babulenie

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: babulenie

Post autor: Reflex »

Ktoś myśli, że jestem zlośliwy, że się wyjatkowo czepiam Cyca. Ale naprawdę.... kiedy czytam jego posty jak ten powyżej, dziesiatki i setki, robi mI się niedobrze.

Co na mily bóg mają wspólnego kontenery w ktorych ktoś kogoś bije (jaby to robilo Cycowi jakąś roznicę) z urokiem i piekniejąca Bydgoszczą? Jakie pozlacanie szyldy, to o czym pisze Pomorzak, to jakość życia, jego estetyka i szczęście ludzi, którzy swoje wlasne miasto urządzają i dopieszczaja dla siebie i swoich pokoleń.

Jak można być tak bardzo prymitywnym, jednocześnie tak przerażająco zlośliwym, głupim i upierdliwym czlowiekeim? Takich ludzi w realnym życiu eliminuje się z grona znajomych i środowisk, skazując ich na izolację i towarzyska banicję, co się naprawde w realu z Cycem stało. Nie ma nic gorszego w sąsiedztwie i srodowisku, jak jeden szalony, nienawidzący swiata i swojego życia, do bólu, upierdliwy, zrzedzacy stary glupiec.

Jestem w życiu naprawdę lagodnym i tolerancyjnym człowiekiem. Ale tutaj ten troll jest nie do wytzymania, wywoluje we mnie brutalne instynkty, że chciałoby się strzelic otwarta dlonia w ten glupi pysk, żeby fiknąl kozla... za psychiczne nękanie ludzi, za ciężką glupotę, za brzydotę moralną. Za lamanie zasad wspolżycia i kaleczenie estetyki życia.

Przepraszam.... ale sa momenty, kiedy człowiek ma naprawdę dziada dość i nie wytrzymuje. Na normalych forach bylby już daaawno niesmacznym wspomnieniem.
godzilla
Posty: 14355
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: babulenie

Post autor: godzilla »

Reflex pisze:Ktoś myśli, że jestem zlośliwy, że się wyjatkowo czepiam Cyca. Ale naprawdę.... kiedy czytam jego posty jak ten powyżej, dziesiatki i setki, robi mI się niedobrze.

Co na mily bóg mają wspólnego kontenery w ktorych ktoś kogoś bije (jaby to robilo Cycowi jakąś roznicę) z urokiem i piekniejąca Bydgoszczą? Jakie pozlacanie szyldy, to o czym pisze Pomorzak, to jakość życia, jego estetyka i szczęście ludzi, którzy swoje wlasne miasto urządzają i dopieszczaja dla siebie i swoich pokoleń.

Jak można być tak bardzo prymitywnym, jednocześnie tak przerażająco zlośliwym, głupim i upierdliwym czlowiekeim? Takich ludzi w realnym życiu eliminuje się z grona znajomych i środowisk, skazując ich na izolację i towarzyska banicję, co się naprawde w realu z Cycem stało. Nie ma nic gorszego w sąsiedztwie i srodowisku, jak jeden szalony, nienawidzący swiata i swojego życia, do bólu, upierdliwy, zrzedzacy stary glupiec.

Jestem w życiu naprawdę lagodnym i tolerancyjnym człowiekiem. Ale tutaj ten troll jest nie do wytzymania, wywoluje we mnie brutalne instynkty, że chciałoby się strzelic otwarta dlonia w ten glupi pysk, żeby fiknąl kozla... za psychiczne nękanie ludzi, za ciężką glupotę, za brzydotę moralną. Za lamanie zasad wspolżycia i kaleczenie estetyki życia.

Przepraszam.... ale sa momenty, kiedy człowiek ma naprawdę dziada dość i nie wytrzymuje. Na normalych forach bylby już daaawno niesmacznym wspomnieniem.
reflex... i po co ci to? Tez kiedys zdechniesz... i nawet nikt ci na grob nie nas-ra....
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: babulenie

Post autor: Reflex »

Aleś durny godzilla. Nie masz żadnej pewności, że nie strzelisz kopytami pierwszy, no i dzięki za zawieszenie mojego postu drugi raz, dzięki za reklame ośle. I nie bądź zazdrosny, o tobie też czasem napisze.
Jak zasłużysz, Nie lubie tracić czasu na debili.

PS.Masz nadzieje, ze tobie będą na grob sr.ać? Kto wie. :mrgreen:
pomorzak
Posty: 10451
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: babulenie

Post autor: pomorzak »

Ostatni tydzien przed urlopem.
Juz ciesze sie na przyszlosc.
Ostatnio urlopowe plenery troche sie zminily.
Turcja, Egipt, Tunezja odpadaja bo nie przepadam za urlopem pod lufami.
Kroacja, Hiszpania i Grecja wygrywaja w tym pojedynku.
Kobieta chce tam gdzie cieplo i plaza.
W tym roku OK
W przyszlym jak sie uda to poownie na zwiedzanie.
Rajcuje mnie Grenlandia.
Wspanialy kraj i pasuje do mojej duszy.
Moze bedzie jednak cos innego.
Zobaczymy.
Tym razem wyspy. Fuerteventura.
Kocham wyspy bo to zamkniety swiat.
Najciekawsze wspomnienia mam wlasnie z wysp.
Tym razem nastawiamy sie na aktywny wypoczynek.
Moje kije zabieram z domu. Kondycja na pierwszym planie.
Tym bardziej ze firma zafundowala mi trening kondycyjny trzy tygodnie po urlopie.
Trzy tygodnie trening w swietnym osrodku i pod opieka trenera i lekarza.
Daleko od domu ale i to ma swoje dobre strony.
Jak by kto myslal ze ja jaki wazny czlowiek to ino pusty smiech.
Firma funduje to wszystkim co maja swoje lata pracy i sa jeszcze w stanie cos takiego przejsc.
Na dodatek wszystko w ramach urlopu extra.
Ja wiem ze nasi malkontenci obsobacza nmie jak tylko idzie
ale ja sie ciesze na te trzy tygodnie poswiecone wlasnemu zdrowiu.
Juz teraz staram sie doprowadzic moja wage do przyzwoitych wynikow.
No to dziadoskie urzadzenie mnie pogrubia i staralem sie je troche naprawic ale jakos nie idzie.
No to zaczalem przygladac sie sobie i waga lekko sie poprawila.
Jak bedzie OK to wloze ponownie baterie do .......
Jednym slowem wracam do formy.
Poczynilem tez odpowiednie zakupy.
Compression t shirt to cos takiego co podkresla twoje walory i sciaga to co wisi.
Super sprawa bo jak wcisnalem sie w ten podkoszulek to nagle galy mi wylazly z orbitow bo brzuch wciagnelo.
Zapytalem syna jak wygladam, ale tylko przewrocil oczy i oddalil sie.
Mlodzi sa jacys dziwni.
Jak przyszly moje compression leggins to zaraz naciagnalem na moje mlodziencze cialo.
Super, oddychac nie jest latwo ale brzucha nie mam.
Juz polubilem te moje nowe ciuchy.
No dobra, firmowy trening to sprawa nieodlegla ale najpierw normalny urlop.
Na ta intencje tez sie przygotowalem. Swego czasu jak wciagalem brzuch na plazy to gacie obsuwaly sie w kierunku kolan.
Tym razem to juz sie nie stanie bo zakupilem takie gatki ze sznurkiem. Jak go mocno zwiaze to nie ma bata aby spadly.
Obecnie linie lotnicze jeszcze przed wylotem przysylaja do domu prospekt z tymi tanimi towarami co mozna w samolocie kupic.
Czy one takie tanie to inna sprawa. Postanowilem jednak zrobic kobiecie niespodzianke i zamowilem drobiazg na lot do tamtad.
Bedzie sie cieszyc ja stiuardesa przyniesie prezencik. Aby nie bylo ze tyko ona to i ja sobie cos zamowilem. Drobiazg w podobnej cenie.
Tak prawdziwie to ten dla siebie zamowilem wczesniej ale sumienie mnie ruszylo i zamowilem tez dla kobiety.
Ha Ha ha
Moze ktos pomyslec ze ja taki sknera ale to nie to.
Jak zawsze umawiamy sie ile jeszcze dodatkowo wydamy to moja luba zawsze jest niesamowicie skromna.
Na miejscu jednak rozmowa jest calkowicie inna. Ja nie chce wychodzic na sknere ale nie mam zaufania do tych zagranicznych automatow.
Na dodatek to ja mam calkowikty przeglad konta. Najczesciej skladam bron i place za to co moja kobita po czasie nazywa niepotrzebnym.
Jak jekne ze czemu wiec, to slysze ze moglem cos powiedziec, ale jak powiem to gleba w urlopowym apartamencie.
Taniej wychodzi placic i cieszyc sie ze kobita dobrze sie czuje.
OK
jutro do roboty
ale nadzieja swieci jak swietlik w ciemna noc
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: babulenie

Post autor: Reflex »

Ty nie patrz pomorzaku na to co ktoś powie, jesteś sobą a to co piszesz to jest życie a nie jalowy bełkot bankrutów życiowych i paranoików o płonących lasach, których sami nie potrafią ugasic a najczęściej o "plonących" lasach w pelnym rozkwicie.

Ja bym na na Twoim miejscu wybral Grecje, kraj wielkich tradycji, historii i kultury, kraj ciekawych i życzliwych ludzi, wielu urokliwych miejsc w tym wysepek, no i teraz taniej.
Gdziekolwiek jednak będziesz, weź z soba kajecik i pisz maly pamiętnik z podróży (robi to na swój sposób wiara i S), zilustrujesz zdjeciami będzie co czytać i odświeżyć powietrze po postach dwóch maniaków i nudziarzy.
godzilla
Posty: 14355
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: babulenie

Post autor: godzilla »

Reflex pisze:Aleś durny godzilla. Nie masz żadnej pewności, że nie strzelisz kopytami pierwszy, no i dzięki za zawieszenie mojego postu drugi raz, dzięki za reklame ośle. I nie bądź zazdrosny, o tobie też czasem napisze.
Jak zasłużysz, Nie lubie tracić czasu na debili.

PS.Masz nadzieje, ze tobie będą na grob sr.ać? Kto wie. :mrgreen:
to nie dla reklamy, to dla cyca...
godzilla
Posty: 14355
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: babulenie

Post autor: godzilla »

pomorzak pisze:Firma funduje to wszystkim co maja swoje lata pracy i sa jeszcze w stanie cos takiego przejsc.
Na dodatek wszystko w ramach urlopu extra.
Ja wiem ze nasi malkontenci obsobacza nmie jak tylko idzie
ale ja sie ciesze na te trzy tygodnie poswiecone wlasnemu zdrowiu.
tak, a najbardziej obsobacza cie za to ze nie jezdzisz Dacia, pamietaj o tym...

jakie to durne... niby dorosly czlowiek a pier.oli takie smuty ze tylko usiasc i plakac...
komu to moze przeszkadzac ze trafiles na firme, ktora byc moze nie wykorzystuje swoich pracownikow do ostatniej kropli potu i krwi?

kiedys i w Polsce byly takie firmy, jak np. Wedel, ktora budowala mieszkania dla swoich pracownikow, zlobki i przedszkola i wiele innych rzeczy... zamiast inwestowac wszystko w agresywna reklame i niszczyc konkurencje...
jedz na wakacje, ciesz sie zyciem bo nikt z nas nie wie ile go jeszcze ma przed soba...
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: babulenie

Post autor: Reflex »

... Dyskutant! :lol:
pomorzak
Posty: 10451
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: babulenie

Post autor: pomorzak »

Reflex pisze: Ja bym na na Twoim miejscu wybral Grecje, kraj wielkich tradycji, historii i kultury, kraj ciekawych i życzliwych ludzi, wielu urokliwych miejsc w tym wysepek, no i teraz taniej.
Na kilku greckich wyspach bylem ( Rodos, Kreta, Kos, Santorini ) i lubie Grekow choc z ta tanioscia to nie az tak bardzo.
Ludkowie sa faktycznie bardzo mili i przyjaznie nastawieni. Pewno wpadne jeszcze na ktoras z wysp.
godzilla
Posty: 14355
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: babulenie

Post autor: godzilla »

duren!
Pracownicy otrzymywali z początkiem każdego roku dziesięcioprocentową podwyżkę, niezależnie od indywidualnych podwyżek awansowych. Zgodnie z tradycją firmy pracownicy otrzymywali 13 i 14 pensję z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy, a także paczki z wyrobami firmy. Po ośmiu latach pobory pracownika miesięcznego przekraczały co najmniej dwukrotnie pierwotną pensję, a po dwunastu – minimum trzykrotnie, niezależnie od podwyżek indywidualnych. Warunkiem była bezwzględna uczciwość – kradzieży Jan Wedel nie tolerował. Omijając skutecznie krępujące postanowienia Zrzeszenia Producentów Branży Cukierniczej zabiegał o podwyżki płac robotników dniówkowych. Wprowadził dla tej kategorii dodatkowe pobory za okres dwóch tygodni z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Płace u Wedla były stosunkowo wysokie, praca w fabryce była ceniona i trudno było ją uzyskać.
Na sąsiadującej z fabryką posesji Wedel wybudował dom mieszkalny dla pracowników, a przy nim pomieszczenie na klub robotniczy wraz z salą teatralną i urządzeniami sportowymi. Założył i dobrze wyposażył w sprzęt klub sportowy „Rywal”, z sekcjami m.in. piłki nożnej, zapaśniczą, bokserską, kolarską, lekkoatletyczną. W sali teatralno-widowiskowej, mogącej pomieścić ponad 500 osób /po wojnie była tam siedziba Teatru Powszechnego/, działały chór, orkiestra dęta i kółko dramatyczne. Kółko dramatyczne zamieniło się w grupę teatralną, prowadzoną przez specjalnie powołanego instruktora. Dla orkiestry Wedel zakupił instrumenty i zatrudnił zawodowego kapelmistrza. Zajęcia odbywały się w godzinach pracy, a robotnicy- muzycy byli zwalniani z obowiązków na czas prób. W lokalu klubu robotniczego odbywały się kursy kroju i szycia dla kobiet.
Z czasem Wedel wybudował w kilku punktach miasta, poczynając od najbliższego otoczenia fabryki na ul. Zamoyskiego, szereg domów dla swoich pracowników. Najbardziej okazały był ciąg kamienic w stylu wczesnego modernizmu przy ul. Puławskiej. Czynsze w tych budynkach dla pracowników wedlowskich były bardzo niskie. Pod koniec lat 30., gdy wraz z produkcją rosła liczba zatrudnionych, Jan Wedel planował budowę kolejnego osiedla dla pracowników; miały być to domki jedno- i dwurodzinne, otoczone zielenią, z punktem centralnym na klub i plac sportowy. Jednocześnie udzielał pożyczek długoletnim pracownikom na budowę własnych domów, które to pożyczki często umarzano po spłaceniu ich części.
W fabryce działała stołówka pracownicza, z której chętnie korzystano, bowiem opłaty za smaczne i tanie potrawy były w cenie hurtowej surowców. Kuchnia ta wydawała nawet obiady dietetyczne.
Rozbudowując zakład o kolejne skrzydło zorganizowano – wobec licznej załogi kobiecej - żłobek według najnowszych wzorów, z którymi Jan Wedel zapoznawał się podczas swoich licznych podróży zagranicznych. A więc były nowoczesne sale przyjęć dla matek oraz oddzielne rozbieralnie dla dzieci, które po przebraniu w bieliznę żłobka i po przebadaniu przez lekarza, były całkowicie odizolowane i otoczone opieką fachowej obsługi. Dla nieco starszych dzieci funkcjonowało przedszkole. Wszystkie dzieci otrzymywały pełnokaloryczne wyżywienie, przygotowywane w oddzielnej kuchni. Urządzono o wysokim standardzie i wyposażono specjalistycznie gabinety lekarski i dentystyczny. Opieką medyczną lekarską i pielęgniarską była objęta cała załoga. Wszystkie te świadczenia były nieodpłatne, na koszt fabryki.
Wobec konsekwentnie wymaganej przez Wedla przestrzegania higieny, jeszcze w zakładzie na Szpitalnej pracownicy otrzymywali bezpłatne bony kąpielowe, które byli zobowiązani regularnie wykorzystywać. W nowej fabryce, na Zamoyskiego, „kąpieliska” były pierwszymi urządzeniami w zakresie higieny, obok licznych umywalni i punktów sanitarnych. Na pobliskim jeziorku urządzono basen do wykorzystania przez pracowników. Fabryczna pralnia dbała o czystość odzieży roboczej – fartuchów i czepków.
Nawet komunista Bolesław Waszul , pracownik Wedla, musiał przyznać, iż „Warunki pracy i płacy u Wedla nie sprzyjały propagandzie antykapitalistycznej”, a jego samego Wedel nie wyrzucił z pracy za przynależność polityczną, gdy mu o niej doniesiono. Nie szykanował też nikogo z powodu poglądów politycznych. Dla Wedla liczyło się to, czy jego pracownik pracuje dobrze.
tu mozna poczytac wiecej:
http://kossobor.neon24.pl/post/116896,j ... -doktrynie
Zablokowany