Tanie latanie
: czw lut 02, 2012 10:16 pm
Prosto z dzisiejszego "tłytera" praktyczna rada dla osób pijących (z umiarem), a oszczędnych:
W podróż zabrać ze sobą kilka buteleczek "minis", które mają tak niewielką pojemność, że można je oficjalnie przenieść przez kontrolę bezpieczeństwa na lotnisku. Po przejściu przez kontrolę nabyć sok owocowy, pomidorowy czy co tam się chce i dyskretnie (bardzo dyskretnie) wymieszać. Zaoszczędzi się w ten sposób parę dolarów, bo jak wiadomo drinki na pokładzie samolotu tanie nie są.
Nie wiem, czy to jest faktycznie "possibly the best travel tip ever", ale ja bym na to nie wpadła.
http://www.economist.com/blogs/gulliver/2012/01/alcohol
W podróż zabrać ze sobą kilka buteleczek "minis", które mają tak niewielką pojemność, że można je oficjalnie przenieść przez kontrolę bezpieczeństwa na lotnisku. Po przejściu przez kontrolę nabyć sok owocowy, pomidorowy czy co tam się chce i dyskretnie (bardzo dyskretnie) wymieszać. Zaoszczędzi się w ten sposób parę dolarów, bo jak wiadomo drinki na pokładzie samolotu tanie nie są.
Nie wiem, czy to jest faktycznie "possibly the best travel tip ever", ale ja bym na to nie wpadła.
http://www.economist.com/blogs/gulliver/2012/01/alcohol