Rzuciło się kilkaset tysięcy osób na książkę i ponad polowa w szlak na poszukiwania skarbu. Najzabawniejsze są interpretacje tekstu który zawiera wskazówki.
Każda osoba ruszająca na ścieżkę ma swoja interpretacje. Każda startuje w innym miejscu mimo ze wiersz wskazuje jeden drogę. Prawie każdy ma inna teorie, każdy znajduje inny kod i inny zaszyfrowany tekst, i każdy odczytuje co innego. Niesamowite...
Ta historia jest najlepszym przykładem, ze ile głów tyle pomysłów, interpretacji.
Mam wrażenie, ze tak jest na codzień w naszym życiu, nawet tego nie zauważamy.
A jeszcze jak połaskoczemy polityka, jakimś celebrytem, albo mądrala, to wyjdzie bestseler.... albo "seler najlepszy" .
to tyle, tyle by było, na przodzie! rzecz jasna! ( bez jaj, mimo zbliżającej się Wielkanocy).
(