Naelektryzowana praktyczka spiskowa

O wszystkim i o niczym nocne Polaków rozmowy.
Vika
Posty: 253
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Naelektryzowana praktyczka spiskowa

Post autor: Vika »

Pomorzaku

Porażenia wciaż na topie .Nie chcę podejrzewać, że jakaś konkurencja z Pakistanu zrobiła krecią robotę inżynierom z Polski :)
..na szczęście media się odezwały https://www.tvnow.de/shows/explosiv-75/ ... Ba64TehmJY, ale myślę, jako praktyczna spiskowczyni , że to jakiś polski podwykonawca na zlecenie pewnych służb zabetonował gdzieś jakiś kabel z prundem. Za Warszawę. W głównych Niemieckich mediach kompletna cisza na ten temat. Mnie to nie dziwi, gdyż to nie jest jedyna inwestycja z udziałem kapitału państwowego, przy której podejmowano polityczne decyzje bez fachowej wiedzy. Ale kula śnieżna ruszyła, związek zawodowy Verdi twierdzi, że nie popuści, a "ofiary" wypadków będą skarżyć lotnisko z powództwa cywilnego. Mamy swoją zamkniętą grupę na Fejbuku i WhatsApp, więc trwają tam dosyć gorące dyskusje.Verdi powiadomił też naszego pracodawcę o jego statutowych obowiązkach, do których należy ochrona zdrowia pracownika. Czyli odmowa pracy w zagrożonych terminalach. Sprawa stała się zbyt poważna, a zamknięcie BER byłoby skandalem na skalę krajową, szczególnie to, że sprawę przez 2 miesiące zamiatano pod dywan. Jestem pewna, że ktoś dał szlaban na tę sprawę.


PS. Masz jeszcze psy ? Nasz niestety już w krainie wiecznej szczęśliwości. Dobre było psiski choć czasami humorzaste.

Nasze też już, pierwszego otruto nam w 2011, drugi w zeszłym roku 2020 , w dniu pogrzebu mojego taty , mąż 6 lat temu .
W zeszłym roku pochowałm 14 osób i psa. Teraz każdy oddech zaczyna być świętem .Skończyłam z włóczęgami, ostatnia była ucieczka z Chin z końcem listopada 2019. Zgodzilam się na robotę w Berlinie , bo lotniska zaczęły świecić pustkami a kadry zostały przetasowane względem IQ. Bo wiesz , że merytoryczna i konstruktywna rozmowa może odbyć się jedynie pomiędzy osobami posiadającymi w miarę podobną liczbę zwojów mózgowych. Z takim o wyprasowanym mózgu nie pogadasz, choćby miał podobne zdanie.


Żyj jak mawiają moje znajome Ślązaki -
[/quote]

Za oknem -20 a w kieliszku wschodzące Słońce.
Winogronowa 2018 (odm. Swenson Red)
Skład: 1:1:0.3 - cukier - alkohol 70%
Rano ku zdrowiu - wieczorem ku uciesze ...no i łyskacz.


PS 2. A te barany ciągle to samo i pewno kiedyś mnie odłączą ku uciesze ...............
Your IP 95.223.74.174 has been blocked because it is blacklisted. For details please see http://www.spamhaus.org/query/bl?ip=95.223.74.174.
[/quote]

-Ty to potrafisz ustawić dzień na słodko - gorzko a mnie natomiast przeraża, że sprawdza się powoli teoria konwergencji, tak krytykowana w czasach komuny.


v.
pomorzak
Posty: 8926
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Naelektryzowana praktyczka spiskowa

Post autor: pomorzak »

Hej Viko,
obejrzałem ten Bericht z RTL i faktycznie jest to dość ciekawa sprawa. Do tej pory nie słyszałem o tym ale to już nie dziwi.
Wyładowania elektrostatyczne to przewał. Ja w swojej pracy mialem okazje sprawdzać urządzenia napięciami w granicach 110 000 V. Gdy nie były uziemione, celowo to robiliśmy, ładowały się do 80 000 Voltów. Gdy ktoś zapomniał je uziemic przed dotknięciem to dostawał dość mocmo po łapach i było to co prawda bolesne ale nie powodowało opażeń tak jak na tym lotnisku.
Buty elektrostatyczne niczego nie zmienią. Te wszystkie ustrojstwa nie sa jak trzeba uziemione. Oczywiście nie mam zamiaru się wymądrzać bo pewno lepszych ekspertow mają na miejscu. Klasyczne niemieckie /es darf nicht passieren/ często jest przeszkodą w dotarciu do problemu. O związkach zawodowych nie mam zbyt pochlebnej opini bo sam byłem przez ponad 10 lat mężem zaufania i trochę poznałem to bagienko. Zrezygnowałem z tej funkcji bo nie miałem zamiaru okłamywać ludzi. Verdi robił kilka głośnych akcji w przeszłości ale czy są inni jak inni, tego nie wiem.

Z tymi zwojami to pewno tak jest. Ja mialem już problemy z tym Martin Guerre. Doczytałem jednak w Gooooglu i chyba pojąłem.
Podobnie z tą konwergencją. Coś tam świtało ale podparłem sie ludową wiedzą z compa.
Coś w tym jest co piszesz. Ja mam na ten przykład taką konwergencje z moją jedyną. Różnice jednak pozostały i moje owłosienie sie pomniejsza a jej ponownie powraca. Jak rano sie budzi to ma takiego irokeza niczym pobudzony kogut. Trochę jeszcze potrwa bo nadal dostaje chemie choc już nie tak agresywną. Jestem syczęśliwym człowiekiem bo mam praktycznie wszystko czego potrzebuję.

Troche staram sie wyobrazić jak ci idzie ale tak faktycznie to nikt tego nie potrafi. Wysyłam ci troche mojej pozytywnej energii. Tego nigdy nie jest za wiele. Może ochroni przed pradem i innymi takimi

Powodzenia i do nastepnego czytania jak mnie kolejny raz nie dopadną.
Vika
Posty: 253
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Naelektryzowana praktyczka spiskowa

Post autor: Vika »

pomorzak pisze: pn sty 18, 2021 3:07 pm
Z tymi zwojami to pewno tak jest. Ja mialem już problemy z tym Martin Guerre. Doczytałem jednak w Gooooglu i chyba pojąłem.

Wiem że Ci się udało za pierwszym razem .! Podrążcie jeszcze temat: https://www.youtube.com/watch?v=usE0Twq ... oIT-Ijr8BQ

Podobnie z tą konwergencją. Coś tam świtało ale podparłem sie ludową wiedzą z compa.
Coś w tym jest co piszesz. Ja mam na ten przykład taką konwergencje z moją jedyną. Różnice jednak pozostały i moje owłosienie sie pomniejsza a jej ponownie powraca. Jak rano sie budzi to ma takiego irokeza niczym pobudzony kogut. Trochę jeszcze potrwa bo nadal dostaje chemie choc już nie tak agresywną. Jestem syczęśliwym człowiekiem bo mam praktycznie wszystko czego potrzebuję.


Cieszy mnie to, macie siebie a to najważniejsze w tym wszystkim.



Troche staram sie wyobrazić jak ci idzie ale tak faktycznie to nikt tego nie potrafi. Wysyłam ci troche mojej pozytywnej energii. Tego nigdy nie jest za wiele. Może ochroni przed pradem i innymi takimi

Powodzenia i do nastepnego czytania jak mnie kolejny raz nie dopadną.

Pewnie dlatego ja staję się powoli jak skutki technologii , nieprzewidywalna i kopię jak pod prąd...:))
v.
zoskicyc
Posty: 9820
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Naelektryzowana praktyczka spiskowa

Post autor: zoskicyc »

zycze wam w roku '22 troche rozsadku (komu zycze ???) zycze temu, ktoremu go brakuje i wie wszystko, tylko nie to, ze istnieja braki, ktore sie ma. nie mam zamiaru piec tutaj chleba, bo bylby niedopieczony, albo spalony. ja patrze tylko i widze, ze lepszym i trudniejszym forum jest samo zycie. trzeba duzej umiejetnosci, rozsadku, wiedzy i intuicji, by sie nim poslugiwac. jest to piekne forum, ktoremu zadne inne nie dorownuje i nalezy je ceni, a ceni ten, ktory to forum dobrze poznal, jak ja poznalem jego piekne i slabe strony. zaleta tego forum jest to, ze jego uczestnik staje sie nieprzemakalny, co dzis po latach z pewna satysfakcja stwierdzam.
zycze tym, ktorych rozsadek widze i doceniam, by brali w nim aktywny udzial.
alexander fleischer (zwany whiskeyprint, albo gorzej)
Reflex
Posty: 10175
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Naelektryzowana praktyczka spiskowa

Post autor: Reflex »

Po prostu witaj i wracaj na forum. Jeśli trafią się róznce zdań, to czysta korzyść dla obu stron.
Pozostaje tylko kultura polemiki a z tym ludzie inteligentni jak my (hehe) powinni sobie umieć poradzić.
Śmieje się ale sredecznie, naprawde kilku osób tu bardzo brakuje. ;)
sprawiedliwy
Posty: 2405
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Naelektryzowana praktyczka spiskowa

Post autor: sprawiedliwy »

zoskicyc pisze: sob sty 01, 2022 10:24 am zycze wam w roku '22 troche rozsadku (komu zycze ???) zycze temu, ktoremu go brakuje i wie wszystko, tylko nie to, ze istnieja braki, ktore sie ma. nie mam zamiaru piec tutaj chleba, bo bylby niedopieczony, albo spalony. ja patrze tylko i widze, ze lepszym i trudniejszym forum jest samo zycie. trzeba duzej umiejetnosci, rozsadku, wiedzy i intuicji, by sie nim poslugiwac. jest to piekne forum, ktoremu zadne inne nie dorownuje i nalezy je ceni, a ceni ten, ktory to forum dobrze poznal, jak ja poznalem jego piekne i slabe strony. zaleta tego forum jest to, ze jego uczestnik staje sie nieprzemakalny, co dzis po latach z pewna satysfakcja stwierdzam.
zycze tym, ktorych rozsadek widze i doceniam, by brali w nim aktywny udzial.
alexander fleischer (zwany whiskeyprint, albo gorzej)
A to nie Ty SZanowny Panie ? wpis z 1 stycznia bieżącego Roku? A przy okazji, jeśli życzenia, to dziękuję bardzo...
ODPOWIEDZ