Strona 379 z 454

Re: babulenie

: śr maja 29, 2019 3:58 pm
autor: pomorzak
zycie toczy sie dalej utartym trybem



Obrazek

Obrazek

Re: babulenie

: czw maja 30, 2019 8:45 am
autor: sprawiedliwy
wielkie SERDUCHO !!!!

Re: babulenie

: pn cze 03, 2019 3:07 pm
autor: pomorzak
Czerwone maki na .... polu tutajszego bauera.
Spacerek przed nastepna seria.

Fotki ze smartfona. Te aparaciki robia nawet znosne fotki.

Obrazek


Obrazek

Re: babulenie

: wt cze 04, 2019 1:08 pm
autor: Reflex
Piekne zdjecia. A dla żony serdeczne pozdrowienia.
Dla pomorzaka duzy uśmiech, za spędzanie z żoną czasu na lonie wiosennej przyrody.
To najlepszy środek dla psyche czlowieka...

Re: babulenie

: śr cze 05, 2019 4:50 am
autor: pomorzak
Wczorajszy spacer.
Dzisiaj ponownie szpital na kilka dni.

Obrazek

Obrazek

Re: babulenie

: czw cze 06, 2019 8:42 pm
autor: pomorzak
Ponownie zmiana planow. Wyniki nie sa najciekawsze.
Krew i plytki w kroplowce.
Biale cialka krwi spadaja.
Chemia wstrzymana do czasu.
Kwarantanna.
Onkologia jest niesamowita.
Sasiadke z pokoju zony szacowalem na jakies 70 .
Ona jest mlodsza ode mnie.
Szok.
Rozmawialismy o pozytywach zycia.
W tych warunkach i w tym otoczeniu nabiera to nowego wymiaru.
Twarze i kolejne losy zapadaja w pamiec.
Zdaje sobie sprawe ze jestesmy tylko swiadkami ulotnej chwili.
Przypadkowe spotkania trwajace ulamek zycia staja sie wazne.
To nie jest prawda ze widok kogos kto cierpi bardziej pozwala ukoic wlasne bolesci.
Czasami udaje sie zapomniec albo zepchnac na dalszy plan wlasna niepewnosc.
O strachu nie mowimy bo wierzymy ze bedzie dobrze.
Ten egzamin to wiara w dobre zakonczenie pomimo wszystko.
Nienawidze slowa musisz w polaczeniu z nadzieja.
Ja jestem dobrej mysli bo lekarze tez sa i gdy slysze ze musze myslec pozytywnie to reka mi sie zwija
Czasami jestem chyba zbyt impulsywny.
Nauczylem sie rozpoznawac kiedy ludziska autentycznie sa zaiteresowani a kiedy klepia komunaly bo nie wiedza co powiedziec.
Wielu najchetniej by powiedzialo ze ciesza sie ze ich to nie dotknelo, ale na to nie maja odwagi.
Nie mam do nich o to pretensji ale bezdusznego pocieszania nie cierpie.
Czasami jestem zmeczony ale na to nie moge sobie pozwolic.
Ostatecznie to nie ja walcze o zycie. Tak bezposrednio.
Ja jestem tylko widzem.
Ja jestem bezpieczny, mi nic nie grozi.
Ja nie musze przechodzic tego wszystkiego co ona przechodzi.
Gdy ktos spyta jak ja sobie radze jestem zdziwiony.
To jest tak nieistotne bo nie ja jestem tym ktory jest najbardziej trafiony.
Kolejny miesiac i nie widac konca.
Czas meczy niesamowicie.
Jestesmy zawieszeni w czasie.



Obrazek

Re: babulenie

: pt cze 07, 2019 2:13 am
autor: rekin oceanu
>>>>>>>>

Re: babulenie

: pt cze 07, 2019 2:31 am
autor: rekin oceanu
pomorzak pisze:
czw cze 06, 2019 8:42 pm
To jest tak nieistotne bo nie ja jestem tym ktory jest najbardziej trafiony.
Współczuje ci ale wiem że to cię nie zadowala i to jest smutne
Smutna też jest jesień życia.
Ale i nie musi być.
Jako się mówi raka ma każdy.
Jest w tym cząstkę Prawdy.
Która jest chorobą mutacyjną.
I nie jedyna ona jest.
Która świetnie się łączy z innymi chorobami mutacyjnymi ale to szeroki Ten temat doskonale znają lekarze.
Choroba mutacyjna w człowieku może się rozwijać Latami.
Wiadomo każdy ma inny układ odpornościowy trawienny itd.
Znaczy nie dla wszystkich jednakowa dieta która jest niezbędna
itd.
Pierwszym prekursorom tej choroby była laureatka nagrody Nobla z Niemiec Budwig https://pl.wikipedia.org/wiki/Johanna_Budwig nawet olej z siemienia lnianego są nazwane jej imieniem.
Na jej bazie powstają kliniki itd.
Ale jej nauka nam zostawiona moim zdaniem może zapobiegać.
Ale najważniejsze nieść dobre słowa dla chorego.
Każdy potrzebuje ciepła domu.
Ale ratujmy żywych ci którzy się tak mają fakty mogą być inne.
Splot naszego życia i dbałość o samego siebie może procentować zdrowiem.
No cóż życzę ci pokory i ciepła.
Resztę decyduje lekarz jak piszesz.
rekin

Re: babulenie

: pt cze 07, 2019 4:50 am
autor: pomorzak
rekin oceanu pisze:
pt cze 07, 2019 2:31 am

No cóż życzę ci pokory i ciepła.
Dzieki

Re: babulenie

: pt cze 07, 2019 5:27 am
autor: almagus
Pozwolisz, że twoje słowa ujmę w wiersz.
Życie się kocha i rodzinę, więc się wraca!
Jakiś tam rak?
Jakiś brak wiedzy, to jest strach!
Ale jesteśmy na etapie wyklepać, dolać paliwa i pojedzie.
Nie poleci, a po co tak od razu latać, ewolucja to długa droga.
Pomyślności i optymizmu, a szczególnie, żonie świadomości, ze jest kochana i tak potrzebna.
almagus