Przedświątecznie...

O wszystkim i o niczym nocne Polaków rozmowy.
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: Przedświątecznie...

Post autor: whiskeyprint1 »

ja dodam krotko co widze - ani turkom ani arabom czy irakczykom nie przeszkadzaja swieta - wrecz odwrotnie - czesto widze u nich podobne dekoracje jak u bananowcow - i bylo - tu vis a vis mieszkala rodzina persow - kiedy przechodzilo sie obok nich pachnialo egzotycznymi (dla mnie) przyprawami - toz zapytalem kiedys jakich przypraw oni uzywaja a on powiada - roznych - ktoregos dnia dzwonek - naciskam blokade zamku - otwieram drzwi a przede mna stoi moj pers i powiada - zechcesz przyjsc do nas na kolacje wigilijna to poznasz smaki tych przypraw - poszedlem
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Przedświątecznie...

Post autor: pipek »

pomorzak pisze: Panie pipek
tematyka przedswiateczna.
Jesli mialy byc tylko piosneczki to bardzo przepraszam ale nie zaznaczyl pan tego.
Panie pomorzak,widzisz pan - pan masz tą Polskie na pstryknięcie pestką z czereśni,a u mnie
to poooważna sprawa.
Raz na jakiś czas przychodzą takie sentymentalno-patriotyczne tęsknoty i "w sercu malutki piesek wyje do
księżyca"(Jack London).
Ja tu panie na poważnie,w wy mnie tu jakieś pindu-pindu...

Przeszło panie pomorzak.Pobolało trochie i przeszło...
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: Przedświątecznie...

Post autor: whiskeyprint1 »

Jak postawia tego goscia przy choince to nie bedzie to mialo niczego wspolnego z religia i bedzie calkowicie OK. Dla kogo jeszcze swieta Bozego Narodzenia zwiazane sa z religia ?
------------------------------------------
jak poucza (utajona) historia kosciola katolickiego twierdzi sie ze swieta bozego narodzenia "wymyslil" pewien papiez (nie pomne jego aliasa) po to by nie nudzily sie w czasie poznej jeslieni i w zimie (w rzymie tez bywa piekielnie szaro )jego dzieci - i jesli to prawda wowczas mozemy powiedziec ze nie ma to nic wspolnego z religia - ale jak to bywa - rozne dni uznane za swiateczne zostaly nakryte argumentem religii (zgadzam sie - cos trzeba "swietowac" i dlatego - tak mysle sobie ze sa one tylko zwyczajem pielegnowanym przez lata - inna rzecz - wielie ludzi wierzacych przestrzega pewnych zasad - pamietam "roraty" w polsce - okres adwentowego postu - pamietam ze pólpijani chodzili na "pasterke" ale tu miesza sie zwyczaj religijny ze zwyczajem swieckim i ten drugi ma przewage nad pierwszym - wczesna zima - czas nieraz ponury - wzbudza do nostalgii - ludzie jakby na chwile zaczynaja sie kochac - spotkania rodzinne (zreszta to znakomita i sluszna okazja - moze raz w roku spotyka sie rodzina w calosci) - ludzie na chwile sobie wybaczaja niedokladnosci ktore ich poroznily - i tak dalej - cala masa rytualnych przygotowan od pieczenia plackow po rybe - wspolna (nieraz jedyna mozliwosc) kolacja - to sa piekne zalety - a pomysl karnawalu jest tego konsekwencja ktora (zapewne w podswiadomosci) ma wyrazac radosc ze nastanie wiosna - nie zapomnijmy /tak na marginesie/ ze kosciol z wszystkimi jego uroczystosciami zastepowal dzisiejsze kino czy teatr - ze czesto chodzilo sie tam dla - powiedzmy - "rozrywki" i spotkan towarzyskich pod kosciolem - jak widzimy wszystko ma jaks przyczyne i jakis sens - nawet ja ktorego raza puste ulice w czasie swiat i skomecjalizowany okres przedswiateczny - jak co roku "uwarze " dobry bigos i zrobie cos co nazywa sie "makowki" - jest to ersatz kutii - cos w rodzaju kutii dla ubogich - w kazdym cos "siedzi" co chce wyjsc na zewnatrz - ale odzegnuje sie od "owczego pedu - bo tak trzeba" - bo inni i temu podobne

nie wiem jak ocenic zwyczaj wyslania zyczen swiatecznych - byc moze ma to byc przypomnienie ze sie jeszcze zyje - ale dlaczego akurat w tym czasie a nie w czerwcu - dlaczego jeden raz w roku - obowiazkowo - bo jesli sie nie wysle - moze sie obrazic - to sa drobiazgi w sumie ktore jednak daja do myslenia

nie tyle tradycja ile zwyczaj - nawet austryjak z wasikiem a pozniej soso dzugaszwili usilowali cos zmienic - ausrtyjak wymyslil takiego goscia ktorego nazwal "knecht ruprecht" a soso wymyslil "djedja morozow" i co - i nic
pomorzak
Posty: 10557
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Przedświątecznie...

Post autor: pomorzak »

A dla mnie Boze Narodzenie bez wigilijnej wieczerzy z czytaniem z ewangeli, bez wolnego miejsca przy stole, bez lamania sie oplatkiem, zyczen, spiewania koled i pasterki byloby czyms niepelnym.
Podobnie jak wielu innych mamy i my nasz wlasny wigilijny rytual.
Dzieciaki wczesniej dosc krytyczne, obecnie zaczynaja cenic te wigilijne tradycje i chetnie opowiadaja o nich swoim znajomym.
:)
Penelope

Re: Przedświątecznie...

Post autor: Penelope »

Dla mnie Boze Narodzenie to najpiekniejsze swieto...
pomorzak
Posty: 10557
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Przedświątecznie...

Post autor: pomorzak »

"Święto świateł" zamiast Bożego Narodzenia "by nie urazić"

By nie urazić wrażliwości uczniów, w szkole podstawowej w Cremonie na północy Włoch zdecydowano się zrezygnować z obchodów Bożego Narodzenia i wprowadzić ceremonię z okazji wymyślonego "Święta świateł". Decyzja ta wzbudziła we Włoszech dyskusję. - To idiotyzm - mówią jedni. - Ta decyzja jest wzorcowa - ripostują inni.
Powodem zamiany Bożego Narodzenia na wymyślone "Święto świateł" stał się wieloetniczny charakter szkoły, do której chodzą dzieci imigrantów z różnych krajów. Zdaniem jednego z nauczycieli, który podjął decyzję o zamianie, "nie należy wykluczać nikogo z obchodów i dlatego należało stworzyć święto do zaakceptowania dla wszystkich łącząc różne tradycje
Widac ze Wlosi maja zamiar isc w slady Szwajcarow i powoli podgrzewaja nastroje.

Dla zwolennikow idiotyzmow to przelom w nowy erzac.

No to wesolego swiatelka dla nowoczesnych.
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: Przedświątecznie...

Post autor: whiskeyprint1 »

Dla zwolennikow idiotyzmow to przelom w nowy erzac.
-------------------------------------------------------------

i tak jest pomorzaku - ale sprawa istotniejsza jest - ja to tak nazwe - "ustepstwo kulturowe" na rzecz poprawnosci politycznej - bo zwyczaje sa czescia kultur a w tym przypadku tak zwanej "kultury swiata chrzescijanskiego" - nie zdziwi mnie kiedy w bananie nakaza mi obchodzic ramadan
ODPOWIEDZ