Gdy 70 lat temu po raz pierwszy podrozowalam w przyczepie motocyklowej.... skończyło się zapaleniem płuc i zapaleniem ucha.. a nawet obu.
Przesiedliśmy się na gruchota wyprodukowanego w 1933 roku BMW cabrio.... , ale jazda była super, był zrobiony po generalnym remoncie. Później, prawie 20 lat aż dochrapałam się trabancika. Frajda wielka. Przygód mnóstwo jazda z nartami była dościga ciekawa, a jazda przez Brenner niełada przygoda. Na przełęczy wzbudziliśmy ogromne zainteresowanie. Co przełożyło się na zafundowany nam obiad kawę i ciastko... w Dolomitach tez patrzono na nas ja na Marsjan.
Potem jeszcze mieliśmy, Malucha, Toyoty cztery, Nissana, no i teraz nie wiem na vco się zdecydować. Eloktorniki tyle, ze głową boli, ekrany dwa...
czujników nie zliczę, z boku , z tylu z przodu, siedzenie podgrzane, no bajer flajer. A mnie potrzebne autko dla seniora, aby wjechało w mały garaż w rzędzie. poza tym autko 4x4, automat, z napędem na przednie kola, na benzynę... No i masz babo placek, jakie auto ? no bo musi sprawnie wspinać się 12 zakrętami po serpentynach, a czasem nawet na ponad 2 tys m n.p.m. Hm.. ni może być długie ani szerokie... optimum to 4,20 x 1,80. ca 2 cm plus minus.... Ma ktoś jakiś dobry typ ... jakie autka chwalicie ? i co polecilibyście ? starszej Pani...