pomorzak pisze:Przyjales poze, bo ciagle mam nadzieje ze to tylko poza, kogos kto na wzor rydzykowego legionisty niby broni Polski przed wyimaginowanym wrogiem, ale tak wlasciwie to daje upust swojej frustracji.
oczywiscie ze frustrujaca jest sytuacja w Polsce i ja to czesto komentuje...
pomorzak pisze:Ja jestem zwolennikiem rozmowy z poszanowaniem rozmowcy. Nie mam problemu przyznac tobie albo Roo racji jesli bedziecie ja mnieli. Oczekuje tego samego z waszej strony. Jesli waszym celem jest atakowanie rozmowcy to mowie NIE.
Nie jestescie sami niewiniatkami i dlatego wasze biadolenie ze ktos was zahaczyl jest malo przekonywujace.
nie jestem i nie zamierzam byc niewiniatkiem... jesli TY wymagasz szacunku to i JA tego samego oczekuje od ciebie... tobie sie wydaje ze mozna tu pisac w atmosferze ogolnego szacunku gdy ktos taki jak R. ciagle atakuje w beznadziejny sposob? nie da sie! trzeba albo temu dac odpor w sposob inteligentny - co rzadko odnosi sukces, albo w sposob chamski - co w zasadzie tez nie ma sensu ale dlaczego zawsze ten, ktory uwaza ze ma racje ma ustepowac?
i chociaz R. jest w 90% swojej tu pisaniny upierdliwy to daje sie z nim zyc, gorzej gdy ludzie inteligentni zagrywaja ponizej pasa... wez pod uwage dyskusje z panem A.F., czlowiek ogolnie dobrze wyksztalcony z tytulem doktora filozofii... wiem ze on tego nie czyta bo zrobil ze mnie "Wroga", wiec moge tu szczerze pisac... ten pan wyznaje zasade ze zgodnie ze swoim narodowym pochodzeniem musi czegos tam pilnowac, kogos tam bronic itp... a obrona tego wyraza sie w ten sposob - gdy ktos rowny mu inteligencja zagrywa, wedlug niego nieuczciwie i paskudnie, wedlug ogolnie przyjetych norm, to jemu wybacza bo on jest "inteligentny".... za to w dyskusji tutaj na forum zwala wszystkie grzechy tamtego na moja osobe pomawiajac mnie o rzeczy, ktorych nie zrobilem... bo tak mu pasuje do jego filozofii.... SILNEMU schodzic z drogi, a SLABSZEMU przypierdzielic....
a ja jako ten "slabszy" mam mu nadstawiac to jegnego policzka to drugiego a jak mu sie zachce innych stosunkow to nadstawic mu tez innej czesci ciala... czy tak ma wygladac tutaj UCZCIWA DYSKUSJA???
pomorzak pisze:To jest moja uczciwosc. Chcecie byc traktowani z szacunkiem to nie ma innej drogi jak okazanie szacunku kazdemu uczestnikowi forum.
kazdemu? nawet jak ci ublizaja od zboczencow? po kiego to forum dyskusyjne w ogole istnieje jesli nie mozna komus zwrocic uwagi na to ze zrobil glupi czy smieszny blad, i zadrwic sobie lekko z niego?
czy inni maja prawo ponizac np. mnie czy Roo? maline znamy od chyba dwunastu lat i wiemy co to za ziolko... od lat prowokowala i walczyla z ludzmi, ktorych nie lubi... dlaczego to JA mam jej ustepowac? bo to byloby po chrzescijansku? a co jak ktos chrzescijaninem nie jest???
pomorzak pisze:Jestesmy wszyscy rowni, niezaleznie od mozliwosci intelektualnych kazdego z nas.
to jest teoria, dobra dla dzieci w przedszkolu, zycie uczy kazdego z nas ze jest calkiem inaczej, sa rowni i rowniejsi...
pomorzak pisze:Obecnie nie mam juz checi tracic czasu na przepieranie sie. Jestem juz tym zmeczony.
Wprowadzenie listy "wrogow" bedzie dla mnie samoobrona.
Nie mam zamiaru kogokolwiek obrazac i byc samemu obrazany czy tez czytac obrazliwe posty pod adresem innych.
nie masz zamiaru ale wbijales szpile nie jednemu... jezeli o mnie chodzi to mozesz wpisac oba moje nicki na liste wrogow... nie zmuszam nikogo do czytania tego co pisze...
pomorzak pisze:Zdaje sobie sprawe ze podchodziles do mnie raczej w jedwabnych rekawiczkach. Widzialem to od dawna.
Wybacz ale osiagnalem poziom goryczy ktory wyploszy mnie z forum albo ..............
Mysle ze bedzie to lepsze niz pozbycie sie tych resztek sympati jakim ciebie darzylem.
Szczeros za szczerosc
powodzenia
moze mialem dla Ciebie troche wiecej szacunku niz dla innych bo i ty wydawales sie uczciwszy od innych? ostatnio sie twoje postepowanie zmienilo i dolaczyles do stada pod przewodem jednej harpii, ktora przyleciala nagle po uprzednim "odejsciu" i atakujesz razem z nimi...
zwroc prosze uwage ze ataki na mnie i Roo nasilily sie wraz z powrotem maliny... a dlaczego odeszla? a bo ktos (ja) zwrocil jej uwage ze glupoty wypisuje... i o to sie obrazila, przyczaila sie, obmyslila sobie taktyke a teraz atakuje...
Roo ja lekko polechtal a ta zamiast wyjasnic ze to byl cytat to sie wscieka...
sorry, ale mnie na takie postepowanie starej wyjadaczki forumowej, ktora sama przeprowadzila dziesiatki "wojen", bebechy sie wywracaja... teraz ona robi z siebie biedactwo a z nas dwoch jakichs oszolomow...
wiem ze wojna z kosciolem katolickim to jej sens i cel zycia, a Roo broni tylko tego co dla niego przez kilkadziesiat lat bylo i jest wazne... na co ona pluje... ja tez swego czasu plulem ale od pewnego czasu przestalem, co nie znaczy ze moje poglady calkiem sie odmienily.... ot po prostu nie pluje juz za bardzo i juz...
wlaczcie nas wszyscy do "wrogow".... beda wtedy dwa foram - nasze i Wasze.... tylko prosze nie podgladajcie po cichu tego co ja czy Roo napiszemy bo to przeciez totalnie bez sensu... nieprawdaz?