Analiza katastrofy

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy światopoglądy.
wiara i s
Posty: 2196
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:50 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: wiara i s »

Witam
tekajot pisze:zdając egzamin na prawo jazdy(chyba pan takowe posiada) rozbił pan samochód w drobna kaszkę, zabił instruktora i egzaminatora. Nie wiem dlaczego pan wyszedł z tego cało?
Instruktor siedzial koło pana a egzaminator wydawał polecenia siedząc na tylnym siedzeniu po przekątnej i patrzał jak pan wykonuje polecenia.
Musi pan mieć stalowe nerwy.
P.tekajot nie wiem gdzie P zyjesz ale w cywilizowanych krajach egz . praktyczny zdaje sie tylko z egzaminatorem.Jest luz bo ten pan zazwyczaj mowi dzien dobry ,jedziemy i do widzenia.

tekajot pisze:Czy pierwszego pilota oderwano od pługa i posadzono za sterami
Nie zawsze I pilot nadaje sie na lidera(dowodce)
Bolesnie odczuli to wszyscy w TU 154M
Brak szkolenia i zly dobor liderow.
as lotnictwa moze nie nadawac sie na lidera (dowodce) mimo tysiecy nalatanych godz.

tekajot pisze:dowódca wojsk lotniczych czytał mu instukcje ladowania?
A czytal,czytal bo to mu sie liczylo do nalotu godz.(mimo tego ze wczesniej "walnal"drinka).

Co sie nie zdarzalo w starym WP,byla to rzeczywiscie "arystokracja"w armii (lotnictwo)

Ale kiedy w dupe, to dostawali rowno w dupe pan podporucznik i pan pulkownik.

Mysle ze wtedy bylo mniej problemow z zalogami ,wszyscy brali rowno,

I w kabinie p kapitan podczas lotu zje..l p pulkownika

Odeszlismy od prawdziwego szkolenia
pisze:Uśmiałem się z panskiego postu, oj uśmiałem. Żartowniś z pana.
A tak na marginesie proponuje P experyment .

Niech P zawiaze sobie oczy i sprobuje wjechac do garazu samochodem(swoim),wczesniej proponuje zadzwonic po pogotowie rat.

I tak wlasnie wygladala syt.dowodcy tego lotu,a zaloga kompletnie nie reagowala,lacznie z generalem.

Jakos to bedzie,w lotnictwie nie ma jakos to bedzie powtarzam w nieskonczonosc .

Czego nie robi sie na szkol. pilotow w kraju.

WALIC sie w PIERSI (swoje) oj mocno bardzo mocno.

Pozdrawiam

PS

Przed pisaniem nastepnych prawd objawionych radze poczytac linki ktore podeslalem

I zachowac "zimna krew" jak radzi P.P.Komorowski

I tak trzymac
godzilla
Posty: 14366
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: godzilla »

pomorzak pisze: inne to wojsko jak za moich czasow
Panie Pomorzak... te slowa wypowiedziala Wdowa... jesli tak twierdzi to mozna jej wierzyc biorac pod uwage w jaki sposob stwierdzono tozsamosc ofiary...
nie bardzo widze tu powod do nabijania sie z czyjejs wiary, przekonan czy po prostu smierci...

i za cholere w dalszym ciagu nie rozumiem tej Waszej nieograniczonej "milosci" i bezgranicznego zaufania do rosyjskich oszustow...

macie w sobie cokolwiek z Polakow?

jesli tak to bardzo sie dziwie ciagle tym nienawistnym komentarzom skierowanym przeciwko ofiarom i ich rodzinom...

powaznie - dziwie sie... tym bardziej ze sytuacja robi sie coraz bardziej klarowna...
wiara i s
Posty: 2196
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:50 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: wiara i s »

Witam

godzilla pisze:jesli tak to bardzo sie dziwie ciagle tym nienawistnym komentarzom skierowanym przeciwko ofiarom i ich rodzinom...
Godzilla ,gdzie to widzisz.

Panie Pomorzak... te slowa wypowiedziala Wdowa... jesli tak twierdzi to mozna jej wierzyc biorac pod uwage w jaki sposob stwierdzono tozsamosc ofiary

Krew do badania P.Generala pobrano 11 kwietnia

Godzilla fakty fakty fakty bolesne ale fakty

Dobrej nocy :)
tekajot
Posty: 2043
Rejestracja: wt lis 16, 2010 7:02 am

Re: Analiza katastrofy

Post autor: tekajot »

Drogi Panie,
Nie wiem w jakim u-cywilizowanym pan żyje, ja w Ojczyźnie. Jakoś nie trafia do mnie sytuacja w której egzaminowanemu Szkoła Nauki Jazdy daje samochód aby przejechał się nim z egzaminatorem. Zakładając że egzaminowany nie jest w posiadaniu pojazdu mechanicznego. W Ojczyźnie jest to nagminne.

Jeśli pilot nie nadaje się na lidera w samolocie to kto do k..wy nędzy zrobił go liderem? Woźny z koszar, palacz z kotłowni czy dowódca pułku? Oświeć mnie pan bo w tym jestem ciemny.

Z jaka szybkością ten samolot lata że pan generał czytał na głos instrukcję lądowania? Jak maly fiat pod 30% wzniesienie? Może pan generał potrafił na głos czytać całą stronicę na raz? Kto by to zrozumiał?

Drogi panie z pańska precyzją nie wsiadłbym z panem nawet do traktora Zetor i jeździł po polu Franka Kulasa. Gdybym będąc w samolocie zobaczył pana za sterami wyskoczyłbym nawet bez spadochronu. Miałbym większą szansę na przeżycie.
Gdyby pan napisał abym zamalował szyby samochodu i miał brak widoczności to insza inszość.
Oczywiście nie wjeżdzałbym do garażu maluchem ale mercem wyposażonym w czujniki w obydwu zderzakach. I zapewniam pana, że używając transport publiczny (gdyby pan pomógł to kupiłbym furę ale nic poniżej A6 z dizlem) wjechalbym do garażu nie uszkadzając obydwu. Autka i garażu.
Czy ten produkt radzieckiej(ukradzionej z zachodu) myśli technicznej porównywalny jest do malucha, syrenki czy merca a może "forda Natasza" czyli zerżniętego z NSU Żyguli?

Gdzież ach gdzież dopatrzyl sie pan prawd objawionych w moich postach?
Czy w tym że wojskowy samolot, lądujący na wojskowym lotnisku został potraktowany (dla wygody MAK-a i Putina) jako cywilny? Czyż nie jest to prawdą?

Myśliwy zawsze zachowuje zimna krew. Z czegoś trza kaszanę zrobić, nie?

Te pice-glance o wyszkoleniu polskich pilotów za komuny to niech pan sobie między bajki włoży, szczególnie te o zje.....aniu pulkownika przez kapitana. Poza jednym przypadkiem. Kapitan był z MON-u. Nawet chorąży (zawsze zdąży) z MON-u mógl zje...ać pełnego pułkownika z zadupia wojska, Kożuchowa, Kliczkowa, Zamościa, Siemierowic czy innego Orzysza.

Coś musi być na rzeczy bo i guwnodowodzący psychiatra się postawił. Pewnie zrobi generałowej portret psychiatryczno-psychologiczny.

Nasi bracia z za Odry łyknęli raport bez trawienia. Wydalą go z rozwolnieniem czy dostaną obstrukcji.

To nie Anodina to nasz ukochany i pełen miłości pan premier Tusk wystawił naszą Ojczyznę na pośmiewisko Europy a może i świata.
Gdyby honor mial to strzeliłby sobie w głowę. Ej chyba lepiej w serce bo w glowie kula mózgu by nie znalazła i by przeżył.
wiara i s
Posty: 2196
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:50 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: wiara i s »

P,tekajot

"Gdybym będąc w samolocie zobaczył pana za sterami wyskoczyłbym nawet bez spadochronu. Miałbym większą szansę na przeżycie."

I przezyl P ,ale gloweczka sie porozbijala, oj porozbijala. :lol:

Z nawiedzonymim sie nie dyskutuje, :mrgreen:

Zycze powodzenia w dalszym odkrywaniu prawd nawiedzonych, :lol:

Pan samolot zes ogladal na niebie, jak tam u P lataja. :lol:

"Z jaka szybkością ten samolot lata że pan generał czytał na głos instrukcję lądowania"

Do P wiadomosci.

Samolot to nie traktor "ursus"

Czynnosci do startu i ladowania wykonuje I pilot wedlug instrukcji ktora mu punktami czyta II pilot.

I pilot po wykonaniu tej czynnosci musi ja potwierdzic glosem

Czy slyszal P to w zapisie TU154M

Jeszcze wiele innych rzeczy jak niewazny certyfikat samolotu(to tak jak samochod bez rejestracji)itd itd itd
http://www.tvn24.pl/-1,1689513,0,1,na-p ... omosc.html


"Te pice-glance o wyszkoleniu polskich pilotów za komuny to niech pan sobie między bajki włoży, "

A ja radze zajzec do statystyk wypadkowosci w WOPLiL starych i sobie porownac(wykonanych juz w demokratycznej armii, a wiec chyba wiarygodne dla P . Juz mowilem czytac czytac czytac)




http://www.tvn24.pl/0,1689471,0,1,nikt- ... omosc.html

PS

Ja P fakty, a P mi pier*** "jedna pani drugiej pani."

Prawdy nawiedzone .Tak . Bo w ani jednym P poscie nie operujesz P faktami.
Galwas
Posty: 1255
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:51 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: Galwas »

Żeby Polska była Polską:
Nie oddamy ani guzika – mówili w przeddzień wojny, a po jej wybuchu cały patriotyczny polski rząd i wojsko polskie (bóg, honor i ojczyzna) spierdolił z kraju za granicę, zostawiając ukochaną ojczyznę na łasce wroga. Oczywiście winna była temu Rosja. Ale oni przecież wcale nie uciekli, oni tylko się ewakuowali, żeby bronić ojczyzny u boku aliantów zza ich pleców - przez najeźdźcą (szkoda, że alianci tego nie zauważyli). Polsce pozostał jeno kościół, bo przecież nie mógł pozostawić swoich nieruchomości bez opieki, a i ludność głęboko wstrząśnięta losem Żydów, i niezmiernie zmartwiona z powodu pozostawionego przez nich majątku, potrzebowała przecież duchowego pocieszenia. Inni prawdziwi patrioci, którym się nie udało zwiać, pozostali jednak w kraju, ale stworzyli państwo podziemne, w celu obrony ukochanej ojczyzny. Owe podziemie zajmowało się głównie wykonywaniem wyroków śmierci na innych nieprawdziwych Polakach. Na więcej widocznie nie mieli czasu, bo kiedy wzniecili powstanie pod koniec wojny, to nie mieli ani wystarczającej ilości ludzi ani broni. Efekt był taki, że na jednego zabitego Niemica, przypadało 100 zabitych Polaków. Winna była temu rzez jasna Rosja. Potem ten wielki polski patriotyzm przez 40 lat się nijak nie ujawniał, z winy Rosji oczywiście, ale za to teraz jego myśl patriotyczna znów żyje i kwitnie, a jej reprezentantem i spadkobiercą są głównie tacy mężowie stanu jak Kaczyńscy.
Prezydent Kaczyński i pier*** w mózg Fotyga od spraw zagranicznych, realizowali gorliwie tę przedwojenną myśl polityczną, szczekając na Moskwę, kiedy tylko mieli ku temu okazję, czując się bezpieczni, niczym piesek za ogrodzeniem, czyli paktem NATO. (Jakiż był ich smutek, że Amerykanie nie dali im tej tarczy, bo wtedy to oni by dopiero Sowietom pokazali!) W każdym razie odwieczna przyjaźń Polski-Gruzińska stała się priorytetem polskiej polityki zagranicznej, bo w przeciwieństwie do małostkowości mocarstw światowych, które z respektem odnosiły się i odnoszą się do Rosji, katolicko głęboka moralność Polski, nie pozwalała jej milczeć. Kaczyński zrobił wszystko co było w jego mocy, żeby stosunki Polsko-Rosyjskie osiągnęły dna, niby w imię interesów Gruzji, ale tak naprawdę, to własnych obłędnych ambicji.
Tusk mógł tylko wybierać pomiędzy dalszym pogorszeniem tych stosunków, odrzucając propozycję Putina wspólnych obchodów i solidaryzując się z głupawym Prezydentem, albo normalizacją tych stosunków, która z udziałem Kaczyńskiego była absolutnie niemożliwa, co zresztą Moskwa sobie zastrzegła. Premier wybrał interes Polski, ponad egoistycznymi ambicjami psychopatów. No, ale Kaczyński nie mógł przecież dać za wygraną. Co mu tam Polska i interesy polaków – co to on Żyd? Żeby w tych panie kategoriach? – interesy Polski to on miał przecież zawsze w dupie, bo Polacy z natury gardzą sprawami materialnymi, chociaż łapy po forsę wyciągają po całym świecie. Zorganizował więc popijawę w Zamku i wyruszył na wycieczkę w celu przeprowadzenia własnych obchodów katyńskich, zabierając ze sobą nie byle jaką świtę. Pech chciał, że na lotnisku była mgła i samolot się rozbił. Była to oczywiście wina Rosji.
Gdyby oni rzeczywiście mieli choć odrobinę honoru, to by zniknęli z życia publicznego i wstąpili do klasztoru, żeby chociaż symbolicznie odpokutować za spowodowanie swoją głupotą i pychą śmierci prawie stu ludzi, ale oni nie wiedzą ani tego, co to patriotyzm, co to honor i co to Bóg. Oni znają tylko „polski patriotyzm, honor i boga”. Polaczki, czyli „prawdziwi Polacy”!
godzilla
Posty: 14366
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: godzilla »

Galwas pisze:Co mu tam Polska i interesy polaków – co to on Żyd? Żeby w tych panie kategoriach?
"Polacy" piszemy zawsze z duzej litery... czytalem ze ON wlasnie byl Zydem...
i jak panu panie galwas teraz w buzi?
godzilla
Posty: 14366
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: godzilla »

a swoja droga... jak zwykle sie dziwie ze niby to Polacy a maja w dupie ze ich prezydent zginal w katastrofie lotniczej i za ch.uja pana nie zycza sobie aby ktos to wyjasnil uczciwie i do konca...

ale tacy to z was polacy... przez male pe... jak nie przymierzajac jaka "p***" czy cos...
wiara i s
Posty: 2196
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:50 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: wiara i s »

Witam

godzilla pisze:ale tacy to z was polacy... przez male pe... jak nie przymierzajac jaka "p***" czy cos...
Godzilla a tobie kto dal prawo sadzic kto jest "prawdziwy polak" a kto nie. :shock:

Ty na pewno jestes przez duze P :o

A co zrobiles dla swojego kraju? :?

Procz krzyku.

Dobrej nocy

Nieprawomyslny w kraju P Godzilli :lol: Polak przez male p
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Analiza katastrofy

Post autor: Reflex »

tekajota dylematy wstydliwe

Drogi Panie,
Nie wiem w jakim u-cywilizowanym pan żyje, ja w Ojczyźnie. Jakoś nie trafia do mnie sytuacja w której egzaminowanemu Szkoła Nauki Jazdy daje samochód aby przejechał się nim z egzaminatorem. Zakładając że egzaminowany nie jest w posiadaniu pojazdu mechanicznego. W Ojczyźnie jest to nagminne.

To nie Anodina to nasz ukochany i pełen miłości pan premier Tusk wystawił naszą Ojczyznę na pośmiewisko Europy a może i świata.

Oblatany facet, zeby nie rzec swiatowy. Ponoc ma internet i wszystkie informacje swiata, ale co rusz zadaje pytania na poziomie siedmiolatka. Czy policjantowi w Ameryce mozna mowic przez Ty, w jakim... uwaga! - cywilizowanym kraju wydaje sie prawa jazdy na podstawie jazdy z egzaminatorem. Otoz madralo w USA, w kraju najbardziej zmotoryzowanym na swiecie, gdzie jest wiecej samochodow jak ludzi a uwzgledniajac wszystkie proporcje, wypadkow 50 razy mniej niz w Polsce. Ot, kultura do ktorej jak sie postaracie dolaczycie za kilkadziesiat lat. No nie. Przed jazda z egzaminatorem, sklada sie pisemny egazmin z przepisow i znakow drogowych, ktory trwa 30 minut, po tym dopiero nastepuje egzamin z jazdy w pelnym ruchu po miescie. Gotowe prawo jazdy otrzymuje sie okolo godziny po zdaniu egzaminu.

Posmiewiskiem Europy swiata byl S.P. prezydent Kaczynski na spolke ze swoim blizniaczym bratem a dzieki nim cala Polska. Czytalo sie i sluchalo o tym w najwiekszych i autortatywnych mediach swiata
To za sprawa i Premiera Tuska zaczeto patrzyc na Polske z wiekszym szacunkiem i sympatia.
Jezeli mozna mowic o posmiewisku, to konsekwetnie zmierza do niego jak cma do ognia, obywatel Ojczyzny PAN Tekajot.
ODPOWIEDZ