PERLY I SZPILECZKI: )))

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: PERLY I SZPILECZKI: )))

Post autor: alohilani »

Panie Jordan!

Duzo serdecznosci dla Pana!
Ma Pan takze usciski, zwykle ludzkie, przyjacielskie.

Ja staram sie nie miec kaca, myslec pozytywnie, bo to wszystko co nam przynosi los (albo my sami sie przyczyniamy) to jest przejsciowe. Ja mam trudna sytuacje, zawsze z tym chorym synem, ktory juz nie jest mlokosem po dwudziestce, ale staram sie byc pozytywna, choc odbija mi sie to szeroko na moim zyciu.
Moze pogoda mi pomaga? Kilka lat temu nauczylam sie akceptowac wszystko, co przynosi mi zycie (terapia poznawcza, moja wlasna na podstawie fachowych ksiazek, o ktorej tu przez te lata pisalam ), tylko w tekiej sytuacji moge zaakceptowac moja rzeczywistosc, ktora nie jest do pozazdroszczenia, ale musi taka byc, poniewaz nie da rady jej zmienic.
Dlatego odzywam sie tu rzadko, ale staram sie czytac.
Milczenie mi pomaga, posty bylyby zbyt osobiste, syn bylby w to wlaczony, a to jest publiczne forum.
Nieraz pisze, ale je usuwam wlasnie z tego powodu.
Dobrze, ze intesywnie pracuje i zawsze jestem miedzy ludzmi, ktorym takze moge dac swoja radosc zycia.
Dobrze, ze nie mam telefonu z internetem, choc ulatwia zycie, bo bylabym cale 24 godziny pod dzialaniem fal niekorzystnych dla zdrowia. W mojej podstawowej pracy mam podwojne i caly czas, to wystarczy.

Przesylam Panu moja dobra energie, tzn. czesc z niej, reszta musi mi samej wystarczyc.
Kto potrzebuje to niech tez sobie wezmie troche.
I prosze sie odzywac Panie Jordan, choc jednym zdaniem od czasu do czasu.
Tez mysle o Panu, kiedy Pan milczy.
I zycze wszystkiego dobrego.

Aloooha!

: )))
jordan274
Posty: 2541
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: PERLY I SZPILECZKI: )))

Post autor: jordan274 »

Pani Alohilani,dziekuje za serdecznosci ,rewanzuje sie tym samym,podziwiamPani samozaparcie i dobra energie
choroba kogos bliskiego,to cos,z czym trudno sobie poradzic,naprawde podziwiam ,tym razem niestety pozytywne
myslenie niewiele mi pomoze,bo na szczescie to nie kac moralny tylko ordynarny alkoholowy,a ten mam nadzieje
w miare szybko minie.No ale sa czasem takie sytuacje ,z ktorych nie bardzo mozna sie wycofac,a poniewaz
doceniono moja prace i polaskotano niezlym zastrzykiem finansowym, to niech i ten kac mnie pomeczy,jakos
przezyje.Pozdrawiam
alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: PERLY I SZPILECZKI: )))

Post autor: alohilani »

O, rozumiem. Pamietam kaca, ostatni byl trzy dekady temu, w Polsce, po wodce na miodzie, ktora pilo sie tak lekko, bo taka dobra byla, z duza iloscia soku z cytryn. Ale kac byl potem ciezki... Oj byl...
Podobno na kazdy kieliszek wodki czy wina albo piwa powinno sie pic szklanke wody.
Moj mlody znajomy mial na kaca bardzo fachowa metode, kroplowka na pogotowiu, mowil ze nie ma lepszego lekarstwa. Podobno aspiryna i coffeina pomaga, nawet jest chyba tutaj taki morning relief, iles tam lat temu syn mial.

A tu jest ten szum oceanu, z Maui, ktory tak dobrze pamietam...
Jeszcze nie mialam okazji nagrac, choc pracuje z 10 minut od oceanu, widac go z pracy.
Juz kiedys poszlam na przerwie, ale slonce razilo i nic nie widzialam, trudno bylo cos nagrac.

https://www.facebook.com/maui.hawaii.gu ... 752183646/
To jest to video "Happy Aloha Friday! LIVE", to z zolto - czerwonymi lodkami.
alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: PERLY I SZPILECZKI: )))

Post autor: alohilani »

Nie szpileczka, are perla...

https://www.facebook.com/filmsforaction ... 431695983/

Healing forest, leczacy las.
sprawiedliwy
Posty: 3327
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: PERLY I SZPILECZKI: )))

Post autor: sprawiedliwy »

alohilani pisze: https://www.facebook.com/maui.hawaii.gu ... 752183646/
To jest to video "Happy Aloha Friday! LIVE", to z zolto - czerwonymi lodkami.

O! to jest to! . Dziękuję ! zaraz mi ciepło na duszy a w oczach "mgła"
jordan274
Posty: 2541
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: PERLY I SZPILECZKI: )))

Post autor: jordan274 »

Pani Alohilani,dzieki za ten leczacy las i za ten szum oceanu,marzenie,mozna odetchnac pelna piersia ,a z tym
u nas ostatnio nieszczegolnie,znow wczoraj ostrzezenia przed wychodzeniem z domu z uwagi na smog
i chociaz Wroclaw nie jest na czele tych zanieczyszczen,to jednak tak lekko nam sie nie oddycha,dzis moze nieco
lepiej ,bo spadl deszcz,a kac minal,mam nadzieje bezpowrotnie...Pozdrawiam
ODPOWIEDZ