zoskicyc pisze:
dupki ktorych juz tu nie widze - marzyciele o pokojowym swiecie niechby zauwazyli ze swiat i jego panstwa sa sobie wrogie i nieufne -
I co z tego.
Marzenia o lepszym swiecie sa punktem wyjscia.
I co z tego ze swiat jeszcze taki nie jest.
Bez marzen i nadziei jestem juz teraz trupem.
Jak dlugo bede mial marzenia tak dlugo bede chcial cos zmienic.
Bez marzen stane sie taki sam jak ten swiat.
Bede marzyl i mial nadzieje do ostatniej chwili.
Zombi to ten ktory juz nie ma nadziei i marzen.
pomorzaku
realia i marzenia to sa
dwa rozne swiaty - jeden
z nich jest materialny!
rzecz w tym ktory wybieramy
ale marzenia nie zastapia realiow
marzenia sa tylko wyobrazeniowym celem
zdaje sie ze kazdy z nas chcial zostac strazakiem
i rzadko byla to prognoza na przyszlosc - bo czlowiek
nie kieruje wlasnym losem - co najwazej panuje nad
sytuacjami a zycie sklada sie nie z ciagu ale z odcinkow w
w ktorych mamy prawo do wlasnych ale ograniczonych decyzji
sytuacyjnych ktorymi kieruje nie to nedzne cialo popdporzadkowane
naturze ale piorunska plyta pod kapeluszem ktorej jestesmy niewolnikami
a to ostatnie zdanie wymagaloby wyjasnienia jesli zaistnialaby potrzeba
zoskicyc pisze:pomorzaku
realia i marzenia to sa
dwa rozne swiaty - jeden
z nich jest materialny!
rzecz w tym ktory wybieramy
ale marzenia nie zastapia realiow
marzenia sa tylko wyobrazeniowym celem
jak wiec zyc bez celu ?
jesli marzenia zamkniesz w swiecie marzen to one umra
marzenia potrafia uskrzydlac swiat realny jesli je sie uwolni
nie chodzi o zastepowanie swiata realnego marzeniami a o ubogacanie go
tak wiec marzenia sa czescia skladowa swiata realnego
czy artysta moze tworzyc bez marzen i nadziei
czy owoc prac artysty moze wywierac realny wplyw na odbiorce
marzenia moga byc ucieczka tak samo jak swiat bez marzen moze byc ucieczka
ukryc sie w swiecie marzen jest tak samo chore jak ukryc sie w pozbawionym nadziei realizmie
ja mam wiele pytan i tak malo odpowiedzi ale zimnym materialista nigdy nie bede
pomorzaku
jesli dobrze sie zastanowic to
celem zycia nie jest nawet
chec dlugiego zywota - ale
hedonizm - przyjemnosc i
dazenie do lepszego co
bardzo czesto ogranicza sie
do marzen - zatem marzenia
sa rodzajem hedonistycznego
celu ktory z rzeczywistoscia
nie musi miec nic wspolnego
i dlatego - jesli sa nierelne
wzbudzaja protest (powiem
przykladowo - jesli polityka
zapowiedziala wspanialy cel - my uwierzylismy - ale nie jest to realizowane
wowczas nastepuje odruch zwrotny zawiedzionej hedonistycznej wiary w
lepsze >zycie<)
naturalnie - marzenia uskrzydlaja - potrafia wyzwolic energie ale nie sa
to tyle marzenia ile wycinkowy cel prowadzacy do tego co nazywamy
hedonizmem - nikt (procz sw. franciszka) lepiej tego nie wyobraza -
bo z jednej strony jego fizyczny upadek i prostota prowadzila do
hedonistycznego uskrzydlenia duchowego - zatem i tu mozemy uzyc
slowa >hedonizm<)
zwroc jednak uwage ze marzenia moga prowadzic do katastrofy
kiedy z nich rodzi sie konkretny cel a jest niemozliwy do zrealizowania
wiec przynosi kleska ktora bywa upadkiem niejednego czlowieka
jesli spytamy - jaki jest cel jakiegos clocharda - wowczas zapewne
odpowie ze niezaleznie od wyrunkow zycia wybral wolnosc - dobrowolnie
albo nie a w tym drugim przypadku wolnosc nie kompensuje niczego
pytasz czy >artysta< (nie wiemco to jest) moze tworzyc bez marzen
i nadziei????
odpowiem jak ja to widze - tworczosc jest taka sama praca jak kopanie dolu
i tak samo malarz jak i kopacz kiedy zakoncza prace - przetra czolo z zadowoleniem
to jest w jednym i w drugim przypadku to samo uczucie malenkieho hedonizmu -
zatem celem kopacza jest wykopania - a celem malarza namalowanie czegos co
potwierdzi jego wysilek i umiejetnosc dajac poczucie zadowolenia - w jednym i w drugim
przypadku nie ma mowy o marzeniu ale o celu - sluzebnosc kopacza nie jest adekwatna do rezultatu pracy malarza - bo ten drugi pracuje dla siebie i dla ewentualnego widza u ktorego ten obraz wywola przyjemnosc (ogladania) zatem hedonistycznego wrazenia - dlaczego - ubieramy czesciej jedna marynarke albo jedne buty - ano dlatego ze noszenie ich sprawia nam rodzaj zadowolenia - zatem te drobne przypadki potwierdzaja
slusznosc tezy o celu zycia o hedonizmie - ale nie ma to nic wspolnego z marzeniami
"marzenia milosne" schumanna same mowia o tym ze marzenia nie musza sie spelniac
sa utopia metafizyki - czy marzyles kiedys o tym co faktycznie jest nierealne?
przyjmijmy - a jest to realny przyklad - chodzi o mojego bylego wspolpracownika
jego jedynym marzeniem bylo posiadanie porsche acz wiedzial o tym ze jego pensja uniemozliwia taki zakup - wiec za ciezkie pieniadze wynajal taki samochod i jezdzil nim przez dwa dni - zatem byla to hedonistyczna namiastka jego marzen
jak to skomentowac - sam nie wiem - bo na ogol marzen nie mialem i nigdy nie wyobrazalem sobie za chcialbym byc znanym >artysta< - po co? - bo male rzeczy
sprawiaja mi przyjemnosc i ZADOWOLENIE - ato jest (moim zdaniem) najwazniejsze
w zyciu i wlasnie to zadowolenie z realiow jest wyrazem celu zycia czlowieka - hedonizm (milla)
Przeczytalem zaledwie kawalek postu-bredni Cyca i wylazlem z tego bagna.
Ten duren nie rozumie, ze gdyby czlowiek nie mial marzen, nie byloby postepu a ludzkosc wciaz zyla by w dzungli. Marzenia mialy dramatyczny wplyw na kazdy prawie wazny aspekt kultry i rozwoju ludzkosci. Marzyciele, ktorzy kreatywnie wykorzystali marzenia to m.in. Arystoteles, Shopenhauer, Sigmunt Freud, Carl Jung, Leonardo Da Vinci.
Marzycielami byli Abraham Lincoln, Ghandi, Martin Luter King, Nelson Mandela. Bracia Wright, Alessandro Volta, Graham Bell, Edison, Steve Jobs. Moglbym wymieniac w nieskonczonosc, kazdy stopien w postepie cywilizacyjnym i kulturowym zaczal sie od marzenia.
Cyc nawet ludzki usmiech uwaza za rzecz szkodliwa, to chory czlowiek. Z takich osobowosci jak on, wywodzili sie Pol Poty, Mao Tse Tungi i Staliny, oraz wszyscy satrapowie - negujac porzadek swiata mieli pogarde dla marzen a ludzkosc traktowali jak bezmyslne bydlo. Pomorzaku, polemizujc z nim tracisz cenny czas.
Myslisz ze przesadzam? NIE! Ta pogarda i nienawisc przewija sie prawie w co drugim jego poscie. Sa tutaj - jest ich setki, mozna sprawdzic.
Reflex pisze:Marzycielami byli Abraham Lincoln, Ghandi, Martin Luter King, Nelson Mandela. Bracia Wright, Alessandro Volta, Graham Bell, Edison, Steve Jobs.
mandela i edison to bandziory... Gandhi napisales z bledem... Steve Jobs tez byl kawal skur.wiela, genialny ale jednak...