie. Mało tego, wydaje mi się, że osoba taka potrzebuje pomocy i wyrozumiało
-----------------------------
bzdura
taka osoba staje sie silniejsza - bo po dwakroc poznala i
potrafi "znalezc siebie" - nie zapomnijmy ze matka jest
tylko i wylacznie czlowiekiem - czyms jak suka nie poznajaca
wlasnego szczeniaka - psa - zwracam uwage /histotyczna/
panujacego w rzymie incestu - to nie milosc - lecz biologia
mowi za siebie
kilku "uczonych " amerykanskich twierdzi ze ssanie mleka matki
z piersi jest "hedonizmem niemowlaka" ktory potwierdzaja koty
depczyc przednimi nogami jakoby wysysaly mleko matki

te bzdury ktore tu wypisane bazuja na polskim micie "matki
przenajswietszej - krolowej polski opiekunki kurzej dupy"
matka jest rodzajem kury chcacej do konca zycia miec
nadzor nad starszawymi juz piskletami

nie na darmo mlynarski spiewal "...mam trzydzieche - zamieszkuje
u mamusi...." - ten mit mamusi stworzyly polskie warunki i mitologia

nie powiecie slowa o ojcu
szachy sa gra nazwana inaczej - "zabic krola - zabic ojca" - historia
daje nam sporo przykladow matryjarchatu po to bysmy byli w stanie
pojac na czym on polega - ale zdaje sobie sprawe ze jest tu wiekszosc takich
ktorzy tego nie sa w stanie pojac - "zmityzowani" podlug zasady swietosci
iz kazdy umrzyk byl swiety i godny przykladu acz byl morderca - "o zmarlych
nie wolno mowic zle" - bo co - bo ich duch nas postraszy badz przeklnie

ludzie nieprzytomni tutaj kalajacy jezyk polski i zdrowe myslenie nie zrozumieja
praw przyrody - ale "rozumieja "mistyke" martyrologi bab ktore mialy szczescie
urodzic dziecko - czesto obdarzajac je nieszczesciem - zu tego nie wyrasta komplex
jak bredzi pani sprawiedliwa - lecz sila - sila wlasnej osobowosci uwolnioa od "opieki"

matki i nie ojcowie kreuja "mamisynki" owijajac je w wate oszustwa "matczynej
milosci" - macie pojecie zero takoz jak niewielu z was pojmie baczynskiego
najwieksza w polskiej literaturze przenosnie - "...jeno wyjmij mi z mych oczu
szklo bolesne...." by to pojac trzeba pierwej poznac zycie i nie smolic glupot

moze ktos - moze byc hrabina nawet - ci maja potworne problemy rodzinne -
wyjasni - dlaczego matki uwielbiaja swych synow - z corkami sie kloca - ojcowie
z synymi maja na ogol "na pienku"

nawet werbalne pieszczoty z matka sa sexalna perwersja /mowia uczeni amerykanscy/

moja matka nie miala matki - ja mialem prakto-teoretyczna - bo istniala i kto
wie czy nie dzieki temu wyroslem na czlowieka ktory widzi - widzi swiat przez
pryzmy piatej ewangelii ktora zwe "zyciem" - capito?

CXC
--------------------------------
OKNA

to sa tylko okna na swiat
by przez pryzmy szkla
dotknac siebie
mego sobowtora
o innym imieniu

to sa tylko okna
obrazy ktore maluje
kolorami nieba i ziemi
karykatura
piatej ewangelii

to sa tylko ramy
mikroskop zycia
perwersja wyobrazni

whp
--------------------------

niektorzy
piszac tu
stanowia
perwersje
wlasnej
wydukanej
wyobrazni

nie pytam gdzie sa ich realia - bo nie posiadaja ostrosci widzenia

capito!
powiedzial
CXC
dawniej
whp
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Matka...

Post autor: zoskicyc »

Mam dla nich wyrozumiałość i współczucie, choć wiem, że nie naprawię ich wypaczonych charakterów.
------------------------------

czy jest pani w stanie swoj i pierwotniaka charakter naprawic - zmienic ?
przypominam ze wlasnie pierwotniak twierdzil ze "charaktery sa zmienne"
podejmij pani taka probe....................
inaczej
trzeba je "urobic" i pani ma czelnosc swym zdaniem zaprzeczyc twierdzenu
pierwotniaka - to wlasnie dowodzi o pani charakterze - tu przyglaszcze
pod wlos i powie ze "to jest wlasnie to" - pani brak charakteru co dowodzi
pani wypowiedz - cos z walesy - "tak czyli nie"
wez sie pani za zdzblo logiki i konsekwencji jej wynurzen!
moze pomowimy nie tyle o bledach do ktorych mozna sie przyznac
ale o wstydzie................. za nierkonsekwencje i "omamlanie"
ktore dowodzi braku charakteru /podlug pierwotniaka - "zmiennego/
wiec postaraj siepani za teza pierwotniaka o zmiennosc wlasnego -
potwierdzajac tym naukowa teze pierwotniaka z dopiskiem CBDO
pani capito?

CXC

nie kocham kawalow -
jeden z zaslyszanych pamietam
powtorze - "nie chcem ale muszem"
jak kiedys napisala pani sprawiedliwa
obwieszczajac swa przynaleznosc

pani hrabina - matka dwojga hrabiacitek
szuka kogos do opieki i nauki literek

zglosil sie ubogi student
hrabina powiada lezac - student stojac
- angielskim wlada?
student odpowiada - wlada
- francuski posiada?
studen odpowie - posíada´
- to niech siada - mowi hrabina
a student odpowie - kiedy nie moze bo dupa boli
amen

wiem
w pani sferach obowiazuje jedno wazne slowo
"posluszenstwo"
rozumiem pani posluszenstwo
wobec pierwotniaka - jego
alogiki - zlosliwosci i prymitywzmu
tak nalezy trzymac!


Obrazek
ODPOWIEDZ