Marna sprawa.

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
sprawiedliwy
Posty: 1975
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Marna sprawa.

Post autor: sprawiedliwy » pt kwie 09, 2021 10:48 am

też uważam , że to dziwne z tym makiem...ale fakt. Może godzil więcej wie, no i ciekawe gdzie kupuje teraz jak na zakupy do za niemiecką granicę nie można jechać. Póki co na weekend piękę placek ze śliwkami ( mrożonymi )
z kardamonem. Na obiad był makaron po hiszpańsku i zupa dyniowa. Wystawiam słoiki na parapet. Progenitura zabiera sobie.

Kiedyś pisał Jordan czy pisałaś, że znasz ludzi w Jerusalem. Jak tam u nich ? Moi znajomi piszą z Tel Avivu, że już wszystkich chętnych do 18 tki zaszczepili i życie wraca do normy...ludzie są zdyscyplinowani. A godzil pisał że ortodoksi odmawiają szczepienia... chyba ich nikt nie zmusza. Nie ma nakazu pod karą.

Pamiętam jak w PL. był obowiązek szczepienia się oraz dzieci na gruźlicę, ospę, odrę, świnkę i koklusz. i Heine-Medina Na szczęście. DZięki temu choroby te zniknęły. Gdyby nie szczepienia we Włoszech na cholerę (nie za darmo) nie wpuścili by mnie do PL. na własny ślub. A kwarantanna była mimo to obowiązkowa. Teraz ludzie są lekkomyślni i rozhulani wolnością we wszystkich kierunkach. Myślą tylko o sobie. Społeczeństwo egoistów.

jordan274
Posty: 2540
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: Marna sprawa.

Post autor: jordan274 » pt kwie 09, 2021 4:31 pm

Jesli chodzi o Izrael,to prawda ci ludzie sa bardzo zdyscyplinowani,co jest konieczne biorac pod uwage rozne"cuda'.ktore od czasu do czasu sie tam dzieja .Kiedys jadac autobusem w Haifie ,ktos zauwazyl pozostawiona torbe,kierowca zatrzymal autobus i wszyscy kolejno wysiadali,pomyslalam wtedy ,ze gdyby taka sytuacja miala miejsce u nas ,to jestem pewna ,ze czesc osob zostalaby stratowana,no ale coz ,co kraj to obyczaj.Przeczytalam o makaronie ,musi byc pyszny,ja niestety wczoraj wpadlam na glupi pomysl robienia pierogow ,o ktore moj 9-letni wnuk bardzo mnie prosil ,a poniewaz jest u nas jako ,ze corka i ziec pracuja,a w domu zostaje tylko 15-letnia wnuczka z lekcjami on line,on rowniez ma te lekcje zdalnie ale konczy wczesniej i chodzi o to zeby jej nie zawracal glowy,zgodzilam sie na te pierogi,wyszla mi setka ,a z ta nieszczesna rwa kulszowa nie nalezalo to do przyjemnosci ale wieksza czesc zabrala corka do siebie wiec mam z glowy na jakis czas.W kazdym razie od wczoraj biore dwa rodzaje zastrzykow i musze przyznac ,ze dzis jest juz odrobine lepiej. w kazdym razie jak slysze o ilosci zachorowan i ilosci zgonow ,to zaczynam wpadac w jakas depresje i przestaje mi sie chciec cokolwiek.

sprawiedliwy
Posty: 1975
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Marna sprawa.

Post autor: sprawiedliwy » sob kwie 10, 2021 7:07 am

jordan274 pisze:
pt kwie 09, 2021 4:31 pm
ze corka i ziec pracuja,
u mnie to samo, więc chcąc im ulżyć roboty wystawiam słoiki. SZkoda, że córka nie może się nauczyć ode mnie. Lubię gotowanie, ale potrzebny mi asystent sprzątający spod rąk. hihihi.
Pierogi to niesamowite wyzwanie. Nigdy w życiu nie udało mi się podołać, więc sie nie rzucam. GRATULUJĘ. 100 tka, to brzmi dumne i wszystkie całe, żaden się nie rozleciał. Jestem pod wrażeniem! I m p o n u j ą c e!

imponujące też tak duże wnuki. Choć nie masz w tym zasługi ale... współudział w "dożywianiu" i wychowaniu. Ta przyjemność, tzn wnuki jak i pierogi są dla mnie nieosiągalne, i chyba już tak zostanie. Prędzej dożyję nobla niż wnuka. :mrgreen: oczywiście to żart.
Podróż do Szwecji bardzo by mnie ciekawiła, no i ten bankiet. Mam odpowiednie stroje i biżuty na taką okazję i tylko uważać na cm. w pasie trzeba. No, dobra, trochę żartów i uśmiechu to tylko dla zdrowia. Bo znów przyprószyło śniegiem, dobrze że na noc podgrzewamy żarówkami świeżo wsadzone roślinki.
A tymczasem, trzymajcie, kciuki. W poniedziałek rozstrzyga się coś ważnego z moją grafomanią.

jordan274
Posty: 2540
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: Marna sprawa.

Post autor: jordan274 » sob kwie 10, 2021 11:46 am

Trzymam jak najmocniej kciuki i zycze powodzenia,a wracajac do wnukow,to zawsze moze wypasc w najmniej oczekiwanym momencie,chociaz u nas wnuczka trafila sie po 4 latach ,a maly po 6 latach jej urodzenia wiec jest miedzy nimi 6 lat roznicy ale narazie jest ok i mimo tej roznicy przewaznie sie dogaduja,wnuczka Tosia jest w 2 klasie licealnej ,a maly w 3 podstawowej,,a jako ,ze w zwracam sie w tej chwili do osoby piszacej ,musze sie pochwalic ,ze moja wnuczka pisze juz od 4 lat i drukuja ja,no zobaczymy co z tego wyjdzie ale poniewaz jest typowa humanistka ,moze cos z tego bedzie,nie wiem ale to chyba po moim zieciu ,ktory wydal juz trzy ,nie sa to jednak ksiazki dla zwyklego smiertelnika ,bo to filozoficzno- naukowe,probowalam ,zaczelam to przegladac ale nic z tego nie wyszlo nie siegam tak wysoko.Co do pierogow i pieczenia szarlotki[takiej normalnej] zaczelam to robic jak sie urodzily wnuki, bo dopoki zyla moja mama tez niewiele umialam.No nic raz jeszcze powodzenia i wszystkiego dobrego.

sprawiedliwy
Posty: 1975
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Marna sprawa.

Post autor: sprawiedliwy » pn kwie 12, 2021 4:16 am

jordan274 pisze:
sob kwie 10, 2021 11:46 am
Trzymam jak najmocniej kciuki i zycze powodzenia,

UDAŁO się... przyjęli. Dziękuję za kciuki. Brawa dla wnuczki , no i takiego zięcia!! Filozofa! Waw!! U mnie wszyscy raczej technokraci.

O wirusie już nie mogę. Niepokoję się o kuzyna. Inny wrócił ze szpitala o 8 kg. mniejszy... koleżanka też tyle. W PL. jest ciężka sytuacja.
Na szczęście, tu szpitale są dyspozycyjne. Ochrona cywilna (wojsko) pilnuje porządku. śmiertelność tu spadła, respiratory i łóżka są wolne. Ale basta!!! o tym cholernym wirusie.

A tymczasem spadł znów śnieg, zrobiło się biało, cholera, podgrzewamy roślinki żarówkami pod namiotem z folii.
Teraz mam luz kuchenny... bo tylko na nas dwoje...więc dziś makaron arbonara i zupa jarzynowa.
ale mam nowe zadanie. Młodzież chce historii, Innej niż w książce, tej z życia wziętej
ej. Napisali do mnie z liceum. Mam więc co robić.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 9010
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Marna sprawa.

Post autor: Reflex » pn kwie 12, 2021 7:19 am

Zdradzisz gdzie mieszkasz? Czy to tajemnica pańswowa. Tak tajemniczo o tym piszesz że wzbudzilas moja ciekawość..
Ja bylem przekonany, że jestes w Bielsku. :roll:

sprawiedliwy
Posty: 1975
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Marna sprawa.

Post autor: sprawiedliwy » pn kwie 12, 2021 12:47 pm

Reflex pisze:
pn kwie 12, 2021 7:19 am
Ja bylem przekonany, że jestes w Bielsku.
Bo to jest tak. jedną nogą w Bielsku (jakieś ok. 3 miesiące w roku, a ok 2 gdzieś w drodze w europie...) a jedną w CH pozostałe 7,5 mies.. Teraz od półtora roku stale w CH, bo to główna siedziba.

jordan274
Posty: 2540
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: Marna sprawa.

Post autor: jordan274 » pn kwie 12, 2021 2:41 pm

Jak mlodziez prosi to absolutnie nie mozna odmowic,bo jak widze co dzieje sie z tym nauczaniem on line ,to zaczynam miec duze obawy,bo to taka nauka pol na pol,obawiam sie szczegolnie o te mlodsze dzieci ,ktore jednak powinny miec kontekt bezposredni i z nauczycielem i z rowiesnikami,nie wyglada to zbyt dobrze niestety,w Polsce rzeczywiscie sytuacja beznadziejna w sumie czesc spoleczenstwa malo odpowiedzialna nie mowiac o rzadzacych,po prostu brak slow.Jakos zyjemy ale co bedzie dalej?Dzis jednak mialam okazje ,zeby sie troche posmiac,chociaz moze nie bylo az tak z czego.Pojechalam na zakupy i kolezanka ,ktora akurat robi mi zastrzyki prosila ,zeby jej tez cos kupic ,po powrocie zaprosilam ja do domu na kawke i lampke wina,siedzialysmy w pokoju ale ona poprosila mnie ,zeby dac jej te zakupy i zaniesie je pietro nizej do swojej lodowki ,kawa i wino zostaly na stole ,kolezanka wrocila ,a trwalo to moze 15 minut,po wejsciu do pokoju zamarlysmy widzac moja ponad roczna kotke siedzaca na stole,moczyla sobie lapke w moim winie i oblizywala,trwalo to jednak jakis czas .bo moja koteczka sie urznela nawet nie potrafila zeskoczyc ze stolu,spala okolo3 godzin i teraz juz sie az tak nie zatacza,na cale szczescie mojego meza nie bylo wiec nie musialam wysluchwac komentarzy.Moze ta moja wesolosc nie byla az tak na miejscu ale rozbawilo mnie szczegolnie to,ze nie bylo to slodkie wino tylko czerwone ,wytrawne.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 9010
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Marna sprawa.

Post autor: Reflex » pn kwie 12, 2021 4:43 pm

Hahaha Fantastyczne. i powiedzcie, że koty nie są inteligentne. Pierwsze sprobowala jak smakuje a potem sie upila.
A Sprawiedliwy oberwie. Za co mnie tak męczysz? Podejrzewam że to jest Szwajcaria (Helvetia?) ale nie przez CH.
Well, świat sie zmienia, rożne panstewka pozmienialy nazwy i trzeba szukać na mapie zagadki. Ale się pocieszam,
palcem wszedzie trafię. :lol:

sprawiedliwy
Posty: 1975
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Marna sprawa.

Post autor: sprawiedliwy » wt kwie 13, 2021 8:57 am

Reflex pisze:
pn kwie 12, 2021 4:43 pm
Podejrzewam że to jest Szwajcaria (Helvetia?) ale nie przez CH.
Hahahaha, :lol: Po. 1. podejrzenie trafne. Brawo!
Po. 2. masz rację częściową. CONFEDERACJA pełna nazwa brzmi Konfederacja Helwetów. Tak też skrót na samochodach CH. a na tablicach rejestracyjnych oprócz flagi CH, tej z białym krzyżem w czerwonym polu, jest także godło kantonu.

reszte może dopowie godzil , który jest ekspertem w takich sprawach...

ODPOWIEDZ