Dzisiaj o jogurcie. Wiadomo ze jogurt jest zdrowy i smaczny i ma w kuchni wiele zastosowan.
Staroplskie przyslowie mowi: chcesz miec wyrysk dwumetrowy, pij jogurcik owocowy...
Mam nadzieje, ze dzieci tego forum nie czytaja...
Najzdrowszy jest jogurt domowej roboty, wiesz z czego zrobiles i nie ma w nim zadnej chemii, przedluzaczy swiezosci, no i jest go latwo przy nieduzej investycji zrobic w domu.
Jogurt mozna robic z mleka pelnego lub chudego. Z mleka sproszowanego i sojowego, wielbladziego i koziego.
Bez dodatkow, bez cukru, ale jak ktos lubi owocowe, czekoladowe, czy inne, mozna dodac skladniki przed konsupcja. Mleko powinno byc pasteryzowane a bakterie do zrobienia jogurtu mozna kupic w torebkach, albo prosciej, kupic gotowy jogurt w sklepie, bez dodtakow tzw plain. W USA najlepiej jako starter nadaje sie Dannnon, albo Stonyfield z Kanady. Ja preferuje ten drugi.
Proces jest prosty, nie bede zanudzal szczegolami, pokaze tylko na kilku fotkach okolo 10 godzinny cykl "produkcyjny".
Odpowiednia ilosc mleka podgrzewa sie do odpowieniej temperatury, to jest na granicy zagotowania, u mnie 180 stopni F
Potem studzi sie do temp.110 F. Dodaje sie strarter i rozlewa do sloikow. Urzadzenie ktore ja mam posiada 7
sloikow, ktore kupuje sie w komplecie z urzadzeniem do podgrzewania spreparowanego mleka. Sa rozne urzadzenia, ja mam EuroCuisine chyba wloski, za jedyne 40 $.
Mozna dodatkowo dokupic "pieterko" plus nastepne 7 sloikow, tak ze za jednym razem mamy 14 sloikow okolo 200 gram jogurtu kazdy.
Po rozlaniu do sloikow, pozostaje tylko ustawic na ilosc godzin, ktora waha od 8 do 11 godzin (zwykle na noc) w zaleznosci od zawartosci tluszczu w mleku (pelne, 2%, 1%) wlaczyc i ....polozyc sie spac.
Po zakonczeniu procesu rano, maszynka wylacza sie sama sygnalizujac dzwiekiem ze jogurcik gotowy. , Zakladamy nakretki i gotowy jogurt wedruje do lodowki.
