ścigani /whp - wrog publiczny/

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

ścigani /whp - wrog publiczny/

Post autor: whiskeyprint1 »

bylismy scigani
ja jako wrog publiczny a helmut uznany zostal wrogiem klasowym co przychodzilo mu z latwoscia bo byl maszynista w pociagu pancernym dzierżynskiegi felixa - ja doswiadczenie mialem mniejsze lecz bardziej niebezpieczne dla ludzkosci - co zostalo udowodnione przez galwasa i reflakciarza

wszystko zaczelo sie od tego ze kiedy wchodzilismy do knajpy na piwo natychmiast ustepowano nam miejsca i bar pustoszal - wiec zawsze bylismy we trojke - barman - helmut i ja - wypijalimy zawsze to samo - piwo gaszone - i dziwne ze w kazdej knajpie gdziekolwiek bylismy bary pustoszaly a na ladzie pojawialo sie piwo gaszone ktorego nawet nie musielismy zamawiac

rownie dziwnie bylo ze kiedy szlismy ulica - naturalnie po trotuarze - ludzie klaniali sie nam a wierni katolicy i protestanci czynili znak krzyza - niektorzy nawet klekali

gorzej bylo z niewiernymi - muzulmanami - ci na nasz widok szybko szukali w koranie odpowiedniego wersu i recytowali go glosno czyniac przy tym niezliczona ilosc uklonow

o zydach nie moge nic powiedziec gdyz ich nie spotykalimy - pewien przechodzien powiedzial tylko ze wyjechali - spytalem - dokad wyjechali - do ameryki i w ten sposob uniknelismy spotkan z zydami

ale nie udalo nam sie uniknac widzenia z policja ktora od pewnego czasu inwigilowala co bylo oczywiste bo za nami zwykle chodzil stojkowy w mundurze z notesem w reku i cos pisal - helmuta - jako niepismiennego to nie interesowalo - ja natomioast obeznany w talmudzie i koranie wiedzialem natychmiast ze chca nas wykonczyc w jakims obcym jezyku

podjelimy decyzje - jest w naszej wsi biuro podrozy ktore reklamuje pewna akcje tak - " jedem das seine - entdecken sie ihre unbekannte insel" - pomyslalem - jak kolumby albo inne normany ten szajs odkryly - to dlaczego nie my jakas tam mala insel- wplacilimy po sto siedemdziesiat piec euro na lebka za moznosc odkrycia / transport inclusive/ i wzielismy wieczorny pociag by sie w nocy przed odkryciem tej wyspy dobrze wyspac - a rano jak to rano - suszylo troche ale mielismy ze soba wode z lourdes - wychodzimy na peron - faktycznie - pusto - bar kolejowy otwarty - to helmut powiada - szczęka mi cos skrzypi - trza zapobiec i wypilimy po piwie gaszonym a potem w droge by ta wyspe odkryc - wychodzimy - swiatlo slonca bije po oczac - zamknalem na chwile powieki i slysze -kamac - glos - "prosze o okazanie biletow wstepu" - otwieram oczy i widze faceta w krotkich lederhosach na szelkach z brzuchem jak po siedmiu litrowych kuflach paulaner - powiadam do niego "holen sie sofort den geschäftsführer - ich bin ein diplomierter feind der menschheit nummer eins - mit auszeichnung sogar" - facet zadrzal - widocznie ze strachu - pobiegl gdzies i przyszedl inny w krotkich lederhosach na szelkach z brzuchem jak po dziesieciu kuflach pschor z naddatkiem obstlera i powiada - "meine herren sie sind auf dem oktoberfest"
krucazeks - znow dalismy sie nabrac - to przez ta frau....erkel i to cholerne euro

"""""""""""""""""

celem wyjasnienia dodaje ze w repfed niemiec - tak zwany "oktoberfest "(nazwa nie jest strzezona) obchodzi sie w kazdej wsi z identycznym sklutkiem a z tego wynika kolejny wniosek - reflexy sa wszedzie

capito?
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: ścigani /whp - wrog publiczny/

Post autor: whiskeyprint1 »

wyjasniam pokrotce jak to naprawde jest
otoz okazuje sie ze ludzka glupota czesciej wynoszona jst na piedestal wielkosci niz madrosc (ide za einsteinem ktoremu zreszta nie wierze bo byl podobno zydem i kto wie czy nie masonem - o pederastii nic mi nie wiadomo - choc zadawal sie jakoby z pewnym polskim fizykiem - podobno rowniez zydem - ktorego nazwisko dobrze znacie bo chodziliscie do szkoly - jesli nie wiecie to powiem - infeld))

wiec ustalono (statystycznie) ze stosunek glupoty do madrosci - procentualnie wynosi 75% : 25% (procent a nie procentow) - jak widzimy jest to demokrytycznie pojety uklad - sila wiekszoci ktora wiekszoscia ma prawo wiekszosci decyzji dowodzenia i podporzadkowania sobie mniejszej mniejszosci - ot- taka jest juz ta obrzydliwa cecha tak zwanej demokracyji

co z tego wynika
wynika z tego ze jest zaszczytem przynaleznosc do wiekszosci - czy nie tak?



cholera - gdzie sie podzial reflex?
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: ścigani /whp - wrog publiczny/

Post autor: nikita »

...albowiem som wiekszosci sluszne i wiekszosci niesluszne...
wiekszosci sluszne to te, ktore nam sie podobajom - a wiekszosci niesluszne to te, ktore nam sie nie podobajom
wiekszosci suszne nazywamy narodem - a wiekszosci niesuszne nazywamy motlochem
wicie? rozumicie?
godzilla
Posty: 14378
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: ścigani /whp - wrog publiczny/

Post autor: godzilla »

to cos jak z polska mniejszoscia w Niemczech...
ona jest z tych nieslusznych i sie Niemcom nie podoba... podobno...
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: ścigani /whp - wrog publiczny/

Post autor: whiskeyprint1 »

wiekszosci sluszne to te, ktore nam sie podobajom - a wiekszosci niesluszne to te,
-------------------------------------------------

porady rachunkowe wszystke wywodza sie od ducha swietego i lczby "pi" ktora okresla ilosciowy stan glupoty na swiecie - to byl madry czlowiek ten pitas bo on ci wymyslil liczbe ktora idzie do nieskonczonosci (zatem nie ma konca) okreslajaca rowniez aktualny stan glupoty w naszym kraju - zas heron niejaki wymyslil formule ktora okresla jakosc tej glupoty w skali wymyslonej przez niejakiego bouforda - bo jak wiemy - wicher ciezki w skali 10 moze wywiac resztki siana z glowy - przykre to bo potem trza leb wypchac gazetami - najlepiej bildcajtungami

capito?

na takim oktoberfescie to wypelniaja za dobra oplata czerepy piwem - z tym ze bawarskie to sa takie cienkusze slodkawe i nie maja tych procentow - ino trza do ubikacyji latac - mass biera na oktobrze kosztuje dzis od 9 do 13 euro - a ja myslalem ze glupota jest za darmo

amen und auf wieder sehen
ODPOWIEDZ