P.tekajot nie wiem gdzie P zyjesz ale w cywilizowanych krajach egz . praktyczny zdaje sie tylko z egzaminatorem.Jest luz bo ten pan zazwyczaj mowi dzien dobry ,jedziemy i do widzenia.tekajot pisze:zdając egzamin na prawo jazdy(chyba pan takowe posiada) rozbił pan samochód w drobna kaszkę, zabił instruktora i egzaminatora. Nie wiem dlaczego pan wyszedł z tego cało?
Instruktor siedzial koło pana a egzaminator wydawał polecenia siedząc na tylnym siedzeniu po przekątnej i patrzał jak pan wykonuje polecenia.
Musi pan mieć stalowe nerwy.
Nie zawsze I pilot nadaje sie na lidera(dowodce)tekajot pisze:Czy pierwszego pilota oderwano od pługa i posadzono za sterami
Bolesnie odczuli to wszyscy w TU 154M
Brak szkolenia i zly dobor liderow.
as lotnictwa moze nie nadawac sie na lidera (dowodce) mimo tysiecy nalatanych godz.
A czytal,czytal bo to mu sie liczylo do nalotu godz.(mimo tego ze wczesniej "walnal"drinka).tekajot pisze:dowódca wojsk lotniczych czytał mu instukcje ladowania?
Co sie nie zdarzalo w starym WP,byla to rzeczywiscie "arystokracja"w armii (lotnictwo)
Ale kiedy w dupe, to dostawali rowno w dupe pan podporucznik i pan pulkownik.
Mysle ze wtedy bylo mniej problemow z zalogami ,wszyscy brali rowno,
I w kabinie p kapitan podczas lotu zje..l p pulkownika
Odeszlismy od prawdziwego szkolenia
A tak na marginesie proponuje P experyment .pisze:Uśmiałem się z panskiego postu, oj uśmiałem. Żartowniś z pana.
Niech P zawiaze sobie oczy i sprobuje wjechac do garazu samochodem(swoim),wczesniej proponuje zadzwonic po pogotowie rat.
I tak wlasnie wygladala syt.dowodcy tego lotu,a zaloga kompletnie nie reagowala,lacznie z generalem.
Jakos to bedzie,w lotnictwie nie ma jakos to bedzie powtarzam w nieskonczonosc .
Czego nie robi sie na szkol. pilotow w kraju.
WALIC sie w PIERSI (swoje) oj mocno bardzo mocno.
Pozdrawiam
PS
Przed pisaniem nastepnych prawd objawionych radze poczytac linki ktore podeslalem
I zachowac "zimna krew" jak radzi P.P.Komorowski
I tak trzymac