To ze te wszystkie zwyczaje zostaly przejete i zaadoptowane w kulturze chrzescijanskiej swiadczy bardziej na jej korzysc niz przeciwko.
A dla mnie to oznacze tylko tyle,że "kultura chrześcijańska" miała samo w sobie tak niewiele,iż musiała
kraść z innych kultur aby się "uzupełnić".
A świadczy to tylko i wyłącznie o takich samych korzyściach,jakich doznaje każdy złodziej z przywłaszczenia sobie cudzej własności.
Póki co złodziej jest jeszcze ponad prawem,ale kiedyś przyjdzie taki czas,kiedy to prawowici właściciele
upomną się o swoje.
Bo i całkowita nieprawdą,wręcz poboznym zyczeniem jest że:
dawne kultury utonely w odmetach historii
Niestety,dla KK i jego wyznawców,wręcz przeciwnie - mają się całkiem dobrze i coraz mocniej dochodzą do głosu.
Nie wszystkie narody dały się tak doszczętnie ograbić jak Polacy.
Nie wszystkie narody pozwoliły na to żeby ich tradycje zagineły.
W dzisiejszej Europie neopogaństwo ma coraz więcej do powiedzenia i ponieważ tradycje,mitologie i wierzenia wielu ludów zostały zachowane to i mają ludziom dużo więcej do zaoferowania niż wynaturzone,posępne i złowieszcze chrześcijaństwo.
Toteż i ludziom otwierają się i serca i oczy na ich stare korzenie,a podczas procesu porównawczego chrześcijański złodziej i morderca wygląda coraz gorzej.
Przyjdzie kiedyś taki dzień że i ten nienaturalny i makabryczny twór,od 2000 lat odbierający ludziom radość życia,wyląduje tam,gdzie jego miejsce - na śmietniku historii.
A stanie się tak tym bardziej,że komu dzisiaj jest potrzebny związek z Rzymem?
Kiedyś istnienie państw zależało od klęczenia i bezmyślnego klepania Pater Noster,a dzisiaj głowa KK utożsamia się ludziom nie z namiestnikiem Boga na Ziemi,ale z żałosnym przebierańcem,ktory wykorzystuje i dorosłych i dzieci,zaciekle broniąc swoich przestarzałych i nieludzkich zasad.
Skostniały trup.I nic więcej.
Niepotrzebny nikomu balast,który po rozliczeniu jego zbrodni,zostanie osądzony i skazany na zapomnienie.
Wasza wizja Sądu Ostatecznego może dotyczyć tylko i wyłącznie was samych.Chrześcijaństwa i jego wyznawców.
Tak więc martwcie się o swój własny Armagedon,który dla innych może być nie końcem,ale początkiem nowego świata.
Przez 2000 lat chrześcijańscy kapłani,biskupi i papieże wogole nie wierzyli w to,do czego siłą zmuszali innych,więc niby dlaczego ich brednie miałyby mieć jakiekolwiek znaczenie?
Jest pan pewien ze ci ktorych pan cytuje sami wymyslili to wszystko a nie zakosili to komus ???
Sugerujesz pan,panie pomorzak,że tak bardzo staraliście się zatrzeć ślady własnych zbrodni,że przy okazji zatarliście również ślady przestępstw popełnianych przez innych?
Zbrodnie innych to już nie pańskie zmarwienie,panie pomorzak - wy odpowiadacie za to za co zostaliście złapani za rękę i nikt wam nie każe odpowiadać za zbrodnie innych.
Wystarczy jeśli odpowiecie za swoje.
A jeśli podczas popełniania swojego przestępstwa zniszczyliście dowody na istnienie okoliczności łagodzących ciężar gatunkowy waszych zbrodni,no to czyja to jest wina?
Trzeba było mieć w sobie więcej wiary w ducha i przywiązywać mniejsze znaczenie do spraw przyziemnych.