Mam Talent
-
jozef49
Tylko rzeknij-proszę
Ona piękna i młoda,jako nimfa wodna,
Na niej zwiewna sukienka niczym fala modra.
Płynie ciągle przemiennie pomiędzy brzegami,
Rzuca oddechem bryzy,szeptając z trzcinami.
Rękę czasem podaje,znowu z nią ucieka,
Zmienna ,często gwałtowna,płochliwa jak rzeka.
Nie znasz chwili i czasu,czy tak ,czy nie powie,
Ja ją i tak kocham ,modlę o jej zdrowie.
A rusałki zazdrosne rozdmuchały włosy,
One złote bez słońca,jak przeniczne kłosy.
Biegniesz piękna po łące,a gdzie stopa stanie,
Zakochany całuje swe pierwsze kochanie.
Atłasowe trzewiczki, w szmaragdu odcieni,
Pełne rosy szafirów od trawy zieleni.
Piękny kwiecie się kłaniasz,boś piękna jak one,
Oczy pięknem zasłaniasz,oczy uwiedzione.
Słońce w drodze zastygło od samego ranka
Przy twym pięknie szlachetnym,bo jesteś Słowianka,
A błękitne twe oczy,jak nieba otchłanie,
Chociaż ze mną się droczysz,na twe zawołanie.
W obłąkanej miłości ja zostaję ,ino,
Na kolanach chcę prosić,być moją dziewczyną.
Jako kwiaty tej łąki,ja ciebie uniosę,
Ino rzeknij,ja jestem,tylko rzeknij-proszę.
Józef Bieniecki
Na niej zwiewna sukienka niczym fala modra.
Płynie ciągle przemiennie pomiędzy brzegami,
Rzuca oddechem bryzy,szeptając z trzcinami.
Rękę czasem podaje,znowu z nią ucieka,
Zmienna ,często gwałtowna,płochliwa jak rzeka.
Nie znasz chwili i czasu,czy tak ,czy nie powie,
Ja ją i tak kocham ,modlę o jej zdrowie.
A rusałki zazdrosne rozdmuchały włosy,
One złote bez słońca,jak przeniczne kłosy.
Biegniesz piękna po łące,a gdzie stopa stanie,
Zakochany całuje swe pierwsze kochanie.
Atłasowe trzewiczki, w szmaragdu odcieni,
Pełne rosy szafirów od trawy zieleni.
Piękny kwiecie się kłaniasz,boś piękna jak one,
Oczy pięknem zasłaniasz,oczy uwiedzione.
Słońce w drodze zastygło od samego ranka
Przy twym pięknie szlachetnym,bo jesteś Słowianka,
A błękitne twe oczy,jak nieba otchłanie,
Chociaż ze mną się droczysz,na twe zawołanie.
W obłąkanej miłości ja zostaję ,ino,
Na kolanach chcę prosić,być moją dziewczyną.
Jako kwiaty tej łąki,ja ciebie uniosę,
Ino rzeknij,ja jestem,tylko rzeknij-proszę.
Józef Bieniecki
-
LUCJAN1949
- Posty: 144
- Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm
Re: Mam Talent-Ma Różo
Ma Różo
Miłością rozkwitnij ma różo,
Oddechu królewską siej woń,
Twe płatki do szeptu posłużą,
W jedwabną wtulając się skroń.
Czarownym mnie wdziękiem odurzaj,
Świeżością porażaj poranka.
Niech każdą się jutrznią powtórzą,
Wzajemność, uznanie kochanka.
Już wietrzyk łez rosy osuszył,
I wyznań wyszeptał wspomnienia,
We sercach nadzieje poruszył,
W świtania ozłocił promieniach.
Ma różo, pąsowa, czerwona,
Z akwarel, w kolorach tęczowa.
Bukietu królewska korona,
Bajeczna, bo pieśnią baśniowa.
Zasłucham się, w piękno zapatrzę,
By pieścić z miłością swą różę.
Aż serce radością zapłacze,
I w każdej się nocy zadużę.
Usiądę jak motyl na płatkach,
By nektar pospijać z rozkoszą.
I w oczach ukoję bławatkach,
Niewolę wszem wobec ogłoszą.
_________________
Józef Bieniecki
Miłością rozkwitnij ma różo,
Oddechu królewską siej woń,
Twe płatki do szeptu posłużą,
W jedwabną wtulając się skroń.
Czarownym mnie wdziękiem odurzaj,
Świeżością porażaj poranka.
Niech każdą się jutrznią powtórzą,
Wzajemność, uznanie kochanka.
Już wietrzyk łez rosy osuszył,
I wyznań wyszeptał wspomnienia,
We sercach nadzieje poruszył,
W świtania ozłocił promieniach.
Ma różo, pąsowa, czerwona,
Z akwarel, w kolorach tęczowa.
Bukietu królewska korona,
Bajeczna, bo pieśnią baśniowa.
Zasłucham się, w piękno zapatrzę,
By pieścić z miłością swą różę.
Aż serce radością zapłacze,
I w każdej się nocy zadużę.
Usiądę jak motyl na płatkach,
By nektar pospijać z rozkoszą.
I w oczach ukoję bławatkach,
Niewolę wszem wobec ogłoszą.
_________________
Józef Bieniecki
-
LUCJAN1949
- Posty: 144
- Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm
Re: Mam Talent-Tęsknoty Mamie.
Tęsknoty -mamie.
Mamo-w sercu ciebie noszę,
Każdą chwilę,każdy dzień.
O tęsknotę myśli proszę,
O tej chwili,chociaż cień.
Trudno w sercu kryć nadzieję,
Gdy wieczności dzieli czas.
Chciałbym zostać czarodziejem,
Chociaż jeden ,jeden raz.
Zerwałem pąsową różę,
By pamięci pisać treść.
W fotografii wepnę buzię,
Choć ty duszą jesteś gdzieś.
Nad mogiłą pogodzony,
Spójnia ducha łączy nas.
Wraca czasem nieskończonym,
Choć na sercu tęsknot głaz.
Oczy morze łez wypłaczą,
Puki iskra wspomnień w nas.
I posnuję nią, biedaczą,
Przez wieczności wspólny czas.
Gdy wieczności nić połączy,
Siądę znowu u twych stóp.
I wiecznością się nie skończy,
Nie rozdzieli żaden grób.
Józef Bieniecki
Mamo-w sercu ciebie noszę,
Każdą chwilę,każdy dzień.
O tęsknotę myśli proszę,
O tej chwili,chociaż cień.
Trudno w sercu kryć nadzieję,
Gdy wieczności dzieli czas.
Chciałbym zostać czarodziejem,
Chociaż jeden ,jeden raz.
Zerwałem pąsową różę,
By pamięci pisać treść.
W fotografii wepnę buzię,
Choć ty duszą jesteś gdzieś.
Nad mogiłą pogodzony,
Spójnia ducha łączy nas.
Wraca czasem nieskończonym,
Choć na sercu tęsknot głaz.
Oczy morze łez wypłaczą,
Puki iskra wspomnień w nas.
I posnuję nią, biedaczą,
Przez wieczności wspólny czas.
Gdy wieczności nić połączy,
Siądę znowu u twych stóp.
I wiecznością się nie skończy,
Nie rozdzieli żaden grób.
Józef Bieniecki
-
LUCJAN1949
- Posty: 144
- Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm
Re: Mam Talent-W XXX Rocznicę Ślubu.
W XXX Rocznicę Ślubu.
Kochana ,całuję twe ręce,
A różę położę u stóp.
Jak z tamtej z młodości piosence,
Gdym wierność ślubował po grób.
Choć życia jesieni już pora,
W wspomnieniach spisała już treść.
Te chwile, i z ranka ,z wieczora,
Śpiewają młodości nam pieśń.
Całuję twe włosy i usta,
I spijam młodości z nich miód.
Powraca znów myśli rozpusta,
Miłości kwitnący dziś cud.
Została jak dawna uparta,
I kwitła nam będzie po grób.
Bo była widocznie nas warta
Wierności przysięga i ślub.
Założę na głowę wianuszek,
Z ziół polnych,fiołków ,i już,
Uwiodłaś me serce i duszę,
Dziś życia już jesień,tuż,tuż.
Znów usiądż na moich kolanach,
I w oczy mi patrzaj głęboko.
Będziemy tak patrzeć do rana,
Dziękuję- że jesteś opoką.
Józef Bieniecki
Kochana ,całuję twe ręce,
A różę położę u stóp.
Jak z tamtej z młodości piosence,
Gdym wierność ślubował po grób.
Choć życia jesieni już pora,
W wspomnieniach spisała już treść.
Te chwile, i z ranka ,z wieczora,
Śpiewają młodości nam pieśń.
Całuję twe włosy i usta,
I spijam młodości z nich miód.
Powraca znów myśli rozpusta,
Miłości kwitnący dziś cud.
Została jak dawna uparta,
I kwitła nam będzie po grób.
Bo była widocznie nas warta
Wierności przysięga i ślub.
Założę na głowę wianuszek,
Z ziół polnych,fiołków ,i już,
Uwiodłaś me serce i duszę,
Dziś życia już jesień,tuż,tuż.
Znów usiądż na moich kolanach,
I w oczy mi patrzaj głęboko.
Będziemy tak patrzeć do rana,
Dziękuję- że jesteś opoką.
Józef Bieniecki