Godzilla, vicisti!
Re: Godzilla, vicisti!
a mialem nie dyskutowac tylko bluzgac gdyby ktos wspomnial mojego nicka...
ok, nie bede juz dyskutowac... wuhap nigdy nie ustapi, nigdy nie przyzna ze zrobil mi paskudne swinstwo oskarzajac o uwielbianie hitlera, tak samo ja nie zamierzam ustepowac jemu, bo dla mnie jego aryjskie czy inne pochodzenie tez wielkie gowno znaczy jak moje dla niego...
a czy wielbi czy nie wielbi adolfa to juz jego sprawa... ja tylko chcialem mu pokazac jakich swinstw sie chwyta nie potrafiac rozmawiac w normalny sposob...
to taki moj sposob "artystycznej wypowiedzi"...
jak inaczej nie potrafi zrozumiec i mu przypierdziele adolfem na odlew to mialem nadzieje ze zrozumie...
ale on jak zwykly prostak, leming, czy nazywajac go tak jak fanatycy PO to uwielbiaja "mlody wyksztalcony z wiekszego miasta" - wielkie .g***. zrozumial....
ok, nie bede juz dyskutowac... wuhap nigdy nie ustapi, nigdy nie przyzna ze zrobil mi paskudne swinstwo oskarzajac o uwielbianie hitlera, tak samo ja nie zamierzam ustepowac jemu, bo dla mnie jego aryjskie czy inne pochodzenie tez wielkie gowno znaczy jak moje dla niego...
a czy wielbi czy nie wielbi adolfa to juz jego sprawa... ja tylko chcialem mu pokazac jakich swinstw sie chwyta nie potrafiac rozmawiac w normalny sposob...
to taki moj sposob "artystycznej wypowiedzi"...
jak inaczej nie potrafi zrozumiec i mu przypierdziele adolfem na odlew to mialem nadzieje ze zrozumie...
ale on jak zwykly prostak, leming, czy nazywajac go tak jak fanatycy PO to uwielbiaja "mlody wyksztalcony z wiekszego miasta" - wielkie .g***. zrozumial....
Re: Godzilla, vicisti!
Powodow do klotni z latwoscia kazdy znajdzie dostatek.
Czy rownie latwo jest znalezc powody do zgody ??
Czy powody do zgody sa rownie wazne jak powody do klotni ???
Czy poczucie krzywdy pomaga czy tez przeszkadza w zawariu zgody ??
Ja mysle ze szukanie tego ktory zaczal, czy tez pielegnacja faktycznych czy tez domniemanych krzywd nie ma sensu. Przypisywanie winy jest podobnie bezsensowne.
Kazdy ma wlasny punkt widzenia na te sprawy i jest przekonany o jego slusznosci.
To co jest potrzebne na forum nie rozni sie niczym od tego co potrzebne jest w Polsce.
Odlozyc na bok wlasne egoizmy, urazy, uprzedzenia i poczucie krzywdy.
Nie pokazywac palcem na innych ale zaczac od siebie.
Tylko tyle i az tyle. Do takiego podejscia trzeba jednak dojrzec.
Dajmy sobie czas na to.
.......................................................................
Wyciagacie mnie z mojego matecznika gdzie dojrzewam.
Pozdrowienia dla wszystkich.
Czy rownie latwo jest znalezc powody do zgody ??
Czy powody do zgody sa rownie wazne jak powody do klotni ???
Czy poczucie krzywdy pomaga czy tez przeszkadza w zawariu zgody ??
Ja mysle ze szukanie tego ktory zaczal, czy tez pielegnacja faktycznych czy tez domniemanych krzywd nie ma sensu. Przypisywanie winy jest podobnie bezsensowne.
Kazdy ma wlasny punkt widzenia na te sprawy i jest przekonany o jego slusznosci.
To co jest potrzebne na forum nie rozni sie niczym od tego co potrzebne jest w Polsce.
Odlozyc na bok wlasne egoizmy, urazy, uprzedzenia i poczucie krzywdy.
Nie pokazywac palcem na innych ale zaczac od siebie.
Tylko tyle i az tyle. Do takiego podejscia trzeba jednak dojrzec.
Dajmy sobie czas na to.
.......................................................................
Wyciagacie mnie z mojego matecznika gdzie dojrzewam.
Pozdrowienia dla wszystkich.
Re: Godzilla, vicisti!
Czytajac powyzsze i bezcenne perly autorstwa Alohy, mozna z calym przekonaniem powiedziec ze kazda z nich jest dowcipem 13-toletniej historii forum, gdyby nie fakt , ze sprawa jest powazna i nie ma sie z cego smiac. Smieje sie za to glosno i glupawo aloha, ktora ruszyla na odsiecz godzilli w jednej rece z Dalaj Lama w drugiej "zapamietale boksujacym kobiety uczestnikiem, i niewyjasnionymi blizej "elementami odwroconych wartosci kuultury", ktorych nie potrafi wyjasnic, plus niezliczona iloscia smiejacych sie emotikonek - co ma byc niezbitymi dowodami, ze godzilla jest nieskonczonym gentlemanem a ja skonczonym chamem.Lubie Godzille za to, ze jest gentleman'em i ze nie sieje zamieszania na forum, nie atakuje osobiscie uczestnikow, szanuje Go za to, ze jest po prostu CZLOWIEKIEM.Godzilla nigdy nikogo nie zaczepia, nie uskutecznia atakow osobistych,
Kultura to bardzo szerokie pojecie, mozna rozgraniczac pewne jej elementy, ale w to nie bede sie teraz bawic.
nie "boksuje" zapamietale kobiet, w tym to na forum jest staly "dyzurny",
Pomine tutaj niespotykane w w grupach dyskusyjnych wulgarne ataki godzilli na uczestnikow tego forum (Galwas, Pomorzak, Whiskeyprint, Nikita) czemu nie odwazylby sie zaprzeczyc nikt kto posiada w sobie nieco uczciwosci a ktore mozna przeczytac chocby w watkach z tego tylko miesiaca. Pomine fakt, ze temu gentlemanowi co tydzien Moderatorzy zdejmuja wiecej postow za obraze i ataki osobiste, niz calej reszcie przez caly rok, co nasz krzywdzony genteman nazwal glosno "kurestwem Administracji". Wszystko to bez zenady i jednym tchem wypisuje boksowana kobieta, ktora przez cale lata wypierala sie, ze jest kobieta, obiecujac ze ze mi dopie....tu nastepowaly wykropkowane polslowa.
Sa ludzie, ktorzy bez zenady przyznaja sie do "odwroconych wartosci", korzystajac z wolnosci slowa na intermecie. Nie zdaja sobie tylko sprawy, ze ta wolnosc zawiera niebezpieczenstwo obnazenia wlasnej glupoty i obludy. A ze poczucie wstydu jest u nich nieznane, trudno jest usprawiedliwic calosc wylacznie miloscia do cytowania Dalaj lamy.
Re: Godzilla, vicisti!
Pomorzaku, na litosc Boska i honor Ojczyzny w imie kultury Bliskiego i Srodkowego Wschodu, kultury zydowskiej, chrzescijanskiej, srodziemnomorskiej, europejskiej i muzulmanskiej - zlituj sie nad nami.Odlozyc na bok wlasne egoizmy, urazy, uprzedzenia i poczucie krzywdy.
Nie pokazywac palcem na innych ale zaczac od siebie.
Tylko tyle i az tyle. Do takiego podejscia trzeba jednak dojrzec.
Dajmy sobie czas na to.
To co jest potrzebne na forum nie rozni sie niczym od tego co potrzebne jest w Polsce.
Napisales kilka polomiennych hasel ktore nie maja NIC wspolnego z tym forum i nadzieje ktore glosiles juz kilka lat temu, a ktore sie nie sprawdzily i nigdy nie sprawdza.
Wiesz dlaczego?
Bo na tym forum nie ma konfliktu "polskiego", nie ma "niezgody", pisza tu ludzie o roznych temperamentach, ale w sumie normalni i kulturalni, znajacy granice ktorych nie przekraczaja.
Tutaj mamy problem jednego czlowieka i nie jego przekonan, tylko charkteru.
Nie potrzeba naukowych dowodow, wystarczy sobie przypomniec, ze zawsze kiedy znikal na tydzien lub dwa, forum zamienialo sie w szemrzace zrodlo orzezwiajacej wody.
Nigdy nie bylem i nie jestem czlowiekim kierujacym sie osobistymi urazami. Fakt ze jestem w tej sprawie nieprzejednany, wynika z swiadomosci i pewnosci gdzie lezy zlo.
Pieknymi haslami jest pieklo wybrukowane, nam pozostaje trzezwa ocena, albo poddanie sie terrorowi jednego charakteru. Nie znaczy to, ze domagam sie jego usuniecia z forum, chcociaz to uwazam za najskuteczniejesze lekarstwo. Ale przynajmniej nie wciskajcie mi kitu, ktory pracuje na jego korzysc a tym samym na niekorzysc forum.
Sorry.
Re: Godzilla, vicisti!
ja bym sie z tym nie zgodzil... wyobrazmy sobie ze ktos morduje czlonka czyjejs rodziny, potem ktos z rodziny zamordowanej morduje w odwecie dwie osoby z rodziny mordercy itd...pomorzak pisze:Ja mysle ze szukanie tego ktory zaczal, czy tez pielegnacja faktycznych czy tez domniemanych krzywd nie ma sensu. Przypisywanie winy jest podobnie bezsensowne.
Kazdy ma wlasny punkt widzenia na te sprawy i jest przekonany o jego slusznosci.
czy wtedy tez nie ma sensu szukanie tego "kto zaczal"?
tu sprawa nie jest az takiej wagi ale "kto zaczal" jest jak najbardziej istotne...
reflex popiskuje zem wulgarny, tak jestem wulgarny.... w stosunku do chamstwa, ktore mnie atakuje zawsze bede wulgarny i nigdy juz nie wyciagne pierwszy reki na zgode bo tak podpowiada mi doswiadczenie zyciowe... cham pozostanie chamem, co np. taki reflex wie doskonale...
chyba ze sam siebie nie rozumie... ale to juz inny problem... medyczny...
ps
gdy ja pisze o miedzynarodowych korporacjach okradajacych Polske - to jest oczywista nieprawda, jesli to samo pisze czlowiek z tytulem doktora wypowiadajacy sie o hegemonii dwoch krajow europejskich, ktore dominuja cala unie europejska - to jest to prawda objawiona...
o czym i z kim tu dyskutowac???
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: Godzilla, vicisti!
przez aloha » N paź 31, 2010 3:33 pm
Panie Whp, ja doskonale wiem o czym pisze.
-----------------------------------------------------
szanowna pani
rozumiem pani starania o wyrazenie objektywnizmu - co w kazdym przypadku jest (prawie) niemozliwe a w pani przypadku tym bardziej ze jest watpliwe czy znane sa pani szczegoly ktore doprowadzily do takiej sytuacji - tu nalezy wrocic do przeszlosci ktorej dowodem jest moja glupia (i niepotrzebnie) niezawodna pamiec - pani niezbyt czesto goscila na forum i byc moze najistotnieszy szczegol nie jest pani znany wiec go przypomne
byl to okres calego ciagu antysemickich wypowiedzi aliasa "gensek" ktorym wtorowal pan ktorego wybiela pani falszywa ultramatrynka ale plamki pozostaja - a ten okreslajac niegodziwosci zydow uzywal tylko niewinnego slowka "oni" (wiec nie mozna mu nic zarzucic) - jednak po przeczytaniu "mojego kampfa" niejakiego hitlera adolfa - co pani nazywa "zapoznanie sie z trescia" zostalo wyliterowane przez pana g. na tym forum zdanie -
"h. mial jednak kilka dobrych pomyslow" (doslowny cytat) - nic w tym zdaniu (pozornie) nie ma karygodnego dla osoby ktora udaje ze nie wie o co chodzi - moj protest u administracji zostal zignorowany ale jednoczesnie wywolal reakcje u pana g. - zaprzeczenie zaistnienia tego wpisu i w ten sposob zostalem nazwany wpierw "komuchem" a pozniej "hitlerowcem" idacym za idea wodza trzeciej rzeczy - nie zastanawiajmy sie nad takim absurdem i mozna byloby przejsc nad nim do porzadku dziennego gdyby nie to ze niezgodne z panem g. poglady nie byly podpierane argumentem "niemca ktory z samej natury jest hitlerowcem-prusakiem" -
zatem dalej twierdze ze pani nie wie "o czym pisze" - tu koryguje - nalezalo w poprzednim poscie uzyc tego sformulowana i nie twierdzic "co pisze"
to sa szczegoly do ktorych wracam niechetnie i prosze mi wybaczyc ze je jeszcze raz przypominam - ale jest to konieczne ze wzgledu na tresc pani odpowiedzi - i mozna byloby o tych detalach zapomniec gdyby nie uporczywe-notoryczne-zlosliwe i nienawistne wypominanie mojego pochodzenia podszytego rzekomym "hitleryzmem" - pochodzenie ktore dla mnie nie ma zadnego znaczenia - ale jak widac dla pana ktorego pani maluje na bialo - bardzo duze
zadaje pani proste pytanie - przyjmijmy ze taka postawa nie jest w porzadku - czy mam badz nie mam prawa odpowiedziec pieknym za nadobne - czy z katolicka pokora musze lykac kalumnie -insynuacje i bezpodstawne zarzuty? - naturalnie - moglbym powiedziec (po czesci tak bylo) ze takie brednie moze pisac tylko glupek (jesli bierze je serio) albo czlowiek nad wymiar zlosliwy - przyjmujac pani twierdzenie ze pan g. jest czlowiekiem rozumnym oceniam takie wypowiedzi jako wyraz nienawisci - zachodzi tu pytanie - czy nienawisci wylacznie do osoby - do mnie - czy tez do calej nacji? - trzeba powiedzie ze jedno i drugie o czym mowia charakterystyczne sformulownia w textach pana g. jak "wy niemcy" (dot. nikity,pomorzaka i mnie) - co wiecej - "wy niemcy podszyci hitleryzmem" (to nie jest doslowny cytat lecz wyrazenie tresci ujetej w cudzyslow)
ja nie widze powodu zeby przed pewnymi zarzutami sie bronic bo sa one bezpodstwane - a jesli o tym pisze to tylko dla pani informacji ktorej zrodla i podstawa zaiste nie jest pani znana - nie sugeruje-nie prosze-nie zadam i nie licze na to ze zmieni pani zdanie - bo pani obowiazkiem czystej uczciwosci jest widzenie problemu na podstwie faktow ktore pani zna - niepotrzebnie podejrzewa mnie pani o sugestie bezmyslnosci ktora bylyby jakoby zawarta w mojej wypowiedzi - ale prosze nie podejrzewac mnie ze wypaczam fakty ktore pani sa zapewne nieznane
odrebnym tematem moglaby byc moja "polakozerczosc" wymyslona przez owego ktorego nicka nie wymienie bo obrzucilbym mnie "ch***" - o czym dumnie zapowiadal
z uklonami
whp
Panie Whp, ja doskonale wiem o czym pisze.
-----------------------------------------------------
szanowna pani
rozumiem pani starania o wyrazenie objektywnizmu - co w kazdym przypadku jest (prawie) niemozliwe a w pani przypadku tym bardziej ze jest watpliwe czy znane sa pani szczegoly ktore doprowadzily do takiej sytuacji - tu nalezy wrocic do przeszlosci ktorej dowodem jest moja glupia (i niepotrzebnie) niezawodna pamiec - pani niezbyt czesto goscila na forum i byc moze najistotnieszy szczegol nie jest pani znany wiec go przypomne
byl to okres calego ciagu antysemickich wypowiedzi aliasa "gensek" ktorym wtorowal pan ktorego wybiela pani falszywa ultramatrynka ale plamki pozostaja - a ten okreslajac niegodziwosci zydow uzywal tylko niewinnego slowka "oni" (wiec nie mozna mu nic zarzucic) - jednak po przeczytaniu "mojego kampfa" niejakiego hitlera adolfa - co pani nazywa "zapoznanie sie z trescia" zostalo wyliterowane przez pana g. na tym forum zdanie -
"h. mial jednak kilka dobrych pomyslow" (doslowny cytat) - nic w tym zdaniu (pozornie) nie ma karygodnego dla osoby ktora udaje ze nie wie o co chodzi - moj protest u administracji zostal zignorowany ale jednoczesnie wywolal reakcje u pana g. - zaprzeczenie zaistnienia tego wpisu i w ten sposob zostalem nazwany wpierw "komuchem" a pozniej "hitlerowcem" idacym za idea wodza trzeciej rzeczy - nie zastanawiajmy sie nad takim absurdem i mozna byloby przejsc nad nim do porzadku dziennego gdyby nie to ze niezgodne z panem g. poglady nie byly podpierane argumentem "niemca ktory z samej natury jest hitlerowcem-prusakiem" -
zatem dalej twierdze ze pani nie wie "o czym pisze" - tu koryguje - nalezalo w poprzednim poscie uzyc tego sformulowana i nie twierdzic "co pisze"
to sa szczegoly do ktorych wracam niechetnie i prosze mi wybaczyc ze je jeszcze raz przypominam - ale jest to konieczne ze wzgledu na tresc pani odpowiedzi - i mozna byloby o tych detalach zapomniec gdyby nie uporczywe-notoryczne-zlosliwe i nienawistne wypominanie mojego pochodzenia podszytego rzekomym "hitleryzmem" - pochodzenie ktore dla mnie nie ma zadnego znaczenia - ale jak widac dla pana ktorego pani maluje na bialo - bardzo duze
zadaje pani proste pytanie - przyjmijmy ze taka postawa nie jest w porzadku - czy mam badz nie mam prawa odpowiedziec pieknym za nadobne - czy z katolicka pokora musze lykac kalumnie -insynuacje i bezpodstawne zarzuty? - naturalnie - moglbym powiedziec (po czesci tak bylo) ze takie brednie moze pisac tylko glupek (jesli bierze je serio) albo czlowiek nad wymiar zlosliwy - przyjmujac pani twierdzenie ze pan g. jest czlowiekiem rozumnym oceniam takie wypowiedzi jako wyraz nienawisci - zachodzi tu pytanie - czy nienawisci wylacznie do osoby - do mnie - czy tez do calej nacji? - trzeba powiedzie ze jedno i drugie o czym mowia charakterystyczne sformulownia w textach pana g. jak "wy niemcy" (dot. nikity,pomorzaka i mnie) - co wiecej - "wy niemcy podszyci hitleryzmem" (to nie jest doslowny cytat lecz wyrazenie tresci ujetej w cudzyslow)
ja nie widze powodu zeby przed pewnymi zarzutami sie bronic bo sa one bezpodstwane - a jesli o tym pisze to tylko dla pani informacji ktorej zrodla i podstawa zaiste nie jest pani znana - nie sugeruje-nie prosze-nie zadam i nie licze na to ze zmieni pani zdanie - bo pani obowiazkiem czystej uczciwosci jest widzenie problemu na podstwie faktow ktore pani zna - niepotrzebnie podejrzewa mnie pani o sugestie bezmyslnosci ktora bylyby jakoby zawarta w mojej wypowiedzi - ale prosze nie podejrzewac mnie ze wypaczam fakty ktore pani sa zapewne nieznane
odrebnym tematem moglaby byc moja "polakozerczosc" wymyslona przez owego ktorego nicka nie wymienie bo obrzucilbym mnie "ch***" - o czym dumnie zapowiadal
z uklonami
whp
Re: Godzilla, vicisti!
Aby wypowiadac sie na temat wypowiedzi innego uczestnika nie trzeba wypaczac celowo jego intencji.
byly po to, bo syutacja komiczna, atakujacy uczestnikow z byle powodu i bez zarzuca drugiemu to, co sam robi od lat niemal na porzadku dziennym.
I to nie Godzilla byl za to napominany i banowany, ale wlasnie kolega "dyzurny".
I to jest nie tylko smieszne, ale wrecz komiczne.
Godzilla walil ostatnio "miesem" celowo, ale i "dyzurny" mial w tym niemaly swoj udzial dolewajac oliwy do ognia.
Co do krytyki mnie, wcale nie jestem zaskoczona. Zadna kobieta oprocz mnie tu wlasciwie nie przetrwala.
Pod pseudonimem neutralnym xyz pisalam dlatego, aby kolega "dyzurny" sie ode mnie jako od kobiety odczepil (z jakichs jemu znanych powodow nie uznaje wlasnego zdania kobiet, moze byc ich kilka, dosc interesujace nawet). Nigdy nie potwierdzalam, kiedy mi przypiekal (jakby to mialo znaczenie jaka plec pisze), ani nie zaprzeczalam, zatem kolega (forumowy) klamie jak najety. Na to sa swiadkowie, ktorzy sa w stanie to potwierdzic. Zawsze pisalam, ze niewazne czy to pisze rzep, czy cep, wazne co pisze i ze nie atakuje drugiego uczestnika.
Nastepne klamstwo. Nigdy nie pisalam, ze mu dopie*dole, ale ze jesli nie zaprzestanie atakow osobistych w stosunku do kogokolwiek, to go zdrowo opie*dole (slowo dobitne, aby dobrze zrozumial).
Kieds Wielokropek to potwierdzil.
Zatem kolega "dyzruny" klamie. Na to tez sa swiadkowie nie tylko piszacy, ale i czytajacy.
Zatem wypowiedzi kolegi "dyzurnego" nie moga byc wiarygodne.
Posiadanie odwroconych wartosci kulturalnych i moralnych to nie jest powod do dumy, to powod powaznego zaklocenia osobowosci i udreka dla ludzi, z ktorymi osoba je posiadajaca ma do czynienia. A dlaczego? Poniewaz nigdy nie bedzie spokoju miedzy osoba je posiadajaca a otoczeniem.
Nalezalby ten temat zglebic, aby zrozumiec jego wage.
Mowie powaznie. Obserwuje od lat. To az krzyczy!
Pora do zastanowienia sie nad soba. Obledne kolo sie zamyka!
Poza tym znam te sprawy z zycia, nie pisze dlaczego, w kazdym razie byl powod, abym je zglebila naukowo, aby zrozumiec cudze zachowanie.
Zycze duzo zdrowego rozsadku i prawdowmownosci.
I to nie Godzilla byl za to napominany i banowany, ale wlasnie kolega "dyzurny".
I to jest nie tylko smieszne, ale wrecz komiczne.
Godzilla walil ostatnio "miesem" celowo, ale i "dyzurny" mial w tym niemaly swoj udzial dolewajac oliwy do ognia.
Co do krytyki mnie, wcale nie jestem zaskoczona. Zadna kobieta oprocz mnie tu wlasciwie nie przetrwala.
Pod pseudonimem neutralnym xyz pisalam dlatego, aby kolega "dyzurny" sie ode mnie jako od kobiety odczepil (z jakichs jemu znanych powodow nie uznaje wlasnego zdania kobiet, moze byc ich kilka, dosc interesujace nawet). Nigdy nie potwierdzalam, kiedy mi przypiekal (jakby to mialo znaczenie jaka plec pisze), ani nie zaprzeczalam, zatem kolega (forumowy) klamie jak najety. Na to sa swiadkowie, ktorzy sa w stanie to potwierdzic. Zawsze pisalam, ze niewazne czy to pisze rzep, czy cep, wazne co pisze i ze nie atakuje drugiego uczestnika.
Nastepne klamstwo. Nigdy nie pisalam, ze mu dopie*dole, ale ze jesli nie zaprzestanie atakow osobistych w stosunku do kogokolwiek, to go zdrowo opie*dole (slowo dobitne, aby dobrze zrozumial).
Kieds Wielokropek to potwierdzil.
Zatem kolega "dyzruny" klamie. Na to tez sa swiadkowie nie tylko piszacy, ale i czytajacy.
Zatem wypowiedzi kolegi "dyzurnego" nie moga byc wiarygodne.
Posiadanie odwroconych wartosci kulturalnych i moralnych to nie jest powod do dumy, to powod powaznego zaklocenia osobowosci i udreka dla ludzi, z ktorymi osoba je posiadajaca ma do czynienia. A dlaczego? Poniewaz nigdy nie bedzie spokoju miedzy osoba je posiadajaca a otoczeniem.
Nalezalby ten temat zglebic, aby zrozumiec jego wage.
Mowie powaznie. Obserwuje od lat. To az krzyczy!
Pora do zastanowienia sie nad soba. Obledne kolo sie zamyka!
Poza tym znam te sprawy z zycia, nie pisze dlaczego, w kazdym razie byl powod, abym je zglebila naukowo, aby zrozumiec cudze zachowanie.
Zycze duzo zdrowego rozsadku i prawdowmownosci.
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: Godzilla, vicisti!
Ja mysle ze szukanie tego ktory zaczal, czy tez pielegnacja faktycznych czy tez domniemanych krzywd nie ma sensu. Przypisywanie winy jest podobnie bezsensowne.
-----------------------------------------------------------------
pomorzaku
nie wiem czy swiadomie uzyles slowa "przypisywanie"? - przypisywanie komus czegos jest tym co nie odpowiada faktom - nie odpowiada prawdzie....................
czy tobie tez nie zostalo przpisane przed czym sie bronisz?
przewinienie jest bledem lamiacym pewne normy - na ogol mozna je skorygowac
ale trzeba chciec-trzeba chciec
nie mozna skorygowac zabojstwa
mozna tylko wyrazic zal
pokore
nie nalezy uprawiac katolickiego moralizatorstwa pod tytulem "wybaczac"
mozna jedynie zapomniec
ale nie mozna zapomniec czegos co jest wciaz i wciaz uprawiane trwa
istniejacego-odbywajacego nie mozna zapomniec - ono jest
ono jest jak bol glowy ktory trwa i istniejacego wymazac-zapomniec nie mozna
mozna tylko powiedziec i smiac sie - wczoraj bolala mnie glowa
jednak dobrze widziec dlaczego
by w przyszlosci tego bolu uniknac
-----------------------------------------------------------------
pomorzaku
nie wiem czy swiadomie uzyles slowa "przypisywanie"? - przypisywanie komus czegos jest tym co nie odpowiada faktom - nie odpowiada prawdzie....................
czy tobie tez nie zostalo przpisane przed czym sie bronisz?
przewinienie jest bledem lamiacym pewne normy - na ogol mozna je skorygowac
ale trzeba chciec-trzeba chciec
nie mozna skorygowac zabojstwa
mozna tylko wyrazic zal
pokore
nie nalezy uprawiac katolickiego moralizatorstwa pod tytulem "wybaczac"
mozna jedynie zapomniec
ale nie mozna zapomniec czegos co jest wciaz i wciaz uprawiane trwa
istniejacego-odbywajacego nie mozna zapomniec - ono jest
ono jest jak bol glowy ktory trwa i istniejacego wymazac-zapomniec nie mozna
mozna tylko powiedziec i smiac sie - wczoraj bolala mnie glowa
jednak dobrze widziec dlaczego
by w przyszlosci tego bolu uniknac
Re: Godzilla, vicisti!
jakies bzdury ten czlowiek wypisuje... gensek, czlowiek zydowskiego pochodzenia, ktorego znam, bylem u niego w domu jako gosc, i ktorego przyjalem wraz z jego rodzina jako gosci w moim domu, nie jest zadnym antysemita a tylko pietnowal patologiczne, udokumentowane dzialania przedstawicieli narodu jego babki... co robi wielu ludzi zydowskiego pochodzenia i nikt nie zarzuca im antysemityzmu... chyba ze ortodoksyjni zydzi ale takich tu na forum chyba wolami nie przyciagnie bo oni zyja w swoim dosyc zamknietym swiecie...whiskeyprint1 pisze:byl to okres calego ciagu antysemickich wypowiedzi aliasa "gensek"...
co do tego niby oryginalnego cytatu ze adolf mial pare dobrych pomyslow to jest to oczywista bzdura... chyba ze pisalem o autostradach, ktore do dzisiaj istnieja...
od tego sie zaczelo bo wuhapowi nie podpasowala jakas moja wypowiedz i zaczal mi zarzucac pewne bzdury, ktorych oczywiscie udowodnic nie potrafi bo one nigdy nie mialy miejsca...
dodam ze jesli on uzywa metafor czy innych pokreconych figur, ktore rozumie on jeden - to oczywiscie wszystko ma byc jasne dla ludzi myslacych, gdy ktos inny sprobuje napisac cos miedzy wierszami to on poczuwa sie do bycia rycerzem na bialym koniu, ktory bedzie zwalczal WSZYSTKO co jemu akurat nie pasuje...
w dalszym ciagu nie wiem czy On czyta moje posty, wiec moje tu pisaniny nie maja zadnego sensu...
a chu.jami go obrzucac juz nie musze... chociaz moglbym bo dalej przeinacza sens moich wypowiedzi, tak wczesniejszych jak i dzisiejszych...
Re: Godzilla, vicisti!
Ja wiem jedno.
Jesli potrafie wybaczyc to znaczy ze potrafie wyzbyc sie urazy pamietajac jednoczesnie o tym co bylo tej urazy przyczyna. Zapomniec mozna jedynie przy pomocy Alzheimera bo inne sposoby beda oszukiwaniem samego siebie.
Nie mam zamiaru uprawiac jakiegos „katolickiego moralizatorstwa” czy jakiegos „pseudochrzescijanskiego wybaczania”.
Ja jestem zdecydowanie bardziej praktyczny i wiem ze wybaczanie potrzebne jest w pierwszym rzedzie mi samemu i to w pierwszym rzedzie chodzi o moje zdrowie psychiczne.
Jako czlowiek praktyczny wiem rowniez ze wyciagniecie reki ze wskazaniem ze to ja jestem ten szlachetny bo niewinny i druga strona na to nie zasluzyla, jest gestem agresji a nie pojednania.
W takiej sytuacji mozna sobie darowac bo falsz niczego dobrego nie przyniesie.
Wyciagniecie reki do zgody nie jest slaboscia czy tez zaparciem sie wlasnego zdania.
Wyciagniecie reki do zgody nie daje gwarancji ze druga strona bedzie tez tego chciala.
Z praktyki jednak wiem ze nawet odrzucenie wyciagnietej reki wtedy juz nie boli i nie wyzwala negatywnych emocji u mnie samego.
I jeszcze jedno z mojej praktyki.
To co jest dobre dla mnie nie musi byc takie same dla innych.
Ja pisze o sobie i wlasnych doswiadczeniach.
Ja nie wymagam aby ktos szedl moja droga.
Ja nie twierdze nawet ze jest ona jedynie sluszna.
Jesli potrafie wybaczyc to znaczy ze potrafie wyzbyc sie urazy pamietajac jednoczesnie o tym co bylo tej urazy przyczyna. Zapomniec mozna jedynie przy pomocy Alzheimera bo inne sposoby beda oszukiwaniem samego siebie.
Nie mam zamiaru uprawiac jakiegos „katolickiego moralizatorstwa” czy jakiegos „pseudochrzescijanskiego wybaczania”.
Ja jestem zdecydowanie bardziej praktyczny i wiem ze wybaczanie potrzebne jest w pierwszym rzedzie mi samemu i to w pierwszym rzedzie chodzi o moje zdrowie psychiczne.
Jako czlowiek praktyczny wiem rowniez ze wyciagniecie reki ze wskazaniem ze to ja jestem ten szlachetny bo niewinny i druga strona na to nie zasluzyla, jest gestem agresji a nie pojednania.
W takiej sytuacji mozna sobie darowac bo falsz niczego dobrego nie przyniesie.
Wyciagniecie reki do zgody nie jest slaboscia czy tez zaparciem sie wlasnego zdania.
Wyciagniecie reki do zgody nie daje gwarancji ze druga strona bedzie tez tego chciala.
Z praktyki jednak wiem ze nawet odrzucenie wyciagnietej reki wtedy juz nie boli i nie wyzwala negatywnych emocji u mnie samego.
I jeszcze jedno z mojej praktyki.
To co jest dobre dla mnie nie musi byc takie same dla innych.
Ja pisze o sobie i wlasnych doswiadczeniach.
Ja nie wymagam aby ktos szedl moja droga.
Ja nie twierdze nawet ze jest ona jedynie sluszna.