Domowe szalenstwa

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
Awatar użytkownika
scooby_brew
Posty: 157
Rejestracja: wt lut 03, 2015 5:25 pm
Lokalizacja: Canton, MI USA
Kontakt:

Re: Domowe szalenstwa

Post autor: scooby_brew » pn cze 15, 2015 10:03 am

Obrazek
Reflex pisze:Scooby, nie mam bladego pojecia, co to jest?
Cebula! W moim ogrodzie warzywnym. Cebula jest całkiem ładną rośliną dekoracyjną. Ok mert wysokości, wygląda dosyć "dziko", czasami się "kręci" i zawija... Podobnie jest ze szczypiorkiem, jest krótszy i ma takie same kwiaty tylko niebieskie, a podobno czosnek ma purpurowe, ale czosnku jeszcze nie posadziłem.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 7806
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Domowe szalenstwa

Post autor: Reflex » pn cze 15, 2015 10:56 am

Ok. Ja hoduje tylko ziolka do przyprawiania potraw (zielona cebulke, szczypiorek, szczypior z czosnku, bazylie, cilantro, koperek, miete do mojito krzewy Stevii itp. Nie dopuszczam do kwitniecia, bo kiedy przekwitaja konczy sie ich witalnosc i rozrost. Dlatego czesto przycinam i wszystko bujnie rosnie caly rok.

Posadzilem wyjatkowo chery pomidory, rosnie i owocuje pieknie, ale te male diably wiewiorki zasmakowaly z nich i okradaja mi je kiedy jeszcze sa zielone. Nie tylko pomidorki, probuja okrasc karmnik dla ptakow. Moj dom jest w zadrzewionym terenie, mam ich pelno wokol. Wiewiorki sa inteligentne, toczymy z soba wojny, kto kogo przechytrzy, czesto przerywam z nimi bitwy, co mnie bawi i budzi szacunek dla ich inteligencj.

Kiedys zbudowalem dla nich karmnik w ktorym byly dla nich ziemne orzeszki w lupinkach. Zabawa polegala na tym, ze z przodu byla szyba, zeby widzialy co w srodku a zeby sie do nich dostac, trzeba bylo podniesc plaski dach na zawiasach.Kazda z nich potrzebowala okolo minuty, zeby rozszyfrowac dostep do orzeszkow.
Niestety, pojawil sie skads szczur z dziecmi i zawladnal oszeszkami. Szczura trzeba bylo otruc a karmnik zlikwodowac. Teraz dostaja od czasu do czasu kaczany kukurydzy,

Obrazek

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 7806
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Domowe szalenstwa

Post autor: Reflex » wt cze 16, 2015 5:35 pm

Scooby jak tam produkcja yogurtu? Moj kefir rewelacyjnie. Zlapalem rytm, robie okolo 3 litry w dwa dni i parkuje "kallafiorki" w mleku w lodowce do nastepnego razu.

Mysle ze masz swoje przepisy na smoothie z yogurtem, ale podam Ci moj ulubiony, moze ktos jeszcze skorzysta.

Na dwie osoby.
Dwa sloiki jogurtu po 6 oz kazdy ( okolo 350 ml)
Jeden dojrzaly banan
Filizanka mrozonych czarnych jagod (blueberry) albo wedlug smaku, dzialaja jednoczesnie jak lod do schlodzenia napoju.
Zmiksowac w blenderze i...smacznego.

Samo zdrowie:
Jogurt wiadomo, juz pisalismy.
Banany: potas, witaminy B6 i A, magnesium, ryboflavina.
Czarne jagody: Vitamina C, blonnik pokarmowy (dietary fiber), zdrowy na serce, mozg, cukrzyce, choresterol. antyrakowy, caly pakunek zdrowia.

Rurki dodalem dla dekoracji, napoj jest jak gesta smietana, lepiej sie pije bez,, chcociaz dzieciaki lubia z rurka: )
Obrazek

sprawiedliwy
Posty: 1505
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Domowe szalenstwa

Post autor: sprawiedliwy » czw cze 18, 2015 2:59 am

te jagody to mają jeszcze jeden ważny składnik wzmacniający oczy - wzrok. Piję sok z jagód, ale dodaję też owoców i robi się doskonały deser, zamiast jogurtu daje taki puszysty biały twarożek nazywa się Bieluch. Dziś naleśniki z truskawkami oraz polane zmiksowanymi na mus truskawkowy.
Truskawki pyszne i tanie i sprzedają na "każdym rogu ulicy".

alohilani
Posty: 2401
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Domowe szalenstwa

Post autor: alohilani » czw cze 18, 2015 5:46 am

U nas nie ma wrzywniakow jak np. tych koreanskich, wietnamskich czy chinskich jak w NY na kazdym niemal rogu ulicy. Owoce sa na farmers markets, ale nie ma ani truskawek ani jagod, jest papaya i mango, pomaranczy czy mandarynek tez nie ma, sa za to warzywa. Owoce sa w supermarketach, kolo mnie jest Safeway, dzisiaj byly tanie truskawki, za duzy pojemnik tylko $6, oczywiscie kalifornijskie. Owoce cytrusowe tez niemal wylacznie w supermarketach. Jagody sa bardzo drogie tutaj. Mam na mysli oczywiscie swieze, tansze sa zamrozone. Tez z Kalifornii. O tych dzikich polskich z lasu mozna sobie tylko pomarzyc. Moze kiedys jeszcze uda mi sie przyjechac do Polski w czerwcu, to najem sie tych dzikich do woli. Beda uzbierane wlasnymi rekami. I grzyby kurki, takie z polskiego lasu. Zrobie z nich sos do mlodych ziemniakow, taki ze smietana, a co! Pomarzyc dobra rzecz...
Jeszcze marza mi sie biale porzeczki i te czarne tez, bo zdrowe, nawet agrest, choc wlochaty i nizbyt go lubilam. U nas tego nie uswiadczy.
Jogurt czy kefir jagodowy to pychota! Byle tylko nie ten grecki z duza ilosci protein (jogurt), ten to przez moje szlachetne gardlo nawet nie chce przejsc. Probowalam, nie da rady.
Na wzrok to podobno marchew takze jest zdrowa i ... tania :)

alohilani
Posty: 2401
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Domowe szalenstwa

Post autor: alohilani » czw cze 18, 2015 6:11 am

I jeszce cos mi sie przypomnialo odnosnie jedzenia, a mianowicie pewna salatka zwana wiosenna. Skladala sie ze szczypiorku, rzodkiewek, ogorka swiezego (szklarniowego wtedy), jajek na twardo i majonezu zmieszanego ze smietana, przyprawiona sola i pieprzem. Chyba jeszcze salata byla, ale juz dobrze nie pamietam. Pamietam natomiast, ze salatka byla bardzo pyszna. Zwykly dawny chleb polski, co to sie zestarzal, a bardzo rzadko splesnial z maslem, szczypiorkiem i sola. Pychota to byla. Maslo stalo w glinianym pojemniczku na parapecie, aby bylo miekkie (smienialo sie mu tylko wode na ciagle swieza), na drugim szczypiorek rosl w skrzynce. To byly czasy, z lezka w oku je wspominam. Zas dawno, dawno temu, szczypiorek urywalo sie swiezy z cebli rosnacej w ogrodku mamy, zielona pietruszka takze, taka mlodziutka do zupy jarzynowej. Smak tej zupy do tego czasu mamietam.
Naszlo mnie na wspomnienia...

alohilani
Posty: 2401
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Domowe szalenstwa

Post autor: alohilani » czw cze 18, 2015 6:22 am

Teraz juz naprawde ostatnie na dzisiejszy wieczor u nas, a poludnie w Europie.
Mysle, ze nadal w polskich lasach rosnie tzw. borowka brusznica, kwasnica, z tymi blyszczacymi listkami.
Moja ciocia robila z niej konfiture do herbaty na zime, jej maz a moj wujek wyleczyl sie ta konfitura z isiaszu.
Inna moja ciotka robila konfitury ze zmielonych czarnych porzeczek, na surowo, na serce.
U nas w domu robilo sie kompoty i powidla sliwkowe, przecier pomidorowy w butelkach, ktore sia lakowalo.
Ja sama rowniez robilam kompoty, salatki, a nawet grzyby nie tylko marynowane, ale i kurki w smietanie w sloikach twist. To byly czasy. Grzyby marynowane byly zawsze na zime, suszone takze, suszone jagody, itd. I jablka suszone, pyszne, tez na zime na kompot. Niemal zapomialam o robieniu sokow malinowego i obowiazkowo jagodowego. Tez do herbaty, jak to sie mowilo. Potem juz byl sok Herbavit. Dawne to byly i dobre czasy, proste zycie, itd.

Awatar użytkownika
scooby_brew
Posty: 157
Rejestracja: wt lut 03, 2015 5:25 pm
Lokalizacja: Canton, MI USA
Kontakt:

Re: Domowe szalenstwa

Post autor: scooby_brew » wt cze 23, 2015 11:09 am

Reflex pisze:Scooby jak tam produkcja yogurtu? Moj kefir rewelacyjnie. Zlapalem rytm, robie okolo 3 litry w dwa dni i parkuje "kallafiorki" w mleku w lodowce do nastepnego razu.

Mysle ze masz swoje przepisy na smoothie z yogurtem, ale podam Ci moj ulubiony, moze ktos jeszcze skorzysta.

Na dwie osoby.
Dwa sloiki jogurtu po 6 oz kazdy ( okolo 350 ml)
Jeden dojrzaly banan
Filizanka mrozonych czarnych jagod (blueberry) albo wedlug smaku, dzialaja jednoczesnie jak lod do schlodzenia napoju.
Zmiksowac w blenderze i...smacznego.

Samo zdrowie:
Jogurt wiadomo, juz pisalismy.
Banany: potas, witaminy B6 i A, magnesium, ryboflavina.
Czarne jagody: Vitamina C, blonnik pokarmowy (dietary fiber), zdrowy na serce, mozg, cukrzyce, choresterol. antyrakowy, caly pakunek zdrowia.

Rurki dodalem dla dekoracji, napoj jest jak gesta smietana, lepiej sie pije bez,, chcociaz dzieciaki lubia z rurka: )
Obrazek
Yogurt maker otworzyłem i... zaraz odniosłem spowrotem do sklepu. Te słoiczki są takie małe, że robi się tylko 1 quart jogurtu. A jogurt dalej robię w slow cookerze, 1 gallon na raz.
Dla mnie 1 quart to za mało bo ja mam 2 chłopców dla których robię smoothies jak nie chcą jeść wystarczająco owoców i warzyw. Ja robię smoothies z jogurtu, kefiru, truskawek, jagód, banana (miękki, brązowy banan najlepszy) i miodu. Czasami dodam też mango, albo papaya, ananas, honeydew, po prostu "co jest pod ręką".

godzilla
Posty: 12772
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Domowe szalenstwa

Post autor: godzilla » ndz cze 28, 2015 3:22 pm

Faktycznie smaczne to... wczoraj do jagod i banana dodalem garsc czerwonych porzeczek i wszystkim smakowalo... dzisiaj dodalem jedna dojrzala morele i bylo jeszcze lepsze... nastepnym razem kupie chudszy jogurt bo ten z 3.5% tluszczu strasznie gesty jest...
dziekuje za ten prosty ale trafiony przepis...

Awatar użytkownika
scooby_brew
Posty: 157
Rejestracja: wt lut 03, 2015 5:25 pm
Lokalizacja: Canton, MI USA
Kontakt:

Re: Domowe szalenstwa

Post autor: scooby_brew » pn cze 29, 2015 10:36 am

Czy ktoś tu zna jakiś dobry domowy spray na poison ivy? Ten z HD słabo działa I do tego kosztuje $25 za butelkę.

ODPOWIEDZ