Tak? - Nie? Opinie...

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
sprawiedliwy
Posty: 1675
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Tak? - Nie? Opinie...

Post autor: sprawiedliwy » ndz mar 29, 2020 12:51 pm

Tęskno nam zawsze... nie pamiętamy , że brat zabijał brata, od zawsze.
To nie prawda, że teraz są ludzie bardziej źli. Nie wierzę w to.
Tęskno mi za dobrem. To fakt.

Ten wiersz idealizuje to co było w młodości. Każde pokolenie tak ma. Mój Dziadek miałby dziś 136 lat i dokładnie mówił to samo co w tym wierszu będąc świadomym, że jego Dziadek mówił to samo. Ale oni podkreślali wiarę w człowieka, Wiarę w dobro.
To smutny nostalgiczny wiersz. Każde pokolenie ma swój krzyż do dzwigania. Nasze pokolenie powojenne i tak długo żyło sobie bez zła, marząc o lepszym życiu.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8430
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Tak? - Nie? Opinie...

Post autor: Reflex » ndz mar 29, 2020 2:19 pm

To nie prawda, że teraz są ludzie bardziej źli. Nie wierzę w to
Zależy jak na to spojrzysz. W Polsce dzisiaj kryminal jest znacznie wiekszy jak kiedykolwiek.
Podobnie z nienawiścią. Nigdy nie widzialem w kraju takiej nienawiści jak dzisiaj, dzielo pana Kaczyńskiego,
który podzielilil Polskę na lepszy i gorszy nienawidzący się sort.

Reszta to rzecz względna, każdy może swoje życie odczuwać po swojemu. Jednak nie zaprzeczysz, że w Polsce za naszej mlodości bylo pogodniej. Przede wszystkim, życie toczylo się wolniej i bliżej przyrody. Nie bylo tak uwiazane to techniki i technologii.
Moje dzieciństwo bylo szczęśliwe, spędzalem caly wolny czas z z przyjaciólmi z sąsiedztwa, majac 14 lat potrafilem z latwoscia zlowić rękami pstrąga, dziesiatki razy wdrapywalem sie na drzewa, czulem ich oddech i szept, smakowalem jablka prosto z drzewa, Dzisiaj żadne jablko ze sklepu tak nie smakuje, zrywalem ostreżyny z krzaka a w lesie objadalem sie świeżymi jagodami.

Wieczorami kąpalem sie z dzieciarnia w rzece na której ulożyliśmy z kamieni i darni zaporę. W zimie caly czas na nartach. Potrafilem godzinami z kolegą pętac sie na nich po lesie, i to nie po przetartych szlakach, tylko na przelaj. Zaczytywalem sie książkami o indianach i to nie w domu, tylko na dachu gospodarczego budynku w otoczeniu galezi i liści potężnego klona. Trzeba przezyć ksiązke o Winnetou, czy Duch Puszczy w takiej scenerii.

Zwiedzilem na nogach dziesiatki szczytów z Beskidach, zdobylem brązową i srebrna oznake GOT, zlotej juz nie zdążylem.

Obrazek

O moim dzieciecym życiu moglbym napisac grubą ksiegę. Do dzisiaj pamietam jak pachnie kasztan ktory spadl z drzewa.
Dzisiaj dzieci, mlodzież siedzi w domu nad komputerem i smatrfonem.
Jak chce zobaczyc żywą kure, czy kozę musi isc do ZOO. Nie powiem, że nie jest ekcytujące, ale ja mam w sobie piękno tamtych czasów, bliskość i ukochanie przyrody.To bylo życie bez pośpiechu, prawdziwe za pan brat z przyrodą.
Dlatego poczulem namacalnie slowa tego wiersza.

Awatar użytkownika
alohilani
Posty: 2536
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Tak? - Nie? Opinie...

Post autor: alohilani » ndz mar 29, 2020 6:07 pm

Bardo piekny wiersz.
Wydaje mi sie, ze nasi dziadkowie i pradziadkowie nie byliby w stanie tego napisac, poniewaz nie zyli w tamtych czasach w tych po drugiej wojnie swiatowej, w czasach naszego dziecinstwa. Dokladnie odczuwam ten wiersz. Pamietam te wszystkie zapachy, smak swiezo zerwanych wisni z drzew u wujka w ogrodzie, objadanie sie zerwanymi jagodami w lesie (trudno bylo napelnic kanke /banke na mleko), pachnace laki i pola, to zycie kiedy nawet bratu nie przyszlo do glowy, aby zabic brata. To obcowanie z przyroda, zapach lasu po deszczu i maslaki spod choiny, smak jablek papierowek prosto z drzewa, czekalo sie na konwalie i bez u sasiada, na swieze pomidory malinowki, na wszystko.
Mieszkalam na przedmiesciu, ale mialam to samo prawie co dzieci na wsi i miasto i wies na codzien, nie tylko na wakacje i moze dlatego ten wiersz tak mi trafia do serca.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8430
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Tak? - Nie? Opinie...

Post autor: Reflex » ndz mar 29, 2020 10:19 pm

Alohilani, po prostu sie do Ciebie uśmiecham... Dokladnie tak bylo.

sprawiedliwy
Posty: 1675
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Tak? - Nie? Opinie...

Post autor: sprawiedliwy » pn mar 30, 2020 7:49 am

wy tu sobie flirtu flirtu.


Gasną ognie wśród łąk, biegną chłopcy znad rzek,
chłodna noc, długa noc zawitała na brzeg.
Śpią samotne ziemniaki w popiele
nie przyjedzie już nikt na niedzielę...
Jeszcze czynny GS, więcej piwa niż łez,
lecz nie taki już tłok - przeszedł rok - minął rok.
Sennie chwieją się łany rzepaku,
umierają co słabsi wśród ptaków...
Ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
czemu ciepła nie ma w nas?

Co było, to było,
co było, to było,
co było, to było,
nie wróci drugi raz.

Ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
już ciepła nie ma w nas.
Co było, to było,
minęło jak miłość,
prześniło, przelśniło -
wyśniło się do dna.

Poczerniały pnie drzew, liście porwał im wiatr,
poznikały gdzieś hen, jak nadziei mych ślad.
Nie złowione figlują szczupaki,
minął rok, znowu rok - byle jaki...
Widzisz, kończy się bal,
nie mów mi, że ci żal,
przecież patrzysz nie tak,
mówisz "szczęścia nam brak",
zamarzają na śmierć kartofliska,
wiem, że pora rozstania już bliska.

Ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
czemu ciepła nie ma w nas?

Co było, to było,
co było, to było,
co było, to było,
nie wróci drugi raz.

Ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
już ciepła nie ma w nas.
Co było, to było,
minęło jak miłość,
prześniło, przelśniło -
wyśniło się do dna.

Umiem cenić twój takt,
elegancki twój styl,
kto nauczył cię tak ładnie patrzeć na łzy?
Jeszcze tulisz do ust moją rękę,
lecz zapomnisz mnie jak tą piosenkę.
Żegnaj miły, no cóż,
jak się żegnać - to już,
pięknie było nam z tym,
lecz za dużo jest zim,
ja cię może za mało kochałam,
lecz zapomnieć to już nie umiałam.

Ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
czemu ciepła nie ma w nas?

Co było, to było,
co było, to było,
co było, to było,
nie wróci drugi raz.

Ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
ach, panie, panowie,
już ciepła nie ma w nas.
Co było, to było,
minęło jak miłość,
prześniło, przelśniło -
wyśniło się do dna...
przecudna piosnka napisana przez Agnieszkę Osiecką do rzewnej melodii mistrza Bułata Okudżawy i fenomenalnie zaaranżowana przez Stanisława Syrewicza

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8430
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Tak? - Nie? Opinie...

Post autor: Reflex » pn mar 30, 2020 10:30 am

Co z Toba sprawiedliwy? Masz zle dni? :D
Czy Twoja posenka jest przecudna ? Hmmm, rzecz gustu. Byla aktualna za komuny,
dzisiaj juz nie jest, ale to sprawa zależna od odbiorcy.
I nie ma żadnych flirtów, jest po prostu calkowita zgoda w temacie.

Nie wiem czemu youtube nie dziala, ale klinij na link.
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=733WzfW ... e=youtu.be[/youtube]

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8430
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Tak? - Nie? Opinie...

Post autor: Reflex » pn mar 30, 2020 11:58 am

Ja w moim poście o dziecinństwie, nie tykalem ustroju, tylko naturalny kontakt z przyrodą.
Byly tam jednak cudne rzeczy, które dzisiaj juz sie nie powtórzą. Na przyklad, kupowalo sie
skrzynke piwa, szlo się z nia nad rzekę, skrzynke stawialo sie w zimnej wodzie, plytkiej ale rwącej
górskiej rzeki. A piwo bylo w butelkach nie w puszkach i czas pędzil na kawalerskich psotach i opalaniu.
I rzecz nie w samym piwie, tylko nastroju, który mu towarzyszyl. W restauracji tego nie przeżyjesz. ;)

Innym razem organizowaliśmy mecz pilki nożnej, kawalerowie na żonatych.
Tutaj atrakcją byla beczka Żywieckiego piwa, która czekala na zwycięzce meczu. Oczywiscie byla duża grupa kibiców,
rodziny i znajomi. a że w browarze pracowal tato kolegi, zamowienie piwa bylo proste, trzeba ją tylko
bylo przywiez samemu.

Myśmy grali mecz a przy ognisku w wielkim garze dusily się duszonki. Oczywiscie byla kapela rodzinna
z pobliskiej wsi, rżneli do tańca z jajem i pod nogę. Po meczu bylo uroczyste przekazanie beki z piwem kapitanowi zwycieskiego zespolu, ktory zaprosil wszystkich na pomeczową zabawę.

Reszta to juz uczta, palaszowanie duszonek, popijane świetnym żywieckim piwem i tańce na świeżym powietrzu. Czasem odbywalo sie to niedaleko domu w sobote, a gralismy na prawdziwym boisku, innym razem byla to wycieczka z namiotami na dwa, trzy dni. I wszystko bylo organizowane spontanicznie, sami znajomi, świetna atmosfera.

Ja wiem, że każda impreza jest atrakcją ale dzisiejsza, samotna juz niestety nie bedzie miala tego nastroju i uroku jak kiedyś. Jest bardziej skomercjalizowania, my tam czujemy się jak klient a nie jak gospodarz. A czas pędzi, my razem z nim. Wszedzie nas podglądają kamery, nawet w domu obserwuja Twoj komputer, telefon, wiedzą czym sie interesujesz, podobnie z TV. Doskonale wiedza co i ile oglądasz. Quo vadis czlowieku...

sprawiedliwy
Posty: 1675
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Tak? - Nie? Opinie...

Post autor: sprawiedliwy » wt mar 31, 2020 1:08 pm

Tak świat nigdy nie będzie jaki był. PANTA REI.
nie można wejśc do tej samej rzeki drugi raz. Nie wykąpiesz się w tej samej wodzie co kiedyś...
Wszystko się zmienia, środowisko, człowiek, życie, nasza skóra, ciało, wszystko.
Nic na to nie poradzisz, że nie da się cofnąć. Okoliczności, warunki, nawet mentalność, wartości, to wszystko się zmienia.

Matula Ziemia - Gaja da radę... Z nami czy bez nas.

Też mam cudowne wspomnienia z dzieciństwa i z młodości. Mamy to szczęście. Jesteśmy pokoleniem . które miało ten czas właściwie nie zakłócony. Owszem nie było kokosów, bananów. itd. ALe świetnie nam się żyło.
A potem, czy się stoi czy się leży 1500 się należy... i mieszkanie za darmo.(prawie)
I ja wcale nie tykam tutaj polityki i ustroju.... nie... :mrgreen:
Rzecz w tym , że jest nas 4 razy więcej obecnie niż w czasach naszej młodości czy dzieciństwa. Zmieniły sie kryteria, standardy
wymagania, w ogóle sposób myślenia...
Co było to se nie wraci....się nie wróci.

Mamy więcej i lepiej lecz wcale nie jesteśmy szczęśliwsi.
A teraz, obecnie docenimy zdrowie.
tylko czy ma sens takie kurczowe, zawzięte trzymanie się?
nie wiem. SZukam odpowiedzi.

sprawiedliwy
Posty: 1675
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Tak? - Nie? Opinie...

Post autor: sprawiedliwy » śr kwie 01, 2020 8:23 am

Przypomniało mi się. że moi rodzice też opowiadali jakie to piękne dzieciństwo mieli i młodość, że ich świat zawalił się z wybuchem wojny i zamienił w koszmar. Z bajkowego życia do obozu koncentracyjnego...
Dziadek mój twierdził. że on miał cudną młodość, konspirował przeciw carowi, polskiego uczył się potajemnie. itd..
No i euforia Powstania Polski - niczym Feniks.
Tak więc każde pokolenie ma swoje"cudowne" wspomnienia. A każde następne inne...

Teraz pokolenie jest pod znakiem smartfona. a będzie pod znakiem wirusa.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8430
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Tak? - Nie? Opinie...

Post autor: Reflex » śr kwie 01, 2020 10:13 am

Ja to doskonale rozumiem i nie mam nic przciwko zmianom które zaszly w czasie mojego życia a mlodośc jest dla kazdego pokolenia czymś wyjatkowym. To jest prawo życia i cywilizacji.

Od dwudziestu lat siedze na kompie, i nie wyobrazam sobie życie bez nigo, używam smartfona i telewizji.
Tylko mi żal tego odejscia od przyrody. Wszystkie te parki Disney'e i te wodne i filmowe (Universal Studios) pelne cudownych wrazeń są atrakcyjne, ale nie są moje. Brak mi tego powiewu wolności i samodzielnosci na lonie natury. Wszystko bylo takie prawdziwe, nawet przecieta szklem noga w rzece, czy poparzone pokrzywami nogi mialy swoj smak. Czulem się częscią tego otaczajacego świata, on ksztaltowal mój charakter i mój szacunek dla życia i otoczenia.

Byliśmy wszyscy równi, ryby w rzece, ptactwo na drzewach i na ląkach, skowronek na niebie i ja... Pamietam jak wskoczylem na pasącego sie konia a ten stal kilka sekund jakby zaskoczny i nagle polecialem z niego do rosnącego obok żyta. Moj kolega az sie umoczyl ze śmiechu.
Pamietam moja jazde na motocyklu kolegi (Junak) po polach i jak o malo nie wyadowalem z nim w stawie. Rzadko szedlem ze szkoly do domu zwyklą drogą tylko z kolegą przez jakies wertepy strymyki i krzaczyska. To wszystko sie czulo w sobie, dla mnie to bylo wieksze jak podboj bieguna przez naukowcow. To byl mój świat.

Disney World byl dla mnie bajecznym odkryciem. Bylem w nim trzy razy, za każdym razem po kilka dni. Zwiedzilem te cuda i na tym sie skonczylo. To bylo piekne, wrecz bajeczne, ale sztuczne.

Moje chopięce królestwo, krzaków , pol i ogrodów na zawsze zostalo w moim srercu. Cale życie pamietam krzywą wierzbe nad rzeką, przepiekny i rosly dąb na srodku ląki. Moje lasy i góry w beskidach. Piekne zapory wodne miedzy górami ogladane ze szcztu gory i lotnisko szybowcowe. Moglem godzinami leżec w trawie i obserwowac latajace i lądujące szybowcowe ptaki. Nigdy nie zapomne koncertów konikow polnych w trawie i skowronka zawieszonego pod niebem. Prawdopodobnie niewielu wie jak smakuje surowa rzepa rosnąca na polach.

ODPOWIEDZ