Pomorzaku, sorry, Bilda nie znam i nie chce poznać. Nie zaciekawia mnie.
Co z tymi wybuchami na Słońcu,? świetnie spalam tym razem, aż wyjątkowe to wydarzenie, (moj sen, a wybuchy słoneczne tez)
A propos tych wspaniałych dorodnych kłosów, Jakie to sa ? Niestety nie znam się na tyle by odróżniać kłosy różnych zbóż.
Ostatnio z przypadku spróbowałam mleko z owsa. Hmmm... byłam mocno sceptyczna , ale kawa z tym płynem była nawet dobra.
Zakupiłam i był ten płyn niesmaczny, okazuje się, ze inny sklep inny producent. Teraz kupuje tylko to konkretne pudełko.
Nie jest to oszczędne, bo mleko jest tańsze. No ale .... prawdziwych kosztów produkcji mleka nikt nie liczy, jedynie nasza atmosfera.
A propos oszczędności, to wiele się tu nauczyłam. Np. gotować ziemniaki. Gotuje je w skorupkach, obieram po ugotowaniu. Jeśli jednak obieram to woda z gotowania kartofli służy mi jako podstawa do zupy, zawiera bowiem mnóstwo minerałów, szczególnie potasu. Zielonych liści z rzodkiewki nie wyrzucam, szatkuje i do zupa jarzynowej. Ponieważ zamrażalka czynna wraz z lodówka, to czasem zamrażam. A propos lodówki to moje znajome, nawet jak wyjeżdżają na tydzień tylko to wyłącza lodówkę. Ja tego nie robie, chyba ze znikam na miesiąc lub dwa. Sąsiadka gdy cos stłucze to skleja. A biedna nie jest, nie przesadzę jeśli powiem milionerka. Aha, no zmieniaj samochód pozostaje przy kolorze i marce, aby się nie rzucało w oczy. Nosi rolexa, ale tak aby go raczej schować niż pokazać. To. tyle, może tez Cie zaciekawi. Mieszkam w biednym górskim kantonie i zarówno biednych jak i bogatych tu nie brakuje.