Czy to KONIEC?

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
sprawiedliwy
Posty: 3248
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: sprawiedliwy »

20 lat kawał czasu..
Godzil zawsze walił między oczy, na odlew podlewając wulgaryzmami i poniżając każdego kto inny niż ON. Najpierw jawił się na forum jako Warsiawski sprzedawca gazet i papierosów w kiosku, potem był portierem, potem palaczem w kotłowni, potem bankierem, budowniczym WC, kafelkarzem, hodowcą rybek złotych, ratownikiem sanitariuszem, lekarzem w szpitalu, i Bóg wie czym jeszcze, 20 lat bogaty życiorys. co tam jakieś tatarskie korzenie w siódmym pokoleniu. to pryszcz.
DNA sobie zbadajcie za 120 Euro dowiecie się skąd wasze korzenie i ile jakiej krwi płynie, słowiańskiej, germańskiej, azjatyckiej, afrykańskiej, i tej z nad rzeki Jordan.. okaże się niezły groch z kapuchą wymieszany burakami... dla koloru :lol:
godzilla
Posty: 14347
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: godzilla »

sprawiedliwy pisze: pn lip 20, 2020 8:45 am 20 lat kawał czasu..
Godzil zawsze walił między oczy, na odlew podlewając wulgaryzmami i poniżając każdego kto inny niż ON. Najpierw jawił się na forum jako Warsiawski sprzedawca gazet i papierosów w kiosku, potem był portierem, potem palaczem w kotłowni, potem bankierem, budowniczym WC, kafelkarzem, hodowcą rybek złotych, ratownikiem sanitariuszem, lekarzem w szpitalu, i Bóg wie czym jeszcze, 20 lat bogaty życiorys. co tam jakieś tatarskie korzenie w siódmym pokoleniu. to pryszcz.
DNA sobie zbadajcie za 120 Euro dowiecie się skąd wasze korzenie i ile jakiej krwi płynie, słowiańskiej, germańskiej, azjatyckiej, afrykańskiej, i tej z nad rzeki Jordan.. okaże się niezły groch z kapuchą wymieszany burakami... dla koloru :lol:
troche uporzadkuj sobie ten burdel... najpierw gazetami to ja handlowalem przed dworcem wilenskim i bazarem rozyckiego... krotko bo przez pare tygodni ale czegos sie nauczylem w tym czasie... kiosk prowadzilem przed samym wyjazdem przez dwa ostatnie lata zycia w Polsce... portierem nigdy nie bylem, bankierem rowniez, pracowalem w archiwum w banku skanujac miliony dokumentow utrwalonych na mikrofilmach... budowniczym WC tez nie bylem, najwyzej inwestorem bo zrobil mi to jeden Wloch, kafelkarz to nie zawod, to tylko proby zaoszczedzenia paru tysiecy CHF, udane zreszta... zlote rybki trzymam kolo domu ale ich nie hoduje na handel, ot rozmnazaja sie i pozeraja same... ja im tylko zarcia dosypuje i filtry czyszcze... ratownikiem nie bylem, lekarzem nie bylem... tatarskie pochodzenie to 25% i faktycznie z tym znad rzeki Jordan prawdopodobnie mam wiecej do czynienia niz z Tatarami... nie mialem checi do tej pory tego na powaznie badac ale byc moze sie to przydac jesli zaczna sie przymusowe szczepienia... wlasnie ze wzgledu na DNA, ktorego w takim przypadku nikt nie ma prawa zmieniac!
shalom!
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: Reflex »

Możesz to nazwać wypalaniem, zniechęceniem, znudzeniem, etc ... każdy sobie rzepkę skrobie. (jęzor)
Jakby to bylo normalne forum z moderatorem, nie byloby wypalania się a forum byloby ciekawym i kulturalnym miejscem.
A tak niby jest, istnieje, brak tylko moderatora czyli jakiejś dyscypliny, albo raczej stróża porzadku i kultury, bo to przecie polskie hehe forum, ktoś musi za pysk trzymać. . Aż wstyd o tym mówić, ale taka jest prawda. Mówiąc krótko:
naszej Agniesi coś nawalilo i forum sie.. spie-przy-lo!

Maksym Gorki powiedzial że czlowiek to brzmi dumnie - tylko zapomnial poinformować, kto na miano szlachetnego czlowieka zasluguje. Podobnie z Demokracją. Równe prawa dla czlowieka a wiadomo, że czlowieczych bydlaków zawsze jest więcej.
Na forum bez kontroli może byc jeden bydlak i stu "czlowieków" i forum jest skończone.

A Twoim postem sprawiedliwy jestem zachwycony a jak ja jestem zachwycony,
to każdy musi byc zachwycony (period!!!) a Ty masz tu pisać a nie wypalać się. :mrgreen:
sprawiedliwy
Posty: 3248
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: sprawiedliwy »

czasem coś mnie natchnie. ;) albo sprowokuje, ale głupio się czuje jako zabawiacz towarzystwa, dostarczający rozrywki czytaczom milczącym. To nie motywuje do pisania. W ogóle jakoś nie bardzo jest o czym pisać. Czyżby już wszystko zostało powiedziane? c<oś tam sobie do szuflady piszę, bo lubię stukać w klawiaturę. Może i byłoby to i owo do opisania, lecz szczerze mówiąc nie lubię, a właściwie boję się, gdy to potem służy do ziania ogniem, wulgaryzmami i wzbogacania pomyj, które szybko się wyleją by dokopać, poniżyć, próbując oczernić godność autora.

co do DNA, i genetyki, to ledwie 7-8 pokoleń to tylko ok. 200 lat. i 64 - przodków tzw. wstępnych albo następców tzw. zstępnych. w ósmym pokoleniu jest ledwie ponad 1,5% z tego przodka pierwszego.
Krótki czas lecz wystarczający dla ewolucji do adaptacji i zmian, repetycji. Człowiek ma niewiele więcej genów niż inne istoty żywe. A jednak każdy jest istotny i decydujący. DNA jeszcze mniej a jak ważne. I jak niedawno kod DNA został wykryty. Teraz nauka pędzi jak szalona. Jest sporo pieniędzy i silna armia naukowców, pasjonatów, pochłoniętych gonitwą za nowymi odkryciami.
A tymczasem na Syberii temperatury już od ok 10 tygodni są bliskie 40 stopni. Wieczna zmarzlina topnieje. Sytuacja jest gorzej niż dramatyczna w skutkach. Ale o tym cisza. W UE wojna wewnętrzna. Ale rząd polski odwraca kota ogonem i wypowiada stambulską konwencję o przemocy domowej. (ma zamiar). W morzu śródziemnym jak i w jeziorze zuryskim, genewskim pływają setki maseczek i innego świństwa. Pisać się nie chce. Tymczasem, jedna po drugiej, lecą nowe sondy na Marsa i szukają miejsca na osiedlenie. Wariactwo. Zamiast tutaj zakasać rękawy i zająć się "domem" - Ziemią, to co? porzucić zasraną i zaśmieconą i wynieść się na nowe przestrzenie. Człowiek jest potworem, na codzień , w życiu, na forum, w polityce, itd...Egoista, koniecznie podbijający swe ego, ważność, lepszość, wyższość, byle jakimi metodami. Nie zastanawia się nawet ten człowiek, że drugiej takie pięknej planety nie ma.
Ja wiem, że wierzę w człowieka, w jego empatyczne podejście do świata. Wierzę, że sensem jego życia jest rozwijanie świadomości, rozwijanie umysłu. TO jest cel ludzkości. Rozwijanie umysłu, lecz nie walka z głupotą. Ta już straciła sens, chamstwo też jest głupotą, ale do tego trzeba dojść samemu. Prawda jest w nas i trzeba ją tylko znaleźć samemu. Co nie wielu się udaje, łatwe wcale nie jest, a nie wielu nawet o tym wie. Budda nigdy nie głosił prawd, bo uważał, że to nie ma sensu.

I to tyle.
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: Reflex »

I to tyle.......
Tyle i aż tyle! Uderzylaś w dokladną strunę bolesnej i dramatycznej rzeczywistości.

Wieża Babel (hebr. ‏מִגְדַּל בָּבֶל‎, Migdal Babel – olbrzymia budowla, która według Księgi Rodzaju miała być wznoszona przez zjednoczoną ludzkość w krainie Szinear. Według przekazu biblijnego wieża Babel wznoszona była jako znak, dzięki któremu ludzie „nie rozproszą się”. Jahwe sprzeciwił się tym zamiarom. Pomieszał więc budowniczym języki, dzieląc ludzi na różne narody, by przez to uniemożliwić budowę wieży.
Obecnie określenie „wieża Babel” oznacza ideę lub przedsięwzięcie niemożliwe do zrealizowania i prowadzące jedynie do powstania zamętu, bądź też miejsce, gdzie spotykają się ludzie mówiący różnymi językami.
Wikipedia


Stany Zjednoczone staly się rodzajem Wieży Babel, tylko tu Jahwe nie mial nic do gadania.To dzieki nim okiełznalismy niemiecki morderczy potop w Europie i dzieki nim, Europa od wieków nie byla tak dlugo bez wojny a świat nie ulegl ekspansji komunistycznej.
Dzisiaj rozwija się w niej Unia Europejska kolejny Babilon, z tym że nie chodzi o symboliczny jezyk a życie.
Po raz pierwszy w spoleczności ludzkiej panuje haslo o jakości życia czlowieka a nie o potędze militarnej. Oczywiscie ta potega jest potrzebna, ale do chronienia wartosci ludzkich, nie do atakowania.

W Momencie kiedy w USA rządzi kacyk ktorego Bogiem jest pieniądz, wladza i klamstwo, cala nadzieja zaczyna sie zwracać na Unię Europejską. Ja osobiście patrze z sympatia na Chiny, które chcą i moga być dojrzalym partnerem Unii. Co prawda troche "dziwny" to kraj, który ma "skośne oczy" (pisze to z sympatią) i (dzieki USA) stworzyl kapitalizm w komunistycznym kraju. Wiele lat temu pisalem, że to może byc nowy i doskonalszy system niz sam kapitalizm, czy sam komunizm. Jesli wybiorą to co najlepsze z obu systemw kto wie...

Zgadzam się z Toba w sprawie genetyki. Osobiscie nie mam żadnych rasowych uprzedzeń, to że godzilli czasem przywalę tatarem to zwykla moja zlośliwość wywolana przez jego falsz i agresywność .

Czy to,że nauka prze do przodu i caraz glebiej wdziera się w kosmos jest przesadą? Uważam, że nie. Należy rownocześnie, zając sie problemami ziemi, nie wstrzymując badań wszechświata. Przede wszystkim na ziemi trzeba opanować ludzką glupote, chciwość i podlość.
Tutaj mi sie wydaje, że metoda Unii bedzie w tym skuteczniejsza, jak polityczna USA z tym, że ludzkość powinna zdecydowanie dążyć do wspolpracy miedzy Europą, USA, Chinami i Rosją. Ludzkość posiada olbrzymia wiedzę, którą można uzyć dla czlowieka tej planety, ale do tego jest potrzebna madrość i szacunek dla życia.

Nie wiem czy ludzie sobie zdają sprawe z tego. że gdyby świat przeznaczyl na gospodarke tylko POLOWE pieniedzy wydanych na zbrojenia ... żylibyśmy w ziemskim raju!
Vika
Posty: 305
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: Vika »

W czasach gdy wszyscy mają (lub deklarują) bardzo mocno sprecyzowane poglądy polityczne i społeczne, ja mam problem z nazwaniem swoich własnych. Nie mam problemu z ich sprecyzowaniem, ale jak napisałam z nazwaniem. Nasz świat stał się politycznie i społecznie monochromatyczny, co w prostej linii prowadzi do zagrożenia takich jednostek jak ja, są wymarzonym celem dla każdej grupy. Dla prawicowców jesteśmy lewakami, dla lewicowców prawicowcami, dla kosmopolitów anty-syjonistami lub islamofobami, dla anty-syjonistów kosmopolitami, dla liberałów konserwatystami, dla tych ostatnich liberałami i tak dalej i tak dalej. Takie osoby muszą przyzwyczaić się, że dzisiaj są rusofilami, a jutro rusofobami. Ocena zależy jedynie od oceniającego, a nie od głoszonych poglądów. I to było , i jest widoczne na tym forum.

By z sukcesem pojawić się w przestrzeni społecznej i być w jakiś sposób wysłuchanym, koniecznie należy przykleić sobie wyraźną etykietkę, rozpoznawalne logo, co zapewnia akceptację jednych i szczerą niechęć innych. Taki binarny porządek rzeczy zapewnia nam komfort psychiczny, gdyż nic tak nie łączy jak wspólny wróg, wspólna nienawiść, a my lubimy mieć konkretne miejsce w społeczności. Oczywiście nie każdy zdobędzie wysoką pozycję w łańcuchu skarmiania własnej grupy, ale już przynależność do grupy decydującej (praktycznie lub urojeniowo), daje poczucie zadowolenia i przewagi nad innymi. W Polsce irracjonalnie podnieca także przynależność do przegranych lub pokrzywdzonych, taka gmina. Zaczynamy tę grę już w dzieciństwie i dopiero śmierć to definitywnie kończy, choć niektórzy nawet po śmierci nie mają spokoju.

Niestety ludzie mojego pokroju na ten komfort psychiczny nie mają najmniejszych szans. Powodem takiej sytuacji nie jest brak poglądów, ale kuriozalnie właśnie ich zdecydowane posiadanie, tyle że posiadanie takowych w spektrum zachowań racjonalnych, praktycznych, moralnie i etycznie uniwersalnych. W tym spektrum nie mieszczą się przeważnie żadne programy polityczne, obojętnie czy będzie to program liberalno-lewicowy, narodowo-demokratyczny, czy jakikolwiek inny. Nie mieszczą się też religie monoteistyczne, gdyż dogmatyzm mija się z racjonalnością o dziesiątki lat świetlnych. Nie mieszczą się też tak zwane zachowania “patriotyczne”, gdyż te są przeważnie powodowane intensywnymi emocjami, czyli poniekąd czynione w afekcie, a to nigdy nic dobrego nie wróży.

Przeważnie jesteśmy osamotnieni w tym co robimy, ale nie jest to powodem do traumy czy poczucia niesprawiedliwości. Wręcz przeciwnie, nasz realizm zakłada taką sytuację, tak jak zakłada, że przy układaniu bukietu róż można się skaleczyć. Nie wiem nawet, czy to co sądzimy o życiu społecznym można nazwać poglądem politycznym, gdyż racjonalność lub pragmatyzm nie mają niczego wspólnego ze światopoglądem, ale ze sprawnym zarządzaniem społecznością o różnych interesach. Na forum już zupełnie nie ma na to reguł.

By to zrozumieć podam przykład. Otóż jestem za radykalną ochroną środowiska. Ponieważ naszym globalnym problemem jest dostarczanie energii, jestem za otwieraniem kolejnych elektrowni atomowych. Jest to w obecnej chwili jedyny sposób na obsługę naszych obecnych i przyszłych zapotrzebowań energetycznych bez degradacji środowiska na niebezpiecznym poziomie, wszystko inne moim zdaniem to okłamywanie samych siebie, czyli pozorne ruchy. Klaszczemy tyłkami na widok elektrycznych samochodów, bez zastanowienia się skąd weźmiemy na to energię by te cuda napędzać i produkować. Naraziłam się teraz ekologom i producentom paliw, polskiemu górnictwu i producentom wiatraków, naraziłam się Francuzom, którzy chętnie by nam sprzedawali prąd i Rosjanom, którzy mają pod dostatkiem węgla. Rozumiecie?

To był jedynie przykład mający pokazać w jaki sposób człowiek bez emocjonalnych uniesień, praktyczny i realistycznie (z ołówkiem w ręku) myślący staje się wrogiem każdej opcji politycznej, każdego lobby i każdej grupy interesu, każdego obecnego tutaj na WB.
Taka sytuacja dotyczy każdej społecznej dziedziny życia, obojętnie czy jest to handel z Rosją, zaostrzenie kar za przestępstwa, stosunek do LGBT, stosunek do KrK, przyjmowanie uchodźców, sprawa odszkodowań żydowskich, stosunków z UE, do Eutanazji, czy twórczości Zenka Martyniuka. Tak długo jak życiem społecznym rządzą tylko emocje, a nie racjonalność i pragmatyzm, tak długo ludzie mojego pokroju nie będą czuli się komfortowo. Co gorsza nie będą się czuli przesadnie potrzebni, gdyż zawsze znajdzie się iluś tam ludzi, którzy powiedzą - Bo ty jesteś taka lub owaka. Znacie doskonale ten mechanizm od 20 lat istnienia forum w nowej formie . Forma pierwsza dawała bowiem jeszcze nadzieję.

Cóż zatem pozostaje by jednak “robić swoje”? Po prostu robić swoje, bez emocji i bez egzaltacji. Moją drogą jest opisywanie nas wszystkich, opisywanie z dozą serdecznego sarkazmu, noszenie przed wami krzywego zwierciadła.

Jeśli zatem czujesz się podobnie, witam w klubie bez logo. Do tego dodaję w gratisie białego nosorożca ze złota obrożą.

vika
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: Reflex »

Każdy ma jakieś poglądy polityczne, ja też - ale nie umialbym, albo nie chcialbym sie do kogokolwiek przypisać. Moimi poglądami rządzą moje osądy, moje spojrzenie, moje sumienie - czyli moje wlasne życie. Ktoś powie, że to wlaśnie jest polityka i być może ma rację, ale żyjemy w zbyt skomplikowanym świecie i nie ma w nim nic prostego a ja wlaśnie chce prosto i po ludzku; uczciwie.
Ogolnie plityki nie lubie, jest bardzo często brudna. Ale mam kilka osób ze swiata polityki, których szanuję.

Polityk jakich najczęściej widzimy, to wybrany i wysoko postawiony posel, karierowicz, przypisany do jakiejś patii w której starannie przestrzega zasad tej partii, glosuje zawsze zgodnie ze swoją ferajną. Glównym celem jest jego kariera i stanowisko.
A przecież życie niesie wiele przeróżnych sytuacji, czy wyzwań i uczciwy polityk powinien zawsze być reprezentantem swojego wyborcy a nie tylko swojego ugrupowania. Każdy o tym wie, nie każdy tego przestrzega. Pisząc te slowa myślę o Polsce, gdzie patrząc na naszych obecnych polityków robi się czlowiekowi gorąco. Ja wiem, że to co piszę jest uproszczeniem, ale pisanie o polityce to zanurzenie sie w burzliwym oceanie z brudną wodą.

Nie wiem dlaczego Vika chce elektrowni atomowych. (Tylko prosze nie brać moich słów jako krytykę, przedstawiam moje spojrzenie, co nie zaczy, że kogoś krytykuję).
Niemcy po katastrofie w Japonii, rezygnują z energii atomowej, przechodząc na bezpieczną energie odnawialną. Mnie sie ten pomysl bardzo podoba. Wcześniej czy pózniej caly świat przejdzie na ten system.
Kazdy dom, każdy zaklad, ba... każda latarnia bedzie naturalnym zródlem gromadzenia wlasnej energii. Tanio i bezpiecznie.
Dzisiaj istnienie i dzialaność cywilizacji jest zależna od energii elektrycznej. Wyobrazmy sobie banki, zaklady pracy, sklepy podlaczone do komputerów, ktore nagle przestają dzialać a nasze pieniążki w bankach, Karty kredytowe nie dzialają... Brrrrrr.
Mam nadzieję że w przyszlości każda budowla bedzie miala wlasne zrodlo prądu i bedzie niezależna od świata.

Samochody elektryczne? Ależ tak. Przeciez to dopiero początek. Już nie tak dlugo, samochody bedą ladowane non stop w czasie jazdy, zwyklym dziennym swiatlem. Anglicy juz mają zaprojektowany elektryczny samolot pasażerski na siedemdziesiąt osób "Easy Jet". Ma się ukazać za 10 lat.
Jest juz kilka typów latających malych samolotow elektrycznych, kilka światowych firm w tym Boeing i Rolls Royce pracuja nad konstrukcja samolotu na energie elęktryczną.
Ale to wszytko to narazie nasza wyobraznia i nasze opinie. Pożyjemy, zobaczymy. ;)
rekin oceanu
Posty: 5561
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: rekin oceanu »

Z tego co piszesz jesteś wysoko wykwalifikowany okultysta
Grając na niskich i wysokich tonach
Gdybyś był piosenkarzem byłbyś mistrzem jak Villas.
A le mesjasz o takich jak ty się wypowiadał.
Abyś buł zimny to nic albo gorący aleś letni to cię wypluje.
Nie można dwom panom służyć.
sprawiedliwy
Posty: 3248
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: sprawiedliwy »

Vika, niestety albo stety masz bardzo celne uwagi. Myślę , że właśnie z takich powodów jakie podajesz wiele osób nie rozpaczało, że nie udało im się zarejestrować do głosowania w drugiej turze.
Co do energii.
Z zachwytem nad niemieckimi rozwiązaniami też się wstrzymaj Reflexie. Na tę chwilę problem energii jest trudny. Niemcy utrzymują stabilność sieci dzięki węglowi brunatnemu, który jest najgorszym śmieciuchem i trucicielem. Jeszcze długo z niego nie zrezygnują.
Słońce i wiatr nie gwarantują stabilności sieci, oraz nie ma jak akumulować energii, ani nie wprowadzono nowej technologii przysyłania energii. To problem bardzo złożony i rzeczywiście atomowe elektrownie są , na obecną chwilę, jednym rozwiązaniem. Rzecz w tym, że takich elektrowni musiałoby powstać wielka ilość, co najmniej jedna tygodniowo w Europie. Tak więc nie takie to idealnie proste.
W mojej wsi wczoraj nie było prądu przez 90 minut. w promieniu 30 km wysiadło wszystko. Mamy radio z antenką na baterie na dwa systemy anal- cyfr. , dodatkowe akumulatorki do telefonów mobilnych, więc słuchaliśmy co dzieje się na bieżąco. rozmrozi się zamrażarka czy nie? łapać wodę do konewki ? :lol: I co z tego, że mam na dachu panele i produkuję więcej niż potrzebuję, gdy wysiada sieć, to nie mogę z mojego prądu skorzystać ani do sieci wysłać. Nie mam też baterii kumulującej nadprodukcję. Owszem można by zamontować system całkiem niezależny ale na razie kosztuje więcej niż cała słoneczna instalacja. Tesla bateria z montażem t.o ok 12 tys. dol Jest nadzieja, że potanieje. Tak więc realia są jeszcze takie. Opisuję to w skrócie i bez technicznych danych, bo i po co taki wykład tutaj.
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: Reflex »

O Niemcach masz niezupelnie dokladne informacje. Niemcy precyzyjnie wedlug planu stopniowo zamykaja kopalnie. Niedwno podpisano dokladna date zamkniecia kopaln.Rezygnacja z jądrowych elektrowni i rozbudowa systemu energii odnawialnej juz daje pozytywne efekty. Niemcy są najbardziej na świecie zaawansowani w uzyskiwaniu tego typu elektryczności.

Ogólnie tutaj nie zgadzamy się z sobą, więc proponuje zaklad o butelke dobrej whisky, że moje prognozy zostaną spełnione.
Czas oceny zakladu do uzgodnienia. :D
ODPOWIEDZ