W moich gorolowicach obchodzi sie urodziny i imieniny.
Jesli doliczyc drugie imie i to od bierzmowania to mozna swietowac cztery razy w roku.
Prawie jak anegdota jest powiastka mojego ojca.
Oni mieli na wsi ksiedza co twierdzil ze jedynie imieniny sie obchodzi bo urodziny to ma kazda krowa i swinia.
Jak ojciec zapytal o Boze Narodzenie i kiedy imieniny ma Jezus to dostal w pysk.