babulenie

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
pomorzak
Posty: 10432
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: babulenie

Post autor: pomorzak »

Obrazek

kto wyjasni ?

szklanka od herbaty stojac spokojnie w szufladzie nagle eksplodowala
kilkanascie lat temu cos podobnego znalazlem w mojej szafce
tym razem bylem swiadkiem bo slyszalem "wybuch" i znalazlem setki malych szkielek nie tylko w szufladzie ale i na podlodze
to ze jest to efekt jakichs wewnetrznych naprezen to jasne
ale dlaczego ta szklanka i co spowodowalo tak wielkie naprezenia ze formalnie wybuchla
normalnie spadajac na podloge mogla by miec jedynie kilka wiekszych kawalkow ale nie satki malych
Galwas
Posty: 1255
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:51 pm

Re: babulenie

Post autor: Galwas »

Z dzieciństwa pamiętam jak kiedyś wazon nagle rozbił się na części, ale nie pamiętam ile ich dokładnie było.
To się jakoś zbiegło z wywoływaniem duchów, bo takie były czasy. Telewizji jeszcze nie było, ale o czymś trzeba było mówić. Takim tematem było na przykład letarg, kiedy to "pozornie zmarły" budził się w trumnie! Jak ja się tego bałem!!
Ale sprawa z napięciami w szkle jest chyba prosta i mówi, że "dopóty dzban wody nosi, kiedy mu się ucho nie urwie".
Ja tutaj żadnej tajemnicy nie widzę! I z góry przepraszam.
Ale jednak: czy jest życie pozagrobowe???
Galwas
Posty: 1255
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:51 pm

Re: babulenie

Post autor: Galwas »

Pomorzaku!
Nie wiem czy to prawda, ale podobno Niemcy zabierają dzieci Polakom!
Podobno te Jugend Amty, odbierają dzieci rodzicom? Bo na przykłady rodzice są otyli, alb lubią wypić, czy też nadużywają narkotyków.
Czy to nie straszne, że podczas gdy muzułmanie śpią bezczelnie w trampkach na szpitalnych łóżkach, to polskie dzieci cierpią!!!
godzilla
Posty: 14349
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: babulenie

Post autor: godzilla »

Galwas pisze:Ale sprawa z napięciami w szkle jest chyba prosta i mówi, że "dopóty dzban wody nosi, kiedy mu się ucho nie urwie".
Ja tutaj żadnej tajemnicy nie widzę! I z góry przepraszam.
Ale jednak: czy jest życie pozagrobowe???

dopóty - dopóki.... to tak jak z niemieckim entweder - oder... oba elementy powinny znajdowac sie w jednym zdaniu...

a tak poza tym to pier.doly piszesz jak zawsze...
godzilla
Posty: 14349
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: babulenie

Post autor: godzilla »

Galwas pisze:Podobno te Jugend Amty, odbierają dzieci rodzicom? Bo na przykłady rodzice są otyli, alb lubią wypić, czy też nadużywają narkotyków.
podobno zabieraja tym rodzicom, ktorzy sa otyli, nie lubia wypic i nie uzywaja narkotykow, co jest prawnie nakazane faszystowskim rodzicom z nazistowskiego kraju...
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: babulenie

Post autor: zoskicyc »

pisze
bo troche o szkle wiem
- praktyka w hucie szkla krysztalowego - szklarska poreba
- praktyka w hucie szkla w szczytnej slaskiej

robilem w jednej i w drugiej szklo dla /dawniej/ DESA w stalinogrodzie /miescie zwanym katowice/
kazde szklo ktore cienkosciankowe i nie jest robione w automacie - a ma grube scianki lub tzw "eis" grube dno musi przehodzic przez "odprezarke" - to znaczy - gorace szklo - ale juz zastygle idzie na tasme -
przechodzi przez piec ktory WOLNO obniza temperature wyrobu i jest to gwarantem zewyrob nie peknie
ale moze peknac po czysie - rok-dwa-piec i dziesiec -to jest powolny proces zachodzacy w zle odprezonym
szkle

szklo - obiekt bardziej wartosciowy poddaje sie kontroli - nie jestem pewny czy nie nazywa sie
spekrtograf - na nim widac /to jakby przeswietlenie obiektu/ wyraznie rysujace sie /jesli sa/
miejsca ktore spowoduja pekniecie na drobne kawalki - takie szklo szlo ponownie do pieca
wiec nie nalezy sie dziwic kiedy nagle rozsypie sie waza-wazon czy szklanka

na twoim foto widac wyraznie szklo gruboscienne - wyklucze w tym przypadku sily ponadprzyrodzone
a rozsypke przypisze temu co opisalem wyzej

gorzej
nie mozna sie zorientowac /z obrazka nie wynika/ czy jest to szklo potasowe czy sodowe -nie zakladam ze
te szklanki sa ze szkla olowiowego - w kazdym przypadku - szczegolnie jesli wystepuja roznice
grubosci w obiekcie - ma prawo sie rozsypac - przed paroma dniami wzialem do reki kieliszek
do sznapsu ze szkla olowiowego (krysztal) - chcialem przetrzec miekka szmatka - wzialem do reki
i nagle pyfrsk - peklo w rece

----------------------------------

wzialem
querflöte - nawet markowa zwana w pl flet poprzeczny -
wialem tez "xaphoon"
xaphoon zwany jest rowniez "pocket saxophone" - cos posredniego miedzy saxofonem a klarnetem
gleboki - piekny - pelny ton - bardziej miekki niz klarnet i saxofon - stroiki musza byc na saxofon
tenorowy - prosta konstrukcja - ale nieco pgraniczona skala (np w C) acz z poltonami - wszystko jest
kwestia wprawy - wiec cwicze - tu z "zadeciem" nie mam problemu - wyzej warg - ciemna tonacja -
dalej od warg brzmi jak sax-sopran

gorzej z querflöte - ciezkie piorunstwo -a zadecie jest dla mnie klopotliwe bo trza ulozyc odpowiednio
wargi - powietrze /z pluc/ nie moze isc przez podniebienie ale bezposrednio na wargi - to jest nauka -
ale - ale - jak powiadaja w niemczech - das macht spass

jojczyl

CYC
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: babulenie

Post autor: zoskicyc »

JWP
"zabieraja" - fakt - nazwijmy to odbieraja tym rodzicom
ktorzy nie sa w stanie dzieckiem sie opiekowac
nie ma tu roznic pochodzeniowych
gorzej bo
dowiedzione ze czesciej zabieraja je rodzicom - /alkohol - narkotyki - a szczegolnie
samotnym matkom - alkohol - narkotyki -/ niemieckim
byl przypadek ktory zakonczyl sie w sadzie a dotyczyl polskiej rodziny notorycznych
pijakow i narkomanow - tak - cos takiego mialo miejsce (gazety - bo az sad)
ale
jak zwykle w podobnych przypadkach polacy (emigranci) zrobili z tego afere polityczna
a zreszta
jak powszechnie wiadomo
polacy sa szykanowani - ponizani - okradani
gdzie?
wszedzie - na cylym swiecia
a szczegolnie w polsce wspolbrata kaczynskiego

kourwa
czego od polskich emagrantow nie mozna sie dowiedziec
wszystkiego -
a najlepsze jest /zaski/ to ze pomimo wszystko polscy
fachowcy w brd sa wysoko cenienie - i nie tylko rzemieslnicy
bo wlasnie ci (wyzej) polacy sa szantazowani- ponizanki- krzywdzeni
przez kogo
przez samych polakow emigryntow (jest wiele nierobow) a ci zazdroszcza im
ze dzieki wysoko cenionej pracy sa tak straszliwie ponizani i krzywdzeni

polacy - moje votum seperatum - to bardzo dziwny narod!

liznal

CYC

JWP
zycie pozagrobowe jest!
nazywaja to exhumacja zwlok
capito?
godzilla
Posty: 14349
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: babulenie

Post autor: godzilla »

widac ze cyc Polakow nie lubi...
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: babulenie

Post autor: zoskicyc »

tak
racja
nie tylko nie lubie
ale nie cierpie
polakow EMIGRANTOW w brd
spotkalem i spotykam mase oszustow - klamcow
zawiodlem sie na niech
i prosze
nie porownuje z polakami zamieszkalymi w polsce
tam odczulem cos zupelnie innego

nie neguje ze sa tu pracowici i uczciwi polacy
pisalem wyzej - bardzo cenieni za solidnosc

przypadek chce ze mialem - mialem bo sie odcialem
od tzw biznesmenow ktorzy wlasciwie powiedziec
polska gardza - bo nie tam ale tu kupili sobie cesny
i lataja do pl zeby pokazac - zatrudniaja polakow
za grosze - zeruja na nich - banda oszustow - nawet
w sektorze pozyczek finansowych - nie chce opisac
oszukanczych praktyk znanego mi finansisty ktory
wabil swoich ziomkow wielkimi zyskami (procenty)
nie chce - bo robi mi sie niedobrze - capito?

jeknal

CYC

polak z polakiem emigrantem nigdy nie znajda
wspolnego jezyka jeden jest po to by oszukal
drugiego -
prosze zwrocic uwage ze
pisze tylko o emigrantach
niemieckich - we francji
identycznie - pisze bo wiem
bo widzialem - bo doznalem
capito?
Galwas
Posty: 1255
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:51 pm

Re: babulenie

Post autor: Galwas »

zoskicyc pisze:polak z polakiem emigrantem nigdy nie znajdawspolnego jezyka jeden jest po to by oszukaldrugiego
Gombrowicz pisał: "Polak nie lubi Polaka. Polak uważa Polaka za chooja"!
Największym wrogiem Polaka, jest inny Polak!

Nie chciało mi się w to wierzyć, ale się przekonałem na własnej skórze:
Do elektrociepłowni w której pracowałem przybyła polska grupa remontowa. Kobiety z biura zawołały mnie o pomoc, bo chciały sobie kupić "cos tam" (już nie pamiętam co) aż tu nagle wszyscy zamilkli. Próbowałem im tłumaczyć, ale na darmo. "Kto panu powiedział, że my czymś handlujemy"? Jezus Maria, jak mi się głupio zrobiło! Wróciłem jak niepyszny, żeby im nie przeszkadzać.
Aż mnie Węgrzy żałowali i żartowali ze mnie, że pewnie jestem kapuś!
O były czasy kiedy na Węgrzech Polacy handlowali ze wszystkimi, ale ja już nigdy nie szukałem ich towarzystwa.

A godzila się czepia jak głupi. To pewnie też Polak!
Zablokowany