Strona 1 z 1

Oj dana,dana...

: czw kwie 22, 2010 5:53 pm
autor: pipek
Incydent" z delegacją marszałka? "Wypiłem kieliszek wina"

"Pogrzeb Anny Walentynowicz miał miejsce wczoraj popołudniu na gdańskim cmentarzu. Portalpomorza.pl napisał, że po uroczystościach, ok. godziny 18:30, miał miejsce "incydent" i zasugerował, że przybyłe w imieniu Bronisława Komorowskiego osoby poruszały się "chwiejnym krokiem". Rozmawialiśmy z oboma współpracownikami marszałka, o których mowa – Jerzym Smolińskim i Waldemarem Strzałkowskim. Na miejscu był jeszcze fotograf. Stanowczo zaprzeczają.
Pomorski portal napisał, że od współpracownika marszałka Sejmu "cuchnęło alkoholem". "

"Byliśmy po uroczystościach u arcybiskupa Głódzia. Wypiłem kieliszek wina do obiadu – mówi nam Waldemar Strzałkowski."

http://wiadomosci.onet.pl/2159743,11,in ... ,item.html
Jedne mówią,że był narębany jak szpak,on zaprzecza,a ja zaryzykuję komentarz:
(zaryzykuję boć nie wiem czy znów nie mamy tutaj jakiego fachowca -o lotniku już wiem,ale może być też jakiś ornitolog...)

Dajcie chłopu spokój,z tego co wiem,to kieliszkiem wina każdy szpak może narębać się jak szpak.

Re: Oj dana,dana...

: pt kwie 23, 2010 9:36 am
autor: Bingoo
Ten biskup (katolicki?) musial najwyrazniej nie lubieć śp Anny Walentynowicz za przyczyną której może teraz obiadami przyjmować pracowników Sejmu.
Po sprawiedliwości należy uzupelnić niepełna informację. W pogrzebie miał uczestniczyć sam marszałek p.o. Prezydenta RP. Nie mógł bo ważniejsze było spotkanie które mu się przedłużyło. w dwie i pół godziny po pogrzebie wysłał swoich przydu...POmocników nawalonych jak stodoła po żniwach. I tak dużo było szczęścia bo mogli zabawić sie w puszczanie wianków i juz od bramy "puszczać" go do wyznaczonego celu. Po nawalonych wszystkiego można się spodziewać.
Pocieszającym jest,że my, Naród polski zwalczamy alkohol lejąc go w mordę. Za kołnierz nikt wylewać nie wylewa.
Naród jest tolerancyjny i wybaczy delegacji Marszałka Bronisława hrabiego Komorowskiego p.o. Prezydenta naszej ukochanej Najśniejszej.
Wybaczył "golenie" i filipinską egzotyczną.Ten wieniec też przebaczy.

Niech żyje miłość do aktywistów PO.
Niech żyje nienawiść do PiSdzielców.
Niech żyje monopartyjność Rzeczypospolitej.
Niech żyje raz zdobyta władza.
Niech żyje jej już nie oddamy.
Na wieki wieków.
AmenT.

Re: Oj dana,dana...

: pt kwie 23, 2010 10:02 am
autor: wiara i s
Witam.

P.Pipek
pipek pisze:Byliśmy po uroczystościach u arcybiskupa Głódzia. Wypiłem kieliszek wina do obiadu – mówi nam Waldemar Strzałkowski
Teraz juz Pan wiesz dlaczego arcb. Glodzia wyslano do armi.

Gdzie ma ksywe "Flacha"

Dzisiaj juz "pierwsza flacha"

Kieliszek?.

Pucharek gal. u niego to na dzien dobry :lol:

A Pan sie dziwisz szpaczkom ;)

Pozdrawiam. :)

Re: Oj dana,dana...

: pt kwie 23, 2010 11:14 am
autor: Bingoo
Wszystko jasne.
Pijaki spotkały się u pijaka. To nie spotkanie im się przedłużyło, to film im się urwał i na uroczystości pogrzebowe nie zdążyli. Jak mogli zdążyć?Golenie im zaniemogły.

Re: Oj dana,dana...

: pt kwie 23, 2010 9:58 pm
autor: pipek
Panie wiara i s,ja się szpaczkom nie dziwię - ja znam szpaczki z takiej paczki...

Re: Oj dana,dana...

: pt kwie 23, 2010 10:46 pm
autor: marycha
wiara i s pisze:Witam.

P.Pipek
Teraz juz Pan wiesz dlaczego arcb. Glodzia wyslano do armi.

Gdzie ma ksywe "Flacha"

Jak to sie ma do tego co pisales ostatnio o piorach kury co to trudno pozniej pozbierac... Masz na to dowody? Pisac mozna wszystko, mozna poznac zrodlo informacji? Z gory dziekuje.

Re: Oj dana,dana...

: sob kwie 24, 2010 7:41 am
autor: wiara i s
Witam

P Marycha

marycha pisze: Teraz juz Pan wiesz dlaczego arcb. Glodzia wyslano do armi.

Gdzie ma ksywe "Flacha"

Jak to sie ma do tego co pisales ostatnio o piorach kury co to trudno pozniej pozbierac... Masz na to dowody? Pisac mozna wszystko, mozna poznac zrodlo informacji? Z gory dziekuje.

I znow jest Pani chyba adwokatem w zlej sprawie.


http://forum.gazeta.pl/forum/w,902,7801 ... lowy_.html



http://wyborcza.pl/1,76842,5097625.html


Kontrowersje na temat jego osoby chyba cos Pani mowia.

Juz raz pisalem ze zabieram glos tam gdzie wiem, a nie sie domyslam.

Historie przyjec u Pana N.K W.P znam od ludzi ktorzy leczyli kaca dwa dni po przyjeciu.

Co do stosowania S.T. i N. T. w zyciu staram sie ,ale jestem tylko czlowiekiem.(ulomnym).

Wazne jest dla mnie,ze jestem szczesliwy wieczorem kiedy moge stwierdzic.

Dzisiaj nikt przezemnie nie plakal.

Czego zycze szczerze innym

Pozdrawiam 8-)

Re: Oj dana,dana...

: sob kwie 24, 2010 7:45 am
autor: wiara i s
Witam

P.Pipek
pipek pisze:Panie wiara i s,ja się szpaczkom nie dziwię - ja znam szpaczki z takiej paczki
Oj P.Pipek ja tez :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Pozdrawiam cieplo

Re: Oj dana,dana...

: sob kwie 24, 2010 11:04 am
autor: Bingoo
wiara i s pisze:Witam

P Marycha

I znow jest Pani chyba adwokatem w zlej sprawie.

http://forum.gazeta.pl/forum/w,902,7801 ... lowy_.html

http://wyborcza.pl/1,76842,5097625.html

Kontrowersje na temat jego osoby chyba cos Pani mowia.
Juz raz pisalem ze zabieram glos tam gdzie wiem, a nie sie domyslam.
Dzisiaj nikt przezemnie nie plakal.
Czego zycze szczerze innym

Pozdrawiam 8-)
Kochany Wiaro i s, jakże dyskutować i spierać się z kimś kto czerpie WIARY(godne) i S(prawdzone) merytorycznie, faktograficznie i rzeczowo - informacje z forum i łam(ów) jedynej prawdomównej i opiniotwórczej gazety dla nas Polaków jaką jest Gazeta Wyborcza, której naczelny w nagrodę za dobre sprawowanie(zdawał dobrze sprawę) miał możliwość napisania swojej pracy magisterskiej.

Spieranie się i kontrargumentowanie z wiernym czytelnikiem, jedynej prawdomównej, gazety wyborczej byłoby profanacją jedynie słusznych myśli i wypowiedzi jej właściciela/redaktora naczelnego. Pozwolę sobie przytoczyć kilka jego wspaniałych i historycznie niepodważalnych myśli oraz szczególwo i dogłebnie przemyslanych wypowiedzi.
"odpieprzcie się od generała" - to o szeregowcu Jaruzelskim.
"czlowiek honoru" - to o esbeku Kiszczaku
"zwierzęcy i prymitywny antykomunizm" - to o tych którzy chcieli rozliczyć PZPR i jej wladze.
O "oszołomach" nie wspomnę.

Mógłbym więcej, ale zdaję sobie sprawę,że wierny czytelnik gazety i wielbiciel jej naczelnego zna na pamięć jego wszystkie złote myśli i łagodzące obyczaje wypowiedzi.

Uwielbienie wyznawane gazecie dla Polaków w żadnej mierze nie przeskadza być wzorowym wiernym Kościoła rzymsko-katolickiego a nawet w tej wierze bardzo pomaga.Można czepać z jej stron jedynie prawdziwe informacje i przy ich pomocy publicznie na amerykańskim forum polonijnym demaskować hierarchów Kościoła aby później beż żadnej wątpliwości sumienia przystępować do Komunii Świętej.

Takie forum daje super komfort. Można na tego czy tamtego biskupa, księdza czy innego nabluzgać biorąc za podstawę informacje zaczerpnięte z jakiegos brukowego piśmidła. Nie ma potrzeby iść i prosto w oczy prawdę mu wywalić. Krepującym jest tak czlowiekowi nawalić jak świni do koryta.To przecie człowiek i swoje słabości może mieć. Ale na forum, to co innego. Trzeba go zganić, zgnoić, stłamsić. Obowiązkowo trzeba być na fali i trzymać linię.

Kochany wiaro i s, dużym prawdopodobieństwem jest to, że gdyby biskup przeczytał twoje słowa o nim to pewnie by zapłakał.
Nie przez ciebie. Nad tobą.