Godzilla, vicisti!

O wszystkim i o niczym nocne Polaków rozmowy.
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: whiskeyprint1 »

Jako czlowiek praktyczny wiem rowniez ze wyciagniecie reki ze wskazaniem ze to ja jestem ten szlachetny bo niewinny i druga strona na to nie zasluzyla, jest gestem agresji a nie pojednania.
---------------------------------------------------------------------------------------------
pomorzaku
nie chodzi o wskazanie reka winy i twierdzenie jam szlachetny - a ze nie bylaby to agresja jest oczywiste - szczegolnie kiedy mowa o szlachetnych insynuacjach i kalumniach do ktorych ja ze swej strony uciekac sie nie musze ale mam prawo przed nimi sie bronic - choc dzis czytamy juz tylko ze "hitler budowal autostrady" - gut - tezaz sa to jedyne szlachetne i dobre pomysly führera - zachowajmy troche rozsadku i przywolajmy pamiec - bo nagle przestaje nas interesowac w jakim kontexcie te slowa padly - wszystko mozna usprawiedliwic jesli jest tego przycznyna a usprawiedliwienie jest dowodem jej zaistnienia - ale to jak pisalem juz poprzednio sa drobiazgi z ktorych dzis wynika sluszna jedyna i logiczna konkluzja (podlug "wytlumaczenia" pana g.) ze w wiekopomnym dziele "majn kampf" wodz zajmowal sie autostradami i ze jego dobrym pomyslem byla chec wybudowania w polsce autostrady co urzeczwistnil pierwszego wrzesnia tysiac dziewiecset trzydziestego dziewiatego roku - nieprawdaz??? (podobno nawet istnial jakis fragment prowadzacy do wroclawia i to jest prawda ktora potwierdza logike rozumowania i zrozumienia dziela majn kampf przez pana g.)

powiadasz tylko altsheimer daje szanse zapomnienia - mylisz sie
czlowiek potrafi zapomniec jesli chce - tego wynikiem jest brak urazy i nazwijmy to tak wlasnie - brak urazy
ale kiedy juz jej nie czujesz i znow i wielokrotnie i notorycznie jestes "urazany" - co wowczas? - wowczas pozostaje ci nic innego jak byc porzadnym niemieckim hitlerowcem - bo taka wciaz i bez przerwy dostajesz pieczec - zatem wedlug twojej teorii nalezaloby sie z tym pogodzic - wiecej - przekonac sie - zmusic do przekonania ze tak jest naprawde - wowczas bedziesz czlowiekiem dobrym i szlachetnym wyciagajac rece i nogi pojednania temu ktory cie opieczetowal - to jest rzeczwiscie postawa godna - dobrego i szlachetnego czlowieka - tylko prosze - pokaz mi takiego - zapewne bedzie to jakis swiety - na przyklad wojtyla - tak - ale do niego strzeli tylko jeden raz a nie setki razy - bo tez pod nawala kul nie moglby wyciagnac reki poniewaz strzelec dalej celujac do niego ma obydwie zajete

mowisz o swym trzezwym spojrzeniu - obawiam sie ze troche upiekszasz owa trzezwosc spojrzenia - moze idealizujesz wedlug jakiegos "humanitarnego" schematu - a rzeczywistosc smieje sie w kulak - moim zdaniem wszystko polega na obopolnej dobrej woli ("bo najwiekszy z tym ambaras zeby dwoje chcialo na raz") -

zeby za dobre czyny (na marginesie - dzisiejszy katolicyzm juz tego glupiego argumentu nie uzywa) pojsc do nieba - potrzebna jest rowniez chec tego kto ma cie tam przyjac - ale co zrobic kiedy ty sie wdrapujesz a on straca cie noga? - wowczas mozesz powiedziec tylko ugryz mnie w dupe - woje pozostac na tej ziemi - ale okazuje sie ze porownania do takiej sytuacji nie ma - bylaby zaistniala twoim odejsciem z forum wlasnie taka paralela - cos w rodzaju obrazy-zaniechania-zlekcewazenia i temu podobne
a jesli nie to co? - wchodzisz do knajpy w ktorej bija dostajesz w ryja bo zle ci z oczu patrzy - co zrobisz? - niejeden uciekl - inny siedzi w kacie a jeszcze inny zaslania sie i czeka kiedy przestana bic - wreszcie inny oddaje cosy - kazdy moze wybrac sobie dowolny wariant - a ja nawet dostalem szereg nagan za to ze wylaczylem nicka o imieniu g. (mialem czelnosc!)

po raz trzeci przypominam skecz w wykonaniu dziewonskiego - "w grodku jagiellonskim byl?"(jesli ktos pamieta)

mnie to do pewnego stopnia zlosci ale zarazem bawi kiedy uswiadomie sobie jakim durniem trzeba byc zeby wymyslac takie karkolomne i absurdalne tezy a zarazem twierdzic ze to co przed chwila bylo czarne w mgnieniu oka stalo sie biale

w tym wszyskim wiecej chodzi o kretynskie dyskusje poniewaz brakuje rozsadnej tematyki - to tak jak w zyciu - zeby odkrecic podrdzewiala srube kiedy brakowalo klucza niektorzy brali do reki "majzel" i mlotek - tez funkcjonowalo - znakomita metoda a la pologne
godzilla
Posty: 14373
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: godzilla »

whiskeyprint1 pisze:dzis czytamy juz tylko ze "hitler budowal autostrady" - gut - tezaz sa to jedyne szlachetne i dobre pomysly führera - zachowajmy troche rozsadku i przywolajmy pamiec...
no to przywolajmy pamiec...
ciekawe co tez moglem napisac i jakiez to zbrodnie adolfa moglem uwazac za "szlachetne"?

ciebie czlowieku totalnie popier....o zeby mi przypisywac slowa, ktore tu o mnie wypisywales bo nigdy do mojego popier...o lba by mi nie przyszlo aby popierac np. mordowanie Polakow czy innych ludzi przez tego pana, ani tez nigdy nie popieralbym innych zbrodni jak wykradanie dziel sztuki czy innych bogactw...

WYMYSL COS co mogloby mi sie podobac u hitlera do ciezkiej cholery?

moze jego fryzura? moze wasik? a moze to ze na fotkach sie sympatycznie z dzieciatkami prezentowal glaszczac ich po ich pieknych blond wloskach?

no WYMYSL COS KONKRETNEGO!
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: Reflex »

Ja wam zycze z calego serca sukcesu. Podawajcie sobie reki,, druga pilnujcie portfela i czujcie sie szlachetni do nastepnego, podstepnego otrzymanego haka ponizej pasa.
Jezeli ktos uwaza, ze wybacza komus wyrzadzona szkode, niech to pokaze przyjaznym zachowaniem w stosunku do osoby ktorej przebacza. Ja sie bede przyjaznie choc kpiaco prygladal.
No i prosze nie zapomniec, ze podanie reki ma sens miedzy ludzmi honoru. Trzeba cos dodawac?

Czy ktos wie, gdzie sie podzial Philon?
godzilla
Posty: 14373
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: godzilla »

i dlaczego to ja mialbym popierac cokolwiek z dzialalnosci tego wariata skoro wedlug jego teorii nalezalbym do rasy "podludzi"?

trzeba sie zdrowo walnac w pusty leb zeby w koncu zrozumiec skad takie durne pomysly moga komus do tego lba przychodza!

gdybym byl pieknym blondynkiem z wygolonym lbem, trzymajacym w lapie puszke piwa i nie majacym nic innego do roboty, jak to sie zdarza w dzisiejszych wschodnich Niemczech to byc moze moglbym sie zapisac do klubu...
godzilla
Posty: 14373
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: godzilla »

Reflex pisze:Jezeli ktos uwaza, ze wybacza komus wyrzadzona szkode, niech to pokaze przyjaznym zachowaniem w stosunku do osoby ktorej przebacza.
no to masz problem... ja twoich przeprosin przyjmowac nie mam zamiaru...
Reflex pisze:Czy ktos wie, gdzie sie podzial Philon?
spytaj wuhapa pod jakim nickiem mu sie chce pisac w danej chwili...
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: whiskeyprint1 »

Ja wam zycze z calego serca sukcesu
------------------------------------------

a ja zycze wszystkim sukcesu!

wpierw dygresja do pomorzaka (muszem bo chcem a zapmniałm) -
- szukanie zrodla nie oznacza wskazania winy - to pewnik
- szukanie zrodla ma na celu usuniecie w (przyszlosci) jego skutkow - pod warunkiem ze sie chce
i bylaby to odpowiedz na wszystkie bzdury ktore w tym temacie wspolnie wypisalismy

wyciaganie reki jest symbolicznym katol-gestem uprawianym w kosciolach zeby pomazac sobie rece albo zarazic sie wirusem grypy od sasiada (gdyby to choc piekna sasiadka - ale te do kosciola nie chodza)

wyciagniecie reki jest ponizajacym aktem dla obu stron i jest gestem niepotrzebnym podszytym fałszem
rozsadek nie nakazuje (nawet symbolicznych) gestow lecz przejscie do porzadku dziennego przy jednoczesnym uswiadomieniu sobie skutkow wlasnego postepowania - innej mozliwosci nie ma

honor-(bog i ojczyna) jest bzdura bo honor zawsze kryje za soba skutek - zatem jest aktem "interesownym"

najwiekszym ponizeniem jest lekcewazace milczenie i ignorowanie - niestety do tego jeszcze nie doroslem i podziwiam tych ktorzy w tym względzie sa konsekwentni - a wiem o tym bo nauczyl mnie tego moj profesor ktorego milczenie na temat danej pracy oznaczalo stokroc wiecej niz "do bani i do dupy" - w tym momencie przestawalo sie istniec
Załączniki
byk straszny.JPG
byk straszny.JPG (61.28 KiB) Przejrzano 7458 razy
pomorzak
Posty: 10507
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: pomorzak »

whiskeyprint1 pisze: powiadasz tylko altsheimer daje szanse zapomnienia - mylisz sie
czlowiek potrafi zapomniec jesli chce - tego wynikiem jest brak urazy i nazwijmy to tak wlasnie - brak urazy
Na moje to za pomoca innych slow powiedziales to co i ja.

Co daje ze bedziecie z Godzilla licytowali sie tym co ktos powiedzial ?
Na dodatek z powodu braku archiwaliow bazujecie na wlasnej pamieci.
To jednak slowo przeciw slowu.
Kazdy z was przekonany jest o slusznosci swoich wspomnien i ich osadu.
Nawet jesli ktos trzeci bedzie potwierdzal prawidlowosc wspomnien jednej lub drugiej strony to i tak bedzie to mowa o odczuciach i wrazeniach a nie faktach.
Jeden i ten sam tekst wywoluje rozne reakcje u roznych osob.
Jaka pewnosc ze nasza ocena odpowiada dokladnie temu co autor chcial przekazac.
Obiektywni nie jestesmy bo patrzymy przez wlasny filter.

Bo w tym wlasnie jest ambaras aby dwoje chcialo naraz.
Godila nie chce stracic twarzy a ty w imie prawdy, takiej jaka pamietasz...............

Moze zamiast sobie udowadniac warto by bylo zapomniec ?
Czyli brak urazy.
Albo jakos tak.
No chyba ze ktos chce niczym Pierzasty aby to druga strona bila sie w piersi bo on sam to nie ma powodu.
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: whiskeyprint1 »

Co daje ze bedziecie z Godzilla licytowali sie tym co ktos powiedzial ?
Na dodatek z powodu braku archiwaliow bazujecie na wlasnej pamieci.
To jednak slowo przeciw slowu.
--------------------------------------------------------------------------------

to racja - powiedzialem juz - to nic nie wnosi - przypomnialem bo pani do ktorej byl post zapewne zaklada ze problem spadl z nieba - a jesli tak - wowczas go nie ma albo samorodny (chyba tak)

pomorzaku
jeszcze raz powtarzam - szukanie przyczyny ma sens dlatego by jej w przyszlosci uniknac (tego trzeba chciec)
mozna przejsc do porzadku dziennego i zapomniec (moze nie uwierzysz - ale zapomnialem o nieporownywalnie bardziej krzywdzacych mnie faktach - ale trzeba chciec - wiec zapomnialem a "uraza" sama wiednie - wiec i w tym przypadku wielokroc zapomnialem - ale recydywa wywoluje reakcje - nic tylko reakcje - lecz nie uraze - ja pracuje w zawodzie wciaz i ciagle narazonym na ostre slowa - nie jestem "pervers" - ale sa mi one potrzebne bo naprowadzaja czesto na wlasciwa droge i mam pecha - do tej pory zaden "fachowiec z branzy" tego nie uczynil - czyzbym byl diablem w ludzkim ciele by sie ktos bal?
ale pytam uprzejmie - czy normalne jest ze samo (chciane czy nie?) pochodzenie jest az tak wielkim ciezarem ze ktos nie moze tego widoku zniesc? - zniesc czyjegos istnienia (na forum) - cyganie i zydzi (wielu innych - o nacjach mowie) mieli nie do opisania problemy - jak widac my wszyscy mozemy miec problemy - ale trzeba tego chciec - ktos musi tego chciec - a ma miejsce! - wiec tego chce! - pytam tylko - po co? - powiadaja madrzy ze ludzkosc po wielu tragicznych doswiadczeniach nie nauczyla sie niczego - powiadaja - ludzkosc - a to oznacza - rowniez jednostka

teraz napisze
capito i amen
pomorzak
Posty: 10507
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: pomorzak »

whiskeyprint1 pisze:
pomorzaku
jeszcze raz powtarzam - szukanie przyczyny ma sens dlatego by jej w przyszlosci uniknac (tego trzeba chciec)

capito i amen
Alez ja sie calkowicie z tym zgadzam. Sam czesto zastanawialem sie nad przyczynami takich czy innych reakcji w moim czy innym wykonaniu.
Zglebienie przyczyn pozwalalo w przyszlosci unikac. Niestety te odkrycia moglem pozostawic samemu sobie bo inni(inny) w nie nie wierzyli.

Ja wiem ze zbyt wiele zlych i krzywdzacych slow zostalo napisanych na tym forum.
Chyba nie ma tutaj nikogo kto by tego na wlasnym grzbiecie nie zasmakowal.
Ja mysle ze o wiele za duzo. Trudno sie bawic na polu minowym.
Przynajmniej ja nie mam juz ochoty.
Ty nie masz uraz, ja nie mam juz uraz........... moze i inni tez.
Tak na dobry poczatek........... albo koniec.

amen
almagus
Posty: 5723
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Godzilla, vicisti!

Post autor: almagus »

Inaczej to widzę.
pozdro!
Zablokowany