01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Argumenty Edwarda Gierka
http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=557239 | 2011-12-12
Fragmenty wywiadu (wydanego w postaci książki) z Edwardem Gierkiem pt. Ostatnia Dekada:
Właśnie, jak ta sprawa wygląda z Pańskiego punktu widzenia?
- Proszę pana, za ruinę gospodarki polskiej, największą w naszej historii, odpowiada przede wszystkim sam Jaruzelski. Za jego premierostwa roztrwoniono miliardy zainwestowane w gospodarkę. Jego nieudolność spowodowała zmarnowanie setek zakładów pracy zatrzymanych w połowie budowy i nigdy już nie dokończonych. Za jego premierostwa wreszcie długi nasze wzrosły z 19 miliardów do czterdziestu.
O ile lepszy będzie los sąsiadów, z o ileż lepszego poziomu startują. Wciąż powtarzamy tę samą lekcję, wciąż zimujemy w tej samej klasie. Nam dla wyzwolenia Warszawy potrzebne było najpierw bohaterskie powstanie z hekatombą 200 tysięcy osób, Czechom wystarczyły trzydniowe walki i zachowana Złota Praga. Polacy musieli walczyć lat dziesięć z postkomunizmem Jaruzelskiego, im wystarczyły trzydniowe demonstracje. Nigdy nie zrozumiemy własnych błędów, nie wyjdziemy z zaklętego chocholego tańca, nie patrząc prawdzie w oczy.
Edward Gierek
http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=557239 | 2011-12-12
Fragmenty wywiadu (wydanego w postaci książki) z Edwardem Gierkiem pt. Ostatnia Dekada:
Właśnie, jak ta sprawa wygląda z Pańskiego punktu widzenia?
- Proszę pana, za ruinę gospodarki polskiej, największą w naszej historii, odpowiada przede wszystkim sam Jaruzelski. Za jego premierostwa roztrwoniono miliardy zainwestowane w gospodarkę. Jego nieudolność spowodowała zmarnowanie setek zakładów pracy zatrzymanych w połowie budowy i nigdy już nie dokończonych. Za jego premierostwa wreszcie długi nasze wzrosły z 19 miliardów do czterdziestu.
O ile lepszy będzie los sąsiadów, z o ileż lepszego poziomu startują. Wciąż powtarzamy tę samą lekcję, wciąż zimujemy w tej samej klasie. Nam dla wyzwolenia Warszawy potrzebne było najpierw bohaterskie powstanie z hekatombą 200 tysięcy osób, Czechom wystarczyły trzydniowe walki i zachowana Złota Praga. Polacy musieli walczyć lat dziesięć z postkomunizmem Jaruzelskiego, im wystarczyły trzydniowe demonstracje. Nigdy nie zrozumiemy własnych błędów, nie wyjdziemy z zaklętego chocholego tańca, nie patrząc prawdzie w oczy.
Edward Gierek
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
www.wp.pl | 13.12.2012 r.
NA JAK DŁUGO STARCZY NAM NOWY BUDŻET?
Fragmenty:
Wiemy, jak będzie wyglądał budżet na przyszły rok. Wątpliwe jednak, aby udało się zrealizować przyjęte w nim założenia. Może zabraknąć nawet kilkudziesięciu miliardów złotych.
Oznaczałoby to, że deficyt całego sektora finansów publicznych, uwzględniając samorządy, może wynieść nawet 55 mld zł.
Powtórka z przeszłości
Zapowiada się zatem powtórka z 2009 roku. Minister Rostowski musiał wówczas przygotować w środku roku nowelizację budżetu. Zabrakło wówczas 30 mld zł. Tym razem sytuacja jest trudniejsza. Trzy lata temu rząd miał jeszcze pole do zwiększania zadłużenia. Teraz nasze finanse znajdują się na granicy progu ostrożnościowego.
Przy obecnym kształcie budżetu deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 3 proc. Wydatki mają być wyższe od dochodów o 35 mld zł. Jednak bardziej prawdopodobna niższa perspektywa wzrostu może go zwiększyć powyżej 3,5 proc. To uniemożliwi Polsce wyjście z unijnej procedury nadmiernego deficytu. Grozi także przekroczeniem progów ostrożnościowych.
Autor:
Jakub Tyrała
Redaktor Serwisów Ekonomicznych WP.PL
NA JAK DŁUGO STARCZY NAM NOWY BUDŻET?
Fragmenty:
Wiemy, jak będzie wyglądał budżet na przyszły rok. Wątpliwe jednak, aby udało się zrealizować przyjęte w nim założenia. Może zabraknąć nawet kilkudziesięciu miliardów złotych.
Oznaczałoby to, że deficyt całego sektora finansów publicznych, uwzględniając samorządy, może wynieść nawet 55 mld zł.
Powtórka z przeszłości
Zapowiada się zatem powtórka z 2009 roku. Minister Rostowski musiał wówczas przygotować w środku roku nowelizację budżetu. Zabrakło wówczas 30 mld zł. Tym razem sytuacja jest trudniejsza. Trzy lata temu rząd miał jeszcze pole do zwiększania zadłużenia. Teraz nasze finanse znajdują się na granicy progu ostrożnościowego.
Przy obecnym kształcie budżetu deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 3 proc. Wydatki mają być wyższe od dochodów o 35 mld zł. Jednak bardziej prawdopodobna niższa perspektywa wzrostu może go zwiększyć powyżej 3,5 proc. To uniemożliwi Polsce wyjście z unijnej procedury nadmiernego deficytu. Grozi także przekroczeniem progów ostrożnościowych.
Autor:
Jakub Tyrała
Redaktor Serwisów Ekonomicznych WP.PL
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
W Polsce różne organizacje podają, że około 10-25 % dzieci w wieku do 14 lat cierpi przez głód i spożywa najwyżej jeden posiłek dziennie. Według obecnych szacunków minimum egzystencji to około 350-390 złotych na osobę! GUS podaje, iż 60% (23 mln) polskiego społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego (z tego 5 mln w skrajnej nędzy)!
Jak wynika z danych Eurostatu jesteśmy liderem... w biedzie. Przegoniliśmy nawet Rumunów i Bułgarów! Z 1/3 obywateli żyjących poniżej minimum socjalnego staliśmy się prawdziwą europejską potęgą!
Według szacunków UNICEF, 1 mld młodocianych na świecie żyje w skrajnej nędzy! Codziennie umiera z głodu 110.000 osób, w ciągu roku zaś 40 milionów ludzi, w tym 7 milionów dzieci! Każdego roku przeszło 12 milionów dzieci umiera na choroby związane z niewłaściwym odżywianiem!
MILIARD LUDZI NIE MA CO JEŚĆ.
[Przy takim odżywianiu, to są przyszli renciści...; przyszli rodzice rencistów... itd...; psychopaci, debile; degeneraci (niezdrowo odżywiający się, nikotynowy, alkoholicy, narkomani, dewianci); kanalie, przestępcy! – red.]
- 04.03.2010 r.: Tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy długi Polaków wzrosły o 2,47 mld złotych. W ciągu 2 lat - od lutego 2008 roku - zadłużenie wzrosło o 95 proc.
- 02.06.2011 r.: OGROMNE DŁUGI POLAKÓW. Zaległości ma 2,1 mln osób.
- 26.08.2011 r.: Jak podał Narodowy Bank Polski, wartość niespłaconego w terminie zadłużenia w bankach wyniosła na koniec lipca 62,9 mld zł. To o 4,5 mld zł więcej niż rok temu; zagrożonych kredytów jest już niemal 10 proc.
Jak czytamy, wartość kredytów „z utratą wartości” powiększyła się w ciągu roku z 31 do 36,4 mld zł.
- 10.01.2012 r. POLACY TONĄ W DŁUGACH Kwota zaległych płatności Polaków pod koniec 2011 r. wyniosła 35,48 mld zł. To o 42 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z raportu firmy BIG InfoMonitor. Od listopada 2009 roku zaległe zadłużenie Polaków zwiększyło się o aż o 150 proc.
W ciągu dwóch lat przybyło 457 tys. nowych dłużników.
- 15.06.2011 r.: Zadłużenie polskich miast wojewódzkich jest już gigantyczne - sięga 19,5 mld złotych. A to jeszcze nie wszystko, gdyby dodać do niego długi spółek, które do nich należą, wzrosłoby o kolejne 8 mld złotych.
- 10.09.2011 r.: Polskie samorządy toną w długach - alarmują ekonomiści. Szacuje się, że dziś są winne wierzycielom blisko 60 mld złotych.
- 09.06.2012 r.: POLSKIE MIASTA TONĄ W DŁUGACH Samorządy w tarapatach.
Instytucje rządowe i samorządowe popadają w coraz większe długi. Ich zobowiązania wobec banków wzrosły w ciągu roku aż o 30 proc. - donosi „Gazeta Polska Codziennie”.
W sumie pożyczyły w bankach już ponad 83 mld zł. Jeszcze rok temu samorządy miały o 1 mld zł więcej na lokatach niż pożyczek. Teraz suma kredytów przewyższa oszczędności o ponad 28 mld zł.
Samorządy pożyczają pieniądze, by pokryć wydatki inwestycyjne m.in. na budowę i remonty dróg, sieci cieplnej, budynków komunalnych. Brakuje im na podwyżki pensji dla nauczycieli, wspieranie rodziny, czy służby zdrowia - pisze dziennik.
Eksperci wskazują także na to, iż rząd przekazuje samorządom coraz więcej zadań, ale nie idą za tym większe dotacje i subwencje. Wiele gmin jest już pod finansową ścianą. Ich zadłużenie przekroczyło 60 proc. dochodów i nie mogą brać więcej pożyczek.
- 27.08.2011 r.: Firmy coraz częściej spóźniają się z płatnościami. W niektórych branżach zatory płatnicze są nawet o 40 proc. wyższe niż przed rokiem.
- Zadłużenie naszego kraju na koniec 2011 roku może wynieść aż 918 mld zł. Ale to nie koniec złych wiadomości. 918 mld zł to 61,4 proc. PKB, znacznie powyżej progu ostrożnościowego, ustalonego na 55 proc. PKB.
- ILE POLSKA NAPRAWDĘ MA DŁUGÓW Słysz szacuje go, wraz z zobowiązaniami na rzecz przyszłych emerytów, na 3,1 bln zł, czyli ok. 240 proc. PKB.
DŁUG POLSKI WG EBC TO 415% PKB
Jak wyliczyło Centrum Międzygeneracyjne w Uniwersytecie we Freiburgu, na którego wyniki już wcześniej się powoływałem, w opracowaniu „Pension obligations of government employer pension schemes and social security pension schemes established in EU countries. Final Report” zobowiązania emerytalne tych państw są czterokrotnie(!) wyższe od ich zadłużenia względem rynku kapitałowego i wynoszą prawie 30 bilionów euro. Podczas gdy zadłużenie z tego tytułu w Polsce jest jeszcze wyższe gdyż wynosi 361% PKB i 3,828 bln PLN (s. 133).
- 15.08.2012: Dla przypomnienia: roczny deficyt budżetu USA $1,650,000,000,000 - Dług Narodowy USA $14,300,000,000,000 Liczby niewyobrażalne: słownie - czternaście tysięcy trzysta miliardów dolarów.
ZADŁUŻENIE ZAGRANICZNE POLSKI wg NBP: http://nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/zadluz.html , (dane kwartalne)
Stan na koniec I kwartału 2012 roku, na podstawie danych dnia 27 czerwca 2012 r.
Narodowy Bank Polski 20 988 mln PLN
Sektor rządowy i samorządowy 404 957 mln PLN
Sektor bankowy 208 836 mln PLN
Sektor pozarządowy i pozabankowy 458 281 mln PLN
OGÓŁEM 1 093 062 mln PLN
Słownie: Jeden Bilion dziewięćdziesiąt trzy miliardy sześćdziesiąt dwa miliony PLN!!!
To dane oficjalne. Ile jest naprawdę – Bóg raczy wiedzieć.! Wg nieoficjalnych szacunków zadłużenie Naszego Kraju wynosi ok. 4 Bilionów zł – ok. 105,000zł/ na każdego obywatela. Bez względu na wiek.
Długi stworzono po to i w takiej ilości – aby nie było szansy ich spłacić. Żeby nie było czym i za co? Dług został stworzony jako instrument i narzędzie zniewolenia. W ten sposób uzyskano władzę i kontrolę.
Noesen.pl/?p=p_26&sName=DLUG-POLSK - Licznik...
Dlugpubliczny.org.pl/pl - Licznik...
CHCECIE P. WIEDZIEĆ KTO NAJSZYBCIEJ I NAJBARDZIEJ SIĘ BOGACI?
Proszę bardzo!
LISTA 100 NAJBOGATSZYCH POLAKÓW 2008, WG „WPROST” ( http://100najbogatszych.wprost.pl/?e=52&c= )
ROK - MAJĄTEK
Leszek Czarnecki
2003 - 840 mln
2008 - 6 300 mln (6,3 mld zł)
Michał Sołowow
2003 - 1 000 mln
2008 - 5 150 mln
Bogusław Cupiał
2005 - 1 400 mln
2008 - 5 000 mln
Roman Karkosik
2004 - 1 150 mln
2008 - 4 000 mln
Grzegorz Jankilewicz
2003 - 750 mln
2008 - 3 500 mln
Sławomir Smołokowski
2003 - 750 mln
2008 - 3 500 mln
Jan Bohdan Wejchert
2005 - 1 500 mln
2008 - 3 400 mln
Tadeusz Chmiel
2006 - 1 400 mln
2008 - 2 800 mln
Józef Wojciechowski
2006 - 350 mln
2008 - 1 900 mln
Bogdan Kaczmarek
2004 - 65 mln
2008 - 1 550 mln
Marek Piechocki
2007 - 395 mln
2008 - 1 450 mln
Jerzy Wiśniewski
2005 - 340 mln
2008 - 1 400 mln
Jerzy Lubianiec
2007 - 380 mln
2008 - 1 300 mln
Dariusz Miłek
2005 - 220 mln
2008 - 1 250 mln
Zbigniew Jakubas
2007 - 570 mln
2008 - 1 050 mln
ITP.
----------------------2009 r.---------2010 r.
Jan Kulczyk 5900 mln PLN | 7100 mln PLN
Zygmunt Solorz-Żak 5800 mln PLN | 6600 mln PLN
Leszek Czarnecki 3150 mln PLN | 4300 mln PLN
1. Jan Kulczyk
2009 r. - 5900 mln PLN
2012 r. - 9 700 mln PLN
2. Zygmunt Solorz-Żak
2009 r. - 5800 mln PLN
2012 r. - 8 500 mln PLN
3. Michał Sołowow
2009 r. - 2160 mln PLN
2012 r. - 7 450 mln PLN
Jaki kochany ten kapitalizm, zaledwie w kilka lat można mieć kilka razy więcej forsy...
2006 r.: dzięki biurokracji niemal 16 mld euro dołożymy do unijnych dotacji.
2011 r.: W tym roku Polska dołoży do interesu aż 45,5 mld zł.
Jak wynika z danych Eurostatu jesteśmy liderem... w biedzie. Przegoniliśmy nawet Rumunów i Bułgarów! Z 1/3 obywateli żyjących poniżej minimum socjalnego staliśmy się prawdziwą europejską potęgą!
Według szacunków UNICEF, 1 mld młodocianych na świecie żyje w skrajnej nędzy! Codziennie umiera z głodu 110.000 osób, w ciągu roku zaś 40 milionów ludzi, w tym 7 milionów dzieci! Każdego roku przeszło 12 milionów dzieci umiera na choroby związane z niewłaściwym odżywianiem!
MILIARD LUDZI NIE MA CO JEŚĆ.
[Przy takim odżywianiu, to są przyszli renciści...; przyszli rodzice rencistów... itd...; psychopaci, debile; degeneraci (niezdrowo odżywiający się, nikotynowy, alkoholicy, narkomani, dewianci); kanalie, przestępcy! – red.]
- 04.03.2010 r.: Tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy długi Polaków wzrosły o 2,47 mld złotych. W ciągu 2 lat - od lutego 2008 roku - zadłużenie wzrosło o 95 proc.
- 02.06.2011 r.: OGROMNE DŁUGI POLAKÓW. Zaległości ma 2,1 mln osób.
- 26.08.2011 r.: Jak podał Narodowy Bank Polski, wartość niespłaconego w terminie zadłużenia w bankach wyniosła na koniec lipca 62,9 mld zł. To o 4,5 mld zł więcej niż rok temu; zagrożonych kredytów jest już niemal 10 proc.
Jak czytamy, wartość kredytów „z utratą wartości” powiększyła się w ciągu roku z 31 do 36,4 mld zł.
- 10.01.2012 r. POLACY TONĄ W DŁUGACH Kwota zaległych płatności Polaków pod koniec 2011 r. wyniosła 35,48 mld zł. To o 42 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z raportu firmy BIG InfoMonitor. Od listopada 2009 roku zaległe zadłużenie Polaków zwiększyło się o aż o 150 proc.
W ciągu dwóch lat przybyło 457 tys. nowych dłużników.
- 15.06.2011 r.: Zadłużenie polskich miast wojewódzkich jest już gigantyczne - sięga 19,5 mld złotych. A to jeszcze nie wszystko, gdyby dodać do niego długi spółek, które do nich należą, wzrosłoby o kolejne 8 mld złotych.
- 10.09.2011 r.: Polskie samorządy toną w długach - alarmują ekonomiści. Szacuje się, że dziś są winne wierzycielom blisko 60 mld złotych.
- 09.06.2012 r.: POLSKIE MIASTA TONĄ W DŁUGACH Samorządy w tarapatach.
Instytucje rządowe i samorządowe popadają w coraz większe długi. Ich zobowiązania wobec banków wzrosły w ciągu roku aż o 30 proc. - donosi „Gazeta Polska Codziennie”.
W sumie pożyczyły w bankach już ponad 83 mld zł. Jeszcze rok temu samorządy miały o 1 mld zł więcej na lokatach niż pożyczek. Teraz suma kredytów przewyższa oszczędności o ponad 28 mld zł.
Samorządy pożyczają pieniądze, by pokryć wydatki inwestycyjne m.in. na budowę i remonty dróg, sieci cieplnej, budynków komunalnych. Brakuje im na podwyżki pensji dla nauczycieli, wspieranie rodziny, czy służby zdrowia - pisze dziennik.
Eksperci wskazują także na to, iż rząd przekazuje samorządom coraz więcej zadań, ale nie idą za tym większe dotacje i subwencje. Wiele gmin jest już pod finansową ścianą. Ich zadłużenie przekroczyło 60 proc. dochodów i nie mogą brać więcej pożyczek.
- 27.08.2011 r.: Firmy coraz częściej spóźniają się z płatnościami. W niektórych branżach zatory płatnicze są nawet o 40 proc. wyższe niż przed rokiem.
- Zadłużenie naszego kraju na koniec 2011 roku może wynieść aż 918 mld zł. Ale to nie koniec złych wiadomości. 918 mld zł to 61,4 proc. PKB, znacznie powyżej progu ostrożnościowego, ustalonego na 55 proc. PKB.
- ILE POLSKA NAPRAWDĘ MA DŁUGÓW Słysz szacuje go, wraz z zobowiązaniami na rzecz przyszłych emerytów, na 3,1 bln zł, czyli ok. 240 proc. PKB.
DŁUG POLSKI WG EBC TO 415% PKB
Jak wyliczyło Centrum Międzygeneracyjne w Uniwersytecie we Freiburgu, na którego wyniki już wcześniej się powoływałem, w opracowaniu „Pension obligations of government employer pension schemes and social security pension schemes established in EU countries. Final Report” zobowiązania emerytalne tych państw są czterokrotnie(!) wyższe od ich zadłużenia względem rynku kapitałowego i wynoszą prawie 30 bilionów euro. Podczas gdy zadłużenie z tego tytułu w Polsce jest jeszcze wyższe gdyż wynosi 361% PKB i 3,828 bln PLN (s. 133).
- 15.08.2012: Dla przypomnienia: roczny deficyt budżetu USA $1,650,000,000,000 - Dług Narodowy USA $14,300,000,000,000 Liczby niewyobrażalne: słownie - czternaście tysięcy trzysta miliardów dolarów.
ZADŁUŻENIE ZAGRANICZNE POLSKI wg NBP: http://nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/zadluz.html , (dane kwartalne)
Stan na koniec I kwartału 2012 roku, na podstawie danych dnia 27 czerwca 2012 r.
Narodowy Bank Polski 20 988 mln PLN
Sektor rządowy i samorządowy 404 957 mln PLN
Sektor bankowy 208 836 mln PLN
Sektor pozarządowy i pozabankowy 458 281 mln PLN
OGÓŁEM 1 093 062 mln PLN
Słownie: Jeden Bilion dziewięćdziesiąt trzy miliardy sześćdziesiąt dwa miliony PLN!!!
To dane oficjalne. Ile jest naprawdę – Bóg raczy wiedzieć.! Wg nieoficjalnych szacunków zadłużenie Naszego Kraju wynosi ok. 4 Bilionów zł – ok. 105,000zł/ na każdego obywatela. Bez względu na wiek.
Długi stworzono po to i w takiej ilości – aby nie było szansy ich spłacić. Żeby nie było czym i za co? Dług został stworzony jako instrument i narzędzie zniewolenia. W ten sposób uzyskano władzę i kontrolę.
Noesen.pl/?p=p_26&sName=DLUG-POLSK - Licznik...
Dlugpubliczny.org.pl/pl - Licznik...
CHCECIE P. WIEDZIEĆ KTO NAJSZYBCIEJ I NAJBARDZIEJ SIĘ BOGACI?
Proszę bardzo!
LISTA 100 NAJBOGATSZYCH POLAKÓW 2008, WG „WPROST” ( http://100najbogatszych.wprost.pl/?e=52&c= )
ROK - MAJĄTEK
Leszek Czarnecki
2003 - 840 mln
2008 - 6 300 mln (6,3 mld zł)
Michał Sołowow
2003 - 1 000 mln
2008 - 5 150 mln
Bogusław Cupiał
2005 - 1 400 mln
2008 - 5 000 mln
Roman Karkosik
2004 - 1 150 mln
2008 - 4 000 mln
Grzegorz Jankilewicz
2003 - 750 mln
2008 - 3 500 mln
Sławomir Smołokowski
2003 - 750 mln
2008 - 3 500 mln
Jan Bohdan Wejchert
2005 - 1 500 mln
2008 - 3 400 mln
Tadeusz Chmiel
2006 - 1 400 mln
2008 - 2 800 mln
Józef Wojciechowski
2006 - 350 mln
2008 - 1 900 mln
Bogdan Kaczmarek
2004 - 65 mln
2008 - 1 550 mln
Marek Piechocki
2007 - 395 mln
2008 - 1 450 mln
Jerzy Wiśniewski
2005 - 340 mln
2008 - 1 400 mln
Jerzy Lubianiec
2007 - 380 mln
2008 - 1 300 mln
Dariusz Miłek
2005 - 220 mln
2008 - 1 250 mln
Zbigniew Jakubas
2007 - 570 mln
2008 - 1 050 mln
ITP.
----------------------2009 r.---------2010 r.
Jan Kulczyk 5900 mln PLN | 7100 mln PLN
Zygmunt Solorz-Żak 5800 mln PLN | 6600 mln PLN
Leszek Czarnecki 3150 mln PLN | 4300 mln PLN
1. Jan Kulczyk
2009 r. - 5900 mln PLN
2012 r. - 9 700 mln PLN
2. Zygmunt Solorz-Żak
2009 r. - 5800 mln PLN
2012 r. - 8 500 mln PLN
3. Michał Sołowow
2009 r. - 2160 mln PLN
2012 r. - 7 450 mln PLN
Jaki kochany ten kapitalizm, zaledwie w kilka lat można mieć kilka razy więcej forsy...
2006 r.: dzięki biurokracji niemal 16 mld euro dołożymy do unijnych dotacji.
2011 r.: W tym roku Polska dołoży do interesu aż 45,5 mld zł.
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Zgromadzenie Narodowo-Ludowe jest najwyższą formą decyzyjną Narodu w jego państwie, o ile jest ono uzasadnione złą sytuacją Narodu, Państwa, bądź realną możliwością znaczącego polepszenia sytuacji, bez względu na stan dotychczasowy, i przedstawione cele, podjęte decyzje podczas Zgromadzenia Narodowo-Ludowego są niepodważalnie pozytywne i zasadne!
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
PODSTAWY ETYCZNE, PRAWNE DO DZIAŁAŃ USTROJOTWÓRCZYCH PRZEZ NARÓD
„Kiedy prawo jest w konflikcie ze sprawiedliwością, wypowiedzenie posłuszeństwa prawu staje się obywatelskim obowiązkiem”
Portalwiedzy.onet.pl/6373,,,,trybun_ludowy,haslo.html
Trybun ludowy, tribunus plebis, w starożytnym Rzymie obrońca plebsu, urząd utworzony w 494 p.n.e. po secesji plebejuszy na Świętą Górę. Trybunem ludowym mógł zostać jedynie plebejusz. Patrycjusz, chcąc zdobyć to stanowisko, musiał przejść do stanu plebejskiego (Publiusz Klodiusz Pulcher).
Trybun ludowy miał prawo zwoływania zgromadzenia ludowego (comitia tributa), sprawował sądownictwo w sprawach politycznych w mieście, mógł zawiesić każdy akt senatu czy urzędnika zwyczajnego (nie wyłączając konsula), gdy uznał go za szkodliwy dla plebsu. Osoba trybuna ludowego była nietykalna. Winny naruszenia tej nietykalności tracił wszystkie prawa i mógł zostać bezkarnie zabity. Trybunów ludowych było początkowo 2, potem 5 i 10.
Encyklopedia WIEM została opracowana na podstawie Popularnej Encyklopedii Powszechnej Wydawnictwa Fogra Fogra.com.pl/
Pl.wikipedia.org/wiki/Trybun_ludowy
Trybunat ludowy – urząd w republice rzymskiej utworzony w 494 roku p.n.e.[1], którego podstawowym zadaniem była ochrona interesów obywateli, a zwłaszcza plebejuszy przed arbitrażem patrycjuszy w senacie.
Trybuni ludowi (tribuni plebis), których na początku było dwóch lub czterech (dla każdej z 4 tribus urbanae), a od 457 r. p.n.e. dziesięciu, wybierani byli przez concilia plebis; mieli oni dość szerokie uprawnienia m.in. poprzez ingerencję w czynności wszystkich urzędników oprócz dyktatora i cenzorów. Mogli zwoływać comitia tributa i przeprowadzać na nich uchwały. Z czasem uzyskali prawo stosowania sprzeciwu (intercessio) na zgromadzeniu ludowym (concilium plebis) przeciw wnioskom senatu, jeśli uznali je za szkodliwe dla obywateli. Po zawetowaniu uchwały senatu, mającej moc uchwały obowiązującej (senatus consulltum), zmieniała ona kwalifikację na uchwałę opiniodawczą (senatus auctoritas). Zakres władzy trybunów ludowych stopniowo się zwiększał, szczególnie w późniejszym okresie republiki po intensywnych walkach stanowych plebejuszy z patrycjuszami. Ewoluowały ich uprawnienia wobec senatu: od prawa przysłuchiwania się jego obradom, poprzez prawo do przemawiania (referendi), aż do prawa jego zwoływania (ius agendi cum patribus). U schyłku republiki trybunowie ludowi w zasadzie nie byli już opozycją wobec nobilitas, ale wręcz ich narzędziem w rządach, a byli trybunowie (na mocy lex Atinia) wchodzili nawet w skład senatu. Osoba trybuna ludowego, w okresie jego rocznej kadencji, była święta i nietykalna (sacrosanctus), a naruszający ten przywilej stawał się przeklęty (sacer) i można go było bezkarnie zabić.
Deklaracja niepodległości Stanów Zjednoczonych, 1776 r.: jeżeli kiedykolwiek jakakolwiek forma rządu uniemożliwiałaby osiągnięcie tych [pozytywnych] celów, to naród ma prawo taki rząd zmienić lub obalić i powołać nowy, którego podwalinami będą takie zasady i taka organizacja władzy, jakie wydadzą się narodowi najbardziej sprzyjające dla ich szczęścia i bezpieczeństwa. Roztropność, rzecz jasna, będzie dyktowała, że rządu trwałego nie należy zmieniać dla przyczyn błahych i przemijających; Doświadczenie zaś wykazało też, że ludzie wolą raczej ścierpieć wszelkie zło, które jest do zniesienia, aniżeli prostować swoje ścieżki przez unicestwienie form, do których są przyzwyczajeni.
Sejm.gov.pl (strona główna): [Konstytucja 3-go Maja, uchwalona w 1791 r.] „Wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu”
Kancelaria Sejmu Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej RZECZPOSPOLITA Art. 1. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Art. 4. 1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. 2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
PRAWO NADRZĘDNE – jest to prawo ponad wszystkie inne, które w razie potrzeby podporządkowuje się, w dalszym etapie, temu PIERWSZEMU!; jest to kierowanie się Najwyższe Dobrem; działanie dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne, dalekowzroczne, mające na celu RZECZYWISTE dobro WARTOŚCIOWYCH, a więc z punku widzenia NORMALNEGO społeczeństwa, biorąc pod uwagę stan środowiska, zasobów, możliwości ekosystemów, ISTNIEŃ, w tym naszych potomków; a więc jest to dbanie o jak najwyższą jakość m.in. naszego gatunku, o środowisko, o zasoby, o przyrodę.
GŁOS NADRZĘDNY – jest to głos osoby wybitnej, a więc dogłębnie, czyli rzeczywiście, etycznej, dalekowzrocznej, podejmującej decyzje po całościowej analizie, takim wnioskowaniu. Taki głos można podważyć wyłącznie merytorycznie (wówczas taka osoba traci status osoby wybitnej)!
Ja zajmuję się opisywaniem rzeczywistości, większość innych przedstawia o niej, wpojone, naśladowane, aprobowane, aktualne/jedynie słuszne, wyobrażenie, jej interpretację (osoby niemyślące, a więc nierozumiejące, niewnioskujące, nie posługują się rozumem, a więc nie opierają się w ocenach na analizie, czyli logicznym wnioskowaniu, faktach, rzeczywistości, tylko na wizerunku, deklaracjach, obiegowych, ocenach, kierują emocjami, głosem większości, naśladownictwem (instynktem stadnym))...
RACJONALIZM – jest to logiczne, rozumowe analizowanie danych (przyjmowanie do wiadomości i wykorzystywanie wyników badań, doświadczeń), dedukowanie, wyciąganie wniosków, rozsądne, przemyślane postępowanie; to chłodna, na ludzką miarę, logika (często inspirowana intuicją – wyćwiczonego w wyciąganiu trafnych wniosków umysłu)(a więc wolna od absurdalnych dogmatów, uprzedzeń, stadnych presji); dogłębna, dalekowzroczna (stąd dla pozostałych niezrozumiała, niepojęta...) etyka mająca na celu w maksymalnie szerokim aspekcie, a więc obejmującym całą przestrzeń i w dalekiej perspektywie czasowej, dobro wszelkich istnień (z zachowaniem rozsądku).
Jest to więc też zdolność do wyprowadzania w sposób obiektywny, niezależny, czyli rzeczywistej (ponad emocjonalnej, kulturowej itp.), hierarchii ważności, wartości, i konsekwentne do tego postępowanie.
„Kiedy prawo jest w konflikcie ze sprawiedliwością, wypowiedzenie posłuszeństwa prawu staje się obywatelskim obowiązkiem”
Portalwiedzy.onet.pl/6373,,,,trybun_ludowy,haslo.html
Trybun ludowy, tribunus plebis, w starożytnym Rzymie obrońca plebsu, urząd utworzony w 494 p.n.e. po secesji plebejuszy na Świętą Górę. Trybunem ludowym mógł zostać jedynie plebejusz. Patrycjusz, chcąc zdobyć to stanowisko, musiał przejść do stanu plebejskiego (Publiusz Klodiusz Pulcher).
Trybun ludowy miał prawo zwoływania zgromadzenia ludowego (comitia tributa), sprawował sądownictwo w sprawach politycznych w mieście, mógł zawiesić każdy akt senatu czy urzędnika zwyczajnego (nie wyłączając konsula), gdy uznał go za szkodliwy dla plebsu. Osoba trybuna ludowego była nietykalna. Winny naruszenia tej nietykalności tracił wszystkie prawa i mógł zostać bezkarnie zabity. Trybunów ludowych było początkowo 2, potem 5 i 10.
Encyklopedia WIEM została opracowana na podstawie Popularnej Encyklopedii Powszechnej Wydawnictwa Fogra Fogra.com.pl/
Pl.wikipedia.org/wiki/Trybun_ludowy
Trybunat ludowy – urząd w republice rzymskiej utworzony w 494 roku p.n.e.[1], którego podstawowym zadaniem była ochrona interesów obywateli, a zwłaszcza plebejuszy przed arbitrażem patrycjuszy w senacie.
Trybuni ludowi (tribuni plebis), których na początku było dwóch lub czterech (dla każdej z 4 tribus urbanae), a od 457 r. p.n.e. dziesięciu, wybierani byli przez concilia plebis; mieli oni dość szerokie uprawnienia m.in. poprzez ingerencję w czynności wszystkich urzędników oprócz dyktatora i cenzorów. Mogli zwoływać comitia tributa i przeprowadzać na nich uchwały. Z czasem uzyskali prawo stosowania sprzeciwu (intercessio) na zgromadzeniu ludowym (concilium plebis) przeciw wnioskom senatu, jeśli uznali je za szkodliwe dla obywateli. Po zawetowaniu uchwały senatu, mającej moc uchwały obowiązującej (senatus consulltum), zmieniała ona kwalifikację na uchwałę opiniodawczą (senatus auctoritas). Zakres władzy trybunów ludowych stopniowo się zwiększał, szczególnie w późniejszym okresie republiki po intensywnych walkach stanowych plebejuszy z patrycjuszami. Ewoluowały ich uprawnienia wobec senatu: od prawa przysłuchiwania się jego obradom, poprzez prawo do przemawiania (referendi), aż do prawa jego zwoływania (ius agendi cum patribus). U schyłku republiki trybunowie ludowi w zasadzie nie byli już opozycją wobec nobilitas, ale wręcz ich narzędziem w rządach, a byli trybunowie (na mocy lex Atinia) wchodzili nawet w skład senatu. Osoba trybuna ludowego, w okresie jego rocznej kadencji, była święta i nietykalna (sacrosanctus), a naruszający ten przywilej stawał się przeklęty (sacer) i można go było bezkarnie zabić.
Deklaracja niepodległości Stanów Zjednoczonych, 1776 r.: jeżeli kiedykolwiek jakakolwiek forma rządu uniemożliwiałaby osiągnięcie tych [pozytywnych] celów, to naród ma prawo taki rząd zmienić lub obalić i powołać nowy, którego podwalinami będą takie zasady i taka organizacja władzy, jakie wydadzą się narodowi najbardziej sprzyjające dla ich szczęścia i bezpieczeństwa. Roztropność, rzecz jasna, będzie dyktowała, że rządu trwałego nie należy zmieniać dla przyczyn błahych i przemijających; Doświadczenie zaś wykazało też, że ludzie wolą raczej ścierpieć wszelkie zło, które jest do zniesienia, aniżeli prostować swoje ścieżki przez unicestwienie form, do których są przyzwyczajeni.
Sejm.gov.pl (strona główna): [Konstytucja 3-go Maja, uchwalona w 1791 r.] „Wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu”
Kancelaria Sejmu Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej RZECZPOSPOLITA Art. 1. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Art. 4. 1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. 2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
PRAWO NADRZĘDNE – jest to prawo ponad wszystkie inne, które w razie potrzeby podporządkowuje się, w dalszym etapie, temu PIERWSZEMU!; jest to kierowanie się Najwyższe Dobrem; działanie dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne, dalekowzroczne, mające na celu RZECZYWISTE dobro WARTOŚCIOWYCH, a więc z punku widzenia NORMALNEGO społeczeństwa, biorąc pod uwagę stan środowiska, zasobów, możliwości ekosystemów, ISTNIEŃ, w tym naszych potomków; a więc jest to dbanie o jak najwyższą jakość m.in. naszego gatunku, o środowisko, o zasoby, o przyrodę.
GŁOS NADRZĘDNY – jest to głos osoby wybitnej, a więc dogłębnie, czyli rzeczywiście, etycznej, dalekowzrocznej, podejmującej decyzje po całościowej analizie, takim wnioskowaniu. Taki głos można podważyć wyłącznie merytorycznie (wówczas taka osoba traci status osoby wybitnej)!
Ja zajmuję się opisywaniem rzeczywistości, większość innych przedstawia o niej, wpojone, naśladowane, aprobowane, aktualne/jedynie słuszne, wyobrażenie, jej interpretację (osoby niemyślące, a więc nierozumiejące, niewnioskujące, nie posługują się rozumem, a więc nie opierają się w ocenach na analizie, czyli logicznym wnioskowaniu, faktach, rzeczywistości, tylko na wizerunku, deklaracjach, obiegowych, ocenach, kierują emocjami, głosem większości, naśladownictwem (instynktem stadnym))...
RACJONALIZM – jest to logiczne, rozumowe analizowanie danych (przyjmowanie do wiadomości i wykorzystywanie wyników badań, doświadczeń), dedukowanie, wyciąganie wniosków, rozsądne, przemyślane postępowanie; to chłodna, na ludzką miarę, logika (często inspirowana intuicją – wyćwiczonego w wyciąganiu trafnych wniosków umysłu)(a więc wolna od absurdalnych dogmatów, uprzedzeń, stadnych presji); dogłębna, dalekowzroczna (stąd dla pozostałych niezrozumiała, niepojęta...) etyka mająca na celu w maksymalnie szerokim aspekcie, a więc obejmującym całą przestrzeń i w dalekiej perspektywie czasowej, dobro wszelkich istnień (z zachowaniem rozsądku).
Jest to więc też zdolność do wyprowadzania w sposób obiektywny, niezależny, czyli rzeczywistej (ponad emocjonalnej, kulturowej itp.), hierarchii ważności, wartości, i konsekwentne do tego postępowanie.
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
15.12.2012 r.
99%żnbbnp/awnztnw(...)...
21.12.2012 r.
99% że nikt, bądź b. niewielu przyjdzie/a więc nic z tego nie wyjdzie (...)...
Tak, jak i w roku 2010, 2011, tak i 2 razy w tym roku:
- 0 medialnego wsparcia,
- 0 finansowego wsparcia,
- 0 chętnych,
- 0 ludzi przyszło...
A więc rządzący dalej nie mają motywacji, by być konstruktywni, więc będą robić to, co im się podoba, czyli wszelkie rozwiązania przygotowywać dla siebie, uzasadniać to tak, jak im się podoba, a media będą to przekazywać, a tzw. naród w to wierzyć, z tym się godzić, i będą bezkarni...
PS1
Kolejny raz unaoczniłem, po czyjej stronie także leży wina, że w Polsce od zawsze jest źle, a destruktorzy mają się dobrze (jaką mają motywację, by unikać zajmowania się tzw. rządzeniem i do zaprzestania prosperowania kosztem wszystkiego wszystkich, w tym tzw. narodu, Polski...)... Że nie ma co liczyć na konstruktywizm ze strony tzw. narodu – zawsze poprą destruktorów i przez nich wpojoną utopię... Ze, jeśli już, to należy podjąć inne działania, licząc w tego realizacji na b. wąskie grono ludzi świadomych, odpowiedzialnych, konstruktywnych, z tym, że trzeba to tzw. narodowi całościowo wyjaśnić, aczkoliwek on i tak zaakceptuje nową sytuację...
SZCZURY...
Polecam do przemyślenia polski film pt.: SZCZUROŁAP, w poniżej opisanym kontekście...
W końcowej scenie zabójca szczurów wysypuje zatruty pokarm. Oczywiście te szczury, które go zjadły zdechły. Mimo to następne lgną do niego, naśladują pobratymców w jedzeniu-zdychaniu...
Podobnie ma się sytuacja z społeczeństwami w utopiach, np. w demokracji: rządzący kłamią, oszukują, kradną, przyczyniają do zadłużeń, skażeń, zatruć, chorób, degeneracji, degradacji, klęsk, ograbiania, krzywd, cierpień, nieszczęść, tragedii, strat, problemów, potworności, zagłady, w tym samozagłady, a mimo to są ponownie wybierani bo występują w telewizji, radiu, są opisywani w gazetach, a występują w telewizji, radiu, są opisywani w gazetach, bo są wybierani... A ponieważ wybierający pozwalają wybrańcom na opisane postępowanie, no to wybrańcy tak postępują... A ponieważ takie postępowanie nazywa się ratowaniem (czegoś, kogoś), pobudzaniem, zwiększaniem, zapewnianiem (czegoś), czynieniem dobra, moralnym, słusznym, a fakt, że jest coraz gorzej uzasadnia tym, że za wolno i na zbyt małą skalę się to realizuje, co większość uznaje za wiarygodne wytłumaczenie, i jest za, nie tylko za tego kontynuacją, ale i jeszcze tego zwiększaniem (co część będzie jeszcze powtarzać, propagować, i będą uważani za znawców, dobrodziei, że nadają się do rządzenia)...
PS2
Jak należałoby odwdzięczyć się politykom, na to zezwalającym i osobnikom to wykorzystującym:
Trzeba m.in. ich umieścić w celach w następujących warunkach:
- z nawiewem trucizny nikotynowej,
- na wszystkich ścianach i na suficie monitory, ekrany reklamowe i głośniki, z których emitowane byłyby reklamy, częstotliwości i nazwy stacji radiowych, w kółko powtarzane slogany, życzenia, itp., trąbienie pociągów i wycie syren karetek – jakie musimy oglądać, słuchać: w telewizji, radiu, sklepach, na ulicach, na witrynach...,
- wszystko na ich koszt z pożyczek,
To b. zwiększy PKB, a zatem będzie b. korzystne (żeby wszystkim m.in. byłym (wówczas) politykom żyło się lepiej)...
PS3
100 lat, 100 lat niech rządzi, rządzi naaam!!!
Najlepszy Premier Świataaa!!!
Donald Tuuusk!!!
I jeszcze raz, i jeszcze raz...
100 lat, 100 lat niech realizowana będzie demokratyczna utopiaaa!!!
Niech rośnie destrukcjaaa!!!
A potem niech realizowana będzie kolejna utopiaaa!!!
A następnie następnaaa!!!
Jak od zawsze i by na zawszeee!!!
99%żnbbnp/awnztnw(...)...
21.12.2012 r.
99% że nikt, bądź b. niewielu przyjdzie/a więc nic z tego nie wyjdzie (...)...
Tak, jak i w roku 2010, 2011, tak i 2 razy w tym roku:
- 0 medialnego wsparcia,
- 0 finansowego wsparcia,
- 0 chętnych,
- 0 ludzi przyszło...
A więc rządzący dalej nie mają motywacji, by być konstruktywni, więc będą robić to, co im się podoba, czyli wszelkie rozwiązania przygotowywać dla siebie, uzasadniać to tak, jak im się podoba, a media będą to przekazywać, a tzw. naród w to wierzyć, z tym się godzić, i będą bezkarni...
PS1
Kolejny raz unaoczniłem, po czyjej stronie także leży wina, że w Polsce od zawsze jest źle, a destruktorzy mają się dobrze (jaką mają motywację, by unikać zajmowania się tzw. rządzeniem i do zaprzestania prosperowania kosztem wszystkiego wszystkich, w tym tzw. narodu, Polski...)... Że nie ma co liczyć na konstruktywizm ze strony tzw. narodu – zawsze poprą destruktorów i przez nich wpojoną utopię... Ze, jeśli już, to należy podjąć inne działania, licząc w tego realizacji na b. wąskie grono ludzi świadomych, odpowiedzialnych, konstruktywnych, z tym, że trzeba to tzw. narodowi całościowo wyjaśnić, aczkoliwek on i tak zaakceptuje nową sytuację...
SZCZURY...
Polecam do przemyślenia polski film pt.: SZCZUROŁAP, w poniżej opisanym kontekście...
W końcowej scenie zabójca szczurów wysypuje zatruty pokarm. Oczywiście te szczury, które go zjadły zdechły. Mimo to następne lgną do niego, naśladują pobratymców w jedzeniu-zdychaniu...
Podobnie ma się sytuacja z społeczeństwami w utopiach, np. w demokracji: rządzący kłamią, oszukują, kradną, przyczyniają do zadłużeń, skażeń, zatruć, chorób, degeneracji, degradacji, klęsk, ograbiania, krzywd, cierpień, nieszczęść, tragedii, strat, problemów, potworności, zagłady, w tym samozagłady, a mimo to są ponownie wybierani bo występują w telewizji, radiu, są opisywani w gazetach, a występują w telewizji, radiu, są opisywani w gazetach, bo są wybierani... A ponieważ wybierający pozwalają wybrańcom na opisane postępowanie, no to wybrańcy tak postępują... A ponieważ takie postępowanie nazywa się ratowaniem (czegoś, kogoś), pobudzaniem, zwiększaniem, zapewnianiem (czegoś), czynieniem dobra, moralnym, słusznym, a fakt, że jest coraz gorzej uzasadnia tym, że za wolno i na zbyt małą skalę się to realizuje, co większość uznaje za wiarygodne wytłumaczenie, i jest za, nie tylko za tego kontynuacją, ale i jeszcze tego zwiększaniem (co część będzie jeszcze powtarzać, propagować, i będą uważani za znawców, dobrodziei, że nadają się do rządzenia)...
PS2
Jak należałoby odwdzięczyć się politykom, na to zezwalającym i osobnikom to wykorzystującym:
Trzeba m.in. ich umieścić w celach w następujących warunkach:
- z nawiewem trucizny nikotynowej,
- na wszystkich ścianach i na suficie monitory, ekrany reklamowe i głośniki, z których emitowane byłyby reklamy, częstotliwości i nazwy stacji radiowych, w kółko powtarzane slogany, życzenia, itp., trąbienie pociągów i wycie syren karetek – jakie musimy oglądać, słuchać: w telewizji, radiu, sklepach, na ulicach, na witrynach...,
- wszystko na ich koszt z pożyczek,
To b. zwiększy PKB, a zatem będzie b. korzystne (żeby wszystkim m.in. byłym (wówczas) politykom żyło się lepiej)...
PS3
100 lat, 100 lat niech rządzi, rządzi naaam!!!
Najlepszy Premier Świataaa!!!
Donald Tuuusk!!!
I jeszcze raz, i jeszcze raz...
100 lat, 100 lat niech realizowana będzie demokratyczna utopiaaa!!!
Niech rośnie destrukcjaaa!!!
A potem niech realizowana będzie kolejna utopiaaa!!!
A następnie następnaaa!!!
Jak od zawsze i by na zawszeee!!!
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
WATYKAN - pakt z Diabłem
http://www.youtube.com/watch?v=tvWapreE1ec
http://www.youtube.com/watch?v=tvWapreE1ec
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
No dobrze, ale co dalej Panie Piotrze?
http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/view ... p?f=5&t=20
http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/view ... p?f=5&t=20
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Film o amerykańskiej demokracji i wydarzeniach z 11 września:
- reżyseria: Michael Moore
- tytuł: Fahrenheit 9.11
I nic legalne i powszechne posiadanie tam broni nie zmienia – tam i w wielu innych krajach także jest niezdolne do konstruktywizmu zdemoralizowane, wypaczone, anormalne, destrukcyjne, w tym autodestrukcyjne, w tym w stanie zombie ludzkie bydło...
Filmy o polskiej demokracji są na Youtube.pl... (do wielu z nich wcześniej podałem linki)
- reżyseria: Michael Moore
- tytuł: Fahrenheit 9.11
I nic legalne i powszechne posiadanie tam broni nie zmienia – tam i w wielu innych krajach także jest niezdolne do konstruktywizmu zdemoralizowane, wypaczone, anormalne, destrukcyjne, w tym autodestrukcyjne, w tym w stanie zombie ludzkie bydło...
Filmy o polskiej demokracji są na Youtube.pl... (do wielu z nich wcześniej podałem linki)
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Życie psychopatów-polityków w relacji do ich ofiar/bezmyślnych mas można przyrównać do relacji między wędkarzami a rybami...
ŁAPANIE FRAJERÓW NA PRZYNĘTY...:
- najpierw trzeba przekonać „ryby”, że uważa się je za inteligentne, godnych partnerów, i że „wędkarzom” chodzi o ich dobro, że świata poza potrzebami ryb nie widzą, i związku z tym „łowiący” są gotowi do największych poświęceń dla dobra „ryb” (że tak obiecują od zarania dziejów, masy i tak nie będą pamiętać pod wpływem przedwyborczej euforii, poczucia dowartościowania),
- najpierw się do syta obiecuje (bezmyślne masy, po pierwsze, zapomną co było obiecane, i, po drugie, nie będą w stanie niczego wyegzekwować z powodu swojej degeneracji (...)),
- następnie rozrzuca się przynętę (oddaje część z tego (zapewniając tzw. msa pracy, dotując, dopłacając)(reszta stanowi prowizję dla „dobroczyńców” i współpracujących z nimi urzędników i innych swojaków, biznesmenów), co się w pośrednich i bezpośrednich podatkach zabrało i z tego, na co się masy zadłużyło. Masy i tak nie będą się zastanawiać skąd, jakim kosztem, z jakimi skutkami, za jaką cenę otrzymały te pieniądze),
- jesteśmy mniej źli od poprzedników (że są gorsi okaże się dopiero po kadencji. Ale i o tym masy po jakimś czasie zapomną. Więc masy uważają, ze skoro jest mniej źle, tzn., że jest lepiej (a przecież mogło być gorzej)),
- na początku robi się 1-dną rzecz na 10 dobrze, następnie 2. na 10 i się te rzeczy rozgłasza, o tym trąbi (masy tylko to zapamiętają, i uznają, że robią 8 dobrych raczy na 10, i że jest w dwójnasób coraz lepiej),
- podaje się przykłady na świecie, gdzie jest dużo gorzej (masy się cieszą, że mają tak dobrych rządzących, że im nic takiego nie grozi. A że jest to relatywne, bo tak naprawdę i tutaj jest b. źle, coraz gorzej i będzie jeszcze gorzej niż „tam”, i że jest w zasięgu ich rąk konstruktywna alternatywa, masom i tak nie przyjdzie do głowy),
Itp., itd.
Bezmyślne, bezwolne, itd. (...) masy i tak pod wpływem tego i tysięcy innych („”)uświadamiających tekstów w swoim postępowaniu niczego nie zmienią, w tym nikogo i niczego w jakikolwiek sposób nie wesprą i nie posłuchają...
ŁAPANIE FRAJERÓW NA PRZYNĘTY...:
- najpierw trzeba przekonać „ryby”, że uważa się je za inteligentne, godnych partnerów, i że „wędkarzom” chodzi o ich dobro, że świata poza potrzebami ryb nie widzą, i związku z tym „łowiący” są gotowi do największych poświęceń dla dobra „ryb” (że tak obiecują od zarania dziejów, masy i tak nie będą pamiętać pod wpływem przedwyborczej euforii, poczucia dowartościowania),
- najpierw się do syta obiecuje (bezmyślne masy, po pierwsze, zapomną co było obiecane, i, po drugie, nie będą w stanie niczego wyegzekwować z powodu swojej degeneracji (...)),
- następnie rozrzuca się przynętę (oddaje część z tego (zapewniając tzw. msa pracy, dotując, dopłacając)(reszta stanowi prowizję dla „dobroczyńców” i współpracujących z nimi urzędników i innych swojaków, biznesmenów), co się w pośrednich i bezpośrednich podatkach zabrało i z tego, na co się masy zadłużyło. Masy i tak nie będą się zastanawiać skąd, jakim kosztem, z jakimi skutkami, za jaką cenę otrzymały te pieniądze),
- jesteśmy mniej źli od poprzedników (że są gorsi okaże się dopiero po kadencji. Ale i o tym masy po jakimś czasie zapomną. Więc masy uważają, ze skoro jest mniej źle, tzn., że jest lepiej (a przecież mogło być gorzej)),
- na początku robi się 1-dną rzecz na 10 dobrze, następnie 2. na 10 i się te rzeczy rozgłasza, o tym trąbi (masy tylko to zapamiętają, i uznają, że robią 8 dobrych raczy na 10, i że jest w dwójnasób coraz lepiej),
- podaje się przykłady na świecie, gdzie jest dużo gorzej (masy się cieszą, że mają tak dobrych rządzących, że im nic takiego nie grozi. A że jest to relatywne, bo tak naprawdę i tutaj jest b. źle, coraz gorzej i będzie jeszcze gorzej niż „tam”, i że jest w zasięgu ich rąk konstruktywna alternatywa, masom i tak nie przyjdzie do głowy),
Itp., itd.
Bezmyślne, bezwolne, itd. (...) masy i tak pod wpływem tego i tysięcy innych („”)uświadamiających tekstów w swoim postępowaniu niczego nie zmienią, w tym nikogo i niczego w jakikolwiek sposób nie wesprą i nie posłuchają...