babulenie

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: babulenie

Post autor: zoskicyc »

nie
robilem tylko kiedys
"o kulturze polskiej emigracji w brd"
dla tv kultura - kiedys odra - wypowiadam sie
tylko co dot.mal.

pomowmy konkretnie
zalozone (ja ) przed dziesioma laty
niemiecko-polskie
tow.kulturalne o nazwie "salonik"
organizuje co roku koncerty jesiennne - ambasadory i komository - mayer ect
sympozja - ect.
moze byloby dobrze gdybys dala im mozliwosc zorganizowania twojego programu
jesli dasz namiar - moglbym podjac kontakt posredniczacy

robie dla nich plakaty- prospekty
nie jestem czlonkiem - bom samotny wilk - ale stoje im zawsze do uslug

pöoszukam - moze znajde moja grafike do tych koncertow - ona powie ci wiecej
niz sto zdan - postaram sie pozniej wkleic

pozdrawiam
ax vel CYC

nie chce mi sie szukac w smieciach
znalazlem na explatte dwa - na drugiej jest reszta
nie mam sily

zalacze tylko dwa

Obrazek


Obrazek

inne sa lepsze - nie mam sily szukac w smieciach

pozdrawiam

ax vel CYC

jesli chcesz dla -nie dla tej tlukowatej polemigracyji cos
dla ujawnienia poziomu polkultury w brd zrobic - zwroc sie do
http://www.salonik. de

beda ci wdzieczni
kosztow nie poniesiesz zadnych
ale zdobedziesz przyjaciol
Vika
Posty: 305
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: babulenie

Post autor: Vika »

jesli chcesz dla -nie dla tej tlukowatej polemigracyji cos
dla ujawnienia poziomu polkultury w brd zrobic - zwroc sie do
http://www.salonik. de

beda ci wdzieczni
kosztow nie poniesiesz zadnych
ale zdobedziesz przyjaciół[/quote]

Alex, ciągle się dziwię , że chcesz ze wszystkich zrobić nadwrażliwców.
Nie żądaj od ludzi ze staną się koneserami twórczości każdej. Większość Polaków pojechała w świat za chlebem a nie marzeniem eksploracji umysłu swojego w znalezieniu nowych prawdziwych skojarzeń po rozszczepieniu światła w umysłach innych. Nie wszyscy są artystami i nie wszyscy muszą chcieć ich oglądać a tym bardziej rozumieć. Popkultura wszędzie ma się za to dobrze, bo jest łatwiejsza do pojęcia i przyswojenia.

Przy okazji namawiasz mnie na pokazanie mojej pracy a jednocześnie dyskredytujesz ewentualnych moich odbiorców (chyba, to ja żle zrozumiałam wyraz jaki napisałeś.) Powiedziałbym pragmatycznie , że to mało marketingowa zachęta. Boże stworzenia nie należy oceniać a zachęcać do rozwoju . Żebym miała prawo o kimkolwiek coś powiedzieć jak i ktoś o mnie ,to musiałbyś wejść w moje buty , przejść ścieżki jakie ja przeszła , przeżyć to co ja przeżyłam i czuć co ja czułam, by wiedzieć dlaczego jestem taka , są oni tacy jak nie TY. Nie mniej dziękuję, że masz ochotę o tym pomyśleć. I że chcesz .

Z reguły przyjaciół wybieram sobie sama,
koszty nie są dla mnie problemem,
a wdzięczność ..a wdzięczność to najmniej oczekiwany przeze mnie stan.

Natomiast jeśli pojawia się wola i chęć, to wszystkim wiadomym jest, że z tego można upiec jakiś chleb.
Przenigdy jednak to nie zadziała, jeśli po drugiej stronie, czyli odbiorcy , także nie pojawi się i wola i chęć.
Obecnie nadzoruję sprawę zawodowo a moje terminy ułożone są już na dobre 3 lata.

Adres pamiętam od dawna i mam zapisany. Twój także.
Salon to miejsce bardzo klimatyczne i hermetyczne.
Nawet na stronie www. tajemniczo milczy. Przypomina mi to czasy feudalne kiedy to 1600 lat temu mogłam robić coś pod (nie na:) wycieraczkę i to znajdowało też odbiorcę:), ale w pewnej kwestii formalnej było ograniczone ilościowo. Temat do przedyskutowania i wyślę tam mojego zarządcę. Niech się postara temat rozpoznać.

Twoje plakaty , które prezentujesz , i za których ukazanie - dziękuję, są ciekawe.

v.
godzilla
Posty: 14367
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: babulenie

Post autor: godzilla »

bo to trza walic NA wycieraczke a nie POD... wtedy dociera predzej do odbiorcy...
Vika
Posty: 305
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: babulenie

Post autor: Vika »

godzilla pisze:bo to trza walic NA wycieraczke a nie POD... wtedy dociera predzej do odbiorcy...

Dla zerojedynkowych jest to oczywista oczywistość, ale panie Andrzeju , ja Pana nie po to mianowałam na Krytyka o Wskazywania , tylko dokładnie od Wstrzymywania. Organizacyjnie to nie wymaga nawet noszenia wycieraczki.

Kiedyś weszłam do pewnej sali konferencyjnej, na spotkanie z przedstawicielką usługodawcy i usłyszałam, jak mówi, że "swoje człowieczeństwo zostawiła za drzwiami, a tu robimy biznes", mało nie oplułam się kawą. Najpierw zrobiło mi się przykro, a potem patrząc w oczy innej nieco zmieszanej kobiecie, po drugiej stronie stołu, poczułam, że myślimy podobnie. Że dzięki Bogu, gdziekolwiek jesteśmy, nasze człowieczeństwo bierzemy ze sobą. I że możemy być po prostu porządnymi ludźmi. Takimi, z którymi bez względu na okoliczności, warto rozmawiać.
Świat zmęczył się ludźmi skutecznymi za wszelką cenę. Takimi, którzy uważają, że aby budować swoją pozycję i klasę, powinni zaprzeczyć swoim ludzkim uczuciom i jakiejkolwiek etyce. Żyjemy w czasach przełomu: między tym co twarde i mierzalne, a miękkim i plastycznym szacunkiem dla wartości. Będziemy się zmagać z tym dysonansem jeszcze czas jakiś, ale w ostatecznym rozrachunku, jestem pewna, że postawimy właśnie na nie. Dlaczego? Ponieważ nam się to zwyczajnie opłaca. Panu także.

Czy wiecie, że badania naukowe pokazują, że najskuteczniejsi managerowie (zarządcy) , politycy, dziennikarze, handlowcy, to wcale nie ci, najlepiej wykształceni, najbardziej asertywni,
wyszkoleni w negocjacjach i zarządzaniu, ale ci, którzy UWAGA: potrafią najlepiej nawiązywać trwałe, autentyczne relacje z ludźmi.Takich relacji nie da się zawrzeć na gruncie bezduszności, bezwzględności, pogoni za byciem odczłowieczoną wersją super skutecznej maszyny do zarabiania. To działa, ale tylko na krótką metę. Oszukiwać można wszystkich, łącznie ze sobą, pytanie tylko jak długo, z jakimi konsekwencjami i po co? Nadwątlonego zaufania, często nie da się odbudować. Wizerunek, który zaprzepaściliśmy w drodze na szczyt po trupach, może być nie do naprawienia. Dlatego nie warto ścigać się w pogoni za wskaźnikami i udawać kogoś, kim się nie jest. To jest przeciw skuteczne, głupie i krótkowzroczne.

Zasada ta obowiązuje wszędzie: w biznesie, w związku, w codziennym życiu.

Bez względu na okoliczności, warto pamiętać o swoich wartościach. A na początek, warto wiedzieć, jakie one są. Czy wiecie, jakie są Wasze ? Czy jest na nie miejsce w Twoim życiu ? Cokolwiek by mówili Ci, którzy człowieczeństwo zostawiają za drzwiami, relacja zawsze będzie ważniejsza od racji.


miłego dnia Panie Andrzeju


vika
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: babulenie

Post autor: zoskicyc »

Vika,

nie o koszty chodzi - praca jest wynagrodzona
(inna zasada obejmuje moja prace od czternastu lat)
jesli mowie o odbiorcy
to wiedz
ze nie polaczki za dobrobytem (wzglednym)
przychodza
ale tubylcy - niemcy - chcacy poznac qualität
polskiej kultury nie tylko muzycznej - sale sa pelne

maly przyklad
jesli organizuja dochodowy impreze na rzecz
chorych-dzieci w pl - wowczas caly dochod zostaje
"wyrobiony" na piwie

na tym o czym pisze o tej publicznosci - jej tam NIE MA -

CYC

-----------------------------------------------------------

ujmijmy to inaczej


- byles w rzymie
-naturalnie!

- zauzwazyles moze podobienstwo liter
na luku karajana i na kolumnie krajana

- naturalnie - cos tam pisalo
pomorzak
Posty: 10499
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: babulenie

Post autor: pomorzak »

zoskicyc pisze: - byles w rzymie
-naturalnie!

- zauzwazyles moze podobienstwo liter
na luku karajana i na kolumnie krajana

- naturalnie - cos tam pisalo
no kurcze jak cos fajnego to mi nie pokazali
ani luku karajana ani kolumny krajana
a co dopiero o napisach na nich
trzeba bedzie pojechac jeszcze raz
i samemu poszukac
nawet durny googel kleknal i nie chcial mi pokazac
gdzie to je i co tam pisze
jedynego krajana to na Watykanie spotkalem
ale on lezal dosc plasko wiec to nie ta kolumna
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: babulenie

Post autor: zoskicyc »

no
tu panie pokazales swa wysokosc
pana zart jest kiepski
dlaczego nie dales
szansy odpowiedzi
encyklopedyscie?

CYC

czyzbys byl podjal jego zastepstwo
/a ow powie - to zdanie nie jest
"w jezyku polskim"/ - wiec daj mu
szanse wypowiedzi zdrowtnej na
glowie
pomorzak
Posty: 10499
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: babulenie

Post autor: pomorzak »

zoskicyc pisze:no
tu panie pokazales swa wysokosc
pana zart jest kiepski
dlaczego nie dales
szansy odpowiedzi
encyklopedyscie?
panskie podchody podobnie niskiego lotu
tak wiec
wszystko po to aby
zapiac
widac co jest motorem postepowania
godzilla
Posty: 14367
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: babulenie

Post autor: godzilla »

Pomorzak teraz czuje sie polechtany kolo jajec przez reflexa i wspina sie na wyzyny elokwencji... cycu musialbys kazdy twoj tekst korygowac zanim go tu umiescic bo te dwa chooye, ze sie tak kolokwialnie wyraze, beda sie wzajemnje nakrecac... pomorzak gdy sie nakreci to wraca do lat mlodosci i pierd.oli glupoty jakby mial juz dziesiec latek...
alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: babulenie

Post autor: alohilani »

Nie, Pomorzak odpowiada tak samo jak sie do niego pisze.
Zupelnie nie rozumiem waszej nagonki na niego.
I nie piszczie mi tu moze o falszu. Fakt, ze ktos potrafi rozmwiac z kims i jego np. wrogiem (rzeczywistym lub domniemanym ) wcale nie swiadczy o czyims falszu, ale o jego czlowieczenstwie.
Czyzby tu chodzilo o kierunek, w ktorym to forum podaza, o jego kontrole i o to o czym mozna pisac, a z czego nalezy sie wysmiewac, bo ktos dzieli sie jakims zdjeciem z dawnych czasow lub wspomnieniem o nich? Przeciez to cenne pamiatki i wlasnie z ich serii sklada sie zycie.
A enklawa... po to, aby tego nie robic, tego smiania sie jak wyzej, zeby kazdy kto chce pokazal swoje czlowieczenstwo z ktorego sklada sie takze kazdy drobiazg dla jednego wazny a dla drugiego niewazny, ale aby mogl to pokazac i nie powiedziano mu ze to jest nic nie warte go*wo i ze jest glupi i falszywy.
Dlaczego "Enklawa"? Wg mnie dlatego, aby to byl jedyny watek (dzialu takiego nie ma), w ktorym nie bedzie robic sie podchodow i podgryzac uczestnika za to, ze wie mniej lub nie to co innego tak bardzo interesuja i czym zyje, a drugi nie ma takiego samego zainteresowania. I to tez nie zostalo uszanwane. A dlaczego? Bo chodzi znowu o kontrole wg mnie. Kontrola o czym sie pisze i jak sie pisze, aby nie bylo inaczej niz ktos inny mysli i aby mu to wytknac na kazdym kroku. Ja to tak widze. To jest tylko moje widzenie. Czy moge sie mylic?
Maslo maslane? Moze... Tak tylko potrafie wyrazic to co mysle, prosze sie wiec z tego nie smiac.
Zablokowany