Dystans

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8758
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Dystans

Post autor: Reflex » czw cze 18, 2015 2:42 pm

"Mieć dystans do siebie – to atut, który przydaje się w wielu sytuacjach. Dzięki niemu nie tylko potrafimy bardziej racjonalnie ocenić swoje postępowanie, co daje nam możliwość podejmowania bardziej przemyślanych i mniej emocjonalnych decyzji. Posiadając dystans do samego siebie, będziemy znacznie lepiej odbierani przez innych. Nic tak nie burzy relacji niż niskie poczucie wartości drugiej osoby, która źle się czuje sama ze sobą. Dzięki dystansowi do siebie podejmujemy decyzje, na które nie zdecydowalibyśmy się w innym wypadku. Poza tym znacznie lepiej radzimy sobie z porażkami. Posiadanie dystansu do własnej osoby jest przydatne w odniesieniu do życia nie tylko zawodowego, lecz również prywatnego. Zdystansowanie się jest nieodłącznym elementem uwolnienia się od uzależnień, choć nie jedynym i wystarczającym. Jeżeli ktoś posiada dystans, wówczas mówi się o jego dojrzałości. Dzięki zaufaniu samemu sobie łatwiej poradzimy sobie nawet w najbardziej zaskakującej sytuacji, korzystając z pokładów kreatywności i pomysłowości."

To nie jest moj tekst, skopiowalem go z jakiegos pisma na necie. Ale pokrywa sie z tym o czym czesto ostatnio mysle. Zastanawiam sie, czemu mam tego dystansu mase w zyciu realnym i na codzien a tak czesto go trace na forum.

Z wnioskami bywa roznie. Na przyklad zeby byly w miare obiektywne nalezy odczekac az ustapia emocje a tutaj pisze sie niejako z "kontry". Zauwazylem ( ciicho..bystry jestem no:), ze kiedy odloze odpowiedz na pozniej, riposta zamienia sie w spokojny post, gdzie epitet zamienia ironia, lub humor.

Do tego dochodza narastajace latami alergie - na swoich wrogow - zle nawyki. Pomimo to czesto (niestety po fakcie), rozsadek pyta co glupi zrobiles? Mogles inaczej, madrzej. No.. z wlasnym rosadkiem nie bede sie sprzeczal. Rozmyslam i przytakuje. Caly czas wiem ze mialem racje, ale riposta podlana emocjami jest nieprzekonywujaca jak powinna byc. Bywa ze sam przed soba ukrywam zawstydzenie. Przeciez z natury taki nie jestem. Ale zaczynam sie cieszysz ze sie wstydze. No k-wa Tomek, wstydzisz sie, to znaczy ze jeszcze nie jest z toba tak zle. Do nastepnego razu......

Post ma byc pozytywny, wiec nie bede sie tlumaczyl ze przy Cycu i godzilli swiety by sie w diabla zamienil.
Jesli nie potrafilem inaczej, znaczy ze poszedlem na latwizne, dalem sie zmanipulowac, wyprowadzic z rownowagi a przeciez mam o sobie nienajgorsze mniemanie. Nie madrowac! - kazdy zna wlasna wartosc a czlowiek myslacy musi znac swoje mozliwosci, powinien byc kreatywny i sprytny.

Otwarlem sie troche dzisiaj bo czuje zniechecenie, do pisania, do siebie, do Cyca... Niech to nikogo nie zmyli.
Zlosci mnie czesto, ale czuje do niego jakas slabosc...

Dlatego zostwiam ten post i ide szukac dystansu. Wybieram sie na trzy dni na spotkanie z lonem przyrody. Las, woda i slonce. Deszcz, ten florydanski z lejacymi sie w nieba wodospadami wody i piorunami tez mile widziany, zwykle nie trwa dlugo, ale wrazenia jak z biblijnego potopu.
Mysle ze... NIE NIE, ja wiem, ze wroce z dystansem. Nie kloccie sie tu bezemnie.... :mrgreen:

alohilani
Posty: 2551
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Dystans

Post autor: alohilani » czw cze 18, 2015 11:34 pm

Ciekawe i prawdziwe!

Ciekawe... czy ktos zabierze glos...
Czyzby temat niezbyt kontrowersyjny, a moze bez emocji?
Lol!
Nie bede sie wyrywac do odpowiedzi.
Zostawilam ja w brudnopisie.
Nabieram dystansu ;)
Mam czas.

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7941
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Dystans

Post autor: pomorzak » ndz cze 21, 2015 3:31 pm

temat jest wysoce ciekawy wiec nabieram dystansu :D

jest taka powiastka ze do Jana XXIII przyszedl jakis biskup i biadolil ze ciagle sie martwi ze czegos nie dopatrzyl
na co papiez mu odpowiedzial ze jemu szlo tak samo zanim nie zostal papiezem
a jak zostal to przyszedl do niego we snie aniol i powiedzial
" nie rob sie az taki wazny"
no i mu przeszlo i nabral dystansu

rekin oceanu
Posty: 4903
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Dystans

Post autor: rekin oceanu » pn cze 22, 2015 6:03 am

pomorzak pisze:temat jest wysoce ciekawy wiec nabieram dystansu :D
u
Wydaje mi się że ci brakuje mojego towarzystwa rekin jestem Gut!
Może nie będziemy się nudzić

Jak się nie zna poznania Prawdy
I samego Stwórcy to się nie ślini
Bo jesteś mniejszy niżeli robaczek Gut!

Papieże zmienili 10 przykazań w katechizmie na krucyfiks - a czym jest?
10 przykazań nie jest nauką a drogowskazem

Lucyfera nauką jest pożądanie.

Bożą nauką jest Prawda i poznanie.
Jeśli taki oczytany to opisz i napisz o co chodzi

Nieśli nie umiesz to nie oceniaj
I nie brudż wątków
Bo jesteś cienki
No cóż tak naprawdę chcesz mojego towarzystwa.
A może pobleblesz to ci podstawię koryto
I będzie ble ble ble.
Chlub
Wiem że jesteś zadziora ale
Pisz sobie tam gdzie twoje.

A jak już tak to pytaj.
Co ponadto to świnisz flejtuchem.
rekin

rekin oceanu
Posty: 4903
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Dystans

Post autor: rekin oceanu » pn cze 22, 2015 7:15 am

Reflex pisze:"Mieć dystans do siebie – to atut, który przydaje się w wielu sytuacjach. Dzięki niemu nie tylko potrafimy bardziej racjonalnie ocenić swoje postępowanie, co daje nam możliwość podejmowania bardziej przemyślanych i mniej emocjonalnych decyzji. Posiadając dystans do samego siebie, będziemy znacznie lepiej odbierani przez innych.
język anielski jest inny niżeli ludzki
Oni rozmawiają atmosferą nie językiem.
Język przekazuje uczucia jakie znosi człowiek
I jego atmosfera, Zgryźliwa ,groźna,miła,wesoła.
To na tej bazie powstaje przekształcenie naszej osobowości.
Na dobre czy na złe.'
Takie to proste a trudne
Nasza nauka jest w powijakach


rekin

zoskicyc
Posty: 9818
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Dystans

Post autor: zoskicyc » pn cze 22, 2015 7:28 am

dystans do samego siebie
ma tylko nieboszczyk
sonst niemand!
ze jeden goni CYC-a
jest tego dowodem

zreszta polska przenosnia
jest bardzo mocno "interpretatywna"

CYC


Obrazek


Obrazek

jordan274
Posty: 2532
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: Dystans

Post autor: jordan274 » pn cze 22, 2015 11:41 am

Chce zapytac ,czy te czarne chmury to u Ciebie ,czy te czarne chmury nadciagaja nad to forum ?.Pozdrawiam

zoskicyc
Posty: 9818
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Dystans

Post autor: zoskicyc » pn cze 22, 2015 12:15 pm

to w unii europejskiej i na forum
ja mam gwiezdziste niebo - do
chmur czarnych czuje dystans

CYC

jordan274
Posty: 2532
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: Dystans

Post autor: jordan274 » pn cze 22, 2015 12:29 pm

Rozumiem ale ta Unia e.to tez my i teraz juz wiem dlaczego od tygodnia te czarne chmury mamy nad glowami,Wy jestescie widocznie bardziej uprzywilejowani,a jak tak dalej bedzie nad naszymi glowami ,to wyjezdzam do Afryki....

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8758
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Dystans

Post autor: Reflex » pn cze 22, 2015 1:15 pm

dystans do samego siebie
ma tylko nieboszczyk
sonst niemand!
ze jeden goni CYC-a
jest tego dowodem

zreszta polska przenosnia
jest bardzo mocno "interpretatywna"
*Cyc z oryginalnego "dystansu"
zalecono mi bym wzial „dystans“
obcojezycznych wyrazow dobrze nie znam ale intuicja mowi mi ze chodzi o odleglosc lub cos w tym rodzaju – ale czy chodzi o odleglosc dloni od stopy albo glowy do lokcia – tu nie jestem pewny..............
*Cyc z podpieprzonego" dystansu.
O dystansie do siebie uczono juz w szkole podstawej a jesli wpiszesz to haslo w google, otrzymasz ponad pol miliona artykulow opracowan i dyskusji (po Polsku!) na temat jak nauczyc sie miec dystans do siebie i zycia.
Fakt, ze haslo sprawilo taki klopot Cycowi, budzi lekkie wspolczucie. Natomiast, fakt ze postanowil splagiatowac tytul zeby sie nie ponizyc pisaniem w moim watku, rodzi usmiech ...nie wiem: rozbawienia?
Nie mowiac o tym, ze bardzo nieeleganckie.
Nie wazne. Niech mowia psycholodzy, nie jakies zamroczone i sarkastyczne sonsty niemandy!

Ciekawy i bardzo pozyteczny wyklad, polecam kazdemu, w tym sobie tez.

Elzbieta Kluska
Psycholog, interwent kryzysowy, coach

Traktujesz wszystko zbyt poważnie?
– Nieustannie się napinasz, stresujesz i denerwujesz?
– Trudno Ci złapać dystans do siebie?
– Nie wiesz w jaki sposób rozładować swoje napięcie?
– Chciałbyś by ludzie wokół Ciebie byli bardziej radośni i rozluźnieni?

Doskonale zdajesz sobie sprawę, że śmiech, dobra atmosfera i dystans do tego co się dzieje, potrafi zdziałać cuda. Zmienia się perspektywa patrzenia na sytuację i powraca jasność myślenia.

Ponad to wiesz, że przyciąga to innych ludzi. Współpracownicy, klienci i inni ludzie lubią osoby, które są uśmiechnięte, zdystansowane i zabawne. Kiedy ktoś zrzuca z siebie warstwy opinii, dumy i perfekcji, to niesamowicie zbliża się do innych. Staje się „normalny”, swobodny i szczery. Jesteś przekonany, że to mogłoby odmienić również Twoje życie zawodowe i osobiste…

Nic prostszego. Wystarczy, że zastosujesz zasadę numer 6, nazwaną tak przez Benjamina Zandera, autora książki „Sztuka możliwości” (którą gorąco polecam).

Na czym polega tajemnicza zasada numer 6?

To, umiejętność śmiania się z samego siebie i nabrania dystansu do wydarzeń które dzieją się wokół nas. To, rozluźnienie się i uwolnienie od wymagań, standardów i oczekiwań ludzi wokół. Jeśli tylko zdecydujesz się to zastosować, to zobaczysz jak otworzy się przed Tobą nowy wszechświat możliwości.

Co konkretnie miałbyś zrobić?

Otóż, kiedy pojawia się w Twoim życiu sytuacja, która nie idzie po Twoje myśli – natychmiast wzbudzając w Tobie negatywne emocje, napięcie i stres – powiedź sobie STOP. Po czym zadaj pytanie: „Co musiałoby się zmienić aby to, co chcę, stało się możliwe?”

Zaskoczony odkryjesz, że odpowiedź, będzie związana z dokonaniem zmiany w Tobie. Uświadomisz sobie, że to co musiałoby się zmienić, to Ty sam. Twoje postawa, interpretacja sytuacji, Twoje podejście.

Świat możliwości, różnych opcji i rozwiązań, jest w zasięgu ręki. Wystarczy się na niego otworzyć – a to jest możliwe gdy zmienisz swoją postawę. Zamiast koncentrować się na problemie, otwórz się na rozwiązania. Spójrz na to, co się dzieje jak na wyzwanie i szansę a nie jak na przeszkodę. Zadaj sobie pytanie: „Co musiałoby się zmienić aby to, co chcę, stało się możliwe…?”

Stosowanie zasady numer 6 w świetnie sprawdza się również w biznesie. Nie ma nic gorszego jak współpracować z osobą, który wszystko widzi w ciemnych barwach i każdy problem traktuje jak nieodwracalną katastrofę.

Ludzie sukcesu, stosujący zasadę numer 6, potrafią spojrzeć na przydarzające się im negatywne sytuacje, jak na coś przejściowego. Traktują je jako naturalny bieg spraw, nie wyolbrzymiają ich i nie koncentrują się na nich zbytnio – po porostu je rozwiązują i idą dalej. Dodatkowo, mając dystans do siebie i swojego biznesu potrafią przyznawać się do błędów i śmiać z nich. Niezwykle zbliża ich to do innych, sprawia, że stają się „ludzcy”.

Często sami stajemy sobie na drodze do sukcesu. Stosując zasadę numer 6, nabieramy lekkości i zyskujemy przestrzeń do działań. Ponad to:

Będąc pozytywnym, uśmiechniętym i otwartym człowiekiem, zaczniesz przyciągać do siebie podobnych ludzi.
Dystansując się do problemów jakie Cię spotykają o wiele szybciej i prościej będziesz je rozwiązywać, bez zbyt długiego zatrzymywania się nad nimi.
Twoja nowa postawa sprawi, że zaczniesz bardziej kochać samego siebie.

Pamiętaj, że dokładnie to, co dajesz światu, będziesz od niego otrzymywać. Zacznij zatem od dziś, stosować w swoim życiu podejście w którym zaczniesz reagować na różne wydarzenia z „przymrużeniem oka”, przyczyniając się równocześnie do rozładowania atmosfery. Dzięki temu również inne osoby, uczestniczące w tej sytuacji, będą miały szansę nabrać dystansu. Wtedy będzie was dzielił już tylko niewielki krok od odnalezienia rozwiązania i potraktowania tej sytuacji jako szansy i możliwości na rozwój czegoś nowego.

Ani chmurki, ani sloneczko nie potrzebne ( przyp.reflex)

http://www.elzbietakluska.pl/zlap-dysta ... rzeszkode/

A tutaj cos fajnego i tylko dla pan: :)

Najwazniejsze, to miec dystans.
http://polki.pl/we-dwoje/najwazniejsze; ... ,8269.html

ODPOWIEDZ