Haiti

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
Awatar użytkownika
bea_mezlot
Posty: 852
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
Lokalizacja: rio

Re: Haiti

Post autor: bea_mezlot » ndz sty 17, 2010 12:21 pm

nie podoba mi sie to

nie wazne ile polska wyslala pieniedzy, pewnie pojedyncze osoby wiecej , unia tez sie nie popisala

wazne ,ze wyslala zespol ratownikow 54 z 10 psami , ale nie mieli mozliwosci ladowac w port-au-prince, tylko w dominikanie
nie przyjeli tez pomocy pomocy francuzow ze szpitalem polowym

ale pani clinton , i sekretarz generalny onz jest przyjmowany

a oni sa tam potrzebni jak Qrwie dziecko ,to oni mogli ladowac w dominikanie a pozwolic na pomoc humanitarna

nie dosc,ze chaos to teraz trzeba robic jeszcze wiekszy chaos zwiazany z wizytami osobistosci

tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: Haiti

Post autor: tusku » ndz sty 17, 2010 5:28 pm

bea_mezlot pisze:nie przyjeli tez pomocy pomocy francuzow ze szpitalem polowym

ale pani clinton , i sekretarz generalny onz jest przyjmowany

a oni sa tam potrzebni jak Qrwie dziecko ,to oni mogli ladowac w dominikanie a pozwolic na pomoc humanitarna

nie dosc,ze chaos to teraz trzeba robic jeszcze wiekszy chaos zwiazany z wizytami osobistosci
bo w Haiti rzadza wlasnie Qrwy z namaszczenia jueseju.... to kogo niby maja podejmowac z wielka pompa i rozwijac im czerwony dywanik pod samolotem???

to sie nazywa POLITYKA... czyli granie w chooya z maluczkimi...

szkoda tych psow, ktore sie musza tyle meczyc.....

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7099
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Haiti

Post autor: pomorzak » pn sty 18, 2010 5:09 am

tusku pisze:
szkoda tych psow, ktore sie musza tyle meczyc.....
Milosnicy zwierzat moga faktycznie miec takie problemy. Ostatecznie chodzi tylko o ratowanie ludzi.

Osobiscie uwazam ze to iz tak wielka pomoc uwazamy za cos normalnego swiadczy o pozytywnym rozwoju spoleczenstw.
Niezaleznie od wszelkiego biadolenia i oczerniania pomagajacych, bezposrednim efektem ich dzialania jest ratowanie ludzi.
Pierwsze dni sa zapewne najbardziej spektaularne ale prawdziwa walka o zycie i przezycie calego spoleczenstwa rozpoczyna sie dopiero teraz.
Jesli wizyty pani Clinton i szefa ONZ zapewnia kontynuacje pomocy to bardzo dobrze ze przyjechali.

tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: Haiti

Post autor: tusku » pn sty 18, 2010 5:29 am

pomorzak pisze:Milosnicy zwierzat moga faktycznie miec takie problemy. Ostatecznie chodzi tylko o ratowanie ludzi.
chodzi o psy ratujace ludzi, ktore musialy leciec dwie doby i padaja na pyski....

Awatar użytkownika
bea_mezlot
Posty: 852
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
Lokalizacja: rio

Re: Haiti

Post autor: bea_mezlot » pn sty 18, 2010 5:47 am

tusku pisze: chodzi o psy ratujace ludzi, ktore musialy leciec dwie doby i padaja na pyski....
przychylam sie do opinii godzili
mnie tez bylo szkoda tych naszych psow
pomorzak pisze:Jesli wizyty pani Clinton i szefa ONZ zapewnia kontynuacje pomocy to bardzo dobrze ze przyjechali.
chyba sie zle zrozumielismy
nie chodzi o to ,ze pomoc dlugofalowa nie jest potrzebna temu krajowi

mnie chodzilo o hierarchie waznosci przylotow w tym danym dniu , ze odmowiono ladowania naszym ratownikom i ich psom, i ze nie pozwolono francuzom ze szpitalem

bo jak dla mnie to jest najwazniejsze w tym danym momencie ! ratowac ludzi ! zdarzaja sie przeciez przypadki odnajdowania zywych ludzi nawet po kilku dniach

a jesli sie oglada relacje to szpitale polowe sa naprawde wazniejsze od wizyty oficjela chocby to byla clinton czy ktokolwiek inny

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7099
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Haiti

Post autor: pomorzak » pn sty 18, 2010 6:19 am

bea_mezlot pisze: przychylam sie do opinii godzili
mnie tez bylo szkoda tych naszych psow
chyba sie zle zrozumielismy
nie chodzi o to ,ze pomoc dlugofalowa nie jest potrzebna temu krajowi

mnie chodzilo o hierarchie waznosci przylotow w tym danym dniu , ze odmowiono ladowania naszym ratownikom i ich psom, i ze nie pozwolono francuzom ze szpitalem

bo jak dla mnie to jest najwazniejsze w tym danym momencie ! ratowac ludzi ! zdarzaja sie przeciez przypadki odnajdowania zywych ludzi nawet po kilku dniach

a jesli sie oglada relacje to szpitale polowe sa naprawde wazniejsze od wizyty oficjela chocby to byla clinton czy ktokolwiek inny
Jaka gwarancja ze odmowa ladaowania dla Polakow i Francuzow byla bezposrednio zwiazana z przylotem Clinton i szefa ONZ ?
Lotnisko na Haiti nie jest gigantem i pewnie koordynacja ruchu, tak aby sie wszystko nie zatkalo nie jest sprawa prosta.
Takie jest moje zdanie, zwlaszcza ze nie jestem ekspertem w tej dziedzinie.
Nie jestem skory przypisywac komukolwiek z ratownikow swiadomego dzialania przeciwko ratowaniu ludzi.
Dla nas patrzacych z boku wszystko jest jasne i oczywiste. Mozemy krytykowac do woli z bezpiecznej odleglosci.
Ostatecznie ci polscy ratownicy i tak nie ratowali bo strzelano gdzies w poblizu.
Sam fakt ze ofiary trzesienia moga stac sie zagrozeniem dla ratownikow nadaj temu wszystkiemu dodatkowy aspekt.
Ekipy ratownicze chronione sa przez wojsko.
Miejscowa ludnosc oburzona jest ze pomoc nadchodzi tak wolno.
Sytuacja jest rozwojowa i moze jeszcze tak byc ze ratownicy beda sie bronic przed tymi ktorym chcieli niesc pomoc.

Roo
Posty: 116
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:32 pm

Re: Haiti

Post autor: Roo » pn sty 18, 2010 6:43 am

La Ferrière(Haiti)

Henri Christophe

„Na szczycie Biskupiej Czapy, najeżona rusztowaniami, wznosiła się druga góra – Cytadela La Ferriere (…) Cała ludność północy siła została zmobilizowana do pracy przy tej nieprawdopodobnej budowli. Wszystkie próby protestów były tłumione we krwi (…) Było cos nieskończenie bolesnego w tym, że Murzyna okładał kijem Murzyn tak czarny jak on, z równie grubymi wargami i równie wełnistą głową i płaskim nosem. Tak jakby w jednym i tym samym domu synowie bili ojców (…)
Król Christophe często odwiedzał cytadelę, by ocenić postępy robót. Niekiedy jednym ruchem szpicruty nakazywał śmierć leniwego robotnika (…) I w końcu zawsze kazał przynosić sobie fotel na najwyższy taras z widokiem na morze, nad krawędzią przepaści, która najbardziej przyzwyczajonych zmuszała do zamykania oczu. Wtedy nie dręczony najmniejszymi skrupułami, wyższy nad wszystko, co go otaczało, oceniał zasięg swej władzy (…)
…Murzyni z Równin podniosą wzrok na te fortecę, myśląc, że tam, ponad ptakami, król z ich własnej rasy czeka w pobliżu nieba, które jest wszędzie takie samo, aż zagrzmią spiżowe kopyta dziesięciu tysięcy koni Oguna…

(Alejo Carpentier, „Królestwo z tego świata”, tłum. Kalina Wojciechowska.



Czy ktoś wie jak zostały rozdysponowane/zużyte te 4 miliardy (4000 milionów) dolarów, które ludzie dobrej woli całego świata zebrali na ofiary i odbudowe zniszczeń „tsunami” z 26 grudnia 2004 roku?
Jeśli wie, proszę podzielić się tymi informacjami.

Roo
Posty: 116
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:32 pm

Re: Haiti

Post autor: Roo » pn sty 18, 2010 6:47 am

Jest takie bardzo wymowne, bardzo prawdziwe i sprawdzone powiedzenie:
POMAGAJAC INNYM, POMAGASZ SOBIE.

Awatar użytkownika
bea_mezlot
Posty: 852
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
Lokalizacja: rio

Re: Haiti

Post autor: bea_mezlot » pn sty 18, 2010 7:39 am

pomorzak pisze:
Jaka gwarancja ze odmowa ladaowania dla Polakow i Francuzow byla bezposrednio zwiazana z przylotem Clinton i szefa ONZ ?
Lotnisko na Haiti nie jest gigantem i pewnie koordynacja ruchu, tak aby sie wszystko nie zatkalo nie jest sprawa prosta
wiadomosci z dnia 17 stycznia:

"Polski samolot nie mógł wylądować na przepełnionym lotnisku w Port-au-Prince i ratownicy musieli pokonać kilkaset kilometrów drogą lądową."

http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/iar/?id=132058

"Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun przyleciał z kilkugodzinną wizytą do zniszczonego przez trzęsienie ziemi Haiti. Spotkał się z prezydentem tego kraju Rene Prevalem."

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Sekreta ... 78362.html

"Jak podały agencje, Hilary Clinton po przylocie nie opuściła lotniska, by nie blokować samochodów potrzebnych do przewożenia wody, żywności i innych środków, na które czekają Haitańczycy."

http://www.psz.pl/tekst-26737/Hillary-C ... ntem-Haiti

nie opuscila lotniska zeby nie blokowac ulic ale zablokowala lotnisko
bo nie mysle ,ze nie zostaly powziete wszystkie srodki ostroznosci dla takiej osobistosci

dzis tym ludziom potrzebna jest woda,zywnosc,szpitale ,lekarstwa ,ratownicy !!!

tym ludziom nie potrzebne sa teraz gadki na szczytach , niech tylko swoje deklaracje zrealizuja potem

i takie jest moje zdanie na ten temat

Awatar użytkownika
bea_mezlot
Posty: 852
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
Lokalizacja: rio

Re: Haiti

Post autor: bea_mezlot » pn sty 18, 2010 7:40 am

Roo pisze: Czy ktoś wie jak zostały rozdysponowane/zużyte te 4 miliardy (4000 milionów) dolarów, które ludzie dobrej woli całego świata zebrali na ofiary i odbudowe zniszczeń „tsunami” z 26 grudnia 2004 roku?
Jeśli wie, proszę podzielić się tymi informacjami.
znajac zycie pewnie czesc sie rozplynela

ODPOWIEDZ