krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?
Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?
bestosz w lokropny pokorze wierza moi babie
kero pedziala ze jutro bydzie szczfortek
wzionech kalynosz i pacza - dyc ta pierona
mo recht - dyc jutro bydzie szczfortek
czybych sie besto wymondrzol?
CYC
kero pedziala ze jutro bydzie szczfortek
wzionech kalynosz i pacza - dyc ta pierona
mo recht - dyc jutro bydzie szczfortek
czybych sie besto wymondrzol?
CYC
Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?
Godzilla napisal:“…a co, przestraszyles sie? czy wiesz juz dokladnie co bedziesz mial odpuszczone?
nie jest to aby grzech pychy drogi pomorzaku?“
Drogi bracie Godzillo. Prosilem abys troche powazniej podszedl do tematu na ktory sie wypowiadasz.
Najpierw sam zadajesz pytanie i sam na nie odpowiadasz w formie kolejnego pytania. No niby „wyrafinowana“ forma podszczypywania ale swiadczy o tym ze nie masz sie do czego przyczepic.
Cos tam uslyszales, albo ktos ci podpowiedzial ale zabraklo ci zrozumienia tematu.
Ufnosc w milosierdzie boze i swiadomosc bozej obecnosci jest nieodlacznym elementem mojej wiary.
Na zbawienie nie mozna sobie zapracowac, je mozna dostac w akcie milosierdzia, bo godzien zbawienia nie jest nikt z ludzi.
Jesli ktos podchodzi do Boga tak jak mi sugerujesz to „grzeszy“ glupota a nie pycha.
Godzilla napisal: „wierzysz w Boga, ale olewasz jego przykazania i lawirujesz jak starsi bracia w wierze zeby wygrac pojedynek z ateista? poje.balo cie?“
Drogi bracie Godzillo, ja mysle ze aby nie traktowac twoich zarzutow jak kolejnej cienkiej proby podszczypywania, powinienes wyliczyc o ktore przykazania ci chodzi.
Gdybys troche bardziej zainteresowal sie tym o czym piszesz, wiedzialbys ze nie ma ludzi bezgrzesznych. To jednak nie zwalnia ciebie od odpowiedzialnosci za swoje slowa.
Nawet jako ateista nie jestes z tego zwolniony. Fakt ze mozesz jak to zreszta czesto czynisz, opluc i zbluzgac ale te argumenty swiadcza jedynie o tobie.
Godzilla napisal: „mnie nie nawrocisz a siebie pograzysz na wieki...“
Drogi bracie Godzillo, jesli wiara jest laska od Boga to nawet jesli bys chcial to ja nie jestem wlasciwym adresem. Jesli tej wiary nie masz to caly ten swiat wiary dla ciebie nie istnieje.
Dziwie sie ze zabierasz glos na temat czegos co jest ci calkowicie nieznane i co swiadomie odrzucasz.
Godzilla napisal: „pier.dolnij sie mocno w leb i OPAMIETAJ SIE, poki nie jest za pozno na zbawienie twojej pokretnej i falszywej duszy!“
Drogi bracie Godzillo, to jest wlasnie przyklad na to o czym wczesniej pisalem. Ordynarny jezyk i odwolywanie sie do czegos co dla ciebie nie tyko nie istnieje ale i jest swiadowmie odrzucane. Czy takie porady mozna nazwac szczerymi ? Czy nie sa one raczej pokretne i falszywe.
Godzilla napisal: „ja - ateista ci to mowie... niewykluczone ze jakas sila wyzsza przeze mnie przemawia... jak wiesz byli i sa "ludzie" na tej planecie, ktorzy nie rozpoznali zbawiciela w Jezusie...“
Drogi bracie Godzillo, nie wykluczam ze jakas wyzsza sila przez ciebie przemawia, obawiam sie jednak ze to nie ta do ktorej ja nadstawiam ucha. Zbyt grubianskie to przemawianie.
Ja wiem ze byli, sa i beda ludzie na tej planecie ktorzy nie rozpoznali zbawiciela w Jezusie. Ty jestes jednym z nich. Moze kiedys zostaniesz obdarowany laska wiary. Niezbadane sa wyroki boskie.
nie jest to aby grzech pychy drogi pomorzaku?“
Drogi bracie Godzillo. Prosilem abys troche powazniej podszedl do tematu na ktory sie wypowiadasz.
Najpierw sam zadajesz pytanie i sam na nie odpowiadasz w formie kolejnego pytania. No niby „wyrafinowana“ forma podszczypywania ale swiadczy o tym ze nie masz sie do czego przyczepic.
Cos tam uslyszales, albo ktos ci podpowiedzial ale zabraklo ci zrozumienia tematu.
Ufnosc w milosierdzie boze i swiadomosc bozej obecnosci jest nieodlacznym elementem mojej wiary.
Na zbawienie nie mozna sobie zapracowac, je mozna dostac w akcie milosierdzia, bo godzien zbawienia nie jest nikt z ludzi.
Jesli ktos podchodzi do Boga tak jak mi sugerujesz to „grzeszy“ glupota a nie pycha.
Godzilla napisal: „wierzysz w Boga, ale olewasz jego przykazania i lawirujesz jak starsi bracia w wierze zeby wygrac pojedynek z ateista? poje.balo cie?“
Drogi bracie Godzillo, ja mysle ze aby nie traktowac twoich zarzutow jak kolejnej cienkiej proby podszczypywania, powinienes wyliczyc o ktore przykazania ci chodzi.
Gdybys troche bardziej zainteresowal sie tym o czym piszesz, wiedzialbys ze nie ma ludzi bezgrzesznych. To jednak nie zwalnia ciebie od odpowiedzialnosci za swoje slowa.
Nawet jako ateista nie jestes z tego zwolniony. Fakt ze mozesz jak to zreszta czesto czynisz, opluc i zbluzgac ale te argumenty swiadcza jedynie o tobie.
Godzilla napisal: „mnie nie nawrocisz a siebie pograzysz na wieki...“
Drogi bracie Godzillo, jesli wiara jest laska od Boga to nawet jesli bys chcial to ja nie jestem wlasciwym adresem. Jesli tej wiary nie masz to caly ten swiat wiary dla ciebie nie istnieje.
Dziwie sie ze zabierasz glos na temat czegos co jest ci calkowicie nieznane i co swiadomie odrzucasz.
Godzilla napisal: „pier.dolnij sie mocno w leb i OPAMIETAJ SIE, poki nie jest za pozno na zbawienie twojej pokretnej i falszywej duszy!“
Drogi bracie Godzillo, to jest wlasnie przyklad na to o czym wczesniej pisalem. Ordynarny jezyk i odwolywanie sie do czegos co dla ciebie nie tyko nie istnieje ale i jest swiadowmie odrzucane. Czy takie porady mozna nazwac szczerymi ? Czy nie sa one raczej pokretne i falszywe.
Godzilla napisal: „ja - ateista ci to mowie... niewykluczone ze jakas sila wyzsza przeze mnie przemawia... jak wiesz byli i sa "ludzie" na tej planecie, ktorzy nie rozpoznali zbawiciela w Jezusie...“
Drogi bracie Godzillo, nie wykluczam ze jakas wyzsza sila przez ciebie przemawia, obawiam sie jednak ze to nie ta do ktorej ja nadstawiam ucha. Zbyt grubianskie to przemawianie.
Ja wiem ze byli, sa i beda ludzie na tej planecie ktorzy nie rozpoznali zbawiciela w Jezusie. Ty jestes jednym z nich. Moze kiedys zostaniesz obdarowany laska wiary. Niezbadane sa wyroki boskie.
Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?
alez to nie ma najmniejszego znaczeniazoskicyc pisze: ja wierze ze pan wierzy
wprawdzie nie wiem w co
ja jestem z moim Jezusem bardzo szczesliwy i jest on moim najwierniejszym przyjacielem
Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?
...ty nie poradzisz wierzyc - ty ino udowosz, ize wierzysz - ale ty chcesz wiedziec - to je luckie - ale to czasym je fyjler - a czasym sziksal...zoskicyc pisze:bestosz w lokropny pokorze wierza moi babie
kero pedziala ze jutro bydzie szczfortek
wzionech kalynosz i pacza - dyc ta pierona
mo recht - dyc jutro bydzie szczfortek
czybych sie besto wymondrzol?
CYC
Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?
...no dobrze - (ehrzm, chrzonkniecie) wiec:zoskicyc pisze: niechze pan mnie i nie tylko
mnie wytlumaczy co to jest
to "cos" co zostalo nazwane
bogiem
CYC
BOG JEST
wszystko inne z JEGO WOLI tylko sie zdarza
to jusz wszystko
Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?
nikitanikita pisze:BOG JEST
niech cyc udowodni
ze go niema
Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?
="bialy"="nikita"=BOG JEST
nikita
niech cyc udowodni
ze go niema
...jeszcze trudniej jest udowodnic,ze to, co sie zdarza, jest...
Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?
nikitanikita pisze:jeszcze trudniej jest udowodnic,ze to, co sie zdarza, jest...
kto potrafi
przewidziec swoje przeznaczenie
masz odp.
Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?
BOG JEST
wszystko inne z JEGO WOLI tylko sie zdarza
to jusz wszystko
------------------------------------------------------
dyc lo to caly czos idzie synek
lo nic inkszego bo lon jest wszystko
ino my naszymi kapustami niy mogymy
tego spokopic i kombinjymy ino jaki
to lon jest - a lon je jedyn i jedyny
i niy do spokopiynio
fertik i basta
CYC
a jo te tyn inkszy ze suchy beskidski
wszystko inne z JEGO WOLI tylko sie zdarza
to jusz wszystko
------------------------------------------------------
dyc lo to caly czos idzie synek
lo nic inkszego bo lon jest wszystko
ino my naszymi kapustami niy mogymy
tego spokopic i kombinjymy ino jaki
to lon jest - a lon je jedyn i jedyny
i niy do spokopiynio
fertik i basta
CYC
a jo te tyn inkszy ze suchy beskidski
- Załączniki
-
- POZDROWIENIA Z SUVHEJ1.jpg (33.09 KiB) Przejrzano 6249 razy
Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?
ja jestem z moim Jezusem bardzo szczesliwy i jest on moim najwierniejszym przyjacielem
-----------------------------
panie pomorzak
niech pan sie (na mnie) nie obrazi
ale musze pana zapytac bom wszawy
dociekliwiec...........................
jesli
zalozymy ze bog jest jeden - co
dotyczy wszystkich religii wowczas
byloby obojetne czy obok pana stoi
jezus czy mahomet ktory byl takim
samym prorokiem tego samego i
jedynego boga.....................
jesli pan jest innego zdania - wowczas
oznacza to ze jezus reprezentuje
dla pana tylko pewien rodzaj kultury
do ktorej jest pan przywiazany - ale
jesli pan powie ze nosi w sercu
jezusowe zasady (nie katolickie)
wowczas pana wypowiedz nabierze
innego znaczenia - chyba ze uzyl pan
slowo "jezus" jako alegorii
klaniam sie
CYC
-----------------------------
panie pomorzak
niech pan sie (na mnie) nie obrazi
ale musze pana zapytac bom wszawy
dociekliwiec...........................
jesli
zalozymy ze bog jest jeden - co
dotyczy wszystkich religii wowczas
byloby obojetne czy obok pana stoi
jezus czy mahomet ktory byl takim
samym prorokiem tego samego i
jedynego boga.....................
jesli pan jest innego zdania - wowczas
oznacza to ze jezus reprezentuje
dla pana tylko pewien rodzaj kultury
do ktorej jest pan przywiazany - ale
jesli pan powie ze nosi w sercu
jezusowe zasady (nie katolickie)
wowczas pana wypowiedz nabierze
innego znaczenia - chyba ze uzyl pan
slowo "jezus" jako alegorii
klaniam sie
CYC