w miedzyczasie moj znajomy zostal ujety przez tajne sluzby watykanskie i zamkniety w pewnym kosciele ktory słynął -
zarzucono mu innowierstwo i swietokractwo w stosunku do krow posrod ktorych niejedna jest swieta i nie mozna kalac jej dobrego imienia -
ow bronil sie ze swietych krow nie dalo sie z daleka rozpoznac bo wszystkie wygladaly jednakowo - szczegolnie w jednoczesciowych kostiumach kapielowych w barwach jednakowych -
prokurator episkopalny zazadal kary strzalu w kolana z "dubeltowki einsteina" do czego jednak nie doszlo bo w miedzyczasie dubeltowke skradziono i sprzedano w czesciach co natychmiast podnioslo dochod narodowy -
moj znajomy - argumentujac skutek swej niegodziwosci wzrostem dochodu narodowego zostal zwolniony z rak siepaczy watykanskich i odznaczony medalem budowniczego swietlanej przyszlosci w ramach unii europejskiej - zaproponowano mu jednoczesnie posade swietego przy okolicznym kosciele swietego ducha -
posade przyjal z pewnym ociaganiem bo udawac ducha jest bardzo trudno -
swiete krowy - chroncie cara naszego
amen
------------
cos o "sztuce" /whp/
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: cos o "sztuce" /whp/
tak wiec moj znajomy zostal przkoscielnym duchem nie szczedzac natchnienia innym i sam bedac samym-czystym natchnieniem -
prace swa wykonywal bardzo sumiennie a nawet z pewna nadgorliwoscia przez co zyskal szerokie uznanie posrod duchowienstwa ktore - jak wynika z nazwy - samo w sobie posiada wlasciwosci ducha - ale nie tak silne jak moj znajomy -
bedac tego swiadomym - znajomy moj podjal prace apostolska i napisal dzielo pod tytulem "barany" w ktorym zawarl kwintesencje duchowej mysli -
przyslal mi egzemplarz ktory mnie rozczarowal - bo przeciez kazdy wie ze barany roznia sie od krow nie tylko wielkoscia i cyckami ale przede wszystkim tym ze sa bardzo glupie dajac sie kierowac zachciankami jakiegos kundla -
krowy zas - przeciwnie - stoja tylko i przezuwaja zdajac sobie sprawe z losow swiata i dlatego posrod nich znajduja sie rowniez krowy swiete - tak nazwane bo oswiecaja pozostale -
rozczarowalem sie dzielem mojego znajomego tym bardziej ze jest ono plagiatem pewnej xiazki zobrazowanej w filmie "pani z thornhill" z alanem bates'eam w roli glownej w ktorym udowodniono glupote baranow ktore daja sie - za wskazaniem malego kundla - strącic w przepasc konczac w ten sposob szczesliwe bezmyslne zycie
boze - car sie ukryl
amen
prace swa wykonywal bardzo sumiennie a nawet z pewna nadgorliwoscia przez co zyskal szerokie uznanie posrod duchowienstwa ktore - jak wynika z nazwy - samo w sobie posiada wlasciwosci ducha - ale nie tak silne jak moj znajomy -
bedac tego swiadomym - znajomy moj podjal prace apostolska i napisal dzielo pod tytulem "barany" w ktorym zawarl kwintesencje duchowej mysli -
przyslal mi egzemplarz ktory mnie rozczarowal - bo przeciez kazdy wie ze barany roznia sie od krow nie tylko wielkoscia i cyckami ale przede wszystkim tym ze sa bardzo glupie dajac sie kierowac zachciankami jakiegos kundla -
krowy zas - przeciwnie - stoja tylko i przezuwaja zdajac sobie sprawe z losow swiata i dlatego posrod nich znajduja sie rowniez krowy swiete - tak nazwane bo oswiecaja pozostale -
rozczarowalem sie dzielem mojego znajomego tym bardziej ze jest ono plagiatem pewnej xiazki zobrazowanej w filmie "pani z thornhill" z alanem bates'eam w roli glownej w ktorym udowodniono glupote baranow ktore daja sie - za wskazaniem malego kundla - strącic w przepasc konczac w ten sposob szczesliwe bezmyslne zycie
boze - car sie ukryl
amen