Moje archiwum towarzyskie

O wszystkim i o niczym nocne Polaków rozmowy.
bea_mezlot
Posty: 852
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
Lokalizacja: rio

Re: Moje archiwum towarzyskie

Post autor: bea_mezlot »

Reflex pisze:
W jednym krotkim poscie zamiescil tyle wulgarnych i obelzywych slow, co ja przez 12 lat.

zapytaj roo i innych , i sie okaze co zamieszczales
pomorzak
Posty: 10470
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Moje archiwum towarzyskie

Post autor: pomorzak »

tusku pisze: jak to nie wiesz? wspolny wrog - Niemiec nas zjednoczyl....

i tu musiem podziekowac Panom Wuhapowi, Pomorzakowi jak tez osobie Brodaczowi...

(jak ktos ogladal Brzydule to zrozumie to ostatnie)
................Posiadanie wspólnego wroga działa na nas równie integrująco jak język ojczysty, godło, muzyka Chopina czy wigilijny karp. Piękne karty naszej burzliwej historii zapisywaliśmy pospołu z naszymi wrogami, wspaniale na ich tle prezentując narodową solidarność, oddanie i gotowość do poświęceń. Uczciwie trzeba przyznać, że mieliśmy dużo okazji do wykazania się i było kogo nienawidzić.

A to podły Tatarzyn zdradziecką strzałą przerwał transmisję hejnału z wieży Mariackiej...

A to knecht krzyżacki wytłukł nam na polach pod Grunwaldem zboże tuż przed lipcowymi żniwami...

A to Szwed swoją bezbożną rękę na cudowne miasto podnosił...

A to Moskal podły do podróży kibitką zmuszał, proponując jedynie "one way ticket"...

A to butny Prusak plwał w twarz Marii Konopnickiej, chcąc nam krasnoludki na trole pozamieniać...

A to Austriak chytrze stolicę z Krakowa do Wiednia przeniósł...

A gdy nawet bywały w naszej historii takie nieliczne chwile, że przypadkiem sąsiedzi nie mieli dla nas czasu, to na miejscu też zawsze ktoś się znalazł - niby swój a obcy.

A to kalwin czy inny luteranin bogobojne rozumy bałamucił...

A to mason pod mularskim fartuszkiem różne bezeceństwa wyczyniał...

A to Żyd jucha okoliczne chłopstwo spijał, przez co wszystko na nieurodzaj trzeba było zwalać...

A jak już była naprawdę straszna posucha, to się jakąś wszeteczną dziewkę spławiło za to, że krowom mleko odebrała.
O takich drobiazgach jak: dwie wojny światowe czy stalinizm, to nawet nie wspominam, bo są to rzeczy oczywiste.
Zawsze jednak było jasne: kto nam sprzymierzeńcem a kto wrogiem. Tak się teraz porobiło, że nawet piątkowi uczniowie nie wiedzą: czy wróg mojego wroga, jest moim przyjacielem czy też wrogiem?

W atmosferze wzajemnych pomówień, oszczerstw, zarzutów. W potokach śliny nienawiści zamieniamy się (jak pisał Konwicki) w: "Mr. Hydeów męczeńskiej ziemi nadwiślańskiej". I po cóż Mr. Hydeowi "Demokratyczny savoir vivre"? Chyba tylko po to by walnąć nim w głowę innego Mr Hydea.

http://gu.us.edu.pl/node/197881

Tak wiec wroga trzeba miec, a jak go nie ma to trzeba stworzyc dla dobra sprawy.
Co to za sprawa ??????????????
tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: Moje archiwum towarzyskie

Post autor: tusku »

pomorzak pisze:Tak wiec wroga trzeba miec, a jak go nie ma to trzeba stworzyc dla dobra sprawy.
Co to za sprawa ??????????????
spytaj o to ktoregos z przedstawicieli narodu, ktorego historia zaczela sie jakies cztery tysiace lat temu... swoje istnienie jako narod zawdzieczaja ci ludzie wylacznie istnieniu wrogow prawdziwych badz stworzonych przez ich wlasnych medrcow....

trzeba sie uczyc od madrzejszych i starszych od nas....
pomorzak
Posty: 10470
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Moje archiwum towarzyskie

Post autor: pomorzak »

tusku pisze: spytaj o to ktoregos z przedstawicieli narodu, ktorego historia zaczela sie jakies cztery tysiace lat temu... swoje istnienie jako narod zawdzieczaja ci ludzie wylacznie istnieniu wrogow prawdziwych badz stworzonych przez ich wlasnych medrcow....

trzeba sie uczyc od madrzejszych i starszych od nas....
Dlatego pytam ciebie a ty wolisz pokazywac palcem na innych.
Erbärmlich.
tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: Moje archiwum towarzyskie

Post autor: tusku »

pomorzak pisze:Dlatego pytam ciebie a ty wolisz pokazywac palcem na innych.
Erbärmlich.
ty wyliczyles tutaj kilkanascie przypadkow koniecznosci posiadania wroga... ja tylko podalem jeden przyklad ale konkretny...

co do "sprawy" to jezeli czytasz to forum i potrafisz rozumiec to co napisane to powinienes tez wiedziec o jaka "sprawe" chodzi...

ja nie musze co piecdziesiat postow na nowo definiowac pewne rzeczy znane od lat...

ja np. twierdze ze Polske okradaja a wuhap twierdzi ze nie okradaja... fakty pokazuja ze jednak okradaja... to po co wuhap twierdzi cos przeczacego faktom? widocznie MUSI MIEC W TYM JAKI CEL....

a jaki? o to spytaj jego...
pomorzak
Posty: 10470
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Moje archiwum towarzyskie

Post autor: pomorzak »

tusku pisze: ty wyliczyles tutaj kilkanascie przypadkow koniecznosci posiadania wroga... ja tylko podalem jeden przyklad ale konkretny...

co do "sprawy" to jezeli czytasz to forum i potrafisz rozumiec to co napisane to powinienes tez wiedziec o jaka "sprawe" chodzi...

ja nie musze co piecdziesiat postow na nowo definiowac pewne rzeczy znane od lat...

ja np. twierdze ze Polske okradaja a wuhap twierdzi ze nie okradaja... fakty pokazuja ze jednak okradaja... to po co wuhap twierdzi cos przeczacego faktom? widocznie MUSI MIEC W TYM JAKI CEL....

a jaki? o to spytaj jego...
To co przytoczylem nie jest wyliczanka koniecznosci posiadania wroga a raczej czyms wrecz przeciwnym.
Przynajmniej tak ja odczytalem ten tekst.
Jesli o mnie chodzi to uwazam ze koniecznosc posiadania wroga jest nie tylko bzdura ale i sposobem oszukiwania samego siebie albo innych.
To co przytoczyles mozna sprowadzic do lapidarnego: on ( WHP )twierdzi cos innego jak ja, ja jestem ten dobry wiec on jest ten zly.
Masz potrzebe posiadania wroga i zawsze go znajdziesz.
Dzieki temu swiat nie jest tak skomplikowany.
tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: Moje archiwum towarzyskie

Post autor: tusku »

pomorzak pisze:Masz potrzebe posiadania wroga i zawsze go znajdziesz.
Dzieki temu swiat nie jest tak skomplikowany.
gowno prawda to tez jakas prawda... jesli o mnie chodzi to wolalbym aby caly swiat byl pelen moich przyjaciol... nie szukam wrogow... jesli ktos sie nim staje bo ja pisze to co mysle to juz jego problem... ja nie twierdze ze ze wszystkim mam racje i dopuszczam mozliwosc ze sie myle w wielu kwestiach...
Roo
Posty: 116
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:32 pm

Re: Moje archiwum towarzyskie

Post autor: Roo »

pipek pisze: Jak długo tutaj jestem,prawie 11 lat,innym jakoś nie przeszkadzało pisanie co im slina na język
przyniosła,obrażając innych ludzi i za podstawy mając tylko i wyłacznie swoje chore widzenie świata.
Na fotkę zamieszczoną przez Roo nawet porządnie nie popatrzyłem.
Po co?
Znam tego osobnika od pierwszego dnia pobytu na WB i wiem jaka to ka.nalia.
I Roo i Reflex i jeszcze paru innych,ktorych nikow od dłuższego czasu nie widzę,czyli bydlaki
specjalizujące się w atakowaniu i poniżaniu innych ludzi.To oni rzucają się z furią na czlowieka ,
nie na temat.
Przy łaskawym pozwoleniu redakcji.
Jak dlugo zyję mialem na tyle odwagi cywilnej żeby przeciwstawiać się takim odrażającym kreaturom i
jak długo pamietam kiedy widzę skurwysyna,to mówię co widzę.
Bez względu na konsekwencje.
Nie będzie pipek przed byle szmąta kurczył się ze strachu.
Bardzo chcialbym wiedziec dlaczego moja mame od ku.rew wyzywasz. Twojej nigdy nie dotykalem, bo jakakolwiek by nie byla/jest matka. A matka to swietosc. Dala ci zycie. Byc moze, gdyby wiedziala komu je daje zrezygnowalaby z tego zaszczytu.
Dziwie sie ze przez prawie jedenascie lat (pod wieloma nickami) przebywales w jednym pomieszczeniu z kims na ktorego nie brakuje ci odwagi aby go obrzucic najgorszymi ze slow. Nie masz absolutnie zadnego szacunku do samego siebie skoro z wlasnej nieprzymuszonej woli przebywales z kims ktorego tak zwyzywales.
Gdybym ja myslal o tobie tak jak ty mnie okresliles, moj nick zniknalby na zawsze z tego miejsca. Uwazam ze twoje postepowanie, przez te prawie 11 lat predysponuje do nazwania ciebie bardzo pozytecznym warzywem. Warzywem z ktorego gotuje sie wywar do wigilijnej zupy, produkuje sie biale krystalki do slodzenia napojow lub przyprawa a takze podaje sie zwierzatkom do jedzenia. W skrocie: czerwony, cukrowy i pastewny.

Powiem ci to samo co uczestnikowi o nicku Whiskeyprint. Ten twoj post moze byc dowodem przeciw tobie w sprawie karnej z cywilnego powodztwa. Nie dlatego ze nazwales mnie jak nazwales ale dlatego ze ublizyles mojej zyjacej mamie. Mam w rodzinie dwoch prawnikow, karnistow. Dowiem sie jakie sa szanse na wyegzekwowanie zadoscuczynienia. Nie musisz sie kurczyc ze strachu jesli masz mocne argumenty poparte dowodami.
To tylko tyle.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Moje archiwum towarzyskie

Post autor: pipek »

Widzę Roo że się poczuwasz bo ja nic takiego wprost nie napisałem.
A s...syn to jest slowo powszechnie uzywane w języku polskim na okreslenie charakteru osobnika ,nie zaś na jego pochodzenie.
Skoro ty uważasz inaczej,pewnie mając do tego jakieś przesłanki,ja sie upierać nie będę.
Ty Roo,wiesz lepiej.
No i proszę nie zapominaj,zanim polecisz ze skargą,że to ty sam ująłeś tą kwestie w ten sposób.
Roo
Posty: 116
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:32 pm

Re: Moje archiwum towarzyskie

Post autor: Roo »

pipek pisze:Widzę Roo że się poczuwasz bo ja nic takiego wprost nie napisałem.
A s...syn to jest slowo powszechnie uzywane w języku polskim na okreslenie charakteru osobnika ,nie zaś na jego pochodzenie.
Skoro ty uważasz inaczej,pewnie mając do tego jakieś przesłanki,ja sie upierać nie będę.
Ty Roo,wiesz lepiej.
No i proszę nie zapominaj,zanim polecisz ze skargą,że to ty sam ująłeś tą kwestie w ten sposób.
Widze ze jednak sie juz zaczynasz kurczyc, a taki byles boCHatyr. Nie tlumacz. Tlumaczyc bedziesz sie w sadzie. Ty, czlowiek, PODOBNO wyksztalcony uwazasz innych za przyglupow. Przeciez wszystko wynika z tresci calego watka. Nawet ten post ktory zostal zdjety tez jest dowodem. Powszechnie jest takze wiadomo ze to slowo obraza matke tego ktorego sie tym slowem okresla. Ty, Pipek tego nie wiesz?
Jednak nie masz szacunku dla samego siebie. Nawet za pol grosza.
Zablokowany