...no to ja tez...
...no to ja tez...
...sie dopisze:
Nie mam zbyt wiele sily, wrocilem ze szpitala po prawie dwoch miesiacach pobytu. Stracilem okolo 30 kilogramow wagi (wygladam jak wiezien Auschwitz) To byly 30 kg. wody, ktore organizm cukrzyka "zapakowal" w zamian za utracone przez nerki bialko. To, co pozostalo, to ja. Przy okazji porobionych tomografii komputerowych stwierdzono raka prawej nerki. Konieczna operacje kazalem przesunac o pare tygodni - do czasu nabrania sily - teraz bym nie powstal z narkozy.
Zycie jest piekne. Pozdrawiam. Zycze szczescia.
werner
prosze o modlitwe
Nie mam zbyt wiele sily, wrocilem ze szpitala po prawie dwoch miesiacach pobytu. Stracilem okolo 30 kilogramow wagi (wygladam jak wiezien Auschwitz) To byly 30 kg. wody, ktore organizm cukrzyka "zapakowal" w zamian za utracone przez nerki bialko. To, co pozostalo, to ja. Przy okazji porobionych tomografii komputerowych stwierdzono raka prawej nerki. Konieczna operacje kazalem przesunac o pare tygodni - do czasu nabrania sily - teraz bym nie powstal z narkozy.
Zycie jest piekne. Pozdrawiam. Zycze szczescia.
werner
prosze o modlitwe
Re: ...no to ja tez...
nikit
ciesze sie ze jestes!
podejrzewalem ze twoja nieobecnosc
spowodowana jest choroba ale mocno
wierze ze staniesz na nogi - bo podobnych
przykladow mam wiele - kilku kumpli
sa beznerkowcami (z jedna) i zyja wysmienicie
jeden to nawet do sniadania zamiast kawy gorzaly
uzywa i idzie mu dobrze - to jest u ciebie wyjatek
bo dobry slonzok moze lokulec ino ze nyrom nic
bo to je choroba goroli
ja dzis rano tez zaskoczony zostalem smutkiem
telefon od kumpla-prawdziwego przyjaciela
nie mielismy przez tydzien kontaktu bo wycieli
mu raka w nosie i przeszczepili chrzastke z ucha
zdjeli mu opatrunek i wreszcie mogl mowic- wiec
zadzwonil - jak zwykle zarty - ale powiada - od
srody znow mnie nie bedzie ide na wyciecia
dwustronnego pod jezykiem raka gruczolow
limfatycznych - jestesmy bracmi - bom to samo
mial - ryzyko - jesli wszystko sie uda - niemowa
jesli sie uda - mozna odejsc z glodu - bo po
naswietlaniu nie mozna jesc i 90% recydywy
mnie mikrochirurg uratowal i bozia chyba
bo sposrod naszej dziesiatki pozostalem ja
i nie mam praktycznie zadnych skutkow co
musiales zauwazyc pewnie - ja wierze
medycynie ale nie w cuda - bo nie jest
cudem ze jestesmy czescia skomplikowanej
natury
zycze ci wszystkiego najlepszego
badz zdrow
pyrsk
ax vel CYC
ciesze sie ze jestes!
podejrzewalem ze twoja nieobecnosc
spowodowana jest choroba ale mocno
wierze ze staniesz na nogi - bo podobnych
przykladow mam wiele - kilku kumpli
sa beznerkowcami (z jedna) i zyja wysmienicie
jeden to nawet do sniadania zamiast kawy gorzaly
uzywa i idzie mu dobrze - to jest u ciebie wyjatek
bo dobry slonzok moze lokulec ino ze nyrom nic
bo to je choroba goroli
ja dzis rano tez zaskoczony zostalem smutkiem
telefon od kumpla-prawdziwego przyjaciela
nie mielismy przez tydzien kontaktu bo wycieli
mu raka w nosie i przeszczepili chrzastke z ucha
zdjeli mu opatrunek i wreszcie mogl mowic- wiec
zadzwonil - jak zwykle zarty - ale powiada - od
srody znow mnie nie bedzie ide na wyciecia
dwustronnego pod jezykiem raka gruczolow
limfatycznych - jestesmy bracmi - bom to samo
mial - ryzyko - jesli wszystko sie uda - niemowa
jesli sie uda - mozna odejsc z glodu - bo po
naswietlaniu nie mozna jesc i 90% recydywy
mnie mikrochirurg uratowal i bozia chyba
bo sposrod naszej dziesiatki pozostalem ja
i nie mam praktycznie zadnych skutkow co
musiales zauwazyc pewnie - ja wierze
medycynie ale nie w cuda - bo nie jest
cudem ze jestesmy czescia skomplikowanej
natury
zycze ci wszystkiego najlepszego
badz zdrow
pyrsk
ax vel CYC
Re: ...no to ja tez...
dolicz sobie do beznerkowcow tez godzille... tez zyje z jedna nerka... z lewa... gdzie sie druga podziala?zoskicyc pisze:podobnych
przykladow mam wiele - kilku kumpli
sa beznerkowcami (z jedna) i zyja...
a ch... ja wie... szukali i nigdzie jej nie znalezli... od szyi do yayec szukali pod tomografem... nima...
Re: ...no to ja tez...
Diagnoza raka jest dla kazdego oszalamiajaca .nikita pisze:...
Konieczna operacje kazalem przesunac o pare tygodni - do czasu nabrania sily - teraz bym nie powstal z narkozy.
Zycie jest piekne. Pozdrawiam. Zycze szczescia.
werner
prosze o modlitwe
Poczatkowo nie mozna sie pozbierac zupelnie - czlowiek oskarza i siebie i wszystkich naokolo , raz sie modli do Boga a drugim razem go przeklina - i to wszystko jest calkiem naturalne.
Ludzie zdrowi nie rozumieja albo staraja sie wcisnac jakies podejrzane "terapie" ktore pomogly wujkowi kuzynki meza kolezanki - i jeszcze sie obrazaja ze nie masz czasu ani ochoty o tym slyszec.
Nie daj sie zwariowac.
Dzieki Internetowi jest tyle roznych support grups - naprawde wiele mozna sie dowiedziec od bylych i obecnych pacjentow i uniknac roznych nieodwracalnych pomylek.
Mimo calego mojego szacunku dla wspolczesnej medycyny - zdaje sobie sprawe, ze lekarze czasem maja zwiazane rece i w wiekszosci przepisuja " golden standard" - bo to bezpieczne / dla nich samych/ - zamiast stosowac nowsze metody ktore jeszcze nie sa zaaprobowane przez agencje federalne - chociaz proby kliniczne pokazuja swietne wyniki.
Czasem nawet o takiej mozliwosci nie dowiesz sie od lekarzy - a wlasnie od innych pacjentow.
Rak nerek wykryty we wczesnym stadium jest w 90 % uleczalny - kosztem nerki, ale ludzie przeciez zyja normalnie z jedna.
Zycze Ci nie wpadania w panike , wzmocnienia organizmu i pelnego wyleczenia .
Ewa
Re: ...no to ja tez...
Modlitwe masz razem z Andrzejem L.nikita pisze: Zycie jest piekne. Pozdrawiam. Zycze szczescia.
werner
prosze o modlitwe
Pozdrowienia i trzymaj sie.
Dobrze ze jestes.
Re: ...no to ja tez...
nie wiem co jest "golden standard" ale wiem
ze wie sie na ten temat nic i to jest pewne
choc wpisza do listy przyczyn "standard"
ze palenie - alkohol - genetyczne co jest
cwiercprawda a inni zaleca zioleczka badz
pesteczki jak moja znajoma leczy ludzi
z diagnoza raka chinsko japonskimi pesteczkami
i nie powiem jej w oczy ze jest oszustka - ten o
ktorym pisalem nigdy nie palil - nidy nie pil
alkoholu - zywil sie biozdrowo a to wyglada
juz na mystaze - za duzo chodzil - moze za malo
moze za wczesnie - moze za pozno spac chodzil
mozna stotysiecy pier*** wynalezc zeby toto
usprawiedliwic i wychodzi na to - wedlug >specow<
ze cos robiles niewlasciwie - choc nie wiadomo co
urodzili cie i skazali na zycie ktore do ciebie
jeden z drugim nie nalezy - bo zostalo wynajete
na chwile i za oplata bolesnego stanu nieraz
wiec powiem wreszcie prawde - tylko miliarderzy
nigdy nie choruja i sa szczesliwi bo nie choruja
nigdy - bedac miliarderami - czyz nie tak?
miliardy chronia przed wszystkim - nie tak?
ludz-zwierzak nie lubi przyjac do wiadomosci
ze jest zwierzem i czescia skomlikowanej przyrody
ktora ma /zapewne/ swe reguly ale czlowiekowi-
zwierzakowi nieznane - wiec zastepuje to
madroscia omylnych nauk ktorych przydatnosc
polega na tym ze naukowcy owi rzadziej
popadaja w amnezje - to samo spowolnienie
powoduje gra w szachy - nawet jesli ma sie
krebsa ale rzadko kto chce sie nauczyc systemu
reti i graja wloska albo nudna hiszpanska
popadajac w skleroamnezje w mlodym wieku
oswiadczym ze rybiemozdzki sa potega
tego swiata -ale nie wiedza co je czeka
chyba ze sa miliarderami z basenami i
szesnastoma komputeramim-klaniam sie
CYC
ze wie sie na ten temat nic i to jest pewne
choc wpisza do listy przyczyn "standard"
ze palenie - alkohol - genetyczne co jest
cwiercprawda a inni zaleca zioleczka badz
pesteczki jak moja znajoma leczy ludzi
z diagnoza raka chinsko japonskimi pesteczkami
i nie powiem jej w oczy ze jest oszustka - ten o
ktorym pisalem nigdy nie palil - nidy nie pil
alkoholu - zywil sie biozdrowo a to wyglada
juz na mystaze - za duzo chodzil - moze za malo
moze za wczesnie - moze za pozno spac chodzil
mozna stotysiecy pier*** wynalezc zeby toto
usprawiedliwic i wychodzi na to - wedlug >specow<
ze cos robiles niewlasciwie - choc nie wiadomo co
urodzili cie i skazali na zycie ktore do ciebie
jeden z drugim nie nalezy - bo zostalo wynajete
na chwile i za oplata bolesnego stanu nieraz
wiec powiem wreszcie prawde - tylko miliarderzy
nigdy nie choruja i sa szczesliwi bo nie choruja
nigdy - bedac miliarderami - czyz nie tak?
miliardy chronia przed wszystkim - nie tak?
ludz-zwierzak nie lubi przyjac do wiadomosci
ze jest zwierzem i czescia skomlikowanej przyrody
ktora ma /zapewne/ swe reguly ale czlowiekowi-
zwierzakowi nieznane - wiec zastepuje to
madroscia omylnych nauk ktorych przydatnosc
polega na tym ze naukowcy owi rzadziej
popadaja w amnezje - to samo spowolnienie
powoduje gra w szachy - nawet jesli ma sie
krebsa ale rzadko kto chce sie nauczyc systemu
reti i graja wloska albo nudna hiszpanska
popadajac w skleroamnezje w mlodym wieku
oswiadczym ze rybiemozdzki sa potega
tego swiata -ale nie wiedza co je czeka
chyba ze sa miliarderami z basenami i
szesnastoma komputeramim-klaniam sie
CYC
Re: ...no to ja tez...
Golden /lub gold/ standard to jest okreslenie na protokol terapii ktora sie przepisujezoskicyc pisze:nie wiem co jest "golden standard"
CYC
wszystkim chorym na ta sama chorobe .
A przeciez ten cholerny rak to nasze wlasne zmutowane komorki o wlasnym niepowtarzalnym DNA i tak do konca nie wiadomo co zrobic zeby to nie rozlazlo sie po calym czlowieku.
E.
Re: ...no to ja tez...
Dolaczam i moja modlitwe.
Dobrze, ze napisales.
Wielu zapewne martwilo sie o Ciebie...
Uczestnicy forum maja osobiste doswiadczenia z rakiem.
Nie jestes sam.
Masz na pewno zyczliwych ludzi tak wokol siebie jak i na forum.
Oby wszystko poszlo jak najlepiej!
Aloha (zyczenia, nie moj pseudonim)
Dobrze, ze napisales.
Wielu zapewne martwilo sie o Ciebie...
Uczestnicy forum maja osobiste doswiadczenia z rakiem.
Nie jestes sam.
Masz na pewno zyczliwych ludzi tak wokol siebie jak i na forum.
Oby wszystko poszlo jak najlepiej!
Aloha (zyczenia, nie moj pseudonim)
Re: ...no to ja tez...
No to wracaj do sił i zdrowia Wernerze.
Re: ...no to ja tez...
Trzymaj się Wernerze!
Życzę Ci wyzdrowienia!
Życzę Ci wyzdrowienia!