Godzilla, vicisti!

O wszystkim i o niczym nocne Polaków rozmowy.
godzilla
Posty: 14373
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: godzilla »

almagus pisze:Inaczej to widzę.
pozdro!
bo TY wszystko widzisz INACZEJ...
alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: alohilani »

byl to okres calego ciagu antysemickich wypowiedzi aliasa "gensek" ktorym wtorowal pan ktorego wybiela pani falszywa ultramatrynka ale plamki pozostaja - a ten okreslajac niegodziwosci zydow uzywal tylko niewinnego slowka "oni" (wiec nie mozna mu nic zarzucic) - jednak po przeczytaniu "mojego kampfa" niejakiego hitlera adolfa - co pani nazywa "zapoznanie sie z trescia" zostalo wyliterowane przez pana g. na tym forum zdanie -
Ja nie wybielam Godzilli i nie stosuje tej ultramalinki, o ktorej Pan pisze, chodzi o Godzille jako uczestnika forum ogolnie. Mnie nie chodzi o zatarg miedzy Wami. Gensek byl powokatorem, tak mi sie wydaje, wiele wypowiedzi mi sie nie podobalo, ale ja nie odebralam tego w ten sposob jak pan, zaslepiony niejako zatargiem z Godzilla (jak plachta na byka), jako wtorowania Godzilli w owym czasie. To jednak moja subiektywna opinia, zaznaczam. Nie mam nic wspolnego z antysemityzmem, zeby nie bylo niedomowien. Jestem za "peace and love".

Mnie chodzi o stosunek Godzilli do ludzi na forum, nie ma w nim agresji, nie zaczepia, itd. I ten fakt nie ulega watpliwosci. Ja tak Godzille odbieram, to moje wlasne zdanie. Nie stawiam mu takze zadnego pomnika. Jesli jednak wy cala "kupa" na niego, to ktos musi sie odezwac, ktos kto obserwuje prawie zawsze te sprawy z boku, ze swoim niezaleznym okiem i uchem.

Wiele razy pisalam, ze postrzegam Pana jako patriote wiekszego ode mnie, wiekszego od niejednego z nas na tym forum, poniewaz uwazam Pana przede wszystkim za Polaka, a potem dopiero za Niemca. Patriotyzm ma wiele swoich twarzy, poczawszy od kultury i sztuki, a skonczywszy na polityce. To moje subiektywne zdanie, ale tak to czuje. Ciesze sie, ze dziala Pan na plaszczyznie porozumienia obu narodow i doskonale wiem o tym, ze byl Pan i jest zdecydowanym przeciwnikiem idei hitleryzmu, nadmienial Pan, ze rodzina panska ucierpiala wiele z powodu hitleryzmu. Ja mam prawdziwy obraz panski w mojej pamieci. Lubie pana trzezwe oceny sytuacji w kraju, w ktorym Pan zyje jak i w Polsce, ktora pan dobrze zna i ktora pan tak zywo sie interesuje.
I mysle, ze zdecydowana wiekszosc uczestnikow tak Pana odbiera na tym forum.
Wszystko inne to zlosliwosci, bardzo krzywdzace, ale tylko zlosliwosci.

Zatrzymam sie nad tym co napisal Pomorzak, bo wlasnie o to mi chodzi i wlasnie dlatego wspominalam Dalai Lama i "Wisdom of Forgiveness".
A zatem:
Ja wiem jedno.
Jesli potrafie wybaczyc to znaczy ze potrafie wyzbyc sie urazy pamietajac jednoczesnie o tym co bylo tej urazy przyczyna. Zapomniec mozna jedynie przy pomocy Alzheimera bo inne sposoby beda oszukiwaniem samego siebie.
Nie mam zamiaru uprawiac jakiegos „katolickiego moralizatorstwa” czy jakiegos „pseudochrzescijanskiego wybaczania”.
Ja jestem zdecydowanie bardziej praktyczny i wiem ze wybaczanie potrzebne jest w pierwszym rzedzie mi samemu i to w pierwszym rzedzie chodzi o moje zdrowie psychiczne.
Jako czlowiek praktyczny wiem rowniez ze wyciagniecie reki ze wskazaniem ze to ja jestem ten szlachetny bo niewinny i druga strona na to nie zasluzyla, jest gestem agresji a nie pojednania.
W takiej sytuacji mozna sobie darowac bo falsz niczego dobrego nie przyniesie.
Wyciagniecie reki do zgody nie jest slaboscia czy tez zaparciem sie wlasnego zdania.
Wyciagniecie reki do zgody nie daje gwarancji ze druga strona bedzie tez tego chciala.
Z praktyki jednak wiem ze nawet odrzucenie wyciagnietej reki wtedy juz nie boli i nie wyzwala negatywnych emocji u mnie samego.
I jeszcze jedno z mojej praktyki.
To co jest dobre dla mnie nie musi byc takie same dla innych.
Ja pisze o sobie i wlasnych doswiadczeniach.
Ja nie wymagam aby ktos szedl moja droga.
Ja nie twierdze nawet ze jest ona jedynie sluszna
Nie ma nic gorszego niz zycie bez wybaczenia sobie lub komus. Czlowiek jest w stanie wybaczyc ogromna krzywde, ktora go kiedys spotkala, niewyobrazalna dla innych ludzi, a ktora nie dawala mu spokoju przez lata czyniac jego zycie katorga psychiczna. Dopiero wybaczenie otworzylo mu oczy na te sprawy, dlatego tez zaczal je zglebiac.
Tego nie da sie zapomniec, ale trzeba wybaczyc dla wlasnego dobra.
Takie wybaczenie nie ma nic wspolnego z "katolickim moralizatorstwem" czy jakims pseudokatolickim wybaczaniem, jak pisze Pomorzak.
To nie ma nic wspolnego z religia.
Czynimy to dla naszego wlasnego zdrowia psychicznego, bo od niego glownie zalezy nasze zdrowie ogolne, a w tym sila odpornosci organizmu.
Wybor nalezy do kazdego z nas.
Albo bedziemy napedzac sie negatywnie i zyc w ciaglym stresie albo zatrzymamy sie i zastanowimy nad tym, co pisza inni, ktorzy zapewne przez swoje wlasne "pieklo" juz przeszli...

Nie ma juz dla mnie sensu wracanie do tematu.
Wystarczy.

Pozdrowienia!
almagus
Posty: 5723
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: almagus »

Pewien "grzybek" nazwał szambo perfumerią, a kobietę poczętą dziewicą.


Może by tak o stosunku jeża z grzybem, koniecznie dominującym?

Saprofity społeczne mają większą zdolność przetrwania od przetwarzaczy energii w dobra społeczne. Inaczej zwani konsumentami materialnych dóbr, włącznie z przystosowaniem, kształtowaniem oraz kulturą.
Chwała tym co trwają i niestraszny im dopływ energii powszechnej stworzonej wraz ze światem przez Pana. Oczywistą zaletą saprofitów jest trwanie pomimo małego zasobu biomaterii, a nawet wytwarzanie przetrwalników.
Powstaliśmy po latach ciemności wszystkich świętych dinozaurów, z padliny i saprofitów przetwarzanych w mioty ewolucji przez myszy.
Społecznie pewnie odtwarzamy ewolucję ku supermózgowi, stanowiąc zgodność i niezgodność neuronów, które niechybnie bronią się przed odrzuceniem.
Neurony całkowicie przypominają grzybnię saprofitów.
Celowo użyłem określenia saprofity na konsumentów społecznych, bo jak muchomor sromotnikowi inaczej zwany ojcem grzybkiem, muchomorem, rydzykiem, po zatruciu organizmu umożliwia trwanie na padlinie.
Można się posłużyć określeniem polityk, kapłan, generalissimus, Hitler, Stalin, czyli wódz jako supergrzyb.
Pasożytowanie na osiągnięciach nauki z wykorzystaniem energii geotermalnej, umożliwia rozwój saprofitów, którym brak energii słonecznej daje czasową nieograniczoną dominację.
Wszelkie światło, będące źródłem fotosyntezy i światłości zagraża dominacji saprofitów, które w biomasie stanowią zaledwie 5%.
Wszyscy mamy wiele z saprofitów.

W różnorodności tego forum każdy ma rację bytu.
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: marycha »

Pomorzaku, dziekuje. Dziekuje, ze pomogles mi uwierzyc ze nie jest tak zle. Sa jeszcze ludzie dobrzy i madrzy. Aby zlo zatriumfowalo wystarczy, by dobry czlowiek niczego nie robil.
Zgadzam sie z Toba, ze Godzill jest czescia historii tego forum i nikt nie jest w stanie tego zmienic.
Nikt nie jest bez winy, ale uwazam ze wracanie do spraw dawno minionych, niczego nie zalatwi ani zmieni na lepsze. Jezeli Cie urazilam /judaszem/ dotyczy to tylko katolik-katolik, przepraszam. Ale podobnie jak Ty pisze co mysle. Polegam na Twojej madrosci i licze na to, ze puscisz w niepamiec. Respektuje Twoja decyzje o potrzebie odsapki, jednak pamietaj, szczere sa slowa, jak dobrze ze tutaj jestes, ze piekne sa Twoje zdjecia, ze jestes cholera przystojny i bardzo meski.
Ja rowniez nie dam sie szantazowac, wklejac do jakichkolwiek koalicji, nikt nie bedzie mi wyznaczal o czym mam pisac, z jakich zrodel czerpac i kogo lubiec lub nie. Ale to nie dotyczy Ciebie, Ty sie w to nie bawisz.
Zycze pogody ducha i szybkiego powrotu.
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: marycha »

Do ALOHA

Podpisuje sie obiema rekami pod kazdym postem, ktory napisalas. Piszesz zyczliwie i madrze. Nie dla kazdego jest to zrozumiale a jesli juz, to musi byc napisane przez wybranych. Licz sie z tym, ze zostaniesz doklejona do koalicji z Godzilla czy chcesz czy nie i mimo, ze jestes apolityczna to z pewnoscia jestes Pis.Jestes madrala, nie wiesz co piszesz a w ogole to kto Cie prosil zebys sie wtracala. A potem jeszcze w wielu postach tak calkiem niechcacy wtraci whp cos o milosci blizniego lub przebaczaniu, no tak zeby bylo smiesznie bo to jedna pani napisala. A potem caly stek slow, jak to wszyscy sa winni tylko nie "ja". A drugi Ci przykopie, zes falszywa bos pisala jako chlop, a jeszcze mialas czelnosc przyp......lic to juz calkiem przegielas, poprzekrecaja, doloza, osmiesza i nalezy ich PRZEPROSIC.
To ja tu zacytuje pewnego pana "...luuuuuuuuudzie, Qrwa....siekiery....." bo juz nie wytrzymam.
Aloha, nie jestes tutaj sama. Jest Wielokropek, Pipek, Godzilla, Pomorzak, Nikita, Wiara i s. No i ja zawsze stane po Twojej stronie, nikogo nie obrazasz ani nie klamiesz. Trzymaj sie i nie daj sie.

Pozdrawiam bardzo serdecznie
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: nikita »

almagus pisze:

Może by tak o stosunku jeża z grzybem, koniecznie dominującym?

Saprofity społeczne mają większą zdolność przetrwania od przetwarzaczy energii w dobra społeczne. Inaczej zwani konsumentami materialnych dóbr, włącznie z przystosowaniem, kształtowaniem oraz kulturą.
Chwała tym co trwają i niestraszny im dopływ energii powszechnej stworzonej wraz ze światem przez Pana. Oczywistą zaletą saprofitów jest trwanie pomimo małego zasobu biomaterii, a nawet wytwarzanie przetrwalników.
Powstaliśmy po latach ciemności wszystkich świętych dinozaurów, z padliny i saprofitów przetwarzanych w mioty ewolucji przez myszy.


W różnorodności tego forum każdy ma rację bytu.
...bardzo dobrze ujety problem - almagusie - gratulacje (w gruncie rzeczy powinno spadac gradobicie zadan wygaszenia tego twojego tekstu i wygnania ciebie z forum, ale...)
almagus
Posty: 5723
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: almagus »

Myślę, że każdy to wie, co ma i nie wie co mu podejdzie.
A saprofity to też g-ównojady!
Brawo Nikita!
Jak najdalej od grzybków.
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: whiskeyprint1 »

Mnie chodzi o stosunek Godzilli do ludzi na forum, nie ma w nim agresji, nie zaczepia, itd. I ten fakt nie ulega watpliwosci. Ja tak Godzille odbieram, to moje wlasne zdanie. Nie stawiam mu takze zadnego pomnika. Jesli jednak wy cala "kupa" na niego, to ktos musi sie odezwac, ktos kto obserwuje prawie zawsze te sprawy z boku, ze swoim niezaleznym okiem i uchem. (aloha)
---------------------------------------------------------------------------------------------------
rozumiem pani chec objektywnej oceny zjawiska - rowniez o "stosunek godzilli do ludzi na forum" - ale syntetyzujac ten "stosunek" stawia pani pomnik nieskalannosci - cos w rodzaju statuy wolnosci z napisem - "symbol prawa wolnosci do szkalowania i obrazania" - ktora zamiast znicza ma palke w reku - trudno mi sie pogodzic z takim pojeciem objektywizmu - dlaczego?

by skrocic odpowiedz posluze sie przykladem ktorego prawdziwosc moze pani sprawdzic - postawa galwasa jest diametralnie rozna od pana g. i adresowana do nas wszystkich wypowiedz tego pierwszego oceniajaca sytuacje polityczna w polsce zostala skwitowana stekiem niewybrednych wyzwisk pana g. pod adresem autora textu i nie zawierala zadnych uwag merytorycznych dotyczacych textu - przy czym pan g. bezustannie zwraca uwage na "brak dyskusji" - zatem ten stek wyzwisk zastepuje badz jest argumentacja dotyczaca merytorycznej tresci - zatem jest to metoda "dyskusji" pana g.- to powszchnie stosowana taktyka g. ktora - jak widze pani aprobuje - jeszcze drastyczniej wyglada to w moim przypadku kiedy niezgodnosc z poglami g. jest przyczyna oceny wyrazonej epitetmi ">ch***-ciul-skurwysyn< - na te moge sie zgodzic - ale gorzej jest i nie zgadzam sie na trwajace latami wyzwania - hitlerowiec-faszyta-rasista-polakozerca-prusak idacy za idea hitlera i temu podobne - tym bardziej ze uprawiane przez czlowieka (?) majacego czelnosc napisac(tu) o "slusznosci niektorych idei hitlera" i idac sladem czlowieka ktory na tym forum wyrazil sie ze "szkoda ze hitler nie dokonczyl dziela" - wiec podziwiam pani odwage szukania "objektywizmu" - chyba ze widzi pan tylko na jedno oko

zaluje ze dalem sie wciagnac w watki pomorzaka - "wina" - "wybaczyc" i temu podobne - bo faktycznie nie o to chodzi - bo mozna nad tym wszyskim przejsc do porzadku zakladajac ze epitety tego typu sa jezykiem codziennym pana g. - rzecz w tym - i o to mi chodzi - by doprowadzic do sytuacaji w ktorej tego rodzaju "jednostronne dyskusje" nie beda mialy wiecej miejsca - epitety >ch***-ciul< nie robia na mnie wrazenia - ale kiedy siega sie do arsenalu jurystycznie karygodnych porowan z goebelsem-insynuacji i stemplem faszyty-hitlerowca - zabawa sie konczy - gut - administracja nie reaguje jak nie reagowala na dawniejsze antysemickie wypowiedzi - z tym trzeba sie pogodzic - jednak wydaje mi sie ze istnieje jakas metoda mogaca uregulowac te sprawy w obrebie piszacych na forum - niestey pani "objektywizm" do tego sie nie przyczynia i wrecz przeciwnie - swymi uwagami daje pani owemu g. "wolny bilet"do dalszego uprawiania podobnych >dyskusji< w imie prawa wypowiadania sie - przy czym zapomina pani o mozliwosci dwustronnego "wypowiedzenia sie" - jedna strone ganiac - drugiej dajac wolna droge do dalszego uprawiania swinstw

capito?
godzilla
Posty: 14373
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: godzilla »

almagus pisze:Myślę, że każdy to wie, co ma i nie wie co mu podejdzie.
A saprofity to też g-ównojady!
Brawo Nikita!
Jak najdalej od grzybków.
i tu jest potwierdzenie na "polityke milosci"....

pierd.olic takie forum i niektorych na nim piszacych!

i to ja mam jeszcze sie kajac, przepraszac, w piers sie bic.....

taki pan doktor filozof oczywiscie nie widzi nic nagannego w tym ze Kalego napier-dalaja... bo sam jako Kali czuje sie napier-dalany...
godzilla
Posty: 14373
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: godzilla »

whiskeyprint1 pisze:stawia pani pomnik nieskalannosci - cos w rodzaju statuy wolnosci z napisem - "symbol prawa wolnosci do szkalowania i obrazania" - ktora zamiast znicza ma palke w reku - trudno mi sie pogodzic z takim pojeciem objektywizmu - dlaczego?
i takie pytania stawia ANTY-CZLOWIECZYNA?

Kali pytac czy anty-czlowieczyna juz ma totalna zgnilizne zamiast mozgu?
Zablokowany