Tak faktycznie to mam zdecydowanie mniej i do przepracowania jeszcze w pip i troche.
Co poczac gdy duch ochoczy a dupka do ziemi ciagnie ?
Jednak nie poddaje sie i z usmiechem na ustac krocze w nieznane. Nawet SKS nie jest straszne
Wlasnie kilka tygodni minelo i mialam o Ciebie pytac...
Zgadza sie, starszy wiek (nie stary) to od 65 wzwyz, ale mozna byc dlugo mlodym szczegolnie duchem, cialem tez - zelezy jak sie zyje i jakie "paliwo" organizmowi sie dostarcza.
Wlasnie kilka tygodni minelo i mialam o Ciebie pytac...
Zgadza sie, starszy wiek (nie stary) to od 65 wzwyz, ale mozna byc dlugo mlodym szczegolnie duchem, cialem tez - zelezy jak sie zyje i jakie "paliwo" organizmowi sie dostarcza.
Witaj nazad (staropolskie) Pomorzaku. Patrzac na Twoje zdjecia pod fontanna, zatanawiam sie, na co tam leczyli u takiego zdrowego pelnego krzepy chlopa.
Starosc? Kolego, do tematu wrocimy za 30 lat - puki co, buduj spokojnie fontanny, fotografuj robaczki i ciesz sie ( juz niedlugo) wnukami i druga mlodoscia: )
Reflex pisze:Witaj nazad (staropolskie) Pomorzaku. Patrzac na Twoje zdjecia pod fontanna, zatanawiam sie, na co tam leczyli u takiego zdrowego pelnego krzepy chlopa.
Starosc? Kolego, do tematu wrocimy za 30 lat - puki co, buduj spokojnie fontanny, fotografuj robaczki i ciesz sie ( juz niedlugo) wnukami i druga mlodoscia: )