Moja bacówka

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
Andrzej L
Posty: 368
Rejestracja: pt cze 07, 2013 7:34 pm

Moja bacówka

Post autor: Andrzej L »

Obrazek

Kiczowaty hotelik.
Moja bacówka. Całe Zakopane zdaje się być kształtowane przez dorobkiewiczów, którzy zamieniaja je w kiczowaty lunapark

opublikowano: 23 lipca, 20:45


Gwar miasta, zgiełk spoconych dziennikarzy w mediach, kłopoty – to wszystko sprawia, że od czasu do czasu potrzebuję zwiać. Zaszyć się gdzieś i pogadać z normalnymi ludźmi, strzelić kielicha wśród przyjaciół.

Jeździłem po świecie i nie przypuszczałem, że takie piekne miejsce, prawdziwy azyl, mam pod nosem. W miejscu gdzie się urodziłem.

Pojechałem do Zakopanego bez większej wiary w to, że spotkam tam coś więcej niż rozgardiasz Krupówek, wypapugowanych turystów i zmęczonych bliskich.

I rzeczywiście.. znalazłem Zakopane, jak z najgorszego snu. Chaos, budowlane bezprawie, chamskie interesiki robione przez tych, którzy się załapali. Elitka finansowa złożona, w dużej części ze starych cinkciarzy, donosicieli, cwaniaczków. Czasem to już całe rody drobnych oszustów, którzy się dochrapali.

Skandal uderzył mnie w oczy tuż przy wjeździe na moje rodzinne Bulwary Słowackiego. W pobliżu pięknego, jedynego takiego w Polsce, drewnianego kościółka ojców Salwatorianów, jakiś estetyczny cham, wandal i Belzebub, pewnie wykorzystując swoje koneksje i lepkie rączki miejscowych urzędników, wysadził koszmarne, dewastujące krajobraz domy, rozwalając przy tym stare zbocze Antałówki i stawy, gdzie jeszcze niedawno pływały traszki. Jeden, ten najgorszy budynek wygląda jak z horrorów klasy Z, pomnik chamskiego gustu i nowobogackiej tępoty. Straszy tuż przed wjazdem na Bulwary, przy ulicy Jagiellońskiej.

Na samych Bulwarach trwa kuriozalna dewastacja lasu, który z dzieciństwa pamiętam jako tajemniczy i piękny. Łapaliśmy tam czarno- żółte salamandry, goniliśmy lisy i zaskrońce, a teraz wszystko zniszczone, rozjeżdżone buldożerami. Stare, urokliwe sanatorium „Pocztowiec” sprzedane, zrujnowane. Trwa jakaś opętańcza, gigantyczna budowa.

Ekolodzy milczą, strażnicy pikna krajobrazu nie mają głosu, a mieszkańcy – jak bydło - przeganiani są już kilka metrów od swoich domów. Nikt nikogo nie pytał o zdanie, rządzi pieniądz i nuworyszowska chciwość.

Całe Zakopane zdaje się być kształtowane przez dorobkiewiczów, którzy zamieniaja je w kiczowaty lunapark. Korki przed wjazdem, beznadzieja architektoniczna w centrum, gigantyczne kolejki, śmierdzące kebaby. Nie rozumiem co jeszcze przyciąga tu tłumy turystów.

Zakopane ginie, pogrąża się w brei beznadziejności, przypadkowego wyrywania przestrzeni pod budowę – projektowanych przez głupców dla zysku – domów, pensjonatów, baraków i ruder.

Jeszcze chwila i jedynym ratunkiem dla tego miasta będzie „wariant drezdeński” - zbombardowanie tego wszystkiego z powietrza, bo nic ładnego, ciekawego i kulturowo wartościowego już nie przetrwa. Jak jakiejś stuletniej chałupy nie da się z marszu wyburzyć, to nieznani sprawcy podpalą i plac się oczyszcza – pod budowę wsiowego City.

Tylko Tatry spokojnie spoglądają na tę robaczą, ludzką krzątaninę.

Zakopane ledwo dyszy, dalibóg nie wiem, co w tym mieście robią władze samorządowe i burmistrz. Na domiar wszystkiego sprzedali Polskie Koleje Linowe. Myliłby się jednak ten, kto z ulgą zakrzyknął, ze dobra nasza, bo kupiły je okoliczne samorządy. Już słyszę, ze za nową spółką stoi dziwny, zagraniczny kapitał. Obym się w tych złych przeczuciach mylił.

Pora jednak wrócić do zdań którymi zacząłem swój felietonik. No bo pewnie, zdezorientowani, zadajecie już sobie pytanie: czy aby upały nie pomieszały mi w łepetynie i pisząc o azylu nie straciłem właściwego rozumienia tego słowa.

Nie, znalazłem taki piękny azyl, co prawda na poziomie prawie dwóch tysięcy metrów nad poziomem morza i w bezpiecznym oddaleniu od śmierdzących Krupówek, ale jednak jest. Istnieje!

Znalazłem swoje prywatne obserwatorium, do którego niebawem wrócę i się w nim zaszyję.

Tam sobie popisze, pogwarze z mądrymi ludźmi, napije się okowitki, rytualnie ubitym jagniatkiem i bundzem przekasimy, wtedy spokojnie podumam nad skalą naszych człowieczych usiłowań. Stamtąd wyglądają one jak mrowienie się jętek jednodniówek, no i...co nie jest bez znaczenia, tam jakoś bliżej do Stwórcy.

Nie zdradzę wam gdzie to jest, bo nie chce tam towarzystwa. Stamtąd jednak czuć nawet oddech śpiących pod Giewontem rycerzy, którzy kiedyś ruszą.

Jest takie miejsce i zapewne każdy z Was je ma, tylko trzeba poszukać, a urlopy są właśnie po to.

Bywojcie...
Witold Gadowski

Reporter, autor filmów dokumentalnych, miłośnik kawy i Bałkanów. Badacz afer i terrorystów. Wraz z Przemysławem Wojciechowskim wydał książkę "Tragarze śmierci" ujawniającą nieznane ślady znanych terrorystów ("Carlosa", Abu Dauda, RAF).
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Moja bacówka

Post autor: zoskicyc »

Skandal uderzył mnie w oczy tuż przy wjeździe na moje rodzinne Bulwary Słowackiego. W pobliżu pięknego, jedynego takiego w Polsce, drewnianego kościółka ojców Salwatorianów, jakiś estetyczny cham, wandal i Belzebub, pewnie wykorzystując swoje koneksje i lepkie rączki miejscowych urzędników, wysadził koszmarne, dewastujące krajobraz domy, rozwalając przy tym stare zbocze Antałówki i stawy, gdzie jeszcze niedawno pływały traszki. Jeden, ten najgorszy budynek wygląda jak z horrorów klasy Z, pomnik chamskiego gustu i nowobogackiej tępoty. Straszy tuż przed wjazdem na Bulwary, przy ulicy Jagiellońskiej.

Na samych Bulwarach trwa kuriozalna dewastacja lasu, który z dzieciństwa pamiętam jako tajemniczy i piękny. Łapaliśmy tam czarno- żółte salamandry, goniliśmy lisy i zaskrońce, a teraz wszystko zniszczone, rozjeżdżone buldożerami. Stare, urokliwe sanatorium „Pocztowiec” sprzedane, zrujnowane. Trwa jakaś opętańcza, gigantyczna budowa.
----------------------------------------------------------------

coz moge ja biedny ceper dodac
sam mieszkalem obok willi "slazaczka" - to gospodarstwo skladalo sie z czterech domkow
i jednej willi - posesji pani jezierskiej ktora oddala je oo. salvatorianom - z jednego zrobiono kaplice-kosciolek - willa sluzyla xiezom - jeden wynajmowano a ostatni byl przeznaczony dla kucharki i brata sluzebnego - obok plynal potok (uregulowany) wiec nie wylewal - na dziedzincu perliczki i paw - bulwary przecinaly posesje z antolowka na ktorej bylo sanatorium dzieciece - bodaj "pocztowiec" - bulwary ciagnely sie w kierunku bystrego - gdzie byla moja szkola i przechodzilo sie obok szeregu domkow goralskich - w przeciwny strone - na rogu transformator i mala skocznia narciarska na ktorej dominowal jozek holy - nieopodal willa modrzejewskiej - "modrzejowka" - tak pamietam to miejsce z moich lat szkolnych

bylem pozniej - ktoregos roku - wowczas panowala juz na rynku niszczenia zabytkow kultury goralskiej niejaka biegunowna - sportsmenka (biegi narciarskie) -aferzystka ktora z warszawska mafia opanowala rynek handlu posesjami w zakopanem i w przyleglosciach - to co zobaczylem wowczas - tak samo pozostanie (niestety) w mojej pamieci

w owych czasach by dojechac do dworca kolejowego zamawialo sie fiakra ktory podjezdzal furka a zimo na oblodzonych krupowkach mozna bylo gnac na dol na nartach by wjechac na gubalowke kolejka i po lodzie (to byla zabywa-ryzyko - poludniowy stok)
i znow podjechac do gory

widzialem kilka zdjec sprzed roku - nie komentuje

CYC

nie wiem kim jest ten autor
nie wykluczone ze
albo sie znamy
albo
wymienielismy spojrzenie
godzilla
Posty: 14347
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Moja bacówka

Post autor: godzilla »

Andrzej L
Posty: 368
Rejestracja: pt cze 07, 2013 7:34 pm

Re: Moja bacówka

Post autor: Andrzej L »

Andrzej L
Posty: 368
Rejestracja: pt cze 07, 2013 7:34 pm

Re: Moja bacówka

Post autor: Andrzej L »

Obrazek
PiS chce tarczy antykorupcyjnej przy prywatyzacji spółki Polskie Tatry

opublikowano: dzisiaj, 8:27

Posłowie PiS chcą objęcia prywatyzacji świadczącej usługi hotelarskie spółki Polskie Tatry tarczą antykorupcyjną i zwołania posiedzenia sejmowej komisji skarbu w tej sprawie. Ich zdaniem prywatyzacja jest niezrozumiała i budzi szereg obaw.

Chodzi o spółkę Polskie Tatry, która oferuje usługi hotelarskie, gastronomiczne i rekreacyjne. Do firmy należy m.in. Aqua Park Zakopane i zespoły hotelowe "Antałówka" na zboczu wzgórza Antałówki, "Dolina Białego" przy wejściu do Doliny Białego i "Tatry" na Polanie Zgorzelisko.

Spółka jest przeznaczona do prywatyzacji. Pod koniec maja ministerstwo skarbu opublikowało ogłoszenie z zaproszeniem do negocjacji w sprawie nabycia akcji spółki. Do dalszych negocjacji zostały dopuszczone spółki Polskie Koleje Górskie, Zdrojowa Invest, oraz konsorcjum spółek Wartico Invest, Mazur - Tourist i Warszawa/Olsztyn Nosalowy Dwór. Termin składania ofert wiążących wyznaczono na 24 września.

Trwający proces prywatyzacji spółki budzi niepokój małopolskich posłów Prawa i Sprawiedliwości. Podpisali się pod wnioskami do szefa CBA o podjęcie działań mających na celu osłonę antykorupcyjną postępowania i o zwołanie posiedzenia sejmowej komisji skarbu. Na posiedzeniu komisji mają być omawiane plany dotyczące sprzedaży należących do Skarbu Państwa akcji spółki i przewidywanych skutków prywatyzacji.

"Funkcjonowanie, zajmującej się przede wszystkim prowadzeniem placówek hotelowych i turystycznych, spółki ma istotne znaczenie dla miasta Zakopane z punktu widzenia rozwoju kultury fizycznej, rekreacji oraz jego promocji. Prawidłowe funkcjonowanie spółki Polskie Tatry jest konieczne do zapewnienia miastu odpowiedniej infrastruktury sportowej, rekreacyjnej i noclegowej, a co za tym idzie, do ubiegania się o status organizatora imprez sportowych o dużym zasięgu" - czytamy we wniosku.

Zdaniem posłów szczególnie niepokojące jest to, że zainteresowane kupnem udziałów w spółce Polskie Tatry są Polskie Koleje Górskie. To spółka założona przez podhalańskie samorządy, ale jej większościowym udziałowcem jest fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners. Kilka tygodni temu firma kupiła do PKP SA spółkę Polskie Koleje Linowe (PKL), właściciela m.in. kolejki na Kasprowy Wierch. Jak wskazali posłowie w liście do szefa CBA, prywatyzacja PKL może doprowadzić do tego, że choć spółkę kupiła firma założona przez samorządy, to kontrolę nad nią będzie miał niezależny od nich podmiot.

"Przeprowadzenie prywatyzacji +Polskich Tatr+ w ten sposób rodzi szereg uzasadnionych obaw, zwłaszcza wobec informacji o trudnych do uzasadnienia relacjach łączących władze samorządowe z podmiotami biznesowymi" - czytamy we wniosku. Nie uściślono jednak, o jakie informacje, ani o jakie relacje chodzi.

Niepokój posłów budzą także plany prywatyzacji firmy PEC Geotermia Podhalańska. Chcą na jej temat rozmawiać podczas nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury, w którym miałby wziąć udział także minister środowiska. We wniosku o zwołanie komisji posłowie zwrócili uwagę, że przeciw prywatyzacji spółki protestują podhalańskie samorządy wskazując, że zasoby wód geotermalnych są dobrem narodowym.

"Geotermia Podhalańska jest również znaczącym pracodawcą na terenie Podhala, a jej przejęcie przez prywatnego właściciela może doprowadzić do zwolnień. W świetle przedstawionych okoliczności obawy samorządów gmin podhalańskich i mieszkańców Podhala są uzasadnione" - czytamy we wniosku.

Skarb Państwa jest właścicielem 71,87 proc. akcji spółki Polskie Tatry. Zgodnie z zamieszczonymi na stronie resortu skarbu informacjami, na koniec zeszłego roku spółka zatrudniała 180 osób i notowała ok. 450 tys. zł straty. Właścicielem 88 proc. akcji Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Geotermia Podhalańska S.A. jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pozostałe akcje posiada siedem samorządów.

PAP/Prej
lelija
Posty: 109
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 3:06 pm

Re: Moja bacówka

Post autor: lelija »

Polskie Tatry ulegna prywatyzacji ?
Fajne - to znaczy kazdy na swiecie kto ma troche kasy bedzie sobie mogl zakupic kawalek Tatr,
Albo jak ma bardo duza kase moze sobie kupic cale Polskie Tatry.
No i czemu nie ?
Nastepnie w ten sam sposob mozna sobie nabyc Puszcze Bialowieska, Wybrzeze Kosciuszkowskie, Bieszczady,Hel,
Miasto Stoleczne Warszawa itd....
Zamiast niepotrzebnie wydawac kase na zbrojenie armii mozna po prostu sobie za te pieniazki kupic caly kraj po kawalku za przyzwoleniem rzadu i bez zadnych protestow.
I to prosze Panstwa wlasnie jest postep !
godzilla
Posty: 14347
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Moja bacówka

Post autor: godzilla »

lelija pisze:Zamiast niepotrzebnie wydawac kase na zbrojenie armii mozna po prostu sobie za te pieniazki kupic caly kraj po kawalku za przyzwoleniem rzadu i bez zadnych protestow.
I to prosze Panstwa wlasnie jest postep !
a jak ktos ma drukarke banknotow i pare bel papieru banknotowego to moze sobie kupic cala Polske, Polakow zakuc w kajdany i wywiezc gdzies na Syberie, zamknac w lagrach i ukatrupic szybciutko... i to sie nazywa Wasz postep...

nowy porzadeczek swiata...
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Moja bacówka

Post autor: zoskicyc »

powiadacie sprywatyzuja
gut oder schlecht?

za moich czasow wlascicielem hali gasienicowej
byla rodzina kolegi ze studiow jozka gawlika ktory#
padl jak na dobrego gorala przystalo naprany jak
fana w rowie - wiem ze zabralo im panstwo

powiadacie sprywatyzuja - juz prawie nie ma co
sprywatyzowac wiec (autentyczne) komisja uniii
europejskiej wpydla na pomysl zeby w calej europie
sprywatyzowac wode - jak myslicie komu chcieli
sprzedac wode?
czy znacie taki koncern ktory priodukuje brazowa
lemoniade ktorej uzywam by od czysu do czysu
przeczyscic rury odplywu zlewu w kuchni.......

mysle sobie czy w urzedzie komisarzy unijnych
nie kompinuja jak tu sprywatyzowac powietrze
czyli luft - bo tak zwane taxy klimatyczne pewnie
znacie

moze macie jeszcze jakies inne pomysly
ale nie wiem jak ma wygladac prawatyzacja
kozich wierchow cz zawratowej turni - bo z
mnichem bedzie gorzej - nieoplacalny - tam
chodza tylko "alpinisci" zwani slusarzami
zapewne bedzie stal kasjer juz w morskim oku i
pobieral oplaty za ogladanie - no - ewentualnie
za oplaty wypozyczy lunete zeissa
.....................................................

z innej parafii
bo dzis w babanie proces sadowy
sadzony bedzie tak zwany "artysta" za popelnienie
dziela artystycznego wyrazajacego sie tym ze podnosil
prawa reke w formie "hitlergruß" - ten gest jest
w bananie karalny gdyz niemiecka wladza nie uznala go
jeszcze za dzielo artystyczne

artysta twierdzi - to motyw jego obrony - ze w imie wolnosci
artystycznej nie ma zadnych kryteriow co wolno a czego nie
zatem teg gest w jego - i tylko jego wykonaniu jest dzielem
artystycznnym - zobaczymy czy sad sie do tego przychyli

winien - takie jest moje zdanie - temu jest skurwysyna kawal
niejaki picasso pablo ktory oswiadczyl i co sie cytuje ze
"arysta siue jest! - niezaleznie od tego co sie robi" - ciemnoty
antytalentow podchwycila ta kanwe i dlatego w gownianej
warszawie pokazhuja kicze (to takie kolorowe duze plamy -
placki niejakiego amerykanina rodhko (zreszta rus) - ale
w moim wroclawiu obrazy calej rodziny breugli - co wolelibyscie
ogladac nie wiem - ale sadze ze np. gola dupe niejakiego
robby williamsa (co bylo i mialo miejsce na scenie jako wyraz
sztuki i stalo sie dzielem-kreacja artystyczna - jak tez z
historii muzyki wiemy czesto czynil to spiewak od the doors
niejaki jimmy morrison - jak widzimy artysta jest kazdy
#a chwilowo najwiekszy jeden w niemczech ktory na
sznurku ciagnie plastykowa rybe po düsseldorfia - we
wroxclawiu pod centrum handlowym soi niejaki dürer
ktorego sztuka polega na tym iz twiedrzi on ze nie jakis tam
ale on jest tym prawdziwym dürerem.

wiec widticie w jakim slicznym swiatku wspolwariatow
egtystujemy - awam sie wydaje ze na forum istnieje tylko
jeden wariat - to nieprawda - kazdy jest artysta czyli wariatem

capito?

CYC
godzilla
Posty: 14347
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Moja bacówka

Post autor: godzilla »

zoskicyc pisze:wiec widticie w jakim slicznym swiatku wspolwariatow
egtystujemy - awam sie wydaje ze na forum istnieje tylko
jeden wariat - to nieprawda - kazdy jest artysta czyli wariatem

capito?

CYC
akurat przyklad z woda nie jest zadnym wariactwem tylko pokazuje ze to jest wszystko wielki plan i gra sie do jednej bramki... akurat ten maly kraik gdzies tam na wschodzie mialby ciagnac forse z kazdej gminy w Europie bo oni tam sie ZNAJA na wodzie?
a komu to qrwa przeszkadza ze gminy sobie we wlasnym zakresie wydobywaja i rozdzielaja wode wlasnym mieszkancom a w razie katastrofy dziela sie nia z innymi?

mnie to nie przeszkadza i nie potrzebuje zadnych gieszefciarzy z daleka, ktorzy to odbiora gminom, podniosa ceny o tysiac procent i kaza nam wszystkim zbierac deszczowke aby przezyc...
Apoloniusz
Posty: 10
Rejestracja: pn lip 01, 2013 3:11 am

Re: Moja bacówka

Post autor: Apoloniusz »

Jak mozna sprzedawac wspolne dobro narodowe? PRzeciez to jest jakas paranoja, jeszcze obcokrajowcy niech nasze Tatry wykupia i bedziemy mieli mniejszy kraj...
ODPOWIEDZ