ubeckie korzenie Anny Komorowskiej
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: ubeckie korzenie Anny Komorowskiej
to byl skrot - zle sie wyrazilem - wiec zle zostalem zrozumiany - mialo byc - po powrocie do polski - po przekroczeniu wyznaczonej przez wydz.paszportowy daty ( w moim przypadku byly dwa dni) byles przesluchiwany - mialem czelnosc spytac dlaczego (bo glupie dwa dni) - czlowiek oswiadczyl - "bo najkrotsze szkolenie szpiegowskie w nrf trwa daw tygodnie" - w ten sposob zostalem najslawniejszym szpiegiem rzplitej
Re: ubeckie korzenie Anny Komorowskiej
Na jaką cholerę potrzebne mi sa informacje o pozbywaniu polskiego obywatelstwa? Pan sie wykręcasz sianem pisząc o polskim paszporcie pisząc wpierw o potwierdzeniu obywatelstwa polskiego. Zbaczając z tematu może pan wpaść w zaspę i się nie wykopać.
Przenosi pan lata siedemdziesiąte do dni obecnych. Przepisy jak i życie człowieka podlegaja ciągłym zmianom. Nie wierzę że amerykańskie przepisy wizowe nie zmieniły sie ani na jotę od lat siedemdziesiątych.
Pan pisze o osobach indywidualnych a ja o MAŁŻEŃSTWACH, ponieważ takie (Komorowscy) wyjechało na saksy do Wiednia. Na dodatek z tego co twierdziła Pierwsza Osoba w RP, był on w antysocjalistycznej kospirze już przed rokiem 1970. Nie zdziwiłbym się że jako ten hrabia zaczą konspirowac już od kołyski.
Polskie konsulaty w USA musza się z czegoś utrzymać i wymyślają sobie różne dodatkowe wymagania/kwity które uciekinier i zdrajca Ojczyzny musi wypełnić/dostarczyć. Każdy taki kwit to żywa kasiora zasilająca konsulat. Bezpłatny dla krajowca dowód osobisty obywatela RP może kosztować uciekiniera/zdrajcę do 200 dolców. I dobrze im tak. Zachciało sie lepszego chlebka, trzeba teraz podzielić się z biednym krajem i zasilić jego aparat biurokratyczny. Nie zdziwiłbym się obecnościa byłych funkcjonariuszy SB w polskich placówkach konsularnych, jeśli teraz wychodzą ambasadorzy tajni współpracownicy/donosiciele SB.
A wogóle jak pan tam w tej Ameryce wytrzymujesz? Jeździsz pan za frikowego taksówkarza, jesteś groszowym giełdowym graczo-ciułaczem i narzekasz że wszystko tam jest do d.....upy. Wracaj pan do Ojczyzny. Dowód za friko, paszport na wszystkie kraje świata za stówę złociszy i polszczyzna wszędzie. To nic że trochę zapaprana k...wami, ch...mi, jeb...mi toć zawsze nasza, swojska polszczyzna.
Przenosi pan lata siedemdziesiąte do dni obecnych. Przepisy jak i życie człowieka podlegaja ciągłym zmianom. Nie wierzę że amerykańskie przepisy wizowe nie zmieniły sie ani na jotę od lat siedemdziesiątych.
Pan pisze o osobach indywidualnych a ja o MAŁŻEŃSTWACH, ponieważ takie (Komorowscy) wyjechało na saksy do Wiednia. Na dodatek z tego co twierdziła Pierwsza Osoba w RP, był on w antysocjalistycznej kospirze już przed rokiem 1970. Nie zdziwiłbym się że jako ten hrabia zaczą konspirowac już od kołyski.
Polskie konsulaty w USA musza się z czegoś utrzymać i wymyślają sobie różne dodatkowe wymagania/kwity które uciekinier i zdrajca Ojczyzny musi wypełnić/dostarczyć. Każdy taki kwit to żywa kasiora zasilająca konsulat. Bezpłatny dla krajowca dowód osobisty obywatela RP może kosztować uciekiniera/zdrajcę do 200 dolców. I dobrze im tak. Zachciało sie lepszego chlebka, trzeba teraz podzielić się z biednym krajem i zasilić jego aparat biurokratyczny. Nie zdziwiłbym się obecnościa byłych funkcjonariuszy SB w polskich placówkach konsularnych, jeśli teraz wychodzą ambasadorzy tajni współpracownicy/donosiciele SB.
A wogóle jak pan tam w tej Ameryce wytrzymujesz? Jeździsz pan za frikowego taksówkarza, jesteś groszowym giełdowym graczo-ciułaczem i narzekasz że wszystko tam jest do d.....upy. Wracaj pan do Ojczyzny. Dowód za friko, paszport na wszystkie kraje świata za stówę złociszy i polszczyzna wszędzie. To nic że trochę zapaprana k...wami, ch...mi, jeb...mi toć zawsze nasza, swojska polszczyzna.
Re: ubeckie korzenie Anny Komorowskiej
Panie tekajot, wesołych świąt,wesołych i spędzonych jak na bożnika przystało,
a po świętach przeczytaj pan sobie ten wątek od początku i do siego roku
panie tekajot.
Będziesz pan miał całe 365 dni na produkowanie swoich przemyśleń.
Hosanna na wysokości a na ziemi pokój ludziom dobrej woli.
P.S.
Co ja robię za granicą i gdzie mam być to nie pański pobożny interes.
Hosanna panie tekajot i wesołego alleluja.
a po świętach przeczytaj pan sobie ten wątek od początku i do siego roku
panie tekajot.
Będziesz pan miał całe 365 dni na produkowanie swoich przemyśleń.
Hosanna na wysokości a na ziemi pokój ludziom dobrej woli.
P.S.
Co ja robię za granicą i gdzie mam być to nie pański pobożny interes.
Hosanna panie tekajot i wesołego alleluja.
Re: ubeckie korzenie Anny Komorowskiej
Ujawnił się pan panie Pipek. Ten bałak przeciwko KK to taki kamuflaż, tak dla zmylenia przeciwnika.
Dlaczego pan na mnie napada że napisałem tylko o tym o czym pan sam wielokrotnie pisał. Polak poza Polską pracuje tak że w największy mróz pot z plecków do międzypośladkowego rowka mu ścieka. Gdzie tam żabojadom, jankesom, angolom czy Niemcom do Polaka. On ich wszystkich bije na łeb na szyje. Polak jest najlepszy: kierowca, hydraulik, budowlaniec, kopacz rowów. Żadna maszyna nie dorówna Polakowi w zmywaniu naczyń. Jeśli ma w kieszenie dyplom polskiej wyższej uczelni to ho ho i dwie maszyny dajcie mu w zawody. Prześcignie je. A jak Polak zacznie grać na giełdzie wszystkie giełdowae wskaźniki lecą w dół by podnieść się kiedy już tych parę centów Polak się nachapie. No i Polak ma wszystko najlepsze: żonę i dziecki, dom z wyposażeniem, ogródek i samochód, komputer też ma najlepszy, znajomych na super wysoko postawionych. Dlatego zawsze zamawiaja go żeby ich gdzieś podrzucił, cos przewiózł tym jego najlepszym samochodem. To nie wszystko. Dlatego że ma wszystko najlepsze uważa tubylców krajowców za coś gorszego. Nieuków, nieumiejących niczego zrobić, kiepskich kierowców bez żadnego wykształcenia średniego, wyzszego i ponadpodstawowego. Po prostu lokalne ćwoki.
A w naszej nieszczęsnej Ojczyźnie? Ruja i poróbstwo się szerzy. Na drogach, w stoczniach, w rządzie, w partiach, w wojsku i policji, w rzekach i wzdłuż nich, w miastach i na wsiach.....
Gdzie Polacy? Są przecież najlepsi. Nie w Ojczyźnie. W całym Świecie.
Dlaczego pan na mnie napada że napisałem tylko o tym o czym pan sam wielokrotnie pisał. Polak poza Polską pracuje tak że w największy mróz pot z plecków do międzypośladkowego rowka mu ścieka. Gdzie tam żabojadom, jankesom, angolom czy Niemcom do Polaka. On ich wszystkich bije na łeb na szyje. Polak jest najlepszy: kierowca, hydraulik, budowlaniec, kopacz rowów. Żadna maszyna nie dorówna Polakowi w zmywaniu naczyń. Jeśli ma w kieszenie dyplom polskiej wyższej uczelni to ho ho i dwie maszyny dajcie mu w zawody. Prześcignie je. A jak Polak zacznie grać na giełdzie wszystkie giełdowae wskaźniki lecą w dół by podnieść się kiedy już tych parę centów Polak się nachapie. No i Polak ma wszystko najlepsze: żonę i dziecki, dom z wyposażeniem, ogródek i samochód, komputer też ma najlepszy, znajomych na super wysoko postawionych. Dlatego zawsze zamawiaja go żeby ich gdzieś podrzucił, cos przewiózł tym jego najlepszym samochodem. To nie wszystko. Dlatego że ma wszystko najlepsze uważa tubylców krajowców za coś gorszego. Nieuków, nieumiejących niczego zrobić, kiepskich kierowców bez żadnego wykształcenia średniego, wyzszego i ponadpodstawowego. Po prostu lokalne ćwoki.
A w naszej nieszczęsnej Ojczyźnie? Ruja i poróbstwo się szerzy. Na drogach, w stoczniach, w rządzie, w partiach, w wojsku i policji, w rzekach i wzdłuż nich, w miastach i na wsiach.....
Gdzie Polacy? Są przecież najlepsi. Nie w Ojczyźnie. W całym Świecie.