Oahu

A picture is worth a thousand words.
Awatar użytkownika
alohilani
Posty: 2345
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Oahu

Post autor: alohilani » pt cze 03, 2016 4:43 am

To moj watek, to chyba moge takze pisac o czym chce.
Pochodzi z Oahu, gdzie mieszkam, czyli miesci sie w ramach tego watka.

Otoz dzisiaj jest przelomowy dzien w moim zyciu.
Nie dotyczy to innej pracy czy nowego mieszkania.
Ten przelom jest natury psychologicznej, jako ze nie ma juz mojej rodziny w Honolulu od dwoch miesiecy.
Rodzina jest jaka jest, ale to rodzina, jak to sie mowi. W razie nieszczescia sie dzwoni i w srodku nocy jedna lub druga strona jest na nogach i pomaga. Nie zdarza sie to czesto, ale od czasu do czasu. Nie czesto u mnie, poniewaz jestem fizycznie zdrowa i bardzo sprawna. Emocjonalna strona tez jest dobra.
Mieszkam w otoczeniu wielu ludzi, ale kazdy zyje swoim zyciem. Pojedyncze osoby obojga plci w roznym wieku, w kazdym malym mieszkaniu, znaja sie czesciowo tylko z windy czy z pralni czy kuchni. Czlowiek moze umrzec i nikt o tym nie wie, dopoki sie nie zasmierdzi za przeproszeniem, chyba ze zdazy zadzwonic na pogotowie kiedy nagle zachoruje albo do kogos bliskiego, ktorego tu na miejscu gdzies ma. Moi przyjaciele zostali na Maui, tu mialam syna, mam znajomych, ale nie bliskich przyjaciol jak na Maui.
Dostalam silnego bolu w pewnej czesci ciala, ale nie mialam na to lekarstwa. To nie Polska, ze wszelkie krople na zoladek sa pod reka, dobre one sa i mocne. Mialam amerykanski specjalny, ale juz dwa lata przeterminowany, nie chcialam tego wziac. Zwleklam sie w nocy z lozka, posieklam imbir i zalalam wrzatkiem i w tym zaparzylam herbate. I tak powoli wszystko przeszlo, ale bardzo powoli. Dobrze, ze to byl moj wolny dzien i nie musialam isc do pracy. W tym czasie dostalam tzw. przebudzenia i zrozumialam dlaczego pojedynczy (czesto z wyboru, jak u mnie) ludzie dziela swoje mieszkania z innymi ludzmi, chociaz stac ich na to, aby mieszkac w pojedynke. Zawsze myslalam, ze to pazernosc, teraz widze ze to takze moze byc wlasne bezpieczenstwo. Isnieja bowiem ludzie, ktorym do towarzystwa w mieszkaniu nikogo nie potrzeba, czuja sie ze soba dobrze, istnieja rowniez tacy, ktorym jest ono niezbedne z roznych wzgledow.
Moje przebudzenie emocjonalne bedzie zwiazane z pozbyciem sie swoich rzeczy, ktorych nie uzywam, a kiedys moga sie przydac. W moim miejscu do zycia musi pozostac tylko to, co jest niezbedne, aby ktos w razie mojego odejscia nie mial duzo roboty z moim miejscem. Najwazniejsze sa pamiatki po Mamie oraz zdjecia.
Mam siostre w New Jersey, ale to bardzo daleko...
Na forum tez nie mam z nikim prywatnego kontaktu, to gdybym sie nie odzywala dlugo to znaczy, ze moglam odejsc z tego swiata.
Podobno czlowiek powinien byc przygotowany kazdego dnia i godziny, bo nie zna ani dnia ani godziny.
Ja musze tez o to zadbac.
Moze mi sie uda.

P.S. Dlatego tez pisze na forum, jesli jeszcze mam okazje.
Nie jestem jeszcze na emeryturze, zostalo kilka lat, ale mam obecnie nieco wiecej czasu.

Awatar użytkownika
Galwas
Posty: 1255
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:51 pm

Re: Oahu

Post autor: Galwas » pt cze 03, 2016 5:22 pm

alohilani pisze:gdybym sie nie odzywala dlugo to znaczy, ze moglam odejsc z tego swiata
To samo chciałbym i ja powiedzieć. Dlatego też staram się pisać na tym forum w miarę regularnie.

Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
alohilani
Posty: 2345
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Oahu

Post autor: alohilani » pt cze 03, 2016 11:12 pm

Dziekuje Galwasie! Rowniez serdecznie pozdrawiam!

Aloooooha!

(Cignie sie to "o" przez kilka sekund pewnie dlatego, bo to jest miejsce na oddch, tak sie kiedys miejscowi witali
i "h" jest glosniejsze i z naciskiem).

Awatar użytkownika
alohilani
Posty: 2345
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Oahu

Post autor: alohilani » sob cze 04, 2016 2:06 am

Nie moge tego ani sciagnac do siebie, ani podac namiaru na fb link'iem.
Jedynie wejscie na jego fb strone, poniewaz jest publiczna, moze umozliwic obejrzenie tego video.
Dotyczy szwajcarskiej Syngenty i wyspy Kauai.
Postep w nauce nad nowymi metodami upraw i srodkami moze niszczyc samego czlowieka.
Niszczy wyspe Kauai, nie tylko te wyspe, inne takze.
Ten polityk nazywa sie Gary Hooser.
Gary wybral sie az do Szwajcarii, aby zajac swoje stanowisko.
Nie podaje miejscowych spraw, poniewaz to sa wewnetrzne HI, ale to jest znamienne i dlatego zamieszczam.

godzilla
Posty: 12720
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Oahu

Post autor: godzilla » sob cze 04, 2016 2:15 am

alohilani pisze:A zaczelo sie wszystko od tego, ze obydwaj z Cycem wysmiewaliscie Pomorzaka za kupno tego Mercedesa. Ja doskonale to wszystko pamietam. A on sie tylko cieszyl tym co kupil i ja to potwierdzilam, poniewaz moj maz w Polsce (jako bogaty prywaciarz w owym czasie) mial tylko Mercedesy, wtedy diesel'e.
I ja pamietam pierwsze jazde w takiej prawie nowce, ktora przyprowadzilismy z Niemiec ponad 30 lat temu. Pamietam ten luksus siedzenia i jazdy, te swiatla i wszystkie bajery, jakby z innego swiata. Doskonale Pomorzaka wtedy rozumialam. A Wy zaczeliscie sie nabijac i robiliscie nawet nagonke, ze sie chwalil, a On sie tylko dzielil. Ale to juz historiai, trzeba to zostawic za soba.
Ten pierwszy wspolnie juz kupiony Mercedes takze uratowal nam zycie w trzy miesiace potem. Choc caly byl rozbity, poniewaz wyladowal na dachu a my w nim w gleboka wybetonowana przepasc (plac budowy) w Czechoslowacji, dzieki jego konstrukcji, my bylismy cali oprocz siniakow i bolow tu i tam. A w samochodzie siedziel obok kierowcy jego brat, z tylu ja, moj starszy paroletni syn oraz bratowa. Ja sie nie chwale, ze w Polsce to byla wlasciwie jedyna marka samochodu, ktora moja rodzina uzywala nie tylko ze wzgledu na bezpieczenstwo, ale rowniez ze wzgledu na codzienny uzytek do pracy i pakowny bagaznik. Wtedy nie bylo SUVs, byly terenowki, al te byly kilkakrotnie drozsze.
A ja lubie Mercedes Pomorzaka, Dacie Pana Godzilli (chociaz ksztalt poprzedniej i kolor podobal mi sie bardziej) i ostatni samochod mojego syna, kosc sloniowa Saab, dobry samochod i wiele, wiele innych. Nie lubie tylko malych ciezarowek (pick up) przerabianych na wysoko zawieszone potwory, niebezpieczne na drogach. Wazne jest, aby samochod sie lubilo i bylo sie w nim bezpiecznym.
Klamstwa i przekrecanie faktow to twoja specjalnosc, podparta jeszcze doskonala pamiecia...
Tamto zaczal pomorzak chwalac sie swoim tanim uzywanym mercedesem i drwiac z "komunardow" jezdzacych Daciami...
To bylo plytkie, podle i takie w jego stylu... prosto z przedszkola i jakby wziete od dzielnicowego...

godzilla
Posty: 12720
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Oahu

Post autor: godzilla » sob cze 04, 2016 2:20 am

kup sobie telefon komorkowy z przyciskiem alarmowym i nos go przy dupie... w razie naglego problemu naciskasz jeden guzik i telefon dzwoni do wybranej osoby... moze ci nie zdaza pomoc ale chociaz nie zasmrodzisz mieszkania, a zwloki beda jeszcze w stanie pozwalajacym na pokazanie ich rodzinie... na aliexpress.com byly od 20-30 dolarow...

Awatar użytkownika
alohilani
Posty: 2345
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Oahu

Post autor: alohilani » sob cze 04, 2016 2:27 am

Widze, ze komus tu potrzeba ciagle adrenaliny, aby funkcjonowac.
Ja wiem co pisze i prosze sie ze mna nie klocic.
Za duzo swiadkow.
Doskonale pamietaja.
Wiedza kto i co reprezentuje.

Awatar użytkownika
alohilani
Posty: 2345
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Oahu

Post autor: alohilani » sob cze 04, 2016 2:58 am

To zupelnie nie o to chodzilo z tym odejciem
z tego swiata. Nie o metode chodzilo, ta jest prosta.
Nie podoba mi sie wulgaryzowanie i niewlasciwe podejscie do tematu.
Dyskusje uwazam za zakonczona.
Oahu to moj watek, moj temat.
Kultura wymaga, aby tu nie wyprozniac sie.
Proponuje zalozyc watek "Wychodek"
i tam walic ile popadnie!
Mozna na dwa konce.

godzilla
Posty: 12720
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Oahu

Post autor: godzilla » sob cze 04, 2016 12:42 pm

A mi to lata... dalem ci dobra rade a ty nie chcesz skorzystac to twoj problem...
Wyobraz sobie sytuacje ze masz atak serca i umierasz... ale nie umierasz w ciagu sekundy tylko dluzej... zdazysz jeszcze odnalezc telefon wiszacy na pasku i nacisnac ten jeden guzik... telefon dzwoni do wybranej osoby, ktora sie domysla co sie dzieje gdy nie moze sie z toba skontaktowac...
Ludzie, a wlasciwie zwloki ludzkie wygladaja bardzo niekorzystnie gdy leza kilka dni lub tygodni w pustym mieszkaniu...
O to mi tylko chodzilo... a ty zrobisz co bedziesz chciala... moze reflex na bialym rumaku przybedzie?

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 6921
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Oahu

Post autor: pomorzak » sob cze 04, 2016 2:50 pm

godzilla pisze: Klamstwa i przekrecanie faktow to twoja specjalnosc, podparta jeszcze doskonala pamiecia...
Tamto zaczal pomorzak chwalac sie swoim tanim uzywanym mercedesem i drwiac z "komunardow" jezdzacych Daciami...
To bylo plytkie, podle i takie w jego stylu... prosto z przedszkola i jakby wziete od dzielnicowego...
Godzill
czemu ty sie tej Daci tak wstydzisz ??????

Dacia jest wspanialym samochodem i nie ma powodu do wstydu.
Kierowcy Daci to najmilsi i najwspanialsi ludzie i patrioci.
No moga byc i wyjatki ale generalnie to posiadacz Daci jest synonimem wielkiej klasy ktora demonstruje duma i obrona godnosci swego samochodu.
Brak szacunku do tego wspanialego pojazdu, kierowca traktuje jako smiertelna osobista obraze.
I chce podkreslic ze kierowcy Daci nigdy nie byli i nie beda komunardami jak wrogie sily chcialy sugerowac.
Moga byc wszystkim innym ale nie komunardami.

Jak sie patrzy to dech zapiera.
Obrazek

ODPOWIEDZ