Koszmar, ktorego dzisiaj nikt nie pamieta.

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy światopoglądy.
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Koszmar, ktorego dzisiaj nikt nie pamieta.

Post autor: marycha »

Eugenika

Eugenicy dążyli do naukowej stygmatyzacji i prawnej dyskryminacji ludzi. Wartościowali ludzkie życie według kryterium zdrowia, rasy, wykształcenia, pozycji społecznej i majątkowej. Wskazywali na obciążenia budżetu państwa spowodowane opieką nad nieuleczalnie chorymi, dziećmi z niedorozwojem umysłowym, starcami, kalekami i ludźmi, co do których zachodziła obawa, że ich schorzenia mają charakter dziedziczny.

W latach 30. XX wieku eugenicy - wykorzystując ogólnoświatowy kryzys ekonomiczny - zaproponowali radykalną metodę uzdrowienia społeczeństwa za pomocą przymusowej segregacji i sterylizacji, a także zakazu wstępowania w związki małżeńskie tym ludziom, którzy zostali uznani za jednostki „małowartościowe”. Policja eugeniczna i sądy ds. dziedziczenia miały rozstrzygać o wartości człowieka i jego najbliższej rodziny.
Twórcą eugeniki był odkrywca metody identyfikacji osób za pomocą linii papilarnych, wybitny uczony, bliski kuzyn Karola Darwina - Francis Galton. To on w 1883 roku po raz pierwszy użył terminu eugenika. Trzy dekady później w Europie i Stanach Zjednoczonych zaczęły intensywnie powstawać ruchy eugeniczne skupiające naukowców różnych dziedzin: statystyków, psychologów, psychiatrów, antropologów, genetyków. Przyłączali się do nich również działacze społeczni i przedstawicielki środowisk kobiecych.

Eugenicy dążyli do naukowej stygmatyzacji i prawnej dyskryminacji ludzi. Wartościowali ludzkie życie według kryterium zdrowia, rasy, wykształcenia, pozycji społecznej i majątkowej. Wskazywali na obciążenia budżetu państwa spowodowane opieką nad nieuleczalnie chorymi, dziećmi z niedorozwojem umysłowym, starcami, kalekami i ludźmi, co do których zachodziła obawa, że ich schorzenia mają charakter dziedziczny. W latach 30. XX wieku eugenicy - wykorzystując ogólnoświatowy kryzys ekonomiczny - zaproponowali radykalną metodę uzdrowienia społeczeństwa za pomocą przymusowej segregacji i sterylizacji, a także zakazu wstępowania w związki małżeńskie tym ludziom, którzy zostali uznani za jednostki „małowartościowe”. Policja eugeniczna i sądy ds. dziedziczenia miały rozstrzygać o wartości człowieka i jego najbliższej rodziny.
W Polsce ruch eugeniczny - animowany przez Leona Wernica, lekarza-wenerologa - kształtował się od początku XX wieku. Formacyjna faza ruchu przypadła na pierwsze lata niepodległości. Szokujący jest fakt, że do wybuchu II wojny światowej Polskie Towarzystwo Eugeniczne liczyło około 10 tys. członków.W latach 1934-1938 polscy eugenicy występowali z projektami ustaw eugenicznych. Propozycje te zawierały m.in. przymus sterylizacyjny, zakaz wstępowania w związki małżeńskie przez osoby chore i niepełnosprawne oraz inne środki mające prowadzić do eliminacji osób uznanych za „elementy małowartościowe.” Należała do niego elita świata polskiej nauki: Jan Mydlarski (antropolog), Ludwik Hirszfeld (światowej sławy serolog), Jan Mazurkiewicz (psychiatra, uważany za twórcę polskiej szkoły psychiatrycznej), Wiktor Grzywo-Dąbrowski (lekarz, wybitny specjalista z zakresy kryminalistyki), Oskar Bielawski (psychiatra, twórca tzw. psychiatrii reformowanej) i wielu innych. Do towarzystwa wstąpiły również ikony polskiego feminizmu: Teodora Męczkowska i Zofia Daszyńska-Golińska.

Najbardziej restrykcyjna ustawa sterylizacyjna weszła w życie w 1934 roku w III Rzeszy. Opracowana została przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych kierowanym – Wilhelma Fricka. Jej autorami byli eugenicy niemieccy, członkowie NSDAP, lekarze i genetycy: Eugen Fischer, Fritz Lenz, von Verschauer (jego wychowankiem był zapowiadający się w latach 30. XX wieku jako świetny antropolog i genetyk - Josef Mengele). Rok później, tj. w 1935 roku, Fritz Lenz opracował ustawy norymberskie dyskryminujące Żydów. Do wybuchu II wojny światowej eugenicy niemieccy poddali sterylizacji ok. 370 tys. ludzi. Wskazaniem był wynik testu na inteligencję i różne schorzenia, nawet tak niewielkie jak wrodzone zwichnięcie stawu biodrowego. Po wybuchu II wojny światowej ci sami lekarze uczestniczyli w akcji T4 – eutanazji nazistowskiej, która oznaczała eksterminację wszystkich ludzi psychicznie chorych. Warto podkreślić, że personel medyczny nadzorujący akcję T4 został odesłany do obozów koncentracyjnych, aby tam selekcjonować i usprawnić akcję eksterminacji więźniów, głównie Żydów. Przykład niemiecki pokazuje, że ustawy sterylizacyjne i ustawy norymberskie były częścią tej samej bio-polityki zmierzającej do dyskryminacji ludzi ze względu na ich właściwości fizyczne: rasę, budowę ciała, stan zdrowia – słowem biologiczne uwarunkowania, na które człowiek nie ma wpływu i których nie jest w stanie zmienić. Naziści wykorzystali eugenikę dla uzasadnienia własnej ludobójczej polityki „niszczenia bezwartościowego życia” czyli eksterminacji Żydów, Cyganów i Słowian, nie wymyślili jednak eugeniki. To w doktrynie eugenicznej, która rozwijała się w ramach liberalnych, demokratycznych porządków, tkwiło jądro nienawiści do wszystkiego, co w społeczeństwie słabe, ułomne i chrome. W kulturze zachodniej lat 30. zapanowała zgoda, że sztuczna selekcja nie jest w gruncie rzeczy niczym złym.

Eugenika skandynawska i amerykańska pozostawiła setki tysięcy ofiar, niewinnych ludzi, którym bez zgody - a czasem nawet wiedzy - odebrano zdolność płodzenia. Prezentowany na wystawie amerykański film dokumentalny „Lynchburg Story” pokazuje przez jakie piekło odtrącenia, rozbitych związków, samotności musiały przejść osoby, które zostały poddane przymusowej sterylizacji we wczesnym dzieciństwie. Ich wina polegała na tym, że mieli ojca alkoholika, pochodzili z rozbitych rodzin, źle rozwiązali testy na inteligencję czy też ich sposób wypowiedzi oraz zachowanie nie odpowiadał ekspertom od spraw dziedziczenia i eugeniki. W przypadku krajów skandynawskich nawet „skłonności do sprzedaży nielegalnego alkoholu” albo „kradzież kurczaków” – były wystarczającymi wskazaniami wiodącymi ludzi na stół operacyjny.

***

W Polsce na szczęście nie doszło do uchwalenia ustaw sterylizacyjnych, co nie było konsekwencją słabości ruchu eugenicznego, ale raczej mądrości sanacyjnych urzędników, którzy w latach 30. kilkakrotnie odrzucili projekty eugeniczne. Polska na szczęście na tym tle stanowi wyjątek w Europie. Spośród krajów z silnym ruchem eugenicznym pozostała miejscem, w którym eugenika nie weszła w obręb polityki lub została z niej z hukiem wyrzucona. Jest to ważny argument w szerszej debacie na temat charakteru sanacyjnych rządów po 1935 roku, które mimo oczywistych wad, błędnej polityki narodowościowej były bardzo daleko od polityki nazistowskich Niemiec. Jednak 10 tys. członków przedwojennego Polskiego Towarzystwa Eugenicznego, kulturalnych mężczyzn i kobiet, z tytułami naukowymi, autorytetem społecznym, którzy pisali o konieczności eliminacji ze społeczeństwa „głuptaków”, „idiotów”, „pijaków”, „żebraków” i „dziedzicznie chorych” – zasługuje na zdecydowanie większą, niż do tej pory, uwagę. Naśladownictwo ustaw nazistowskich w Polsce jest wskazaniem do nowego rozpoznania statusu przedwojennej polskiej nauki, która w wielu dziedzinach (antropologia i psychiatria) pozostawała pod silnym wpływem paradygmatu nauki niemieckiej. Dla niektórych polskich eugeników, co może wydać się najbardziej szokujące, III Rzesza nie była ojczyzną ustaw norymberskich, ale krajem który „śmiało wkroczył na drogę higieny rasowej”. Garstka przeciwników eugeniki rekrutujących się głównie, choć nie tylko, ze środowisk katolickich, broniących nienaruszalnych praw człowieka i godności jednostki pokazuje, że w latach 30. społeczeństwa europejskie były gotowe na przyjęcie naukowych wskazań higieny rasy.


Źródło: Teologia polityczna
godzilla
Posty: 14373
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Koszmar, ktorego dzisiaj nikt nie pamieta.

Post autor: godzilla »

pamietamy, pamietamy... tu na forum tez mamy jednego takiego "czyscioszka rasowego"...
na Florydzie podobno mieszka... tomcio ma na imie ten nasz kolezka...
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: Koszmar, ktorego dzisiaj nikt nie pamieta.

Post autor: Malina »

Nie rozumiem marycha celu przepisywania tekstów zamiast napisać coś od siebie. Jeszcze miałoby to jakiś sens jakbyś chciała douczać dzieciaczki, młode, niedoświadczone, ograniczone w ilości przyswojonych informacji. Ale takie wykłady i jeszcze cudze są według mnie śmieszne. Nie ma tu dzieci ani też młodzieży którą chciałabyś wyedukować. Są tu ludzie dorośli, którzy posiadają większości wysoki stopień edukacji samo edukacji, doświadczenie życiowe w wielu przypadkach dobrze ugruntowane poglądy. Czy Wy wszyscy cytujący cudze teksty i poglądy naprawdę jesteście tak ubodzy umysłowo, że nie potraficie napisać nic własnymi słowami?
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: Koszmar, ktorego dzisiaj nikt nie pamieta.

Post autor: marycha »

To nie jest cytat czyjejs tam opinii na temat eugeniki. To sa fakty historyczne. Wydaje Ci sie, ze pisanie wlasnymi slowami swiadczy o tym, ze nie korzystasz z czyichs opracowan? To ciekawe. Nie zylas w tamtych czasach, mozesz tylko poczytac. Nie widze w tym nic zlego. A to, ze napiszesz wlasnymi slowami nie swiadczy, ze to wymyslilas sama.
Otworzylam ten watek dlatego, zeby przypomniec, ze historia lubi sie powtarzac i do czego moze doprowadzic dzialalnosc szalencow, nienormalnych naukowcow i tych ktorzy sie do nich przylacza. Brak tolerancji, eksterminacja ludzi nieproduktywnych, ktorzy sa obciazeniem dla budzetu panstwa.
Poniewaz dyskutujemy na temat gejow, uwazanych przez niektorych czyms niezdrowym i nienormalnym nalezy sobie pewne fakty przypomniec. Rozne srodowiska w tym srodowisko gejow tez o tym dyskutuje. Wielu z nich uwaza, ze robienie szumu wokol legalizacji zwiazkow homoseksualnych i adopcji ma podteksty polityczne. Nie jest to zadna troska o spoleczenstwo. Przykladem tego jest Palikot, ktorego absolutnie nie podejrzewam o tolerancje czy troske o gejow. A ze jest jak na razie pierwszym, ktory to naglosnil przyciaga ludzi, ktorzy moga na siebie zwrocic uwage i liczyc na poparcie spoleczne.
Kontynuatorem eugenii byl wlasnie Hitler Szalony, ktory w swojej armii najpierw zrobil czystke rasowa, mordujac gejow.
Srodowiska gejow obawiaja sie powtorki z historii. Zaczynaja powstawac osiedla gejow w krajach zachodnich. Przewaznie panuje tam porzadek, jest bardzo czysto i bezpiecznie. Obawiaja sie, ze legalizacja zwiazkow homoseksualnych jest pewnym zagrozeniem na wypadek gdyby znowu szalency naukowcy i Szalone Hitlerki doszli do glosu i zaczna czyscic rasy. Skupiska gejowskie bardzo im to ulatwia.
Ludzie mysla, dyskutuja i maja wiele obaw, co do tej udawanej tolerancji.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Koszmar, ktorego dzisiaj nikt nie pamieta.

Post autor: pipek »

Malina,to forum zaczyna źle na ciebie wpływać;
robisz się tak samo tolerancyjna jak niektóre znane tutaj osobniki...

Marycha -skoro już się powołujesz na historię, to co bylo początkiem eugeniki?
A jeszcze wcześniej - kto zapoczątkował rasizm????

Nie wiesz przypadkiem?

Jak wolisz nie wiedzieć,to nie powołuj się na historię i nie wywołuj pipka z muzycznego lasu...
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: Koszmar, ktorego dzisiaj nikt nie pamieta.

Post autor: Malina »

Właśnie dlatego, że czytam potrafię napisać coś od siebie i nie muszę cytować całego tekstu a wystarczy, że podam link. Na cudzych opracowaniach można się opierać ale zdanie i opinie trzeba posiadać swoje. Ja naprawdę jeśli chcę poczytać jakieś opracowanie to wiem gdzie tego szukać. Na tym forum bardziej interesuje mnie zdanie żywych ludzi.
I widzisz potrafisz napisać coś od siebie a to już jest bardziej interesujące.
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: Koszmar, ktorego dzisiaj nikt nie pamieta.

Post autor: Malina »

pipek pisze:Malina,to forum zaczyna źle na ciebie wpływać;
robisz się tak samo tolerancyjna jak niektóre znane tutaj osobniki...

Marycha -skoro już się powołujesz na historię, to co bylo początkiem eugeniki?
A jeszcze wcześniej - kto zapoczątkował rasizm????

Nie wiesz przypadkiem?

Jak wolisz nie wiedzieć,to nie powołuj się na historię i nie wywołuj pipka z muzycznego lasu...

pipek, kilometrowe teksty można zastąpić linkiem i uzupełnić informacje tekstem od siebie, swoimi opiniami, poglądami uzupełniającymi informacjami. Jeśli ktoś się chce wydawać innym bardzo mądry w chwili gdy sam nie ma nic do zaoferowania a jednie potrafi kopiować i wklejać to to już nie jest forum a ściana informacyjna lub też cholera wie co. Może jeśli już tak dyskutujemy to wcale nie piszmy nic swojego a jedynie wklejajmy cydze prace.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Koszmar, ktorego dzisiaj nikt nie pamieta.

Post autor: pipek »

Malina,słucham takiej muzyczki,że jest mi wszystko jedno.Od pewnego czasu dałem sobie siana z tym co,kto,jak i gdzie tutaj umieszcza.Powiem co mam do powiedzienia,jak mi się chce gadać(rzadko) i oolewam co inne sobie o tym myślą.
Jestem tutaj dla siebie i najlepiej jeśli będę miał z tego dobrą zabawę.
Stres to ja mam na codzień.Nie muszę po to włazić na to forum.
Może zauważyłaś iz ostatnio jestem więcej aktywny w temacie muzyki i fotografii?
Kiedyś dawałem więcej z siebie w innych działach,ale nikogo nie nauczę,nie wychowam,nie przekonam...
Olał.
Jeno że natury całkiem nie zmienisz,to i czasami cuś tam szkrajbnę...
Ale żebym miał to traktować jako priorytet?
Dla niby kogo?
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: Koszmar, ktorego dzisiaj nikt nie pamieta.

Post autor: marycha »

Malina pisze:Właśnie dlatego, że czytam potrafię napisać coś od siebie i nie muszę cytować całego tekstu a wystarczy, że podam link. Na cudzych opracowaniach można się opierać ale zdanie i opinie trzeba posiadać swoje. Ja naprawdę jeśli chcę poczytać jakieś opracowanie to wiem gdzie tego szukać. Na tym forum bardziej interesuje mnie zdanie żywych ludzi.
I widzisz potrafisz napisać coś od siebie a to już jest bardziej interesujące.
OOOO Jezu, dziekuje, dziekuje dobra kobieto. :lol:
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: Koszmar, ktorego dzisiaj nikt nie pamieta.

Post autor: Malina »

pipek pisze:Malina,słucham takiej muzyczki,że jest mi wszystko jedno.Od pewnego czasu dałem sobie siana z tym co,kto,jak i gdzie tutaj umieszcza.Powiem co mam do powiedzienia,jak mi się chce gadać(rzadko) i oolewam co inne sobie o tym myślą.
Jestem tutaj dla siebie i najlepiej jeśli będę miał z tego dobrą zabawę.
Stres to ja mam na codzień.Nie muszę po to włazić na to forum.
Może zauważyłaś iz ostatnio jestem więcej aktywny w temacie muzyki i fotografii?
Kiedyś dawałem więcej z siebie w innych działach,ale nikogo nie nauczę,nie wychowam,nie przekonam...
Olał.
Jeno że natury całkiem nie zmienisz,to i czasami cuś tam szkrajbnę...
Ale żebym miał to traktować jako priorytet?
Dla niby kogo?
Ależ ja się z Tobą całkowicie zgadzam pipek dlatego można sobie posłuchać muzyczki, lubię takie linki, zwracają uwagę czasem i przypominają. Ale właśnie na odskocznię można sobie pogadać, popsioczyć a jeśli chce się coś czytać to się czyta. Dlatego uważam, że do gotowców wystarczą linki. Kto chce pójdzie i poczyta a kopiować całość w odcinkach mija się z celem a jedynie zaśmieca.
No to co słuchamy dzisiaj? O kurcze ...........potem posłucham.
ODPOWIEDZ