godzilla pisze:[
ale mamy chyba prawo wypowiadac sie o tym co sie w polityce dzieje dookola tego filmu?
jak to wladze stolecznego miasta Warszawa robia spedy nauczycieli aby "prowadzili lekcje z uczniami na podstawie scenariusza opartego o ten film"?
toz to przypomina czasy stalinowskie... wtedy tez marsjano-komuna robila takie numery, a wczesniej zdaje sie pan goebbels pracowal w tym samym fachu...
Czemu sie dziwic gdy takie nawyki. Na rekolekcje i msze za podpisem ksiedza dzieciaki sa uczone od najmlodszych lat. Przymusowe spedy maja tradycje i poparcie, zaleznie od tego kto spedza.
Film porusza temat ktory moze i nie mial powszechnego wymiaru ale podobno takie przypadki mialy miejsce.
Jeszcze obecnie okreslenie kogos Zydem ma zabarwienie pejoratywne a dosc powszechna forma jeszcze dzisiaj jest "Zydek". Mysli pan ze przed wojna ludziska byli bardziej tolerancyjni dla Zydow jak obecnie.
Dlaczego pokazanie takiego przypadku jak w tym filmie staje sie obraza narodowa ?
Ten caly wrzask sprawia wlasnie ze rodzi sie podejrzenie iz ktos chce cos zagluszyc.
Goebbels ma wielu nasladowcow. Jego styl propagandy jest tak skutecznie stosowany w lansowaniu przekonania o zamachu w Smolensku. Jeszcze kilka lat i ludziska zaczna uwazac ze skoro ciagle sie o tym mowi to pewnie jest faktem. Metoda przetestowana i sprawdzona.